24/02/2026
Mówienie „tak” przychodziło mi bardzo łatwo. Nawet wtedy, gdy w środku czułam opór albo zmęczenie. Bałam się, że odmowa sprawi komuś przykrość albo że zostanę odebrana jako egoistyczna. Dlatego często rezygnowałam z siebie.
Z czasem zaczęłam odczuwać coraz więcej napięcia i irytacji. Byłam zmęczona, ale nie rozumiałam dlaczego. Przecież robiłam to, co trzeba, pomagałam innym i byłam dostępna. Dopiero w terapii zobaczyłam, jak bardzo brak granic wpływał na moje samopoczucie i relacje.
Zrozumiałam, że zgadzając się na wszystko, powoli przekraczałam własne możliwości. A frustracja, którą czułam, nie była przypadkowa. Była sygnałem, że coś jest nie tak.
Uczenie się stawiania granic było trudne i pełne wątpliwości. Ale zaczęłam rozumieć, że granice nie są odrzuceniem innych. Są sposobem na dbanie o siebie.