Rodzę z Magdą

Rodzę z Magdą Z troską o mamę, dziecko i Waszą bliskość.

Towarzyszę kobietom w jednej z najważniejszych podróży życia.💕
Położna | Doula | Doradca Laktacyjny🤱🏼
Wspieram w ciąży, porodzie i połogu - także w porodzie domowym.

To marzenie mogło zostać zduszone w zarodku. Przez strach. Przez procedury. Przez lęk, który ktoś próbował zaszczepić w ...
25/04/2026

To marzenie mogło zostać zduszone w zarodku. Przez strach. Przez procedury. Przez lęk, który ktoś próbował zaszczepić w jej sercu. 🕯️💔

Wyobraź sobie: jesteś na ostatniej prostej. Twoje ciało wykonuje niesamowitą pracę, przygotowując się do cudu. I nagle słyszysz to... Wyroki. Analizy. Straszenie „terminem”. System próbuje Ci wmówić, że Twoje ciało to tykająca bomba, a 40. tydzień to granica, po której bezpieczny świat przestaje istnieć.

Wszędzie zagrożenie. Wszędzie presja, że jeśli nie zmieścisz się w sztywnym schemacie, wydarzy się tragedia. 🛑

Ten lęk ma swoją cenę. On zaciska mięśnie, wstrzymuje oddech i brutalnie blokuje oksytocynę – hormon, który potrzebuje miękkości i absolutnego poczucia bezpieczeństwa, by otworzyć drogę Twojemu dziecku.

I nie winię tu konkretnych osób, lekarzy czy personelu. Wiem, że większość z nich nie ma złych intencji. Oni też są częścią tej maszyny od lat mają pakowane do głów te same schematy oparte na strachu. Wierzą w nie, bo tak zostali nauczeni; bo system odciął ich od wiary w potęgę fizjologii, zastępując ją tabelkami i lękiem przed odpowiedzialnością. To tragiczne błędne koło, w którym strach personelu karmi strach rodzącej.

Gdyby moja wczorajsza rodząca nie miała w sobie tej siły, by po wizycie wrócić do domu, zamknąć oczy i powiedzieć „DOŚĆ”... gdyby nie odcięła się od echa tych czarnych scenariuszy...

To, co wydarzyło się kilkanaście godzin później, nigdy by się nie wydarzyło. 🌊👶

Nie byłoby tej kojącej wody. Nie byłoby zapachu domu. Nie byłoby tej niesamowitej ciszy, w której na świat przyszła jej córeczka. Spokojna, bezpieczna, otulona zaufaniem swojej mamy, a nie systemowym stresem.

Ogromną rolę odegrało tu otoczenie. To, kogo wpuszczasz do swojej głowy na finiszu, decyduje o Twoim porodzie. Potrzebujesz wokół siebie „strażników spokoju” ludzi, którzy zamiast pytać: „no kiedy wreszcie?”, powiedzą: „widzę Twoją siłę, ufam Ci”.

Moja wskazówka dla Ciebie na te ostatnie dni:
Zastosuj „post informacyjny”. Odstaw statystyki i analizy. Zamiast tego codziennie rób jedną rzecz, która sprawia Ci czystą, fizyczną przyjemność. Dobra kąpiel, dotyk bliskiej osoby, ulubiona muzyka. Hormony porodu to hormony przyjemności im więcej ich stworzysz w sobie teraz, tym łatwiej Twoje ciało zaprosi dziecko na świat. ✨

Poród to nie procedura. To świętość. Wyłącz analizę. Włącz miłość. ❤️✨

STOP. Czy Wy też czujecie, że ktoś tu nas robi w konia? 🤨Otwierasz telefon Łukasz Litewka. Odświeżasz Litewka. Powiadomi...
25/04/2026

STOP. Czy Wy też czujecie, że ktoś tu nas robi w konia? 🤨

Otwierasz telefon Łukasz Litewka. Odświeżasz Litewka. Powiadomienia wyskakują jak oszalałe, agresywnie wbijając nam do głowy jeden konkretny przekaz. System bardzo chce, żebyś przyjęła to za pewnik, zapłakała nad nagłówkiem i... szybko o tym zapomniała. 📱‼️

Ja w to nie wierzę. Moja intuicja i doświadczenie mówią mi co innego.

Jako położna na co dzień widzę, jak działa system. Widzę go w oczach moich pacjentek, w ich lęku i napięciu. Żyjemy w świecie sterowanym przez strach. System karmi się naszym stresem, bo przerażonym człowiekiem najłatwiej jest zarządzać. Obserwuję to w swojej pracy nieustannie to ciągłe wprowadzanie w stan zagrożenia, by odebrać nam wiarę we własne siły i instynkt.

Zobaczcie na schemat. To się dzieje zawsze wtedy, gdy ktoś staje się „zbyt duży”, zbyt niewygodny i co najważniejsze zbyt skuteczny w pomaganiu ludziom poza oficjalnymi układami. Kiedy nie grasz według ich zasad, nagle „znika się” z planszy. 😶‍🌫️

Zaraz kurz opadnie. Media znajdą nową sensację, a ta sprawa zostanie wyciszona dokładnie tak, jak uciszono prawdę po śmierci Witka Muzyka Ulicy czy tych wszystkich lekarzy i posłów, którzy wiedzieli za dużo i nie bali się o tym mówić. Mechanizm jest prosty: wielki huk, a potem zbiorowa amnezja i powrót do generowania kolejnych lęków. 🤐❌

Pytanie brzmi: W co my właściwie jeszcze wierzymy?

Czy naprawdę wierzymy w to, co podają nam w „newsach” między jedną reklamą a drugą? Czy wierzymy jeszcze, że mamy jakikolwiek wpływ na ten świat?🧐

Zmiana nie przyjdzie z ekranu telefonu. Ona zaczyna się w nas w tym momencie, w którym przestajesz być potulnym odbiorcą lęku i zaczynasz ufać swojej intuicji.

Nie pozwólmy jednak, by ta sytuacja i każda kolejna śmierć kogoś, kto niósł światło poszła na marne.🫶🏻

Niech to będzie dla nas ostateczny sygnał do przebudzenia. Jeśli system chce nas karmić lękiem, odpowiedzmy mu spokojną pewnością i jednością. Niech każda taka historia wzmacnia w nas opór przeciwko manipulacji.

Naszą największą siłą jest to, że potrafimy myśleć samodzielnie i wybierać prawdę ponad narzucony stres.

Wierzę, że świat można zmienić, zaczynając od samego siebie od odrzucenia lęku, który blokuje naszą intuicję i serca.
Nie dajmy się uciszyć. Nie dajmy się zastraszyć. Niech to ziarno dobra, które posiali tacy ludzie, wykiełkuje w nas jako odwaga do życia na własnych zasadach. 💪👁️

Zamiast ulegać zbiorowej amnezji, zacznijmy od dziś żyć tymi wartościami, o których oni przypominali autentycznością, pomocą drugiemu człowiekowi i odwagą w mówieniu „nie”, gdy system próbuje nas złamać.

Niech ich walka o prawdę stanie się naszą codzienną praktyką. Tylko w ten sposób ich dziedzictwo przetrwa, a my realnie zmienimy ten świat, zaczynając od siebie.

To jest nasz dług wobec nich stać się zmianą, której oni pragnęli. ✨

W mojej pracy widzę, że życie zawsze zwycięża nad strachem, jeśli tylko mu na to pozwolimy.
Tak samo jest z prawdą. Nie dajmy jej zgasnąć. Niech odwaga tych, którzy odeszli, narodzi się teraz w każdym z nas.🪽🪽🪽

Cześć! Ostatnio u mnie nieco ciszej, ale to dlatego, że życie położnej domowej rzadko mieści się w 24 godzinach... ✨Chci...
23/04/2026

Cześć! Ostatnio u mnie nieco ciszej, ale to dlatego, że życie położnej domowej rzadko mieści się w 24 godzinach... ✨

Chciałabym dzielić się z Wami wszystkim na bieżąco, ale rzeczywistość jest teraz bardzo intensywna. Dlaczego brakuje mi czasu na zaglądanie tutaj?

🍎 Mój własny detoks.
To dla mnie teraz priorytet. Postanowiłam zadbać o siebie od środka, bo praca położnej to ogromne obciążenie fizyczne i emocjonalne. Ten detoks to nie tylko dieta, to dla mnie szkoła planowania i mobilizacja do tego, by w tym całym biegu nie zapominać o własnych zasobach. Uczę się na nowo jak jeść i jak regenerować organizm, by mieć siłę być dla moich pacjentek na 100%.

🏥 Praca w terenie.
Wizyty przed- i poporodowe, pobrania u maluszków, czy z projektu moje zdrowie a w międzyczasie dbanie o własne zdrowie. To fundament – nie mogę wspierać innych, jeśli sama nie będę miała pełnego „baku”.

📞 Cisza przed burzą.
Czekam na telefony o porodach. To specyficzny stan czuwania – łapię każdą minutę na odpoczynek, bo wiem, że jak telefon zadzwoni, może ruszyć fala za falą.

🙏 Historie, które noszę w sercu.
Mam w głowie niesamowite opowieści, w których czuć „palec Boga”, ale też te trudne, pokazujące, dokąd zmierza polskie położnictwo. Smutno patrzeć na schematy, które upodabniają nas do USA – gdzie poród naturalny to taka rzadkość, że zbiega się pół oddziału, bo wszędzie indziej królują już tylko cięcia.

Chcę Wam to wszystko opowiedzieć na spokojnie, bez pośpiechu. Dziękuję każdemu z Was, że tu jesteście i cierpliwie czekacie. To, że jesteście po drugiej stronie, daje mi dużą motywację! ❤️

Dajcie znać, czy Wy też macie czasem takie momenty, że musicie się zatrzymać i zrobić taki „restart” dla zdrowia? 👇

Witajcie w ten już kolejny tym razem deszczowy poniedziałek!A jak poniedziałek to:✨ Laktacyjny Alfabet. Dziś na tapetę w...
20/04/2026

Witajcie w ten już kolejny tym razem deszczowy poniedziałek!
A jak poniedziałek to:

✨ Laktacyjny Alfabet. Dziś na tapetę wchodzi litera Ł.

Dotarliśmy do litery Ł w naszym Laktacyjnym Alfabecie. Każda kolejna litera pomaga lepiej zrozumieć proces karmienia piersią i przygotować się na różne etapy laktacji. Dziś przyjrzymy się pojęciom na Ł, które również pojawiają się w codziennych doświadczeniach mam.

Ł jak ŁAPANIE PIERSI

Łapanie piersi to moment, w którym dziecko chwyta pierś, aby rozpocząć karmienie.

• Dziecko powinno szeroko otworzyć buzię przed uchwyceniem piersi.
• Brodawka wraz z częścią otoczki powinna znaleźć się głęboko w ustach dziecka.
• Prawidłowe łapanie piersi zmniejsza ryzyko bólu brodawek.
• Spokojne i cierpliwe próby pomagają dziecku nauczyć się tej umiejętności.

👉 Dobre łapanie piersi to pierwszy krok do komfortowego karmienia.

Ł jak ŁAGODZENIE NAWAŁU

Nawał pokarmu może pojawić się w pierwszych dniach po porodzie i bywa wymagający dla mamy.

• Częste przystawianie dziecka pomaga zmniejszyć napięcie piersi.
• Delikatne odciągnięcie niewielkiej ilości mleka może przynieść ulgę.
• Chłodne okłady po karmieniu pomagają zmniejszyć obrzęk.
• Wsparcie specjalisty może pomóc przejść przez ten etap spokojniej.

👉 Łagodne działania pomagają przejść przez nawał bez większego dyskomfortu.

Ł jak ŁYŻECZKA DO DOKARMIANIA

Łyżeczka to jedna z metod podawania pokarmu, gdy potrzebne jest dokarmianie dziecka.

• Może być stosowana zamiast butelki w niektórych sytuacjach.
• Pozwala podać odciągnięte mleko mamy.
• Wspiera naukę ssania piersi u noworodka.
• Wymaga spokojnego tempa i cierpliwości.

👉 Łyżeczka może być bezpiecznym wsparciem w trudniejszych momentach karmienia.

Ł jak ŁAGODZENIE BÓLU BRODAWEK

Wrażliwość brodawek w pierwszych dniach karmienia jest dość częsta.

• Warto sprawdzić prawidłowość przystawienia dziecka.
• Pomocne może być stosowanie kropli własnego mleka na brodawki.
• Krótkie wietrzenie brodawek wspiera ich regenerację.
• Utrzymujący się ból warto skonsultować ze specjalistą.

👉 Komfort mamy ma ogromne znaczenie dla powodzenia laktacji.

Ł jak ŁĄCZENIE KARMIENIA I CODZIENNOŚCI

Z czasem wiele mam uczy się łączyć karmienie piersią z innymi obowiązkami.

• Możliwe jest karmienie w różnych miejscach i sytuacjach.
• Odciąganie mleka może pomóc w czasie nieobecności mamy.
• Planowanie pomaga zachować spokój i równowagę.
• Każda mama znajduje swój własny rytm dnia.

👉 Laktacja może być częścią codziennego życia, dopasowaną do potrzeb rodziny.

🌿 Na zakończenie

Litera Ł przypomina nam o łapaniu piersi, łagodzeniu trudności i łączeniu karmienia z codziennością.
To kolejne kroki w budowaniu doświadczenia i pewności siebie mamy.

💛 Twoje ciało uczy się razem z dzieckiem.
💛 Twoja cierpliwość buduje spokój.
💛 Twoje wsparcie ma ogromne znaczenie.

Dziękuję, że jesteś z Laktacyjnym Alfabetem 💬

💬 A co dla Ciebie kojarzy się z literą „Ł” w laktacji?
Podziel się w komentarzu – Twoje doświadczenia mogą pomóc innym mamom 💛

Dla wszystkich mam, które dziś rano otworzyły oczy i pomyślały„I znowu nic się nie działo w nocy”.Jako położna znam ten ...
19/04/2026

Dla wszystkich mam, które dziś rano otworzyły oczy i pomyślały„I znowu nic się nie działo w nocy”.

Jako położna znam ten moment bardzo dobrze piszecie do mnie … przychodzicie na KTG … mówicie co do dzieje w domu, jeśli mieszkacie z rodzicami….

Wieczorem pojawia się nadzieja. Może tej nocy się zacznie. Może obudzą mnie skurcze. Może rano będziemy już w drodze na spotkanie z dzieckiem.

Zasypiasz z lekkim napięciem i ekscytacją.A potem przychodzi poranek. Otwierasz oczy. Cisza. Spokój. Brak skurczów. I ta pierwsza myśl„Jeszcze nie”.

Wiele kobiet mówi mi wtedy o rozczarowaniu, złości, zmęczeniu czekaniem. O tym, że każda kolejna noc bez akcji porodowej wydaje się stracona. Że ciało jest ciężkie, sen płytki, a nadzieja każdego wieczoru buduje się od nowa, tylko po to, by rano znów opaść.

Chcę Ci powiedzieć coś bardzo ważnego.Ta noc nie była stracona.

Nawet jeśli nie było skurczów, Twoje ciało wciąż pracowało. Szyjka macicy mogła się skracać, mięknąć, przygotowywać. Dziecko dalej dojrzewało. Hormony wykonywały swoją cichą, niewidoczną pracę. Poród rzadko zaczyna się nagle bez wcześniejszych przygotowań.

Z mojego doświadczenia wiem, że wiele porodów zaczyna się właśnie po takich „cichych” nocach. Kiedy wydaje się, że nic się nie dzieje, proces już trwa, tylko jeszcze go nie czujesz.

Jeśli dziś rano czujesz rozczarowanie albo smutek, to jest w porządku.Końcówka ciąży bywa emocjonalnie trudniejsza niż wielu osobom się wydaje. To czas wielkiego oczekiwania, ale też zmęczenia i niepewności.

Na koniec kilka rzeczy, które często mówię kobietom w takich porankach.

Zacznij dzień spokojnie. Nie traktuj go jako kolejnego dnia czekania, ale jako dzień bliżej spotkania z dzieckiem.

Zrób coś małego dla siebie. Krótki spacer, ciepły prysznic, ulubiona herbata. Ciało, które ma rodzić, potrzebuje troski.

Spróbuj odpuścić nocne nasłuchiwanie każdego sygnału z ciała. Sen i odpoczynek są teraz bardzo ważne.

Jeśli jesteś po terminie i czujesz narastający niepokój, skontaktuj się ze swoją położną lub lekarzem. Czasem rozmowa i kontrola przynoszą ogromną ulgę.

A jeśli dziś rano pomyślałaś „I znowu nic się nie działo w nocy” to pamiętajTwoje ciało nie stoi w miejscu. Ono przygotowuje się krok po kroku do spotkania z Twoim dzieckiem.

Cierpliwości. Trzymam kciuki i do zobaczenia.

😘

Dziś miałam bardzo miły i sprawny dzień wyjazdowy 🚗💉Odwiedziłam dwa domy, gdzie czekali na mnie mali bohaterowie w jedny...
18/04/2026

Dziś miałam bardzo miły i sprawny dzień wyjazdowy 🚗💉

Odwiedziłam dwa domy, gdzie czekali na mnie mali bohaterowie w jednym Jaś i Ninka a w drugim Ignaś. Pobrania przebiegły bardzo sprawnie, w spokojnej atmosferze i z ogromną dawką odwagi ze strony dzieci 💪🧸

Jak zawsze cieszy mnie, kiedy wszystko idzie tak dobrze bez stresu, za to z uśmiechem i wsparciem rodziców ❤️

Dziękuję za zaufanie i dzisiejszą współpracę, takie wizyty to sama przyjemność 😊

Lubię kłóć maluszki 😉

Zapomniałam dodać, że mamy tego dnia również pobierały krew przy okazji.

Dziękuję za zaufanie 😍

⭐ Dobre trzeba chwalić. Zwłaszcza wtedy, gdy robi realną różnicęSą lekarze, o których pacjentki mówią długo po wizycie. ...
16/04/2026

⭐ Dobre trzeba chwalić. Zwłaszcza wtedy, gdy robi realną różnicę

Są lekarze, o których pacjentki mówią długo po wizycie. Nie dlatego, że wszystko było proste i bez stresu, ale dlatego, że w ważnych momentach życia nie były same.

Lek. Piotr Zymróz to ginekolog-położnik, którego nazwisko bardzo często pojawia się w rozmowach kobiet przechodzących przez prowadzenie ciąży, przygotowanie do porodu i wszystkie emocje, które temu towarzyszą.

W jego pracy szczególne miejsce zajmuje prowadzenie ciąży — również tych wymagających spokojnej, cierpliwej obserwacji i uważnego podejmowania decyzji. Ważnym elementem jest także monitorowanie ciąży nawet do 42. tygodnia, kiedy kluczowe znaczenie ma bezpieczeństwo mamy i dziecka oraz odpowiedzialne, przemyślane postępowanie.

Istotną częścią jego praktyki są również porody naturalne po cięciu cesarskim (VBAC). To temat wymagający doświadczenia, rozwagi i indywidualnego podejścia — bo każda historia jest inna, a każda decyzja musi być dobrze przemyślana i oparta na medycynie oraz bezpieczeństwie.

Pacjentki często podkreślają nie tylko jego wiedzę, ale też sposób, w jaki prowadzi je przez cały proces — spokojnie, jasno i z uważnością na ich emocje. Dzięki temu nawet trudne sytuacje stają się bardziej zrozumiałe, a poczucie niepewności mniejsze.

Właśnie dlatego tak wiele kobiet wraca z poczuciem wdzięczności i poleca dalej — bo dobra opieka ginekologiczna to nie tylko procedury medyczne, ale też relacja, zaufanie i poczucie, że jest się zaopiekowaną.

I na koniec chce podkreślić, że nie piszę tego posta z prywatnej sympatii czy znajomości. Nie dlatego, że go cenię osobiście czy lubię jako człowieka. (A tak jest 😉).
Piszę to dlatego, że widzę w praktyce, jak bardzo moje pacjentki go doceniają, jak często wracają z poczuciem wdzięczności i jak ważną rolę odgrywa dla nich jego obecność w całym procesie prowadzenia ciąży i porodu.

W jakości opieki ważne jest to, żeby był zespół który działa i myśli podobnie a wtedy mamy to zaopiekowane od A do Zet.

P.S.
Jeśli któraś z Was potwierdza moje zdanie dajcie znać w komentarzu 😉

🩸 Twoja krew mówi więcej, niż myślisz…Każda kropla krwi to cenna informacja o tym, co dzieje się w Twoim organizmie.To n...
16/04/2026

🩸 Twoja krew mówi więcej, niż myślisz…

Każda kropla krwi to cenna informacja o tym, co dzieje się w Twoim organizmie.
To nie tylko liczby w tabeli — to historia o Twoim zdrowiu, energii, odporności i codziennym funkcjonowaniu.

Często widzę, jak pacjenci odbierają wyniki badań i odkładają je na bok, bo „mieszczą się w normie”.
Ale normy to nie zawsze optimum — dlatego tak ważne jest holistyczne spojrzenie na wyniki badań laboratoryjnych 🧪

Dzięki właściwej interpretacji badań możesz:
✔️ znaleźć przyczyny przewlekłego zmęczenia
✔️ wychwycić pierwsze sygnały stanów zapalnych
✔️ zauważyć niedobory żelaza, witamin czy mikroelementów
✔️ lepiej dopasować dietę i styl życia
✔️ zadbać o zdrowie, zanim pojawią się objawy

Jako położna i osoba pracująca na co dzień z pacjentami widzę, jak ogromne znaczenie ma regularna kontrola krwi — zarówno u kobiet w ciąży, młodych mam, jak i wszystkich, którzy chcą świadomie dbać o swoje zdrowie 🤍

🩸 Pracuję w ALAB i wykonuję pobrania krwi również w domu

Na co dzień pracuję w punkcie pobrań ALAB, gdzie dbam o komfort i bezpieczeństwo pacjentów podczas badań laboratoryjnych 🤍

Dla osób, które nie mogą dotrzeć do punktu pobrań — oferuję także pobrania krwi w domu 🏡
To wygodne rozwiązanie szczególnie dla:
✔️ kobiet w ciąży 🤰
✔️ noworodków i dzieci 👶
✔️ osób starszych 👵👴
✔️ osób mających trudność z dojazdem

Spokojna atmosfera, profesjonalne podejście i troska o komfort pacjenta to dla mnie priorytet ✨

Polecam książkę : „Co mówi Twoja krew” (Lothar Ursinus) to poradnik z zakresu zdrowia i medycyny naturalnej.

Najważniejsze treści książki:
• uczy, jak czytać wyniki morfologii i innych badań krwi
• łączy wyniki z możliwymi niedoborami witamin i minerałów
• tłumaczy zależności między organami (np. tarczyca, wątroba, jelita)
• pokazuje, jak organizm sygnalizuje początki problemów zdrowotnych
• proponuje podejście z medycyny naturalnej i antropozofii

Autor podkreśla, że krew „odzwierciedla cały organizm”, więc można z niej wyczytać dużo więcej niż tylko pojedyncze parametry.

📌 W praktyce to nie jest typowy podręcznik medyczny dla lekarzy, tylko raczej książka popularnonaukowa / alternatywna dla osób, które chcą lepiej rozumieć swoje badania i zdrowie.

Można by rzec porodowy hit … Nie pasuje mi do porodu słowo walka … ale tutaj :Poddaj się, dłużej nie walczNie masz żadny...
14/04/2026

Można by rzec porodowy hit …

Nie pasuje mi do porodu słowo walka … ale tutaj :

Poddaj się, dłużej nie walcz
Nie masz żadnych szans
Nienawiść przeciwko nienawiści
A ból złagodzi ból
Moja miłość
Nie wzniesie białej flagi
Nie podda się bez walki
Nie lękam się ciemności
Nie boję się bólu
Nie zdradzę miłości
Wybaczyć, ale nie zapomnieć
Nie odpowiem obelgą, ale nie pozdrowię
Odpłacę złem za zło
Nie opuszczę gardy
I wyzwę Cię do walki
Moja miłość
Nie wzniesie białej flagi
Nie podda się bez walki
Nie lękam się ciemności
Nie boję się bólu
Nie zdradzę miłości
Odpuścić im, bo nie wiedzą co czynią
Ale co jeśli dobrze, dobrze wiedzą
Ile razy wybaczyć, ile razy zapomnieć
By nie zostać ofiarą i zachować rozsądek
Moja miłość
Nie wzniesie białej flagi
Nie podda się bez walki
Nie lękam się ciemności
Nie boję się bólu
Nie zdradzę miłości
💕💕💕💕💕💕💕💕💕💕💕💕💕💕

Pierwszy minialbum (EP) Warsztatu Elektrycznego - "HELLO" już jest!Posłuchaj Nas w Spotify: https://open.spotify.com/album/3UnnZTcPWQJv3jilcz4nHZ?si=7ERny6fp...

Adres

Czarnieckiego 3/4
Połaniec
28-230

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00

Telefon

+48690465596

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rodzę z Magdą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Rodzę z Magdą:

Udostępnij