07/11/2025
Listopad co roku przynosi chwilę oddechu i wdzięczności. A to już nasz 4 listopad, więc można uznać, że to już zasada. Dziś dzień pochwał i nie chodzi o próżność, ale docenienie wytrwałości naszych dzieci, rodziców i nauczycieli w dążeniu do celów.
Dziś byliśmy w Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Pani pochwaliła dzieci za zainteresowanie i wiedzę. Nic wielkiego, ale dla nas to kwintesencja tego co robimy i najlepszy komplement jaki możemy usłyszeć. To naprawdę nieoczywiste utrzymać uwagę 6-9 latków przez 2,5 godziny w historycznym muzeum. Choć są dni gdy nie uda się zrealizować wszystkiego co zaplanowane, choć czasami wydaje się, że się tylko bawimy albo za mało siedzimy w ławkach, to w praktyce okazuje się, że dzieci mają dużą wiedzę, są ciekawe świata i aktywne na zajęciach. Codzienna praca naszych nauczycieli przekłada się na takie momenty, które dodają skrzydeł.
Te małe zmiany widzimy też w codzienności.
Dziś jeden chłopiec idąc korytarzem zmiatał po każdym kroku piach, który spadał mu z butów.
Parę dni temu ktoś poczęstowany owocem ze śniadaniówki bez pytania sięgnął po drugi kawałek. Była rozmowa, szukanie pomysłu co z tym zrobić i w końcu propozycja podzielenia się czymś od siebie.
Talerze po obiedzie same już znikają do zmywarki.
Ostatnio słyszałam: 'przepraszam, nie wiedziałem, że to nie ok'.
Nie ma ludzi idealnych i to dobrze! U nas też padają słowa, które nie powinny paść, śmieci lądują czasami koło śmietnika albo ktoś nie odczyta dobrze intencji. Ale małymi krokami, ciągłym przypominaniem i towarzyszeniem widzimy te momenty, które utwierdzają, że to co robimy ma sens.
Szukałyśmy dziś plakatu do przedpokoju. Padło na 'Piękne rzeczy potrzebują czasu'. Doświadczamy tego codziennie i Wam też życzymy wiary w to, że choć tu i teraz kosztuje to więcej pracy to czasami nie ma dróg na skróty.