Izabela Nowak Psychoterapia

Izabela Nowak Psychoterapia Nie popychaj rzeki, ona płynie sama. F.Perls Z kim pracuję? Pracuję z parami i indywidualnie z osobami od 17 r. ż. leczenie niepłodności). Jak pracuję? in.

doświadczającymi problemów emocjonalnych, będących w kryzysach, borykających się z trudnościami w relacjach partnerskich, rodzinnych, cierpiących z powodu samotności, odrzucenia, braku akceptacji siebie, niskiego poczucia własnej wartości, stanów lękowych, straty i żałoby, dolegliwości psychosomatycznych oraz będących w długich procedurach medycznych (jak np. Towarzyszę Klientom w ich podróży terapeutycznej przede wszystkim z ciekawością i uważnością, pomagam i wspieram będąc z nimi w szczerej i otwartej w relacji. W pracy skupiam się przede wszystkim na „tu i teraz”, tak aby postrzeganie problemu,stało się szansą na zmianę. Bezpieczna, pełna zaufania i dająca przestrzeń relacja jest dla mnie istotnym elementem pracy, który nieustannie badam i poszerzam w trakcie praktyki zawodowej. W takiej relacji jest miejsce na wyrażenie swoich niepokojów, napięć, potrzeb, głębokie przeżycie. Relacja klient- terapeuta jest dla mnie bezpieczną przestrzenią, gdzie staram się wraz z Klientem wspólnie przyjrzeć mechanizmom i zachowaniom, które wpływają na jego życie. Edukacja:
Jestem Psychologiem i Psychoterapeutką (nr certyfikatu EAGT 3434) ukończyłam psychologię i kulturoznawstwo na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu oraz ukończyłam Wielkopolską Szkołę Psychoterapeutów Gestalt. Swoją pracę regularnie superwizuję, grupowo i indywidualnie. Poszerzam też swój warsztat biorąc udział w szkoleniach, m.in. interwencja kryzysowa- F.Nagle Sami, zaburzenia psychosomatyczne wdłg. psychoterapii Gestalt warsztat z Carmen Vasquez Bandin, praca z osobami w procesach uzależnieniowych- Marta Wołowska Ciaś, treningi terapeutyczne z elementami pracy z ciałem w podejściu Gestalt, Teoria pola- Jan Roubal, Psychopatologia, warsztat- Instytut Kairos(Rzym) ,szkolenie certyfikacyjne z Carmen Joanne Ablack "Terapia par i inne związki intymne". Obecnie jestem w trakcie 3 letniego studium BodyMindGestalt z Arye Bursztyn. Moje dotychczasowe doświadczenie zawodowe:
Doświadczenie zawodowe zdobyłam m. w ramach stażu na oddziale psychiatrycznym w Centrum Zdrowia Psychicznego w szpitalu HCP w Poznaniu, przy współpracy z fundacją „Dobrze że jesteś” na oddziale onkologicznym -Szpitala klinicznego H. Święcickiego w Poznaniu. Ponadto pracowałam w Miejskim Ośrodku Pomocy Rodzinie w Poznaniu, gdzie prowadziłam warsztaty rozwojowe i psychoedukacyjne. Moje doświadczenie zawodowe obejmuje również pomoc osobom wychodzącym z bezradności i bezdomności w ramach programu domów treningowych. Współpracowałam z Wielkopolskim Laboratorium Marzeń, gdzie wspierałam rodziców dzieci z wyzwaniami rozwojowymi.

Jestem w trakcie czytania “żyjąc na granicy” LPerls i tak wiele znajduje osadzenia, spokoju w trakcie lektury. Utwierdza...
12/03/2026

Jestem w trakcie czytania “żyjąc na granicy” LPerls i tak wiele znajduje osadzenia, spokoju w trakcie lektury. Utwierdzam się , że
Gestalt nie zaczyna od diagnozy.
Zaczyna od spotkania.
To aktualne doświadczenie .

Żywa obecność, relacja, bycie z drugim człowiekiem w tym, co właśnie się wydarza.

Bo rany często zaczynają się goić nie wtedy, gdy zostaną nazwane,
ale wtedy, gdy mogą zostać przeżyte w obecności drugiego człowieka.

Czytam dalej …

Czasem droga w terapii jest długa ( i jest) i trudna.Są momenty zmęczenia, zwątpienia. Dni, kiedy trudno przyjść na sesj...
11/03/2026

Czasem droga w terapii jest długa ( i jest) i trudna.
Są momenty zmęczenia, zwątpienia. Dni, kiedy trudno przyjść na sesję.

A jednak przychodzisz. Znowu.
Siadasz w relacji. Zostajesz w procesie.

Kiedy terapia opiera się na zaufaniu i poczuciu bezpieczeństwa, a pozostanie w niej staje się Twoim świadomym wyborem – zaczynają pojawiać się jej owoce.

Jednym z najbardziej poruszających dla mnie momentów w terapii jest chwila, kiedy pojawia się wdzięczność.
Wdzięczność za to, że wybierasz siebie.

wrażliwość staje się kompasem.

I zaczynasz spotykać siebie z akceptacją, troską i uważnością.

nasze dni i nasze momenty należą do nas – i od nas zależy, jak je przeżyjemy.

Czasem w spotkaniu terapeutycznym pojawia się pole bardzo gęste od doświadczeń – pole głębokiej traumy relacyjnej. W tak...
07/03/2026

Czasem w spotkaniu terapeutycznym pojawia się pole bardzo gęste od doświadczeń – pole głębokiej traumy relacyjnej. W takim polu łatwo stracić orientację: co jest moje, a co należy do drugiej osoby. Ból, bezradność, rozpacz mogą przenikać całe spotkanie.
Ostatnio w superwizji doświadczyłam czegoś bardzo ważnego. Powrotu do siebie. Do własnego oddechu, do ciała, do poczucia, że żyję. Do swojej” różowości “ i byciu “juicy”- żywości , autentyczności.
Ten powrót zmienia sposób widzenia. Kiedy wracam do siebie, mogę zobaczyć drugą osobę inaczej – nie tylko przez pryzmat traumy, która wypełnia pole, ale jako kogoś, kto niesie swoją historię. Historię, która jest jej, nie moją.

To rozróżnienie jest niezwykle ważne. Nie po to, żeby się oddzielić czy zdystansować, ale po to, żeby pozostać żywą w kontakcie.

Gdy w polu jest trauma relacyjna, – czasem mogę zapaść się razem z drugą osobą w to doświadczenie. Stracić grunt. Stracić siebie.

A jednak to właśnie obecność żywego, czującego, oddychającego “drugiego” bywa tym, co wprowadza do pola coś nowego. Regulację. Kontakt. Nadzieję. Możliwość innego doświadczenia relacji.

Dlatego dbanie o powrót do siebie nie jest egoizmem. Jest warunkiem spotkania.

I tak, dopiero kiedy odzyskuję siebie, mogę naprawdę zobaczyć drugiego człowieka.

05/03/2026

Drogi Świecie , od 1.04 będę miała godzinę 19.00 wolna na terapię indywidualną online lub stacjonarnie ( środa) . Do zobaczenia ☀️

Wiosna. Nowy etap.Nadejście wiosny zawsze odczuwam, jako początek.Nowy rozdział. Nowe miejsce. Nowe plany i marzenia.Cor...
01/03/2026

Wiosna. Nowy etap.

Nadejście wiosny zawsze odczuwam, jako początek.
Nowy rozdział. Nowe miejsce. Nowe plany i marzenia.
Coraz pełniej żyję tu i teraz.
Jako terapeutka, w momentach przejścia, wracam myślami do osób, które spotkałam na swojej zawodowej drodze. Myślę o tych, z którymi pracowałam , którym towarzyszyłam — zastanawiam się czasem, co dziś robią, jak żyją, czy marzenie, z którym kończyli terapię, przybrało kształt, o którym mówili?
Zakończenie terapii nigdy nie jest dla mnie momentem zapomnienia.
To dla mnie moment jednocześnie trudny i piękny.
Jest radość — że ktoś odchodzi w poczuciu większej wolności, sprawczości i szczęścia.
Jest też smutek — że o tej godzinie, w tym dniu tygodnia, już się nie spotkamy.
Ten słodko-gorzki smak towarzyszy mi w pracy psychoterapeutki.
Bo choć życie toczy się dalej , czyli life goes on — w mojej pamięci pozostaje wdzięczność.

Duma z odwagi, z wykonanej pracy i gotowości do zmiany, obrazy ludzi, którzy — jak ptaki — szybują już po własnym, wolnym niebie.

Czasem kontakt z tym, do czego dążymy w procesie terapeutycznym, bywa zbyt bolesny i zbyt trudny.Może się okazać, że mom...
27/02/2026

Czasem kontakt z tym, do czego dążymy w procesie terapeutycznym, bywa zbyt bolesny i zbyt trudny.
Może się okazać, że moment na dotknięcie tego jest jeszcze za wczesny.
Gotowość, wsparcie i poczucie bezpieczeństwa do zrobienia kolejnego kroku mamy w sobie – w sposobie, w jaki sami siebie wspieramy.
Kiedy tego brakuje, ratujemy się głową – analizą i próbą zrozumienia – często bez udziału ciała.
To jednak może wprowadzać zamęt i nasilać lęk.

Stąd wracam do pytania:
Jak wspierasz siebie, kiedy jest ci trudno?
Jak wspierasz siebie, gdy nie masz wsparcia w relacji?

W wielu wstydach jest pragnienie. Robię ruch żeby wnieść coś od siebie do świata , a wtedy on mnie zawstydza , więc zost...
18/02/2026

W wielu wstydach jest pragnienie. Robię ruch żeby wnieść coś od siebie do świata , a wtedy on mnie zawstydza , więc zostaje z niespełnienionym pragnieniem, życzeniem, chęcią. Już , jako małe dziecko chce pokazać światu siebie , ale np jestem wyśmiewany/a . Jednak za tym pozostaje wciąż to pierwotne pragnienie , które nadal chce się uwolnić, wtedy szukam twórczego przystosowania i blokuje tę potrzebę , na chwilę, a czasem na całe życie. Może teraz cię to ogranicza, jednak zrobiłeś/aś to , bo kochałaś/eś siebie i twórcze przystosowanie było potrzebne do ochrony siebie.
Jak wrócić teraz d tej potrzeby , tego pragnienia ? Moją odpowiedzią jest Relacją, leczącą , korygująca . Powoli , bez pośpiechu. W tańcu , który przy każdym spotkaniu jest inny , gdzie pojawiają sie nowe figury i kroki, które uelastyczniają ruchy.
fot Bartek M. Nvk

Slooonce ☀️☀️☀️
09/02/2026

Slooonce ☀️☀️☀️

La Grazia ,łaska . Pod każdym względem ( reżyseria, obraz, scenografia, gra aktorów  itd ) dla mnie piękny. Jak w życiu,...
07/02/2026

La Grazia ,łaska . Pod każdym względem ( reżyseria, obraz, scenografia, gra aktorów itd ) dla mnie piękny. Jak w życiu, radość, smutek, złość, straty.. z uważnością opowiedziana historia prezydenta republiki włoskiej w tle przewijają się decyzję, wybory, rodzina. Paolo Sorrentino jak zawsze dla mnie wybitny. Jeżeli nie widziałaś/ widziałeś zachęcam Cię do obejrzenia. Słowa z którymi zostałam to lekkość, łaska i pytanie jednej z bohaterek : Do kogo należą nasze dni? Oczywiście że do Nas , tylko potrzebujemy wiele czasu żeby sobie to uświadomić !

Być kochaną, kochanym, po prostu. To zdanie, które usłyszałam w wierszu Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. zastanawiałam się ...
03/02/2026

Być kochaną, kochanym, po prostu. To zdanie, które usłyszałam w wierszu Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej. zastanawiałam się , przepuszczałam je przez siebie, a co to znaczy być kochanym po prostu? Doświadczenie falujące,nierówne, różne. Nieraz szukam w swoim sercu przestrzeni na to, jak kochać po prostu i siebie i drugą osobę i czesto , jakie trudne jest kochanie po prostu. Trudne i też piękne. Ostatnio użyłam w rozmowie z koleżanką metafory, że to może być jak podlewanie kwiata. Momentami przesuszę , czasem przeleje, jednak efektem jest to, jak się rozwija i wyrasta / wyrośnie . A może miłość „po prostu” wymaga zgody na ambiwalencję.
Na to, że mogę nie lubić i nie przestawać kochać.
Że mogę kochać i być zmęczona.
Że mogę chcieć dobrze i robić za dużo albo za mało.
odkrywam, jak wiele błądzenia w tym byciu po prostu, mylenia się, kochania i cierpienia i radości. I to po prostu, takie jest. Chodzę na zajęcia tańca współczesnego ( BodyMindGestalt piękne ziarno zasiane 💚) co w praktyce jest byciem ze sobą, ze swoim ciałem, z jego możliwościami, ograniczeniami, z pozycjami, które są do od- pamiętania po ponad 40 latach i czasem są trudne np w zgięciu, dosłownie, fizycznie. daje mi to jakiś rodzaj medytacji, wtedy jestem sama na sam ze soba, ze swoim wstydem. błądzenie w miłości i błądzenie w ciele. Taniec, jako miejsce, gdzie nie da się udawać — bo ciało pamięta, bo niektóre pozycje „już nie”, bo coś nie zgina się tak jak kiedyś. I jednocześnie właśnie tam pojawia się medytacja: to nie ucieczka od siebie, tylko bycie z tym, co jest.
A co dopiero bycie po prostu z drugim człowiekiem i kochanie go po prostu. Dużo tego po prostu , a jednak zdaje się ono być ważnym słowem.

05/10/2025

Odejście od sytuacji, ludzi, którzy Ci nie służą to forma zadbania o siebie, to nie ucieczka. Odejść i żyć dalej po swojemu. W takich momentach, słucham swojego ciała , którego mądrość i intuicja prowadza mnie w dobre i służące relacje i miejsca. Moja koleżanka powiedziała mi kiedyś “ pamiętaj , bycie autonomiczną to historia o Tobie, a nie przeciwko komuś” . Biorę i idę dalej. I doświadczam wciąż, że ludzie stający na mojej ścieżce to nie przypadkowi turyści, a nauczyciele przedmiotu życie w lub z relacjami/relacjach. Z każdej nauki biorę i uczę się . Z tych służących i nie , karmiących i nie. Niektórych nie spotkam już na drodze, bo nie chce , a do niektórych wrócę i zapukam nieśmiało z pytaniem : może kawa dzisiaj? Z wyboru, z radości i potrzeby bliskości.

Walking away from situations or people who don’t serve you is an act of self-care, not an escape. To leave — and to keep living in your own way.
In such moments, I listen to my body, whose wisdom and intuition guide me toward relationships and places that are good and supportive.

A friend once told me, “Remember, being autonomous is a story about you, not against someone else.”
I take that with me and keep moving forward.

And I keep discovering that the people who appear on my path are not random passersby, but teachers of the subject called life in or with relationships.
From every lesson, I take something and learn — from the ones that serve me and the ones that don’t, from those that nourish and those that don’t.

Some of these people I will never meet again — because I don’t wish to — and to some I will return and knock softly, asking, “Coffee today, maybe?”

fot.Bartek M. Nvk

Nie popychaj rzeki, ona płynie sama. F.Perls

Adres

Poznan

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 17:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 21:00
Środa 16:00 - 21:00
Czwartek 09:00 - 21:00
Piątek 09:00 - 13:00

Telefon

+48602447420

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Izabela Nowak Psychoterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Izabela Nowak Psychoterapia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria