Ananda - Fundacja Pomocy

Ananda - Fundacja Pomocy Ananda - Fundacja Pomocy jest miejscem, gdzie każdy może znaleźć wsparcie psychoterapeutyczne. Celami Fundacji są:
1.

Nasza misja to pomoc w radzeniu sobie z trudnościami emocjonalnymi oraz zdrowiem psychicznym. Wspieranie osób, które chcą podjąć psychoterapię, a które z różnych przyczyn nie posiadają środków finansowych, aby sfinansować psychoterapię;
2. Promowanie działań profilaktycznych w zakresie zdrowia psychicznego i ogólnie pojętego zdrowego stylu życia wśród dzieci i młodzieży i dorosłych;
3. Edukowanie społeczeństwa w tematach szeroko pojętej psychologii oraz zdrowia psychicznego;
4. Wspieranie osób w kryzysie psychologicznym, które potrzebują zarówno wsparcia psychoterapeuty jak i psychiatry oraz zleconej przezeń farmakoterapii, a które z różnych przyczyn nie mają środków finansowych, aby sfinansować psychoterapię oraz leczenie psychiatryczne;
5. Wspieranie w nauce osób, które chcą nauczyć się języków obcych (w szczególności dzieci, seniorów oraz osób niepełnosprawnych);
6. Promowanie działań i postaw prozdrowotnych i ekologicznych wśród dzieci, młodzieży, nauczycieli i rodziców;
7. Wspieranie działań w zakresie poprawy polskiego systemu oświaty, promowanie sposobów pomagania dzieciom w rozwinięciu umiejętności społecznych i emocjonalnych;
8. Współpraca ze środowiskami i grupami zawodowymi o podobnych do Fundacji celach i zakresie działania;
9. Podnoszenie świadomości i poziomu kompetencji społecznych nauczycieli, w zakresie zmniejszenia stresu, lęku oraz rozwinięcia empatii wśród dzieci i młodzieży;
10. Podnoszenie świadomości i poziomu kompetencji społecznych rodziców, w zakresie efektywnego wspierania dzieci i młodzieży w radzeniu sobie z trudnymi emocjami, oraz rozwijania współczucia i empatii;
11. Wspieranie instytucji i szkół w działalności na rzecz innych organizacji, których celami statutowymi jest działalność oświatowa;
12. Pomaganie dzieciom i młodzieży w budowaniu zdrowych relacji oraz w poprawianiu wyników w nauce poprzez rozwijanie inteligencji emocjonalnej;
13. Działania na rzecz osób niepełnosprawnych i ich rodzin, stwarzanie osobom niepełnosprawnym możliwości rozwoju, wspomaganie rodzin osób niepełnosprawnych.

Odmowa od zawsze kojarzyła mi się z odrzuceniem. Bałam się, że jeśli powiem „nie”, ktoś poczuje się zraniony albo się od...
24/03/2026

Odmowa od zawsze kojarzyła mi się z odrzuceniem. Bałam się, że jeśli powiem „nie”, ktoś poczuje się zraniony albo się ode mnie odsunie. Dlatego często zgadzałam się na rzeczy, na które nie miałam ani siły, ani ochoty. W środku czułam opór, zmęczenie albo niezgodę, ale ignorowałam te sygnały, przekonując siebie, że tak będzie łatwiej i bezpieczniej.

Z czasem zaczęła pojawiać się złość i frustracja, głównie skierowana do mnie samej. Miałam poczucie, że nikt nie bierze mnie pod uwagę, że moje potrzeby są niewidzialne. Dopiero później zobaczyłam, że sama siebie nie słucham. Że mówiąc „tak” innym, coraz częściej mówiłam „nie” sobie.

W terapii po raz pierwszy przyjrzałam się temu, jak bardzo mówienie „tak” kosztem siebie wpływało na moje samopoczucie i relacje. Zrozumiałam, że brak granic nie wynikał z dobroci, ale z lęku przed utratą bliskości i akceptacji. To było trudne do zobaczenia, ale bardzo uwalniające.

Uczenie się odmowy było procesem pełnym wątpliwości. Bałam się reakcji innych i tego, że zostanę odebrana jako egoistyczna. Z czasem zaczęłam rozumieć, że mówienie „nie” nie oznacza braku troski. To sposób na bycie uczciwą wobec siebie i bardziej autentyczną w relacjach.

Dziś Światowy Dzień Snu.Sen to nie luksus. To fundament zdrowia psychicznego.Przewlekłe zmęczenie, trudności z zasypiani...
21/03/2026

Dziś Światowy Dzień Snu.

Sen to nie luksus. To fundament zdrowia psychicznego.
Przewlekłe zmęczenie, trudności z zasypianiem czy wybudzanie się w nocy bardzo często są sygnałem przeciążenia emocjonalnego.

Kiedy ciało nie odpoczywa, umysł też nie ma przestrzeni na regenerację. Problemy ze snem bywają jednym z pierwszych objawów długotrwałego stresu, lęku czy obniżonego nastroju.

Zamiast pytać „dlaczego znowu nie mogę zasnąć?”, czasem warto zapytać:
„Co we mnie jest teraz najbardziej zmęczone?”

Dbając o sen, dbamy nie tylko o ciało, ale też o swoje emocje.

Kiedy ktoś był smutny, zły albo przytłoczony, automatycznie brałem to na siebie. Czułem, że muszę coś zrobić — znaleźć r...
17/03/2026

Kiedy ktoś był smutny, zły albo przytłoczony, automatycznie brałem to na siebie. Czułem, że muszę coś zrobić — znaleźć rozwiązanie, załagodzić sytuację albo kogoś uspokoić. Jeśli komuś było ciężko, pojawiało się we mnie poczucie winy, nawet wtedy, gdy nie byłem powodem tej sytuacji. Jakby cudze emocje były moją odpowiedzialnością.

Z czasem to napięcie stało się codziennością. Byliśmy wśród ludzi, rozmawialiśmy, spotykaliśmy się, a ja cały czas czuwałem. Analizowałem nastroje, ton głosu, drobne gesty. Reagowałem szybciej na cudzy dyskomfort niż na własne zmęczenie. Moje emocje schodziły na dalszy plan, często zupełnie niezauważone.

W terapii po raz pierwszy zobaczyłem, jak bardzo mnie to obciążało. Jak niewiele przestrzeni zostawiałem sobie na własne przeżycia. Zrozumiałem, że to, co nazywałem troską, często było próbą kontrolowania sytuacji i lękiem przed tym, że ktoś poczuje się źle przeze mnie.

Z czasem dotarło do mnie, że odpowiedzialność za emocje innych nie jest troską. Jest ciężarem, który powoli odbiera energię i kontakt ze sobą. Uczę się, że mogę być obecny, uważny i wspierający, nie biorąc wszystkiego na siebie.

To przyniosło ulgę. I pozwoliło mi po raz pierwszy zadbać o własne emocje, bez poczucia winy.

Za tydzień, 20 marca, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Szczęścia.Szczęście nie zawsze oznacza euforię i brak problemów. C...
13/03/2026

Za tydzień, 20 marca, obchodzimy Międzynarodowy Dzień Szczęścia.

Szczęście nie zawsze oznacza euforię i brak problemów. Często jest spokojnym poczuciem, że możemy być sobą z całym wachlarzem emocji.

W kulturze, która promuje nieustanną produktywność i pozytywność, łatwo uwierzyć, że „powinniśmy” czuć się dobrze przez większość czasu. Tymczasem zdrowie psychiczne to nie brak trudnych momentów, ale umiejętność przechodzenia przez nie z większą świadomością i wsparciem.

Szczęście bywa procesem.
Czasem zaczyna się od przyznania, że coś jest trudne.

Jeśli dziś jest Ci dobrze, zatrzymaj się na chwilę i to zauważ.
Jeśli nie jest, to też jest w porządku.

Plaga rozwodów w Europie – społeczne i statystyczne oblicze zjawiskaW ostatnich dekadach rozwody stały się jednym z najb...
12/03/2026

Plaga rozwodów w Europie – społeczne i statystyczne oblicze zjawiska
W ostatnich dekadach rozwody stały się jednym z najbardziej widocznych zjawisk demograficznych w Europie, wyraźnie zmieniając obraz rodziny i relacji społecznych. Według danych Eurostat średni wskaźnik rozwodów w Unii Europejskiej wynosi około 1,6 rozwodu na 1 000 mieszkańców rocznie, podczas gdy w latach 60. XX wieku było to około 0,8 na 1 000 osób. Oznacza to, że w ciągu kilku dekad skala zjawiska niemal się podwoiła. Jednocześnie liczba zawieranych małżeństw systematycznie maleje – obecnie w UE zawiera się około 4 małżeństw na 1 000 mieszkańców, podczas gdy pół wieku temu wskaźnik ten był znacząco wyższy.

Najwyższe wskaźniki rozwodów notują kraje bałtyckie, takie jak Łotwa i Litwa, gdzie przekraczają one 2,5 rozwodu na 1 000 mieszkańców. Wysokie wartości obserwuje się także w Finlandia oraz Szwecja, które od lat należą do państw o najbardziej liberalnych modelach życia rodzinnego. Z kolei niższe wskaźniki rozwodów występują w krajach południowej Europy, takich jak Włochy, oraz w części państw Europy Środkowej, w tym w Polska. Różnice te wynikają zarówno z czynników kulturowych, jak i religijnych oraz ekonomicznych.

W niektórych państwach liczba rozwodów w relacji do liczby zawartych małżeństw sięga nawet 50–60%, co oznacza, że statystycznie co drugie małżeństwo może zakończyć się rozpadem. Dodatkowo w wielu krajach ponad połowa rozwodów dotyczy par posiadających dzieci poniżej 18. roku życia, co ma istotne konsekwencje społeczne i psychologiczne. Zjawisko to łączy się także ze wzrostem liczby urodzeń pozamałżeńnych, które w niektórych państwach Europy Zachodniej przekraczają już 50% wszystkich narodzin.

Eksperci wskazują, że wzrost liczby rozwodów wiąże się ze zmianą ról społecznych, większą niezależnością ekonomiczną kobiet oraz rosnącym znaczeniem samorealizacji. Istotną rolę odgrywa również wydłużenie średniej długości życia – małżeństwa trwają dłużej, a tym samym rośnie prawdopodobieństwo kryzysów w ich trakcie. Jednocześnie społeczne postrzeganie rozwodu uległo liberalizacji i przestało być silnie stygmatyzowane.

Choć w ostatnich latach w części krajów europejskich obserwuje się niewielki spadek liczby rozwodów, zjawisko to nadal pozostaje jednym z kluczowych wyzwań demograficznych i społecznych kontynentu. Skala i dynamika rozwodów pokazują, że europejski model rodziny przechodzi głęboką transformację, której skutki będą widoczne jeszcze przez kolejne dekady.

Unikałam konfliktów, bo od zawsze kojarzyły mi się z zagrożeniem. W mojej głowie kłótnia oznaczała coś złego, coś co nis...
10/03/2026

Unikałam konfliktów, bo od zawsze kojarzyły mi się z zagrożeniem. W mojej głowie kłótnia oznaczała coś złego, coś co niszczy relacje i zostawia po sobie tylko żal albo dystans. Wolałam spokój, nawet jeśli kosztowało mnie to przemilczanie własnych myśli i emocji. Mówiłam sobie, że nie warto robić problemu, że lepiej odpuścić niż ryzykować napięcie.

Z czasem jednak ten spokój zaczął mnie przytłaczać. Coraz częściej czułam napięcie, frustrację i poczucie, że w relacjach nie ma dla mnie miejsca. Kiedy coś mnie raniło, tłumaczyłam to sobie zmęczeniem albo nadwrażliwością i szłam dalej. Udawałam przed sobą, że wszystko jest w porządku, choć w środku narastało poczucie niewypowiedzianego żalu.

W terapii po raz pierwszy zobaczyłam, że unikając konfliktów, unikam też siebie. Że rezygnując z rozmowy, rezygnuję z własnych potrzeb i granic. Zrozumiałam, że brak konfliktów nie zawsze oznacza bezpieczeństwo. Czasem oznacza brak rozmowy, brak autentyczności i brak możliwości zmiany.

Uczenie się rozmowy było trudne i wymagało odwagi. Bałam się reakcji drugiej strony i własnych emocji. Ale z czasem zobaczyłam, że konflikt nie musi niszczyć relacji. Może być sygnałem, że coś jest ważne i domaga się uwagi - zanim zamieni się w ciszę i dystans.

Przestaliśmy się kłócić i uznałam to za dobry znak. Myślałam, że cisza oznacza spokój i stabilność. Z czasem zauważyłam ...
03/03/2026

Przestaliśmy się kłócić i uznałam to za dobry znak. Myślałam, że cisza oznacza spokój i stabilność. Z czasem zauważyłam jednak, że coraz rzadziej mówię, co naprawdę myślę i czuję. Kiedy coś mi nie pasowało, tłumaczyłam to sobie zmęczeniem albo złym dniem. bałam się, że szczera rozmowa może coś popsuć.

Zaczęłam unikać trudnych tematów. Wybierałam milczenie zamiast rozmowy, bo wydawało mi się bezpieczniejsze. Z zewnątrz wszystko wyglądało w porządku, ale w środku czułam coraz większy dystans. W terapii po raz pierwszy nazwałam to uczucie - samotność w relacji. Nie dlatego, że brakowało mi uczuć, ale dlatego, że zabrakło przestrzeni na rozmowę i prawdę.

Zrozumiałam, że cisza nie zawsze oznacza zgodę. Czasem oznacza rezygnację z siebie i swoich potrzeb. Bliskość nie znika nagle. Czasem bardzo po cichu się oddala, aż zostaje tylko dystans, który trudno już nazwać.

Mówienie „tak” przychodziło mi bardzo łatwo. Nawet wtedy, gdy w środku czułam opór albo zmęczenie. Bałam się, że odmowa ...
24/02/2026

Mówienie „tak” przychodziło mi bardzo łatwo. Nawet wtedy, gdy w środku czułam opór albo zmęczenie. Bałam się, że odmowa sprawi komuś przykrość albo że zostanę odebrana jako egoistyczna. Dlatego często rezygnowałam z siebie.

Z czasem zaczęłam odczuwać coraz więcej napięcia i irytacji. Byłam zmęczona, ale nie rozumiałam dlaczego. Przecież robiłam to, co trzeba, pomagałam innym i byłam dostępna. Dopiero w terapii zobaczyłam, jak bardzo brak granic wpływał na moje samopoczucie i relacje.

Zrozumiałam, że zgadzając się na wszystko, powoli przekraczałam własne możliwości. A frustracja, którą czułam, nie była przypadkowa. Była sygnałem, że coś jest nie tak.

Uczenie się stawiania granic było trudne i pełne wątpliwości. Ale zaczęłam rozumieć, że granice nie są odrzuceniem innych. Są sposobem na dbanie o siebie.

Przez długi czas mówiłam, że wszystko jest w porządku. Nawet wtedy, gdy czułam napięcie w ciele, pustkę i zmęczenie, któ...
17/02/2026

Przez długi czas mówiłam, że wszystko jest w porządku. Nawet wtedy, gdy czułam napięcie w ciele, pustkę i zmęczenie, którego nie potrafiłam nazwać. Skupiałam się na działaniu, bo to było prostsze niż zatrzymanie się i spojrzenie na siebie.

Kiedy ktoś pytał, co u mnie, odpowiadałam automatycznie. Sama przed sobą nie zadawałam tego pytania. Emocje wydawały mi się czymś nieuchwytnym i mało potrzebnym. Najważniejsze było funkcjonowanie i bycie „ogarniętą”.

W terapii po raz pierwszy zwróciłam uwagę na to, jak często odcinałam się od emocji, żeby przetrwać. Nie umiałam ich nazwać, a czasem nawet poczuć. To było frustrujące i budziło we mnie wstyd, jakby brak kontaktu z sobą był moją porażką.

Z czasem zrozumiałam, że to był sposób radzenia sobie, który kiedyś mi pomagał. Uczenie się rozpoznawania emocji było powolne, ale pozwoliło mi odzyskać kontakt ze sobą i lepiej rozumieć własne potrzeby.

Od zawsze byłem tym, na którego można liczyć. W pracy, w rodzinie, wśród znajomych. Przyzwyczaiłem się do tego, że to ja...
10/02/2026

Od zawsze byłem tym, na którego można liczyć. W pracy, w rodzinie, wśród znajomych. Przyzwyczaiłem się do tego, że to ja ogarniam trudne sytuacje i nie okazuję słabości. Z czasem przestałem nawet zauważać, ile mnie to kosztuje.

Kiedy pojawiły się problemy ze snem i ciągłe napięcie w ciele, tłumaczyłem to stresem. Mówiłem sobie, że każdy tak ma i że to minie. Przez długi czas nie dopuszczałem myśli, że sam mogę potrzebować wsparcia. Przecież byłem „tym silnym”, tym, który powinien dawać radę.

W terapii po raz pierwszy przyjrzałem się temu, jak bardzo utożsamiałem siłę z milczeniem. Jak często ignorowałem własne potrzeby, żeby nie zawieść innych. Zrozumiałem, że rola, którą pełniłem przez lata, zaczęła mnie powoli wypalać.

Proszenie o pomoc było trudne i niewygodne. Ale pozwoliło mi zobaczyć, że prawdziwa siła nie polega na znoszeniu wszystkiego w pojedynkę.

Dorastałam w domu, w którym emocje były czymś niewygodnym. Kiedy było mi smutno albo trudno, słyszałam, że przesadzam, ż...
03/02/2026

Dorastałam w domu, w którym emocje były czymś niewygodnym. Kiedy było mi smutno albo trudno, słyszałam, że przesadzam, że nie ma o co robić problemu albo że inni mają gorzej. Z czasem nauczyłam się więc nie mówić o tym, co czuję. Skoro moje emocje były zbyt duże albo nie na miejscu, lepiej było je schować i zająć się tym, co „rozsądne”.

W dorosłym życiu długo nie potrafiłam rozpoznać, że coś jest dla mnie za ciężkie. Bagatelizowałam zmęczenie, napięcie i smutek. Zawsze znajdowałam logiczne wytłumaczenie, dlaczego powinnam dać sobie radę. Nawet wtedy, gdy czułam, że coraz trudniej mi funkcjonować i że moje ciało wysyła sygnały, których nie chcę słyszeć.

W terapii po raz pierwszy ktoś nie próbował mnie uspokajać ani poprawiać. Usłyszałam, że to, co czuję, ma sens. Że emocje nie muszą być porównywane z cudzymi, żeby były ważne. To nie zmieniło wszystkiego od razu, ale przestałam odbierać sobie prawo do przeżywania. A to był początek.

ZNAJDŹ CZAS NA RELAKSCodziennie znajdź chwilę tylko dla siebie. Może to być 15 minut czytania, spacer w parku, albo gorą...
30/01/2026

ZNAJDŹ CZAS NA RELAKS

Codziennie znajdź chwilę tylko dla siebie. Może to być 15 minut czytania, spacer w parku, albo gorąca kąpiel. Ważne, aby to był czas, który poświęcasz wyłącznie na odpoczynek i relaks. Regularne dbanie o siebie wpływa na poprawę zdrowia psychicznego.

Adres

Poznan

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 08:00 - 20:00
Wtorek 08:00 - 20:00
Środa 08:00 - 20:00
Czwartek 08:00 - 20:00
Piątek 08:00 - 20:00

Telefon

510-374-962

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ananda - Fundacja Pomocy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria