Joga na start

Joga na start Pomagam kobietom uwolnić stres z ciała i głowy. Wracamy do siebie - przez ruch, oddech, obecność i pracę z emocjami.

Grudzień – z jednej strony magia, ciepło i otucha, z drugiej pośpiech, presja i oczekiwania. Miesiąc, w którym, my kobie...
27/11/2025

Grudzień – z jednej strony magia, ciepło i otucha, z drugiej pośpiech, presja i oczekiwania. Miesiąc, w którym, my kobiety, często mamy tendencję do spełniania cudzych potrzeb kosztem siebie.

Obowiązki, prośby, przysługi, spotkania “bo nie wypada nie iść”, aktywności “dla świętego spokoju” i… towarzyszące temu poczucie: “zawsze jestem dla wszystkich, a kiedy zrobię coś dla siebie”, kiedy sama sobie wyświadczę przysługę, dam czas, wręczę prezent?”.

Najlepszym prezentem, jaki możesz dać sobie w tym grudniu, jest GRANICA.

👉 Zrób to ćwiczenie:

Pomyśl o wszystkim tym, co odbiera Ci energię w grudniu. Zaobserwuj jak się czuje Twoje ciało.
Zobacz gdzie na myśl o tym pojawiło się napięcie.
Zobacz jak wygląda Twój oddech, jak bije serce, jak się mają barki, kark, brzuch… Obejrzyj dokładnie wewnętrznymi oczami całe swoje ciało.

A teraz weź kartkę i długopis.

Zapisz jedno „TAK” – dla czegoś, co naprawdę chcesz zrobić w grudniu.
Zapisz jedno „NIE” – dla czegoś, co odbiera Ci energię i nie jest Twoje.

I postanów, że będziesz się tego trzymać.

Teraz zobacz jak czuje się Twoje ciało z tą decyzją.
Weź trzy spokojne oddechy, z dłuższym wydechem.

Następnie powieś kartkę w widocznym miejscu (najlepiej na lustrze) i zdecyduj, że tego się trzymasz.

To proste, a jednocześnie uwalniające – bo zapisanie swojego TAK i swojego NIE sprawia, że:
✨zamiast chaosu w głowie masz jasność i konkretną decyzję,
✨twoje ciało puszcza napięcie,
✨ przestajesz być w roli „dla wszystkich”, stajesz roli „dla siebie”,
✨ przypominasz sobie codziennie, że masz wybór (kartka na lustrze działa jak kotwica).

Więcej ćwiczeń, praktyk i pracy z ciałem na różnych poziomach znajdziesz w programie „Grudzień bez presji – Teraz Ja. Odzyskaj spokój i siebie w 10 dni”. To praktyki, które nie zajmują dużo czasu (prowadzę Cię w nich krok po kroku) ale budują Twoją siłę, rezyliencję, spokój umysłu, świadomość ciała i pomagają stawiać granicę.

🎅🎁Świetny prezent na nadchodzące Mikołajki. Ja tam zawsze robię sobie prezent na Mikołajki. Bo zasługuję. A Ty?!

📌Info na temat programu tu:https://www.joganastart.pl/p/grudzien-bez-presji.html?m=1

GrudzieńBezPresji , , , ,

“To trzeba przyjść i zobaczyć na czym to polega, bo tego nie da się opowiedzieć” - powiedziała jedna z kobiet, która cho...
23/11/2025

“To trzeba przyjść i zobaczyć na czym to polega, bo tego nie da się opowiedzieć” - powiedziała jedna z kobiet, która chodzi na moje zajęcia.

I tak, zgadzam się, tego po prostu trzeba doświadczyć. Bo zajęcia i programy, które oferuję dają ogrom narzędzi do odzyskania siebie, których nie da się opisać w jednym słowie ani nawet jednym zdaniu, to zawsze będzie za mało.

To nie jest joga (przydałoby się zmienić nazwę tego profilu, bo to już dawno to nie jest sama joga, joga to może jedna czwarta tego co robimy) to coś dużo więcej. To cała masa najróżniejszych technik pracy z ciałem, praktyk somatycznych, sposobów na relaks ciała i umysłu. To praca nad uwalnianiem emocji zakleszczonych w ciele (i czasami przy tej pracy leją się łzy, których dotąd nie można było wypłakać, a czasami jest śmiech i lekkość). Praca bardzo głęboka, transformująca i wielopoziomowa.

I tak, nie każdy jest na nią gotowy.

Bo niby mówimy:
chcę żyć lepiej, wolniej, lżej, radośniej, “zabrać się za siebie”, zacząć stawiać granicę, być bardziej dla siebie niż dla innych, mniej się stresować, oddychać tak, by nie czuć ciężaru w klatce, czuć mniej napięć w ciele itp, ale gdy przychodzi co do czego to wolimy zostać przy starych schematach tłumacząc: nie mam na to czasu albo nie mam na to pieniędzy, poświęcając ten czas na skrolowanie telefonu i oglądanie tych, co mieli dość odwagi i determinacji by iść po lepsze życie i zdrowie. I wydając pieniądze, które mogłyby nas poprowadzić do lepszego życia na paznokcie. Bo paznokcie widać od razu, a Twoją wewnętrzną zmianę widać dopiero za jakiś czas. I nie zawsze wszyscy się nią zachwycą jak nową hybrydą, bo jesteś bardziej sobą i żyjesz bardziej po swojemu, a to nie pasuje tym, którzy dotąd przekraczali Twoje granice. Każdy z nas ma swoje wybory – ważne, by dostrzec, które naprawdę nas wspierają.

To jak żyjesz, jak się masz i co wybierasz - to zawsze jest wybór. Twój!

Dziś ostatni dzień programu “Grudzień bez presji. Teraz ja! Odzyskaj siebie i spokój w 10 dni” w promo cenie - 188 zamiast 222 zł. Możesz dołączyć albo…zapisać się na paznokcie. To jest wybór. Zawsze!

https://www.joganastart.pl/p/grudzien-bez-presji.html?m=1

P.S. Ten tekst może Cię poruszyć, bo działa jak lustro – odbija Twoje wymówki i Twoją ODWAGĘ. Jeśli coś w nim Cię uwiera, to znak, że właśnie tam kryje się przestrzeń na zmianę.





Wiem jak to działa – myślisz sobie, że nie możesz zwolnić, bo… nie masz na to czasu.  Bo zwalnianie kojarzy Ci się z len...
22/11/2025

Wiem jak to działa – myślisz sobie, że nie możesz zwolnić, bo… nie masz na to czasu.

Bo zwalnianie kojarzy Ci się z leniwym, spokojnym porankiem jak z reklamy kawy, a nie z nerwowym bieganiem po domu i ogarnianiem wszystkiego, by zdążyć ze wszystkim na czas.

Bo zwalnianie to wakacje, urlop, weekend – coś, na co możesz pozwolić sobie od czasu do czasu, a nie codziennie.

A już na pewno nie w grudniu. Miesiącu dodatkowych zadań i obowiązków, presji, pośpiechu i przeciążenia.

No dobrze – to teraz pobawimy się (tak, pobawimy, bo życie nie musi być takie szalenie poważne, prawda?) w zauważanie.

Usiądź, zamknij oczy (jeśli to dla Ciebie komfortowe), weź spokojny wdech i nieco dłuższy wydech.
Powtórz to jeszcze dwa razy.
Teraz przyjrzyj się wewnętrznymi oczami swojej twarzy.
Zauważ, jak się ma Twoja szczęka – czy jest napięta, czy nie? Czy zaciskasz zęby?
To właśnie w szczęce gromadzi się ogrom napięć dnia codziennego – często nieświadomie nosimy tam całą presję, złość, frustrację, słowa, których nie odważamy się wypowiedzieć… (na pewno nie raz słyszałaś teksty typu: zagryź zęby, trzymaj język za zębami oto, to jest właśnie o tym...)

Jeśli czujesz napięcie, odsuń górne zęby od dolnych i wyobraź sobie, że w to miejsce bierzesz wdech.
Możesz zobaczyć ten wdech jako jasne światło.
A z wydechem wyobraź sobie, że całe napięcie odchodzi z Twojej szczęki – jak ciemny dym, który ulatuje z Twojego ciała.

Zauważ, jak twarz mięknie. Jak pojawia się odrobina przestrzeni.
To właśnie jest zwalnianie – dostępne tu i teraz, nawet w środku grudniowego chaosu.

Takich sposobów na zwalnianie jest cała masa - pokaże Ci je w programie „Grudzień bez presji – Teraz Ja! 10 dni do odzyskania siebie i spokoju”. Tylko że tam dostaniesz nagrania video tak byś mogła to robić razem ze mną, byś była prowadzona, krok po kroku od początku do końca i oczywiście te nagrania będą dłuższe, dużo głębsze i dużo bardziej transformujące niż to co możesz zobaczyć w moich mediach społecznościowych). Te 10 dni to może być Twój game changer.

Ten grudzień możesz przeżyć bez presji, ale to wymaga zdecydowania. Teraz!
Dołącz: https://www.joganastart.pl/p/grudzien-bez-presji.html?m=1

Przypominam, że do końca niedzieli program jest w specjalnej cenie, od poniedziałku wskazuje cena regularna.




Grudzień z całą swoją zimową magią i przedświąteczną atmosferą bywa też - nie bójmy się tego powiedzieć głośno - miesiąc...
21/11/2025

Grudzień z całą swoją zimową magią i przedświąteczną atmosferą bywa też - nie bójmy się tego powiedzieć głośno - miesiącem pełnym presji, przeciążania i emocjonalnych wyzwań.

W tym czasie dźwigamy więcej niż kiedykolwiek: zakupy, prezenty, dekoracje, spotkania rodzinne i przyjacielskie, służbowe “wigilie”, szkolne przedstawienia i kiermasze, natłok pracy w pracy, raporty, bilanse, sprzedaże, dopinanie wszystkiego na ostatni guzik.

I to nieznośne poczucie:
✔mam tyle na głowie,
✔wszystko zależy ode mnie,
✔nie mogę nawalić, zawieść

I rozdźwięk między wizją “idealnych świąt” a realnymi możliwościami.

Tak, wiem, że czytając to myślisz - to o mnie.
Przez wiele lat było też o mnie!
Ale wiesz, grudzień nie musi tak wyglądać.
Bo grudzień - pomimo natłoku dodatkowych obowiązków - może być też czasem, w którym zwolnisz i postawisz na SIEBIE.

Wiem jak to brzmi i wiem, że nie dowierzasz.
Nie musisz wierzyć - możesz spróbować. Spróbować w tym roku inaczej. Wolniej, Spokojniej. Bez presji. Z uważnością na swoje potrzeby. Z poszanowaniem swoich granic.
Tak, da się. Ale czasami potrzeba w tym prowadzenia.
Dlatego stworzyłam program “Grudzień bez presji- Teraz Ja! odzyskaj spokój i siebie w 10”, w którym poprowadzę Cię tak, byś w tym roku w grudniu postawiła wreszcie na siebie, swoje potrzeby i swój spokój.

Zatrzymaj się.
Odpuścić perfekcję.
Daj sobie przestrzeń na oddech.

W tym roku grudzień nie musi być miesiącem presji. Może być miesiącem spokoju. Jeśli czujesz, że to dla Ciebie lub to byłby idealny prezent na Mikołajki dla kogoś bliskiego – możesz od razu dołączyć do programu 👉 https://www.joganastart.pl/p/grudzien-bez-presji.html

A jeśli jeszcze się wahasz, zapisz się na mój newsletter 👉 https://sklep.justynaszymanska.com/content/6-newsletter-js-sklep
Tam znajdziesz dodatkowe wskazówki i specjalną, promocyjną cenę programu obowiązującą tylko w dniach 21 - 23 listopada.

, , , , , , , ,

W ostatnią niedzielę - 9 dni po moich 48 urodzinach zdałam egzamin zawodowy uzyskując prawo do wykonywania zawodu NATURO...
28/10/2025

W ostatnią niedzielę - 9 dni po moich 48 urodzinach zdałam egzamin zawodowy uzyskując prawo do wykonywania zawodu NATUROTERAPEUTKI (nie, nigdy nie jest za późno na naukę i zdobycie nowego zawodu💪🙂🎓.

Egzamin wieńczył 19-miesięczny proces edukacji. Dla mnie niezwykle wymagający, bo oznaczający nie tylko to, że co drugi weekend (również w wakacje) miałam zajęty. Oznaczający szereg godzin spędzonych na nauce, egzaminach, pracach zaliczeniowych, praktykach zawodowych, godzin które trzeba było jakoś wcisnąć w i tak napięty plan dnia, pogodzić z życiem rodzinnym i prowadzeniem własnej działalności. Gdy miałam dwadzieścia lat i studiowałam na uniwersytecie nauka była moim jedynym obowiązkiem. Teraz była jednym z wielu…a godzin w dobie nie przybyło wraz z liczbą lat w dowodzie 😉.

Ostatnie dwa miesiące nauki czyli czas od początku września był szczególnie trudny i wymagający, bo zbiegł się nie tylko z końcowymi egzaminami ale też z nagromadzeniem zarówno pracy zawodowej jak i ważnymi zmianami w życiu rodzinnym. Dopadło mnie prawdziwe zmęczenie materiału.
I poczułam to w ciele!
Barki, szyja, dolny kręgosłup - nagle zaczęło dokuczać wszystko to, z czym nigdy nie miałam problemów.
Ciało mówiło.
Mówiło bólem, napięciem, skrzypieniem (serio, kości mi skrzypiały🤣), przyspieszonym tętnem, a nawet bólem głowy co wcześniej się nie zdarzało (serio z bólem głowy się wcześniej nie znałyśmy).

Ciało mówiło, a ja słuchałam.

Najogólniej można powiedzieć - to wszystko przez stres i natłok ważnych spraw w jednym czasie.

Ale to najprostsze wytłumaczenie, bo gdy zejść głębiej to pod tym “stresem” zawsze kryje się coś jeszcze. Coś co trzeba przepracować, coś co nam się odpala z naszej przeszłości, z naszego sposobu myślenia i reagowania, z naszych przeszłych doświadczeń, z naszych wzorców, które musimy zdecydować czy chcemy powielać czy jednak zmienić.

Gdy ciało boli to nie boli bez powodu. Prowadzi nas w rejony, których często wcale nie chcemy odwiedzać (bo zbyt trudne i bolesne), a z którymi jednak trzeba się zmierzyć, jeśli chce się wrócić do stanu bez bólu czyli równowagi. Prowadzi nas do ran, które trzeba opatrzyć i dać im czas, by się wygoniły, prowadzi nas do SIEBIE.

To nie był łatwy proces, ale przeszłam go, bo wiem jak się sobą opiekować. Bo ufam swojemu ciału (nawet wtedy gdy boli). Bo wiem jak regulować układ nerwowy, pracować z nerwem błędnym, jak oddychać, jak pracować ze sobą metodą coachingową przez pisanie, bo… Bo nie pierwszy raz tam byłam, rozumiem i akceptuję, że każdy proces ma swoją dynamikę.

Piszę Wam o tym, bo dzień po zdanym egzaminie, w poniedziałek miałyśmy półmetek jesiennej edycji Stress Less. Sześć zajęć za nami, kolejne sześć przed nami. I nie ma zajęć bym nie dostawała po nich informacji zwrotnej od uczestniczek, że te poniedziałki je odmieniają. Słyszałam już tak wspaniałe słowa jak te, że: “wreszcie wyszłam z głowy i analizy, a weszłam do ciała”, “uwielbiam Twoje zajęcia, są dla mnie jak psychoterapia”, “dzięki Twoim zajęciom zrozumiałam, że nie muszę zmuszać siebie i ciała do niczego” itp. Uczę Was nie tylko tego czego nauczyłam się na różnych kursach i warsztatach oraz przez te ostatnie miesiące nauki, uczę Was tego, co płynie z mojego doświadczenia, co sama przeszłam, praktykuję, dobrze znam i wiem, że działa. Ale(!) uczę Was też tego, że to JEST PROCES. Że ciału trzeba dać czas, że trzeba je zrozumieć, że nie warto go ponaglać, że nie warto się wściekać gdy boli i zagłuszać tego bólu, że ciało wie lepiej kiedy jest gotowe coś puścić, kiedy jest gotowe na proces zdrowienia. I podaję Wam na zajęciach liczne “przykłady z życia prowadzącej” 😉 bo wiem, że własna historia, osobiste doświadczenia mają największą moc. A ja nie przemawiam do Was nigdy z pozycji osoby, która jest ponad, ale która jest trochę dalej niż Wy, bo wcześniej przeszła tę drogę.

Gdy skończyłam pisać egzamin w niedzielę wieczorem, pierwsze co zrobiłam to ćwiczenia TRE, by rozładować napięcia z ciała, a zaraz potem kąpiel w soli magnezowej połączoną z aromaterapią.

W poniedziałek bolał mnie każdy centymetr ciała. Z ciała schodziło napięcie ostatnich miesięcy. Nadal schodzi. Pozwalam mu. Nie ponaglaniem. Oddycham, reguluję układ nerwowy i daję procesowi toczyć się we własnym tempie. Bo ciało nie lubi pośpiechu, ale lubi gdy traktujemy je z troską, czułością, delikatnością i uwagą. Warto się tego nauczyć. To zmienia wszystko. Serio!

P.S. Kolejna, stacjonarna edycja STRESS LESS rusza w styczniu, ale w połowie listopada rusza STRESS LESS ONLINE. Będziemy spotykać się na żywo w czasie rzeczywistym. Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie - napisz do mnie na: info@joganastart.pl a wyślę Ci info na temat startu programu.

Dawno mnie tu nie było, bo obecnie stawiam na edukację i zdobycie nowych kompetencji i to jest teraz moim priorytetem, t...
09/10/2025

Dawno mnie tu nie było, bo obecnie stawiam na edukację i zdobycie nowych kompetencji i to jest teraz moim priorytetem, to pochłania mój czas i energię. Nie ma jednak rozwoju bez rozwoju... a rozwój pomoże mi dawać Wam jeszcze lepszą wartość.

Dlatego też zapowiadana na październik onlajnowa wersja Stress Less, ruszy nie w połowie października, a w połowie listopada (prawdopodobnie 12 listopada). Szczegóły na ten temat pojawią się na mojej stronie, będę też informowała o tym w newsletterze więc jeśli jeszcze Cię tam nie ma to koniecznie się zapisz:). Program zajęć online będzie taki sam jak zajęć stacjonarnych więc jeśli jesteś zainteresowana tym, czego będzie można się spodziewać w programie zajrzyj do zakładki Stress Less na mojej stronie:)

, , ,
, ,
, , ,
, , ,
, ,

Halo, halo, jutro wielki dzień - zaczynamy jesienną edycję programu STRESS LESS. Mamy super grupę i ja już to wiem, że b...
21/09/2025

Halo, halo, jutro wielki dzień - zaczynamy jesienną edycję programu STRESS LESS.
Mamy super grupę i ja już to wiem, że będzie fajnie💃🤸‍♀️ 🧘🫶.
Jutro zaczynamy z grubej rury ( w końcu jak ze sobą pracować, to pracować), bo od zajęć, których tytuł brzmi: Zatrzymaj się. Będziemy więc się zatrzymywać i szukać tego zatrzymania w ciele i emocjach, co przy naszym szybkim tempie życia może być wyzwaniem, ale... damy radę!

Specjalnie dla uczestniczek programu Stress Less została już utworzona grupa na Facebooku. Każda z Was dostała na jej temat info na mejla więc sprawdźcie proszę pocztę i wszystkie te zakładki typu: SPAM, OFERTY, INNE itp. Na grupie czeka już na Was pierwsze zadanie - mówiłam, że ruszamy z grubej rury;).

A wszystkich tych, którzy chcieliby dołączyć do Stress Less, ale z jakiegoś względu nie mogli dołączyć do grupy stacjonarnej (grupa stacjonarna jest już zamknięta, kolejny nabór w styczniu) miło mi poinformować, że prawdopodobnie w połowie października ruszy grupa online. Potrzebuję jeszcze chwili, by zgrać termin zajęć ze swoim kalendarzem. Wszelkie informacje na ten temat będą się jednak pojawiać zarówno tu jak i na mojej stronie internetowej także wpadajcie i obserwujcie.

A tymczasem - dobrej niedzieli i do zobaczenia na macie





Dziś chcę Ci zadać ważne pytania. Kiedy ostatnio zatrzymałaś bieg galopujących myśli?Kiedy ostatnio zatrzymałaś się w co...
18/09/2025

Dziś chcę Ci zadać ważne pytania.
Kiedy ostatnio zatrzymałaś bieg galopujących myśli?
Kiedy ostatnio zatrzymałaś się w codziennym biegu obowiązków i powinności?
Kiedy ostatnio zatrzymałaś się, by zrobić coś dla siebie i tylko dla siebie bez wyrzutów sumienia i z poczuciem, że możesz, chcesz, należy Ci się?
Kiedy ostatnio dałaś sobie prawo czuć to, co czujesz, bez osądzania siebie, że nie powinnaś?

Czasami potrzebujemy takiej refleksji, by podjąć decyzję, czy chcemy być nadal w tym miejscu życia, w którym jesteśmy, czy chcemy coś zmienić.

A Ty...chcesz?

Stress Less to holistyczny program głębokiej przemiany na wielu poziomach. To program, który pomoże Ci się zatrzymać i zadbać o siebie z poczuciem, że m o ż e sz.

Startujemy w poniedziałek i tytuł poniedziałkowych zajęć to ZATRZYMAJ SIĘ właśnie. Zostały ostatnie minuty na zapis i ostatnie dwa miejsca.
Link do zajęć tu: https://www.joganastart.pl/p/stress-less_3.html?m=1

Stworzyłam Program Stress Less, bo - co zawsze powtarzam na zajęciach - uczę tego, co sama praktykuję i co “przerobiłam”...
16/09/2025

Stworzyłam Program Stress Less, bo - co zawsze powtarzam na zajęciach - uczę tego, co sama praktykuję i co “przerobiłam” na sobie.

A pomimo tego, że od 17. lat staram się żyć “świadomie” - jakkolwiek górnolotnie to brzmi😉. Pomimo tego, że mój rytm dobowy jest uregulowany, moja dieta jest zdrowa, dużo się ruszam, znam techniki oddechowe i relaksacyjne - ja też jakiś czas temu wpadłam w to, co potocznie nazywamy “przeciążeniem”.

Zgubił mnie perfekcjonizm, nadmiar obowiązków, które sama na siebie nałożyłam i chęć dania innym więcej niż mogłam dać.
Ja też w pewnym momencie zorientowałam się, że serce bije zbyt szybko, oddech się spłycił, mięśnie napięły, że ciągle gdzieś biegnę, a myśli jest za dużo. Ja też stwierdziłam, że dłużej tak być nie może, bo pomimo całego swojego zdrowego stylu życia - wykańczam się na innych poziomach, biorąc na siebie zbyt dużo. Zaczęłam więc pracę ze sobą. I nie była to łatwa praca, bo wymagała przedefiniowania mojego stylu działania i myślenia. Wymagała odpuszczenia. Zwrócenia się do ciała i emocji w inny sposób niż dotąd…

Zadziałało! Postanowiłam więc podzielić się tym co zadziałało u mnie z innymi. Postanowiłam stworzyć cykl zajęć, które pomogą kobietom podobnym do mnie, wyjść ze stanu napięcia i przeciążenia. Tak narodził się pomysł na Stress Less, bo też joga, której wcześniej uczyłam, to było dla mnie zbyt mało, chciałam pracować z kobietami głębiej, szerzej, wykorzystując też inne techniki.

Kiedy tworzyłam ten program, miałam jedno marzenie: żeby kobiety, które są zmęczone, przeciążone, pogubione w codzienności — mogły wrócić do siebie.

Stress Less miał dotąd dwie edycje.
W najbliższy poniedziałek - 22 września zaczynamy trzecią.

I dziś — z ogromnym wzruszeniem — widzę, że wiele z Was wraca.

Wracacie💃🤸🧘‍♀️.
Bo to działa.
Bo to daje wartość.
Bo zostaje w ciele na długo.

Dziękuję Wam za to!
Za zaufanie jakim mnie obdarzacie.
Za Waszą obecność!
Za nasze wspólne bycie na macie - czasem we wzruszeniu, czasem w śmiechy, czasem w dialogu (wiecie jak lubię gadać😉), czasem w ciszy.
Za to, że mogę towarzyszyć każdej z Was w Waszej indywidualnej drodze przemiany. To prawdziwy zaszczyt.

Jedna ze wspaniałych kobiet, która przed wakacjami chodziła na Stress Less napisała: “dzięki Tobie odzyskuję równowagę psychiczną i własne zdrowie” . Nie ma większego komplementu❤️. Dziękuję!

Dziękuję także tym z Was, które dotąd ze mną nie spotykały się na macie i postanowiły dołączyć do jesiennego cyklu. Ja już wiem, że to będzie wspaniała grupa i nie mogę się doczekać naszej wspólnej podróży do SIEBIE.

Jeśli to czytasz i chcesz do niej dołączyć - możesz to zrobić tylko do najbliższego piątku, zostały ostatnie wolne miejsca. Zapraszam 🙂

Link na temat programu poniżej: https://www.joganastart.pl/p/stress-less_3.html?m=1

Powiem Ci jak zaczyna się mój dzień, a zaczyna się zwykle chwilę po 5:00. Nie, nie dlatego, że należę do “klubu piąta ra...
16/09/2025

Powiem Ci jak zaczyna się mój dzień, a zaczyna się zwykle chwilę po 5:00. Nie, nie dlatego, że należę do “klubu piąta rano” i wstaje skoro świt bo tak jest teraz modnie. Powód jest o wiele bardziej przyziemny - moje dziecko przez prawie trzy lata budziło się każdego dnia o 4:30, a potem przez kolejne lata chwilę po 5, teraz śpi maksymalnie do 6, a mi te poranne pobudki zwyczajnie weszły w nawyk i dostrzegłam w nich wartość. Tak więc - powiadam Wam - Wasze dzieci są Waszymi “guru” nawet gdy w danym momencie o tym nie wiecie 😉.

Wracając jednak do sedna - wstaję chwilę po piątej, robię sobie coś ciepłego do picia (w moim przypadku to po prostu ciepła woda, bo organizm o tej porze jest jeszcze w fazie detoksykacji więc mu pomagam) i wychodzę na balkon. Każdego dnia, bez względu na pogodę, w mrozie też. Wychodzę na balkon i w spokoju wypijam tę ciepłą wodę z kubka, patrzę jak budzi się dzień, patrzę w niebo, dziękuję za to co mam, proszę o to, czego pragnę, obserwuję gdzie dziś jest mój oddech i co się dzieje w moim ciele. To nie trwa wiecznie. Trwa klika minut, dopóki kubek nie zrobi się pusty. Ale ta chwila ze sobą na początku dnia pozwala mi lepiej sprostać temu, że chwilę potem dzień się rozkręca na całego, a ja razem z nim.

Bo gdy nie masz godziny czy pół dla siebie w ciągu dnia, to ratują Cię mikropraktyki. Coś co robisz rano przez 5 minut, a potem to co robisz idąc do pracy, to co robisz stojąc w korku albo kolejce w sklepie, to co robisz przed stresującym spotkaniem… Z tych 5 minut zebranych do kupy robi się pod koniec dnia właśnie te “brakujące” pół godziny czy godzina. A to już dużo jeśli chcesz wyjść z przeciążenia, napięcia i poczucia, że wszystko jest na twojej głowie. Poza tym takie mikropraktyki mają to do siebie, że ich celem jest regulacja układu nerwowego, a wyregulowany układ nerwowy to rezylientna Ty.

Mikropraktyk, które możesz wykorzystać w różnych momentach dnia uczę podczas programu Stress Less, na który zapisy jeszcze tylko do najbliższego piątku. Uczę też tam uważności na siebie i swoje ciało oraz komunikacji z nim, bo z moich obserwacji wynika, że całkiem spora część osób w ogóle “nie czuje” swojego ciała, nie wie co ono mówi i jak się z nim komunikować. Uczę wychodzenia ze stanu ciągłego napięcia i technik, które pomogą Ci przerwać potok napływających myśli.

Jeśli chcesz poczuć się inaczej niż dotąd, warto zacząć robić rzeczy inaczej niż dotąd. Naucz się jak. Bo to nie wielkie zrywy i wymyślne rytuały od czasu do czasu zmieniają nas i nasze życie, ale to, co robimy codziennie, powtarzalnie, co wchodzi nam w nawyk. I czasami warto zmienić nawyki, żeby było Ci lepiej. Zasługujesz na to!

Link do programu tu:https://www.joganastart.pl/p/stress-less_3.html?m=1

Dziś będzie konkretnie i szczerze.Jeśli masz zlew brudnych garów, a chcesz mieć porządek w kuchni - to trzeba te gary um...
14/09/2025

Dziś będzie konkretnie i szczerze.

Jeśli masz zlew brudnych garów, a chcesz mieć porządek w kuchni - to trzeba te gary umyć.

Jeśli nie masz się w co ubrać mimo, że twoja szafa jest zapchana ciuchami - to części trzeba się pozbyć (sprzedać, oddać, zrecyklingować) aby zrobić miejsce na nowe.

Jeśli chcesz mieć prawdziwe, wspierające i dobre relacje - to trzeba przyjrzeć się ludziom, którzy Cię otaczają i zastanowić, z którymi jest Ci po drodze, a z którymi Twoja droga już dawno się rozminęła.

Jeśli masz za mało czasu dla siebie, bo to zawsze inni są na pierwszym miejscu.
Jeśli jesteś przeciążona, zmęczona (pomimo odpoczynku), obolała (bo ciało napięte), przytłoczona nadmiarem myśli, uczuć i emocji to sorry kochana, ale nie ma na to żadnej magicznej tabletki, która migusiem zmieni Twoje życie.

Trzeba zakasać rękawy i posprzątać!
Posprzątać w swoim ciele, głowie, emocjach, w rytmie dnia, w diecie, w aktywności i w codziennej rutynie.
Trzeba zacząć robić rzeczy w inny sposób.
Trzeba pozwolić sobie być inną, być sobą.
Bo… pewnie nie chcesz tego usłyszeć, ale to nie wina świata i ludzi wokół Ciebie, że jesteś przeciążona, to efekt tego, że sobie NIE POZWALASZ.

Nie pozwalasz sobie na odpoczynek.
Nie pozwalasz sobie na czas dla siebie.
Nie pozwalasz sobie na czas ze sobą.
Nie pozwalasz sobie na oddech.
Nie pozwalasz sobie na zadbanie o swoje emocje, tylko dusisz je w sobie tygodniami i miesiącami, a może nawet latami.
Nie pozwalasz sobie na ruch, który wesprze twoje ciało i dobre samopoczucie (bo ważniejsze pranie, zakupy i obiad dla rodziny na jutro jakby nie mogli raz jeden zjeść pierogów z paczki).
Nie pozwalasz sobie zadbać o jakość swoich myśli (może nawet nie wiesz co myślisz, bo myśli płyną na automacie i ty działasz na automacie).
Nie pozwalasz sobie na wydatki, które służą tylko Tobie i Twojemu dobremu zdrowiu i samopoczuciu (choć tyle samo bez mrugnięcia okiem wydasz na kolejne zajęcia dodatkowe dla dziecka albo prezent dla kogoś bliskiego).
Nie pozwalasz sobie na postawienie siebie na pierwszym miejscu.
Bo... zawsze uczono Cię, że najpierw inni, potem Ty.
Ale nie musisz dłużej działać według wzorca, który ktoś kiedyś Tobie narzucił.
Możesz go zakwestionować.
I możesz go zmienić.
Możesz posprzątać w sobie i wokół siebie.

Program Stress Less to przestrzeń dla kobiet, które chcą zrobić porządek - ze swoim ciałem, oddechem, emocjami i rzeczywistością. Które mają determinację, gotowość i chęć by wreszcie wybrać siebie. Jesteś jedną z nich - zapraszam🙂. Jeśli wciąż mówisz: “chciałabym, ale nie mogę bo…” to nic się w Twoim życiu nie zmieni i to nie jest miejsce dla Ciebie. To nie jest przestrzeń dla wszystkich. Bo to przestrzeń działania, transformacji, zmiany, wybierania siebie i pracy ze sobą. Konkretnej, rzetelnej i systematycznej ale we własnym tempie, bez presji i “muszę”, łagodnej, opiekuńczej i czułej.

Zapisy na Stress Less tylko do najbliższego piątku, ruszamy w poniedziałek 22 września, potem bramy programu zamykają się aż do stycznia.

Wybierasz wreszcie siebie czy czekasz? Bo za trzy miesiące możesz być w lepszym miejscu albo tu gdzie jesteś.
Czas i tak upłynie….

Link do programu poniżej:
https://www.joganastart.pl/p/stress-less_3.html?m=1






, ,

12/09/2025

Czujesz się zestresowana, przeciążona i nie bardzo wiesz co z tym zrobić, bo przecież... świat wokół Ciebie w cudowny sposób się nie zmieni. Obowiązków nie ubędzie, czasu wolnego nie przybędzie i masz poczucie, że już zawsze będziesz biegła w tym kołowrotku.

Nie, nie musi być tak zawsze. I nie musisz nagle wyczarowywać wolnej godziny w ciągu dnia, żeby ciało poczuło się bezpieczne (a to jest podstawa przy wychodzeniu z reakcji stresowej), a umysł spokojny. Wystarczy podjąć decyzję, że od dziś daję sobie 5 minut. CODZIENNIE!!!!! Na sprawdzenie gdzie ja właściwe jestem. Co się ze mną dzieje i co mogę z tym zrobić.
W filmie przedstawiam Ci mikropraktykę, od której warto zacząć, jeśli oczywiście chcesz zacząć wychodzić z przeciążenia i działania na autopilocie. Zasada jednak jest taka - robimy, nie tylko oglądamy. Chcesz mniej napięcia w ciele i umyśle - wprowadź to ćwiczenie do swojej codzienności. Na przynajmniej 3 miesiące. Tak, serio, nie na tydzień ani dwa, na trzy miesiące, bo to czas potrzebny ciału, by nauczyło się nowego wzorca i zaufało, że może działać inaczej i byś Ty zobaczyła realne zmiany.

Po trzech miesiącach daj mi znać, co się u Ciebie zmieniło i jak się czujesz.
A jeśli potrzebujesz głębszej zmiany i prowadzenia w tej zmianie - zapraszam Cię na wyjątkowy, holistyczny program Stress Less - ruszamy już 22 września. Info w linku poniżej:
https://www.joganastart.pl/p/stress-less_3.html












Adres

Poznan

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Joga na start umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria