22/01/2026
Jak poradzic sobie z chęcią na podjadanie między posiłkami? Jednym z rozwiązań, które stosuję jako dietetyk w swojej pracy jest strategia pozwalająca kupić sobie czas. A na czym polega wspomniana strategia? Otóż zamiast mówić sobie „nie zjem tego batonika”, mówimy sobie zjem, ale zaraz po kolejnym posiłku. I co ciekawe, o czym w praktyce można się przekonać, najczęściej to działa i to w sposób zaskakujący.
Skutek doraźny jest taki, że faktycznie przesunięcie w czasie przyjemności udaje się osiągnąć zdecydowanie łatwiej niż całkowitą z niej rezygnację. I już samo przesunięcie w czasie przekąski z okresu międzyposiłkowego do pory posiłku przynosi pewne korzyści:
- po pierwsze zjedzenia batonika między posiłkami nie generuje uczucia sytości, a daje co najwyżej chwilowe zaspokojenie, natomiast dodanie dokładnie tego samego produktu do posiłku może spotęgować uczucie po posiłkowej sytości.
- po drugie podjadanie między posiłkami utrudnia ocenę podaży energii: drobne przekąski często nie zapadają w pamięć, co innego bazowe posiłki.
Jednak nie te korzyści są najbardziej istotne.
Dzięki przedstawionemu powyżej zabiegowi mamy okazję metodą czynów dokonanych przekonać się na własnej skórze, że posiadamy… kontrolę nad jedzeniem. Póki co jest to kontrola cząstkowa, ale…. Uświadomienie sobie tego faktu to pierwszy krok w stronę odzyskania poczucia pełnej sprawczości. I ten krok może uruchomić efekt śniegowej kuli, czyli postępujący proces odzyskiwania całkowitej kontroli nad jedzeniem.
Wieloletnia praktyka zawodowa uświadomiła mi, że tego typu metody sprawdzają się lepiej niż „od poniedziałku zero słodyczy” i inne rozwiązania w stylu „nie wejdziesz do wody dopóki nie nauczysz się pływać”.
A Ty próbowałeś kiedyś tej metody?
Już dziś (22.01), o godzinie 19:00 poprowadzę webinar: „Głód i apetyt, strategie poprawy kontroli”, w ramach którego otrzymasz strategię prewencyjne i szereg gotowych rozwiązań do zastosowania w trudnych chwilach. Link w moim BIO .