09/12/2025
W JAKĄ PUŁAPKĘ WPADŁ BERT HELLINGER?
________
Wpadł w najbardziej popularną pułapkę rozwoju czyli w DUCHOWY BYPASS - w skrócie, przekonanie, że wysoki, duchowy poziom świadomości, automatycznie rozwiązuje problemy z poziomów niższych.
Stąd mnóstwo uproszczeń w podejściu Hellingera:
- Przyjmij mamę do serca, a rozwiążesz wszystkie problemy.
- Za upadek firmy odpowiada zmarłe rodzeństwo
- Problemy w relacji wynikają z powtarzania losów dziadka
Itd
UWAGA: nieuzdrowione rany z dzieciństwa, identyfikacja ze zmarłymi, historia dziadka itp może mieć wpływ na obecne problemy, ale Bert poszedł za daleko:
Podporządkował poziom indywidualny, psychologiczny, poziomowi duchowemu, uniwersalnemu. Zbytnio uprościł.
Stąd np jego słynne powiedzenie:
„Nic nie jest osobiste”, lub „Zawsze chodzi o mamę, tatę i dziecko”.
Deprecjonował w ten sposób osobiste aspekty klienta co widać w jego przemocowych interwencjach gdy np nie szanuje oporu klientów.
Wydaje się że czasami Bert to rozumiał. W niektórych wypowiedziach podkreślał, że Ustawienia to bardziej filozofia niż psychoterapia. Bert generalnie miał mnóstwo sprzecznych wypowiedzi.
To co w jakimś sensie usprawiedliwia Hellingera, absolutnie nie usprawiedliwia terapeutów hellingerowskich którzy najczęściej reklamują ustawienia jako maszynkę do rozwiązywania wszelkich problemów.
Generalnie dzisiejszy świat rozwoju bazuje na takich uproszczeniach:
Olej rycynowy, medytacje kwantowe, sok z selera w opisach facebookowych guru są najczęściej remedium na wszystko.
O ile cwaniaczków po weekendowych kursach rozumiem, przecież chodzi o golenie naiwnych, to Bert Hellinger który nie rozumie że poziom duchowy nie rozwiązuje automatycznie wszystkich problemów to dla mnie ciekawostka. Miał wszak szerokie wykształcenie terapeutyczne.