26/02/2022
Mądre i piękne i bardzo puchate od Dziecięca Psychologia💕
Jest taka piękna bajka.
"Bajka o puszystym i puchatym" (znana także pod nazwą "Bajka o ciepłym i puchatym"), autorstwa Pani Anny Dodziuk (dziękuję Wam za pomoc w odszukaniu autorki).
Jest w niej piękna metafora.
Puszyste i puchate to dobro, miłość, którym się dzielimy.
Jest też kolczate, które idzie świat - to zło, przemoc, wojna.
Zarówno puszyste i puchate, jak i kolczate rozprzestrzenia się.
W ostatnich dniach, wokół nas, w Ukrainie widzimy mnóstwo kolczatego.
Widzimy go bardzo dużo.
Widzimy jak rani.
Ale jest też mnóstwo puszystego i puchatego.
Jest tyle dobra, miłości i empatii.
Wielu dzieli się tym, czym może i na ile może.
Dzieli się kawałkiem puszystego i puchatego.
To puszyste i puchate idzie w świat.
I co ważne: gdy dajemy nasze puszyste i puchate, ono nie jest u nas mniejsze - jest większe.
I myślę o jednej rzeczy, której nie napisałam w artykule, która wspiera nas i dzieci.
I jednocześnie wspiera innych.
To dobro.
To sprawczość.
To działanie tam, gdzie mamy wpływ, na tyle ile czujemy, że możemy.
To wspiera.
Nie mam lepszego pomysłu na radzenie sobie z tym otaczającym złem, niż dzielenie się dobrem, miłością i… życie- troska o siebie, „tu i teraz” i bycie w zwyczajności, na tyle, na ile się da.
Dawanie od siebie przy jednoczesnej uważności, że musimy dbać o siebie, bo z pustego nikt nie naleje.
Zobaczcie, jak intuicyjnie robią to dzieci: rysują serduszka dla dzieci z Ukrainy, oddają zabawki, by dzieci miały się czym bawić, piszą listy powitalne.
My także - angażujemy się w zbiórki, szykujemy miejsca noclegowe, zapraszamy do swoich domów, wywieszamy flagę, by dać sygnał: jesteśmy z Wami.
Dzielimy się wiedzą, mówimy stop dezinformacji, tulimy się, akceptujemy to, że mamy prawo w różny sposób przeżywać to co trudne, dajemy sobie wsparcie, troszczymy się o swoje rodziny (przykładów dobra i miłości są tysiące…).
Są działania, na które mamy wpływ.
I one mają znaczenie.
Łatwo się też w tym pogubić i wpaść w poczucie winy - za mało, a ktoś więcej.
Nie pozwólmy sobie do głowy wkładać kolczatych myśli.
Każde puszyste i puchate ma znaczenie.
To, że troszczysz się o siebie, o swoją rodzinę, towarzyszysz dzieciom - to też jest ważne.
Bardzo ważne.
Wczoraj rozmawiałam z moją koleżanką, usłyszałam:
„Paula, ja potrzebuję wyjść, odciąć się. Jednocześnie mi z tym źle, że marzę spotkaniu z przyjaciółmi i gadaniu o niczym, jak ludzie umierają. Ale czy jak ja wyjdę to coś zmienię? Nie zmienię.”
I tak sobie dzisiaj myślę: „Właśnie zmienisz”. Napełnisz kubeczek.
I być może dzięki temu, że zaopiekujesz, że się sobą, napełnisz kubeczki swoich najbliższych.
I być może dzięki temu będziesz miała tak napełnione, że następnego dnia, z mocą, a nie krzywdą skierowaną w siebie, napełnisz kubeczki osób z Ukrainy, pomagając.
Puścisz w świat nowe puszyste i puchate.
Wczoraj mnie tu praktycznie nie było - wskakiwałam w przerwach między pracą i wieczorem, po napełnieniu swojego kubeczka.
W czwartek, gdy pisałam artykuł, bardzo chciałam dać coś od siebie, puścić w świat wsparcie - wysłać puszyste i puchate.
To mogłam zrobić i…to mi jednocześnie pomogło.
Nie spodziewałam się, że puszczając w świat to puszyste i puchate, wróci do mnie jeszcze więcej puszystego i puchatego, że dostanę tyle wsparcia od Was w tym świecie, w którym za dużo kolczatego.
Dziękuję za Wasze znaki, że to było ważne.
Jeżeli macie ochotę podzielić się tutaj refleksją, dobrem, tym w jaki sposób pomagacie oraz tym w jaki sposób troszczycie się o siebie i innych - zachęcam do zostawienia tego w komentarzu.
To także puszyste i puchate, które wysyłacie w świat - czerpię z tego ja i inni.
Ja w weekend idę z puszystym i puchatym w offline.
I tam też będę napełniać kubeczek, ale wrócę po weekendzie.
Dbajcie o siebie.
To ważne.
💛
P.S. Proszę nie wklejajcie w komentarzu treści bajki. Nie znalazłam nigdzie zgody autorki, na rozpowszechnianie treści i proszę o uszanowanie tego.
:)