05/12/2025
Bardzo trudny temat. Przemoc nie zawsze przyjmuje fizyczną formę. Czasem werbalną, czasem w białych rękawiczkach. Na przykład gaslighting - to takie odwracanie kota ogonem, odbicie piłeczki. Manipulacja. Podważanie pamięci czy percepcji prawdziwej ofiary. A dzięki temu, zyskanie nad nią kontroli. Gaslighterzy posługują się kłamstwem, zaprzeczaniem, uderzaniem w czułe punkty, umniejszaniem emocji, dyskredytowaniem.
Wygląda to tak, że gdy odkryty zostanie oprawca, ten natychmiast przerzuca winę na osobę, która jest rzeczywistą ofiarą. Albo na osobę, która tę przemoc zgłosiła. To sposób na wybielenie siebie. Osobę, która doświadczyła przemocy (lub tę, która przemoc zgłosiła), a teraz dodatkowo to ona jest o nią oskarżana, dotyka kompletne zagubienie w rzeczywistości. Niektórzy mówią, że to jakiś Matrix, że nie wierzą, że to dzieje się naprawdę, że tracą kontakt z rzeczywistością, czasem popadają w rozpacz. Lub wycofują się. Jak wygląda to na przykładach (wszystkie z życia wzięte)?
- Zrobiłeś mi coś złego.
- Ale przecież cię przeprosiłem. Daj już spokój, to nic takiego.
(I powtarzam te zachowania, bo można, wystarczy potem przeprosić, nie przesadzajmy, nic złego się nie stało)
- On poniża swoją siostrę.
- Ale ten drugi bardziej.
(Więc nic złego się nie stało)
- Oskarżyłeś mnie o coś poważnego, o czym wiesz, że nie zrobiłam. To nie była prawda.
- No bez przesady, nie wiedziałam, jaka była prawda.
- To skąd te oskarżenia?
- Nie wiem, zła byłam na Ciebie. Już nie przesadzajmy.
(Złość przecież usprawiedliwia przemoc, nie róbmy z tego problemu)
Brat rzuca się z pięściami na brata. Później tłumaczy to tak:
- W ogóle nie chciałem się z Tobą bić, nie wymyślaj. A w ogóle to przez ciebie tak się zachowywałem.
(Czyli jednak tak, ale to ty jesteś winny)
- To nie ona jest winna, tylko on. I w ogóle musisz na niego wpłynąć. Przykro mi to mówić, ale jeśli nie, to obawiam się, że niedługo niestety będziesz sama ponosiła tego konsekwencje.
(Szantaż emocjonalny ubrany w pozorną troskę, przerzucenie winy i odpowiedzialności)
Osoba oskarża członka rodziny o przemoc. W odpowiedzi słyszy:
- Martwię się o ciebie. Powinieneś się udać na terapię. Musisz mieć jakąś poważną chorobę psychiczną.
(Podważanie zdolności poprawnej percepcji świata pod płaszczykiem troski)
- Osoba zgłasza w sądzie, że członek rodziny stosował wobec swojej mamy przemoc. W odwecie oskarżony zgłasza to samo o wcześniej zgłaszającym (i to dosadnie - na zasadzie kopiuj-wklej).
Jedyną sensowną odpowiedzią gaslighterowi w kontakcie bezpośrednim jest pozostanie nieugiętym, ustalenie sobie i trzymanie się granic oraz ignorowanie go. Jeśli to tylko możliwe, należy ograniczyć do minimum kontakt, zdystansować się. NIE wchodzić w dyskusję.
Stawienie czoła gaslightingowi wymaga dużej siły i wsparcia. Samemu trudno to zrobić. Gdzie szukać pomocy? U psychiatry, psychoterapeuty, psychologa. A także w organizacjach pomagających na różne sposoby - w tym prawnie:
- Niebieska Linia - post poniżej
- Ośrodki Pomocy Społecznej
- Powiatowe Centra Pomocy Rodzinie
- Ośrodki Interwencji Kryzysowej
- Fundacja Centrum Praw Kobiet
- Feminoteka
- Telefony zaufania