09/03/2024
Pozwolę sobie udostępnić, bo to poważna i arcyciekawa kwestia - objawy chorobowe, diagnostyka, leczenie i testy kliniczne leków w zależności od płci. Niby o tym wiedziałam, ale nigdy tak naprawdę się nad tym nie zastanawiałam, po prostu bezrefleksyjnie przyjmowałam status quo 😮
https://www.facebook.com/share/cModeDe5RHGt3wNe/
Przy okazji dzisiejszego święta warto tu przypomnieć pewien istotny temat. Otóż specjaliści od wieków przeprowadzali badania na męskich grupach kontrolnych, a ich wyniki dostosowali do wszystkich. Problem jednak w tym, że nie wszyscy jesteśmy mężczyznami - jak by na to nie patrzeć, ponad połowa z nas to kobiety.
👨👥⚠
No właśnie. Jesteś kobietą i przyjmujesz lekarstwa "standardowo" oraz zgodnie z ulotką. Nie widzisz w tym niczego złego, wszak przecież wszystko jest zapisane czarno na białym. Dlaczego jednak coraz więcej badań sugeruje, że leki połykane codziennie przez miliony kobiet, środki przeciwbólowe, "chroniące serce" statyny, antybiotyki i terapie przeciwnowotworowe mogą być dla nich niewystarczające, bezużyteczne lub - w skrajnych przypadkach - szkodliwe? Odpowiedź jest prosta. Ponieważ testowane były głównie na mężczyznach.
🤷♀️💊🩺
Mniej więcej 120 lat temu odkryto układ hormonalny i hormony. Umysły medyczne znalazły wówczas kolejną różnicę pomiędzy mężczyznami a kobietami, tym samym uwalniając z zarzutów macicę, którą uważano za głównego sprawcę wszelkich chorób i dolegliwości kobiecych. Mimo tego przełomu, medycyna wciąż trwała w świętym przekonaniu, że pozostałe narządy oraz funkcje działają tak samo bez względu na płeć. I w związku z tym nie angażowała ona kobiet w badania kliniczne. Co więcej! Jako że "jednostki żeńskie" były "obarczone" cyklem menstruacyjnym oraz zróżnicowanym uwalnianiem hormonów w trakcie tegoż cyklu, tak też doszła do wniosku, że ta ogromna ilość zmiennych w badaniach w znaczny sposób utrudniałaby je. Dlatego też lepiej (i taniej) było je sobie odpuścić i skupić się na stabilnych męskich ciałach. Wszak taka jednorodna populacja, bez zmieniających się w czasie hormonów zapewnia zdecydowanie łatwiejsze do analizy i interpretacji wyniki.
📑🧑💼🧑🔬
W efekcie takiego "pomyślunku" dzisiaj na niektóre z badań naprawdę patrzymy z niedowierzaniem. Przykład? Na początku lat 60-tych naukowcy zwracają uwagę na to, że przed menopauzą (czyli przed okresem, gdy poziom estrogenów zaczyna lecieć w dół) kobiety rzadziej chorują na serce. Decydują się więc na przeprowadzenie pierwszego badania weryfikującego, czy suplementacja hormonalna jest skuteczną terapią zapobiegawczą. W badaniach bierze udział 8341 mężczyzn i 0 kobiet.
Idźmy dalej - badanie Physicians' Health Study (1989 rok) wskazuje na to, że codzienne przyjmowanie aspiryny może zmniejszyć ryzyko chorób serca. Grupa kontrolna: 22071 mężczyzn, 0 kobiet.
Czy możemy sobie wyobrazić sytuację odwrotną? Czy zdominowana przez mężczyzn społeczność medyczna tolerowałaby badania nad rakiem prostaty, w których przedmiotem badań byłyby wyłącznie kobiety? Cóż, odpowiedź chyba nie jest konieczna.
👩🦰👩🦱❓
To brzmi naprawdę niepokojąco. Fakty są niestety takie, że wiele chorób uwidacznia się zupełnie inaczej u kobiet niż u mężczyzn, przez co są one często pomijane, niedostatecznie zbadane, nieleczone lub błędnie diagnozowane. Oto kolejna garść danych. Opóźnienia w diagnozie na szpitalnym oddziale ratunkowym - kobiety z bólem brzucha czekają średnio 16 minut dłużej na leki przeciwbólowe. Atak serca - 16-minutowe opóźnienie zarówno w diagnozie, jak i w leczeniu. Udar mózgu - trzecia najczęstsza przyczyna śmierci u kobiet (u mężczyzn - piąta). Udary kobiet często prezentują zupełnie odmienne objawy od tych męskich. A jeżeli nie zostają rozpoznane w ciągu trzech godzin od pierwszych objawów, wówczas leczenie może być mniej skuteczne. Tym samym, opóźnienia w diagnozie mogą realnie przyczyniać się do podwyższonej śmiertelności u kobiet. A to tylko kilka przykładów.
🆘🚑🩺
Diagnoza to jedno. Dzisiaj wiemy już także, że płeć wpływa i na to, jak dana osoba reaguje na leki. Jednak nic wielkiego z tym nie robimy. A badania mówią jasno: kobiety, przyjmujące leki przeciwdepresyjne mają zwykle wyższe ich stężenia we krwi niż mężczyźni - otrzymują jednak tę samą "porcję"; kobiety wymagają o połowę mniejszej "ilości" szczepionki przeciwko grypie niż mężczyźni, aby uzyskać ten sam poziom ochronny - lecz zawsze podaje im się tę samą dawkę; badanie obejmujące analizę płci w stosunku do stężenia leku we krwi w kilku przypadkach różni się aż o 40% - jednak nie ustalono nawet w takich przypadkach zaleceń dotyczących odmiennego dawkowania; prawdopodobieństwo wystąpienia niepożądanej reakcji na lek jest aż w 50-75% większe u kobiet - w rezultacie, wszelkie nowe "objawy" mogą być skutkiem ubocznym leku. Przykładów i tutaj co niemiara. Jednak skąd o tym wszystkim mają wiedzieć lekarze i pielęgniarki, skoro przyczyna tego problemu leży u samych podstaw?
👥🫀🫁
Zdecydowanie dobrą wiadomością jest fakt, że dzisiaj większość nowych badań klinicznych wymaga lepszej równowagi między płciami jako przedmiotami badań. Złą wiadomością jest natomiast to, że publikowane wyniki bardzo często są uśredniane i nie są rozdzielane według płci. A jako że na farmakokinetykę kobiet wpływa cały szereg czynników, tak też schematy dawkowania stosowane w późniejszych badaniach opierające się na uśrednionych danych wciąż są niedostatecznie reprezentowalne. I choć wiele organizacji i instytutów próbuje zwiększać liczbę pacjentek w badaniach klinicznych, to kluczowe decyzje nadal pozostawia się badaczom.
☝️📄📊
Wciąż nie do końca wiemy, jak kobiece ciała różnią się od męskich pod kątem wielu chorób oraz przyjmowanych leków. A to oznacza, że ponad połowa populacji doświadcza niższego standardu opieki zdrowotnej.
Czy jest więc coś, co możemy zrobić? Cóż, jak zawsze - mówmy, uświadamiajmy, dowiadujmy się. Po otrzymaniu nowej recepty można próbować zapytać lekarza lub farmaceuty o to, czy przepisany lek był testowany na kobietach i czy istnieje lista skutków ubocznych klasyfikowanych według płci. Oczywiście nie powinno nas wcale zdziwić, że specjaliści nie posiadają odpowiedzi na takie pytania, albo wręcz nigdy nie zastanawiali się nad tą kwestią. Ale jeśli będziemy działać rutynowo, to w końcu zaistnieje szansa na to, że coś się zmieni. To ważne, ponieważ w ten sposób można naprawdę przyczynić się do uratowania czyjegoś zdrowia lub życia.
/Zucker, I., Prendergast, B.J. S*x differences in pharmacokinetics predict adverse drug reactions in women. Biol S*x Differ 11, 32 (2020); Kim, A., Tingen, C. & Woodruff, T. S*x bias in trials and treatment must end. Nature 465, 688–689 (2010); Haack S, Seeringer A, Thürmann PA, Becker T, Kirchheiner J. S*x-specific differences in side effects of psychotropic drugs: genes or gender? Pharmacogenomics. 2009 Sep;10(9); Engler RJ, et al.; Walter Reed Health Care System Influenza Vaccine Consortium. Half- vs full-dose trivalent inactivated influenza vaccine (2004-2005): age, dose, and s*x effects on immune responses. Arch Intern Med. 2008 Dec 8;168(22); Anderson GD. S*x and racial differences in pharmacological response: where is the evidence? Pharmacogenetics, pharmacokinetics, and pharmacodynamics. J Womens Health (Larchmt). 2005 Jan-Feb;14(1); Chilet-Rosell E. Gender bias in clinical research, pharmaceutical marketing, and the prescription of drugs. Glob Health Action. 2014 Dec 9;7/Grafika: Getty Images/Javier Hirschfeld/