25/10/2025
SAMOŚWIADOMOŚĆ JA- pierwszy krok ku autentyczności 😉
Samoświadomość to nie tylko wiedza o tym, kim jestem. To zdolność do odczuwania siebie w tu i teraz, do rozpoznawania swoich emocji, potrzeb, granic i reakcji. To umiejętność powiedzenia sobie: „To jestem ja — z moją historią, ciałem, uczuciami, przekonaniami”.
W terapii często zaczynamy od pytania: „Jak się teraz czuję?” — i to pytanie bywa trudniejsze niż się wydaje. Bo samoświadomość wymaga odwagi. Wymaga zatrzymania się, spojrzenia w siebie bez oceny, bez ucieczki. Wymaga gotowości, by zobaczyć to, co niewygodne, ale też to, co piękne , żywe i prawdziwe.
Samoświadomość to nie definicja. To nie etykieta, którą sobie przypinamy: „jestem introwertyczką”, „mam trudności z zaufaniem”, „jestem silna”. To proces — żywy, zmienny, czasem bolesny, czasem kojący. To zdolność do bycia w kontakcie ze sobą: z tym, co czuję, czego potrzebuję, co mnie porusza, co mnie rani.
W terapii często mówimy o „ja” jako o centrum doświadczenia. Nie chodzi o ego w sensie potocznym, ale o to miejsce w nas, które odczuwa, wybiera, decyduje, przeżywa. To „ja” może być zagubione, rozproszone, zranione — ale zawsze jest. I zawsze można je odnaleźć.
Bez niej trudno odróżnić, co jest moje, a co cudze.
Trudno rozpoznać, czy działam z potrzeby serca, czy z lęku przed odrzuceniem.
Trudno powiedzieć „nie”, jeśli nie wiem, gdzie kończę się ja, a zaczyna drugi człowiek.
Samoświadomość to akt odwagi. To gotowość, by spojrzeć w lustro nie tylko wtedy, gdy czuję się dobrze, ale także wtedy, gdy jestem w chaosie, w bólu, w konflikcie. To umiejętność zadania sobie pytania: „Co teraz czuję?”, „Czego potrzebuję?”, „Czy to, co robię, jest zgodne ze mną?”
To nie jest łatwe. Czasem „ja” jest zasłonięte przez mechanizmy obronne, przez traumę, przez lata dostosowywania się do oczekiwań innych. Ale kiedy zaczynamy je odkrywać — kawałek po kawałku — pojawia się coś niezwykle cennego: poczucie sprawczości, autentyczności, wewnętrznej wolności.
Kiedy jesteśmy w kontakcie ze sobą, możemy być w prawdziwym kontakcie z drugim człowiekiem.
Nie z maską. Nie z rolą. Ale z sercem.