Rodzę z Magdą

Rodzę z Magdą Położna,
Edukator ds. Przygotowanie do porodu, połogu i karmienia piersią.

laktacji,
Opieka okołoporodowa,
Certyfikowany doradca noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich,
Certyfikowany Doradca Laktacyjny,
Poród domowy,
Doula.

SYSTEM, KTÓRY NIE KOCHA NASZYCH DZIECI. 💔🍼 Afera mleczna to nie przypadek. To system, który zawiódł najmłodszych.Patrząc...
06/02/2026

SYSTEM, KTÓRY NIE KOCHA NASZYCH DZIECI. 💔🍼

Afera mleczna to nie przypadek. To system, który zawiódł najmłodszych.

Patrząc na kolejne komunikaty o wycofanych seriach mleka, czuję nie tylko smutek, ale i ogromną złość.
Widzę Wasze wiadomości: „Dziecko wymiotuje fontanną”, „Trafiliśmy na SOR”, „Boimy się podać kolejną porcję”.

Dziś musimy zadać głośne pytanie: Gdzie jest drugie dno?

Dlaczego w 2026 roku, przy całej dostępnej technologii, do puszek z jedzeniem dla niemowląt trafiają toksyny?

Mieszanka modyfikowana.

Temat, który dziś jest „normalny”, a jeszcze nie tak dawno… w ogóle nie istniał. Jako położna widzę, jak często mówimy o niej bez kontekstu. A bez historii nie da się zrozumieć, dlaczego jesteśmy w miejscu, w którym rodzice czują rosnący lęk o bezpieczeństwo swoich dzieci już od pierwszej doby.

Zanim pojawiły się fabryki, standardem było mleko kobiece. Potem przyszła rewolucja. Industrializacja. Fabryki. Praca kobiet. I nagle biologia zaczęła „przeszkadzać” systemowi. Pierwsze mieszanki nie powstały z troski. Powstały z potrzeby gospodarki. Żeby ciało matki przestało być „problemem logistycznym”.
Ale problem sięga głębiej. To mechanizm, który osacza dziecko od pierwszych chwil. 📢

Zastanówmy się głośno:

Procedury od pierwszej doby: Już na starcie, gdy układ nerwowy noworodka jest najbardziej bezbronny, system serwuje mu pakiet inwazyjnych procedur i szczepień. Czy naprawdę wiemy, jak te substancje wpływają na tak niedojrzały organizm w perspektywie lat?

Mleko bez realnej kontroli: Potem daje się nam puszkę mieszanki, która ma być „bezpieczna”. Tymczasem okazuje się, że nie ma obowiązkowych, zewnętrznych badań klinicznych dla każdej serii mleka wprowadzanej na rynek. Producenci bazują głównie na kontrolach własnych. Efekt? Oficjalne ostrzeżenia GIS o wycofaniu partii pojawiają się często dopiero wtedy, gdy produkt jest już w Waszych domach.

Gdzie jest drugie dno? Dlaczego bezpieczeństwo niemowląt przegrywa z biznesem?

Zysk ponad życie: Gigantyczne koncerny produkujące i mleko, i farmaceutyki, to machiny do zarabiania. Każda zmiana na linii produkcyjnej czy dodatkowe testy to koszty. Czy bezpieczeństwo ma szansę w starciu z zyskiem?

Odebranie instynktu: System od początku wmawia kobiecie, że jej mleko może być „słabe”, a jej obawy przed kolejnymi procedurami medycznymi to brak wiedzy. To celowe działanie – rodzic, który przestaje ufać swojej intuicji, staje się posłusznym odbiorcą towarów i usług.

Dzieci jako statystyka: Kolejne wycofywane serie mleka to dowód na to, że kontrola zawodzi. Rodzice dowiadują się o problemie "po fakcie", gdy ich dzieci zdążyły już zjeść skażony pokarm.
To nie jest opieka. To system, który od pierwszej godziny traktuje dziecko jak klienta, wystawiając jego zdrowie na próbę w imię „standardów”.

Kiedy chronimy matkę i jej biologię, dziecko ma szansę na naturalny start. Kiedy dostajemy „zastępstwa” – czy to w strzykawce, czy w puszce – mamy prawo żądać absolutnej pewności. A tej dzisiaj brakuje.

Drodzy Rodzice, bądźcie czujni.
Sprawdzajcie partie produktów na stronach GIS, pytajcie o składy i słuchajcie swojego instynktu. Jako położna stoję po Waszej stronie, a nie po stronie korporacji. Zdrowie dziecka nie może być polem do kompromisów.

💕
05/02/2026

💕

Pewnego dnia orzeł udzielił rady kobiecie, jak najlepiej wychować dziecko.

— Czy wszystko u ciebie w porządku, ludzka matko? — zapytał orzeł.

Kobieta spojrzała na niego zaskoczona.
— Boję się — odpowiedziała. — Moje dziecko ma się wkrótce narodzić, a ja mam tyle wątpliwości. Chcę dać mu wszystko, co najlepsze. Marzę o tym, by jego życie było łatwe i spokojne… ale skąd mam wiedzieć, że wychowuję je właściwie?

Orzeł milczał przez chwilę, po czym usiadł obok niej.

— Wychowanie dziecka nie polega na zapewnieniu wygody — powiedział. — Gdy rodzą się moje pisklęta, gniazdo jest miękkie: pełne piór i liści. Jest bezpieczne. Ale gdy nadchodzi czas nauki latania, zabieram wszystko. Zostawiam tylko suche gałęzie i ciernie.

Kobieta zmarszczyła brwi.
— Ciernie? Po co sprawiać im ból?

— Bo niewygoda zmusza do rozwoju — odparł orzeł. — Jeśli gniazdo pozostanie wygodne, nigdy z niego nie wylecą. Dyskomfort popycha je do poszukiwań, do odkrycia własnej siły. Wygoda niczego nie uczy.

Kobieta zamyśliła się, lecz wciąż miała wątpliwości.
— A gdy spadną? Co wtedy robisz?

— Wypuszczam je w przepaść — odpowiedział orzeł spokojnie. — Na początku spadają, wiatr nimi miota. Ale ja doganiam je, chwytam w szpony i unoszę. A potem znów puszczam. Robię to tak długo, aż odnajdą swoje skrzydła.

Kobieta patrzyła na niego z niedowierzaniem.
— Czyli nie chronisz ich cały czas?

— Nie — powiedział stanowczo orzeł. — Nie uczę ich zależności. Moje dzieci muszą nauczyć się latać same, być silne i przetrwać beze mnie. Gdybym trzymał je w gnieździe na zawsze, tylko bym je osłabił. Moim zadaniem jest przygotować je do lotu, nie zatrzymać.

Kobieta spuściła wzrok, gładząc swój brzuch.
— Czyli… powinnam pozwolić mojemu dziecku doświadczyć trudności?

Orzeł skinął głową.
— Nie po to, by cierpiało. Lecz by się nauczyło. I choć będzie ci ciężko, ludzka matko, najcenniejszym darem, jaki możesz mu dać, jest siła. Nie chroń go przed wszystkim. Nie trzymaj pod skrzydłem bez przerwy. Pozwól mu wyjść w świat. Pozwól mu latać.

Kobieta uśmiechnęła się z wdzięcznością.
— Dziękuję, matko-orlico — wyszeptała, odchodząc.

Ruszyła dalej, zdecydowana stać się taką matką, jakiej będzie potrzebowało jej dziecko — mądrą, odważną, zdolną puścić w odpowiednim momencie.

Bo jeśli chcesz, by twoje dziecko latało wysoko —
nie rób wszystkiego za nie.
Nie trzymaj go w gnieździe pełnym wygód.

Orły wypychają swoje pisklęta z gniazda nie z okrucieństwa,
lecz z miłości.
Bo wiedzą, że tylko w ten sposób rodzą się skrzydła.

Nie bój się patrzeć, jak upadają.
Jak orzeł, będziesz tam, by je podnieść.
Ale nie trzymaj ich pod skrzydłem na zawsze.

Niech poczują wiatr.
Niech staną się silne.

Prawdziwa miłość
nie polega na chronieniu przed każdą trudnością,
lecz na przygotowaniu do życia.

Nawet jeśli oznacza to puszczenie wolno.
Nawet jeśli boli.

Bo tak uczy się latania.

Coraz częściej zauważam, że intuicja działa szybciej niż myśli.Nie potrzebuje dowodów ani wyjaśnień — pojawia się cicho,...
05/02/2026

Coraz częściej zauważam, że intuicja działa szybciej niż myśli.
Nie potrzebuje dowodów ani wyjaśnień — pojawia się cicho, a sens przychodzi dopiero później.

Dziś miałam na to prosty, bardzo życiowy przykład.

Byłam w aptece. Stałam przy półce i nagle sięgnęłam po Fitolizynę. Bez zastanawiania się, bez konkretnego powodu.
Zwykle powiedziałabym sobie: „kupię następnym razem”, „przecież nie jest potrzebna”.
Tym razem tego nie było. Po prostu ją wzięłam.

Kilka godzin później mąż przygotowywał synowi termofor. Zapytałam, co się dzieje.
Odpowiedział krótko: „Boli go nerka”.
I w tej chwili wszystko się ułożyło.

Fitolizyna wspiera nerki i drogi moczowe — pomaga przy bólu, stanach zapalnych, oczyszcza.
Ja nie wiedziałam jeszcze dlaczego po nią sięgam, ale najwyraźniej wiedziałam kiedy.

Niektórzy nazwą to przypadkiem.
Ja nie.

Dla mnie to nie był zbieg okoliczności, tylko cichy sygnał, który pojawił się wcześniej niż fakty.
To to wewnętrzne „weź”, które nie ma uzasadnienia, ale ma sens.
Coś, co nie krzyczy, nie straszy i nie wymusza — po prostu prowadzi dokładnie tam, gdzie trzeba.

Im dłużej obserwuję takie momenty, tym bardziej widzę, że intuicja nie pojawia się bez powodu.
Ona zbiera informacje szybciej niż świadomość.
I jeśli damy jej przestrzeń, potrafi nas naprawdę ochronić.

A Ty?
Nazwiesz to przypadkiem… czy zaufasz temu, co wiesz, zanim jeszcze pojawią się dowody?

Zdarzyło Ci się zaufać impulsowi, który dopiero po czasie nabrał sensu? 🌿

04/02/2026
🤍 Z mojego miejsca przy porodzie 🤍Jest taki moment w porodzie, kiedy wszystko zwalnia.Oddech staje się cięższy, ciało pr...
04/02/2026

🤍 Z mojego miejsca przy porodzie 🤍

Jest taki moment w porodzie, kiedy wszystko zwalnia.
Oddech staje się cięższy, ciało pracuje najmocniej, a kobieta zbiera się w sobie.
Wtedy jestem obok.

Kładę dłonie na jej plecach.
Nie po to, żeby coś zmieniać.
Po to, żeby powiedzieć ciałem: „Widzę cię. Jestem tu. Możesz się oprzeć.”

W tych chwilach nie trzeba wielu słów.
Wystarczy obecność, dotyk, zaufanie.
I głęboka wiara w to, że kobiece ciało wie, co robi.

Towarzyszenie w porodzie to dla mnie ogromny przywilej.
Każda kobieta, każdy poród, każda historia uczy mnie pokory i zachwytu.
Bo siła rodzącej nie krzyczy – ona płynie.

Dziękuję za zaufanie.
To zaszczyt być częścią tej drogi.

Czy na pewno wiesz wszystko o byciu mamą? Bo bycie mamą to miłość, ale i... konkretne zderzenie z rzeczywistością. Jako ...
04/02/2026

Czy na pewno wiesz wszystko o byciu mamą? Bo bycie mamą to miłość, ale i... konkretne zderzenie z rzeczywistością. Jako położna, podczas wizyt patronażowych widzę, jak wiele kobiet jest zaskoczonych, bo nikt im o tym nie powiedział! Te wnioski wyciągamy razem – to podsumowanie Waszych historii!

Obalmy mity. Oto 10 mega ważnych rzeczy, o których cicho sza, a które każda przyszła i świeżo upieczona mama powinna wiedzieć! 👇

Samotność w macierzyństwie jest REALNA i nikogo nie omija! 🫂 W tych pierwszych tygodniach możesz czuć się niewidzialna, zamknięta w czterech ścianach, mimo że wokół jest cała rodzina. Dlatego tak WARTO MIEĆ KOGOŚ BLISKO! Kogoś, kto przyniesie ciepłą zupę, spyta: "Jak TY się czujesz?", weźmie malucha na 15 minut, żebyś mogła wziąć prysznic w spokoju. Nie wstydź się prosić o pomoc – potrzebujesz jej!

Twój maluch może być "niedokładalny" i to NIE Twoja wina! 👶 Wiele dzieci potrzebuje bliskości i nie chce spać samodzielnie w łóżeczku. Jeśli Twoje maleństwo odłożone do łóżeczka nagle się budzi, a najspokojniej śpi na Tobie lub z Tobą – to jest OK! Spokojny sen (nawet na brzuszku u mamy, bezpiecznie!) i bliskość to NIE GRZECH, to instynkt i spełnianie potrzeb dziecka! Szukaj bezpiecznych rozwiązań dla siebie i malucha.

Twój brzuch po porodzie nadal... będzie wyglądał jak w 5. miesiącu ciąży! 🤰 Tak, tak. Pożegnaj się z iluzją płaskiego brzucha od razu. Macica kurczy się tygodniami, a skóra potrzebuje czasu. To normalne!

Kupka dziecka? Twój nowy ulubiony temat! 💩 Zapomnij o rozmowach o pogodzie. Kolor, konsystencja, zapach – to będzie Wasz hit! I tak, to klucz do zdrowia malucha!

Ciało się zmienia – i to nie tylko biust! 👣 Stopy mogą urosnąć, biodra się poszerzyć, a stare ubrania? Cóż... czas na nową, wygodną garderobę! To ciało dokonało cudu!

"Baby blues" to nie wstyd, to burza hormonów! 😭 Poczucie przytłoczenia, smutek, złość... to NORMALNE w połogu! Dodaj do tego dziwne wahania nastroju, śmiech przez łzy i taką delikatność, że każde słowo uderza podwójnie! Daj sobie prawo do tych emocji, rozmawiaj o nich i szukaj wsparcia. Jesteś super, nawet ze łzami w oczach!

Prysznic wzięty 5 minut temu? I tak się pocisz! 🥵 Nikt nie mówi o tych poporodowych potach! Hormony szaleją, ciało "wraca do siebie", a Ty masz wrażenie, że biegasz w maratonie, nawet jak leżysz. Całkowicie normalne!

Znikające włosy? Witaj, "poporodowy defekt"! 💇‍♀️ Te bujne włosy z ciąży? Po kilku tygodniach od porodu mogą wypadać garściami! To też "zasługa" hormonów. Spokojnie, to minie, ale przygotuj się na odkurzanie... codziennie!

Uczucie "wypełnienia" w pochwie po spacerze? To Twoje dno miednicy! 😳 Nikt nie przygotowuje na to dziwne, ciężkie uczucie, jakby "coś tam było", zwłaszcza po zbyt długim staniu czy chodzeniu na świeżo po porodzie. To oznaka, że Twoje dno miednicy jest osłabione i potrzebuje wsparcia! Nie ignoruj tego – to sygnał, że czas na odpoczynek i wizytę u fizjoterapeuty uroginekologicznego.

Twoje życie towarzyskie? Zmienia się o 180 stopni! 🔄 Zapomnij o spontanicznych wyjściach po 20:00! Nagle okaże się, że najlepsi przyjaciele to ci, którzy rozumieją, że kawa o 10:00 rano z dzieckiem to szczyt luksusu, a wieczory spędzasz, oglądając dziecko śpiące na monitorze. I to też jest nowa, piękna wersja Twojego życia!

Pamiętaj: Jeśli Ty nie miałaś takich doświadczeń – cudownie! Gratuluję! Ale musimy głośno mówić o tych trudniejszych stronach macierzyństwa, bo zbyt wiele kobiet wciąż czuje się z nimi samotnych. Dziękuję, że jesteście!

Pamiętaj, Mamo! Jesteś silna, wspaniała i robisz to po swojemu! Twoja prawdziwa historia jest piękna i wartościowa. Nie daj się zwariować perfekcyjnym obrazkom – Twoja rzeczywistość jest wystarczająca! ❤️

A u Ciebie? Co było największym "O KURCZE, NIKT MI O TYM NIE POWIEDZIAŁ!"? Podziel się w komentarzach! 👇

🌿 Położna z wykształcenia, Doula z serca. Pozwól, że będę Twoim spokojem...Wiem, że narodziny dziecka to moment, w który...
03/02/2026

🌿 Położna z wykształcenia, Doula z serca. Pozwól, że będę Twoim spokojem...

Wiem, że narodziny dziecka to moment, w którym potrzebujesz czuć się nie tylko bezpieczna medycznie, ale przede wszystkim – zaopiekowana. Jako położna dbam o Twoje zdrowie, a jako doula – o Twoje emocje, oddech i poczucie sprawstwa.
Nie musisz wybierać między profesjonalizmem a czułością. Oferuję Ci jedno i drugie, towarzysząc Ci tam, gdzie czujesz się najlepiej.

Jak możemy razem przejść przez te drogę?

Oto kilka pakietów które oferuje.

🌸 Budowanie fundamentów (Przygotowanie i Połóg).

To opcja dla Mam, które chcą solidnej wiedzy i wsparcia na starcie. Spotykamy się u Ciebie, by oswoić lęk i przygotować plan porodu szyty na miarę. Po narodzinach odwiedzam Cię w domu, by pomóc w laktacji i pielęgnacji maluszka, dając Ci przestrzeń na spokojną regenerację. Dwa spotkania przed i jedno po.
Inwestycja w Twój spokój: 900 zł

💻 Wsparcie bez barier (Przygotowanie Online)

Niezależnie od tego, gdzie mieszkasz, możemy spotkać się wirtualnie. To indywidualny kurs przygotowania do porodu i rodzicielstwa. Omówimy plan porodu, fizjologię, lęki oraz połóg. Jestem do Twojej dyspozycji na ekranie Twojego laptopa lub telefonu.

Inwestycja: 200 zł za spotkanie.

🏠 Cierpliwe czekanie (I okres porodu w Twoim domu)

Chcesz spędzić pierwszą, najbardziej wymagającą fazę porodu u siebie? Przyjeżdżam do Twojego domu, gdy tylko poczujesz, że to "już". Monitoruję tętno dziecka i postęp porodu, masuję, podpowiadam pozycje i dbam o Twoją intymność. Wspólnie decydujemy o najlepszym momencie wyjazdu do szpitala.
Koszt asysty domowej: 2500 zł (dyspozycja 24h/dobę od 37 tyg.)

✨ Nierozerwalna obecność (Dom i Sala Porodowa)

To pełne wsparcie od pierwszych skurczów w domu aż po finał w szpitalu. Towarzyszę Ci, podążając za Twoimi potrzebami – czasem potrzebujesz masażu i motywacji, a czasem po prostu cichej, kompetentnej obecności, która pilnuje Twojego dobrostanu i planu porodu. Jestem przy Tobie, abyś mogła w pełni skupić się na porodzie, wiedząc, że czuwam nad Twoim dobrostanem i dbam o to, by Twoje wybory były szanowane.
Kompleksiwe wsparcie 3500zł - sam szpital 2000 zł

🏡 Cud narodzin w Twojej przestrzeni (Poród Domowy)

Dla kobiet pragnących pełnej wolności w swoich czterech ścianach. Zapewniam profesjonalny, dwuosobowy zespół położnych. To najwyższy standard medycznego bezpieczeństwa wpleciony w domowy spokój. Jesteśmy przy Tobie, byś mogła urodzić w swoim tempie, w otoczeniu, które kochasz.
Inwestycja w poród domowy: 5500 zł plus koszty dojazdu.

📱 Przez cały czas naszej współpracy jestem dla Ciebie pod telefonem. Możesz do mnie zadzwonić lub napisać, gdy pojawią się wątpliwości, lęk czy po prostu potrzeba usłyszenia spokojnego głosu. Twoje poczucie bezpieczeństwa zaczyna się od wiedzy, że nie jesteś z tym sama.

✨ Moim celem jest to, abyś po wszystkim czuła, że to był Twój poród, a ja byłam w nim dla Ciebie dokładnie tak, jak tego potrzebowałaś.

KAŻDY PORÓD TO MATERIAŁ NA OSCARA! 🎬 MOJE HISTORIE JUŻ ZNACIE... TERAZ CZAS NA WASZE! 💣✨Mój styczeń w „Rodzę z Magdą” br...
03/02/2026

KAŻDY PORÓD TO MATERIAŁ NA OSCARA! 🎬 MOJE HISTORIE JUŻ ZNACIE... TERAZ CZAS NA WASZE! 💣✨

Mój styczeń w „Rodzę z Magdą” brzmiał jak film sensacyjny: porody na słuchawce, tatusiowie łapiący noworodki w biegu i wielkie powroty do natury po cięciach. Ale wiecie co? Ja jestem tylko świadkiem. To WY jesteście głównymi bohaterkami.

Często mówicie mi: „Magda, u mnie to nie było nic takiego, po prostu urodziłam”. BZDURA! Nie ma czegoś takiego jak „po prostu”.
Każdy skurcz, każda decyzja o VBAC, każdy moment, w którym biologia pokazała, kto tu rządzi – to jest czysta moc.

Dziś otwieramy nasz nowy cykl: „HISTORIE (NIE)MOŻLIWE”! 🎤🔥

Drogie Mamy, pochwalcie się swoją siłą w komentarzach:
👉 Kto nie zdążył założyć skarpetek, bo maluch już pukał do wyjścia?
👉 Kto usłyszał: „nie dasz rady naturalnie”, a potem wypracował najpiękniejszy VBAC świata?
👉 Czyj tata wykazał się opanowaniem godnym chirurga, mimo że mdleje na widok igły?
👉 Kto rodził w aucie, na klatce schodowej albo... w absolutnym spokoju, o który nikt go nie podejrzewał?

Piszcie śmiało! ✍️👇

Niech te komentarze będą dowodem dla wszystkich przerażonych kobiet, że poród to nie tylko medyczne procedury, ale potęga i instynkt, którego nikt Wam nie zabierze.

Wasze historie dają siłę innym. Wasze słowa budują wiarę skuteczniej niż jakiekolwiek poradniki! ❤️

P.S. Najbardziej odlotowe opowieści (za Waszą zgodą!) opiszemy anonimowo w ramach cyklu „Zapiski z pierwszej linii”, żeby świat wiedział, jakie historie rodzą się z Waszą siłą!

P.S. 2
Z dystansem tak jak W harmonii z naturą. Położna Magdalena Hul jadąca na traktorze 😉

Styczeń: Miesiąc rekordów, sprintów i historycznych chwil! 🕊️✨Ten miesiąc to był prawdziwy rollercoaster! Od spokojnych ...
02/02/2026

Styczeń: Miesiąc rekordów, sprintów i historycznych chwil! 🕊️✨

Ten miesiąc to był prawdziwy rollercoaster! Od spokojnych chwil w wodzie, po akcje, w których sekundy decydowały o wszystkim. Zobaczcie podsumowanie tego niezwykłego stycznia:

👑 Mateusz – Szczęściarz Miesiąca!

Zaczęliśmy od niesamowitego porodu VBAC. Mateusz nie tylko udowodnił siłę swojej mamy, ale miał też genialne wyczucie czasu. Urodził się jako 50. dziecko w szpitalu, zgarniając czek na 10 000 zł! To się nazywa wejście z posagiem!

📞 Laura – Krakowski Ekspres i instruktaż przez telefon!

Zaledwie 20 minut od telefonu Laura była już na świecie. Dołączyła do dwóch braci. Poród odbył się w popularnej od czasu wirusa celebryty opcji teleporady. My pędzące z Madzią autostradą – tata, instruowany przez telefon, sam przyjął córeczkę na ręce! 📱💪

🏠 Weronika – Trzeci poród stycznia i wielkie pożegnanie ze starą wersją.

To były wyjątkowe narodziny w
wynajętym mieszkaniu w Rzeszowie, które już niedługo będzie miało nowy look. Weronika zamknęła etap przed remontem a ja zostałam z nimi na pierwszą noc, aby wszystko odbyło się w spokoju i poczuciu bezpieczeństwa.
Do dzieła przystąpił nasz budowlaniec, mąż położnej - wszystko zostaje w naszej porodowej rodzinie.

🚗 Wojtuś – „Zabrakło 2 minuty”!

Przy piątym dziecku mama myślała, że o porodach wie już wszystko... Wojtuś wyprowadził nas z błędu! Akcja była tak błyskawiczna, że kiedy położna Madzia parkowała auto, młody człowiek postanowił, że nie czeka ani sekundy dłużej. Wyskoczył prosto w ręce taty jeszcze przed jej wejściem! „Zabrakło 2 minuty”, ale emocji starczy na lata.

🌊 Manuel: Wodne objęcia.

Drugi synek w rodzinie i kolejny magiczny poród do wody. Manuel wypłynął w basenie prosto # w objęcia kochających rodziców. Choć bezpośrednio po porodzie wszystko było doskonale, nieco później człowiek zapewnił rodzicom
i położnych trochę „atrakcji”. Na szczęście kiedy parametry noworodka budzą nasze wątpliwości, mamy możliwość skorzystać z nieocenionego wsparcia rzeszowskich lekarzy neonatologów. Wspaniale, że wspólnie możemy dbać o bezpieczeństwo i komfort nowonarodzonych i ich rodziców.🏠💙

🌸Jaśmina: Wielki finał w Dębie.

Miesiąc zamknęła siostra Róży. To był przepięknie wypracowany, 11-godzinny VBAC. Czy 11 godzin to długo? W świecie narodzin to czas idealny, by w pełnym skupieniu i bez pośpiechu przejść tę drogę. Wykorzystaliśmy absolutnie wszystko: whirlpool bath, wszystkie możliwe pozycje świata i nieocenione wsparcie dr Eweliny Szybiak. Jaśmina przypomniała nam, że cierpliwość i zaufanie do własnego ciała to klucz do sukcesu.

Styczniu, dziękuję! Za tatusiów, którzy stali się bohaterami, za mamy, które pokazały moc, i za każde z tych dzieci, które wybrało swoją własną drogę.

Mówi się, że historie lubią chodzić parami, a początek roku wyznacza rytm na kolejne miesiące. Jeśli tak jest w istocie, to rok 2026 zapowiada się fenomenalnie! Pierwszy poród tego roku – nasz „złoty” Mateusz i jego wygrana – to wróżba, która napawa mnie ogromnym optymizmem.

Skoro zaczęliśmy od rekordów, odwagi tatusiów i spełnionych marzeń o VBAC, to wiem jedno: to będzie rok pełen cudów i dobrej energii! ✨

Na koniec to, co najważniejsze. Ten styczeń nie byłby taki sam, gdyby nie Wy. Wiolu, Madziu, Anetko – moje porodowe partnerki – dziękuję Wam z całego serca za Wasze towarzystwo, wsparcie i profesjonalizm w każdej z tych szalonych minut. Wspólna praca z Wami to czysta radość i poczucie, że razem możemy przyjąć na świat każdy cud. Mieć obok siebie takie kobiety to największy przywilej i gwarancja, że każda mama trafi w najlepsze ręce.🤝❤️

Laktacyjny Poniedziałek z Alfabetem: A jak AFIRMACJA (i Akceptacja) ✨🧘‍♀️Drogie Mamy, ruszamy! Zaczynamy od początku alf...
02/02/2026

Laktacyjny Poniedziałek z Alfabetem: A jak AFIRMACJA (i Akceptacja) ✨🧘‍♀️

Drogie Mamy, ruszamy! Zaczynamy od początku alfabetu, ale też od samego fundamentu – od tego, co dzieje się w Twoim sercu i Twojej głowie, zanim jeszcze przystawisz maluszka do piersi.

Kiedy wchodzę do Waszych domów na wizyty, często w progu witają mnie Wasze obawy. Słyszę: „Magda, ja chyba nie mam pokarmu”, „Moje piersi są za małe/za miękkie”, „Chyba nie dam rady”. Widzę te spięte ramiona i niepewność w oczach. Dlatego dzisiaj, zamiast o technice, chcę porozmawiać o Mocy Twoich myśli.

✨ AFIRMACJA – Moc Twojego „Tak, potrafię”
W nurcie metod bliskich naturze wiemy, że Twoja głowa i Twoje piersi to naczynia połączone. Afirmacja to nie jest puste powtarzanie haseł. To budowanie bezpiecznej przystani w Tobie.
Twoje ciało przez 9 miesięcy tworzyło życie. Ono nie zapomniało, jak o nie dbać w momencie porodu. Afirmacja to przypomnienie sobie o tej pierwotnej, kobiecej sile.

🌿 Kiedy karmisz w nocy i czujesz, że opadasz z sił, powiedz sobie cicho: „Jestem dla mojego dziecka bezpiecznym portem. Moje mleko jest dla niego lekarstwem i ukojeniem”.
Gdy to poczujesz, Twój poziom kortyzolu (hormonu stresu) spadnie, a ustąpi miejsca oksytocynie – cudownemu hormonowi miłości, który „otwiera kurki” i pozwala mleku płynąć. Twoja wiara w siebie to dosłownie fizjologiczny wyzwalacz laktacji.

🌿 AKCEPTACJA – Przytulenie swojej drogi
Ale życie, a już szczególnie macierzyństwo w obecnym świecie, uczy nas, że nie zawsze świeci słońce. Dlatego obok Afirmacji musi stać jej siostra – Akceptacja.

Może Twój start był inny, niż marzyłaś? Może poród zakończył się cięciem cesarskim, a maluszek dostał pierwszą butelkę w szpitalu?

Może karmienie Cię boli lub czujesz się nim przytłoczona?

Mamo, zaakceptuj to, co jest, z ogromną łagodnością dla samej siebie.

Akceptacja to nie jest rezygnacja. To powiedzenie sobie: „Jestem teraz w tym miejscu i to jest OK. Robię wszystko, co najlepsze z miłości do mojego dziecka”.
W mądrości Ajurwedy spokój ducha jest ważniejszy niż sztywny plan. Jeśli zaakceptujesz swoje zmęczenie, swoje łzy i swoje potknięcia, zdejmiesz z siebie ciężar „bycia idealną”. A tylko wolna od presji mama może w pełni cieszyć się bliskością.

✨ Moja rada dla Ciebie na ten tydzień:

Mamo, spójrz dzisiaj w lustro i zamiast szukać cieni pod oczami, zobacz kobietę, która karmi świat.

Zrób dla siebie ten mały gest:
Połóż dłoń na sercu, weź głęboki oddech (ciepły oddech, pamiętasz?) i powiedz: „Moje ciało jest mądre. Moje dziecko jest zaopiekowane. Ja jestem wystarczająca”.

Jeśli coś idzie nie tak – nie biczuj się. Zaakceptuj ten moment, wypij ciepły napar i daj sobie prawo do bycia po prostu człowiekiem.

Jesteś niesamowita w swojej unikalnej drodze. Twój laktacyjny alfabet zaczyna się od Ciebie – od Twojego spokoju i Twojej miłości do samej siebie. ❤️

👇 Napisz w komentarzu swoje „A” na ten tydzień. Czy potrzebujesz dziś bardziej Afirmacji, by uwierzyć w swoją moc, czy Akceptacji, by przestać ze sobą walczyć? Jestem tu, by Cię wysłuchać.

Magda | Rodzę z Magdą

Są kroki, które stawia się w ciszy, by w końcu usłyszeć siebie. 🌿Idę przed siebie, zostawiając za plecami hałas zbędnych...
01/02/2026

Są kroki, które stawia się w ciszy, by w końcu usłyszeć siebie. 🌿

Idę przed siebie, zostawiając za plecami hałas zbędnych oczekiwań. Słuchawki na uszach to moja granica – świat, w którym pielęgnuję spokój, by później móc się nim dzielić. Przy cieple ogniska wszystko staje się prostsze, a mądre decyzje same układają się w głowie. 🔥🎧

Jako położna odkryłam, że wolność to nie bieg po więcej, ale odwaga, by zwolnić. To wybór drogi, na której bliskość i natura dyktują warunki, a nie pośpiech. Idę do przodu, niosąc w sobie tę nostalgiczną tęsknotę za tym, co w nas pierwotne i prawdziwe.

Wierzę, że najpiękniejsze rzeczy rodzą się w spokoju. Bez presji, w rytmie serca, z pełnym zaufaniem do procesu. To moja ścieżka – wolna, mądra i bliska temu, co najważniejsze. 👣🤱

Adres

Czarnieckiego 3/4
Połaniec
28-230

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 18:00
Wtorek 08:00 - 18:00
Środa 08:00 - 18:00
Czwartek 08:00 - 18:00
Piątek 08:00 - 18:00

Telefon

+48690465596

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Rodzę z Magdą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Rodzę z Magdą:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram