Bluebell Coaching

Bluebell Coaching Life, Business, PR, Wellness, Oddech Takie podejście sprzyja rozwiązaniu dotkliwych sytuacji, harmonizowaniu zachowań i osiągnięciu życiowej równowagi.

Coaching ze mną to proces zorientowany na głęboki i trwały rozwój osobisty, wydobycie autentyczności i pełnego wymiaru „JA”, budowanie mocy w oparciu o Twoje własne wartości, rozpoznanie zasobów i ograniczeń, utrwalanie pożądanych zmian oraz osiąganie celów w zgodzie ze sobą. Z moimi Klientami dzielę się przekonaniem, że zawsze można zacząć na nowo z tym, co się ma, i że warto walczyć o siebie. Zaglądam w mrok, skupiając się na jasnej stronie ludzi, spraw i zjawisk. Moja odwaga bierze się z wrażliwości i mocnego doświadczania życia. Styl pracy – szeroki i wsłuchany w człowieka – jest przekraczaniem schematów i stereotypów, inspirowaniem do zmian w klimacie akceptacji i szacunku. Tematy coachingu to pełne spektrum życia, wszystko co jest „żywe” i istotne. Moje doświadczenie obejmuje m.in.:
*Life Coaching:
Życie autentyczne: odwaga, miłość, współczucie i przynależność; Poczucie własnej wartości; Świat wg mężczyzny; Być kobietą – boso czy na obcasach? Coaching rodzicielski – nie masz dzieci „na własność”; 24 godziny i porządek rzeczy; Relacje i związki, czyli na styku światów; Gdy trzeba się rozstać; Świadome życie jako profilaktyka depresji; Radość i satysfakcja; „Trupy w szafie” – czyli o tym, co blokuje szczęście; Proces stabilizowania wagi i wzmocnienia kondycji; Wellness, czyli dobre życie; Zen-Coaching – praktyka świadomego bycia
*Business Coaching
Kultura organizacji; Zarządzanie czy przywództwo?; Team Coaching – praca w zespole a dostęp do efektu synergii; Komunikacja i sztuka dialogu; Nowa pozycja, nowa rola, nowe zadania; Podziel się pracą; Motywacja – by chciało się chcieć; Marka osobista; Public Relations; Osoba publiczna/artysta – wpisanie kariery w dobrostan; Mentalne oblicze sportu wyczynowego; Wellness jako element kultury organizacji
*Formy pracy: sesje klasyczne, oddechowe, mieszane, niekonwencjonalne – indywidualne i grupowe; warsztaty

Zapraszam, gdy masz marzenie, chcesz więcej lub inaczej, coś nie działa, pogubiłeś się albo z różnych powodów trudno Ci ruszyć z miejsca. Wystarczy zacząć...

04/03/2018

Stawianie celów i motywacja - OK, jeżeli w tym nie utkniemy, gdy w porę załapiemy, że to etap. Że motywacja a INSPIRACJA to dwa różne pola.

To, czego doświadczamy, jest odbiciem wewnętrznych przekonań. Choćby rozum się buntował - bo przecież sam sobie nie życz...
05/11/2017

To, czego doświadczamy, jest odbiciem wewnętrznych przekonań. Choćby rozum się buntował - bo przecież sam sobie nie życzysz problemów i cierpienia - rzeczywistość pokazuje, co się dzieje tam głębiej. Jak już oswoisz tę wiadomość, wyobraź sobie, jak rozwijasz potężne skrzydła i lecisz... dokąd chcesz.

How to Master Your Mindset Webinar Presentation with Fabienne Fredrickson.

Tak jak lekarz czasem zachoruje, a na koniec nawet umrze, tak i coach miewa trudniejsze okresy, a na koniec także umrze....
31/08/2017

Tak jak lekarz czasem zachoruje, a na koniec nawet umrze, tak i coach miewa trudniejsze okresy, a na koniec także umrze.
To nie jest o tym, że szewc bez butów chodzi, a dokładnie odwrotnie. To jest o samoświadomości, o zauważenia własnego chaosu, roztrzęsienia i normalnego zmęczenia. Że oddech się rwie. Że się nie oddycha. Bez użalania się nad sobą, jednak z poszanowaniem tych sygnałów.
Prowadziłam ostatnio więcej sesji grupowych i po jednej dostałam wiadomość (od mężczyzny), że był sceptyczny, a jednak warto było spróbować. Powiedział mi to na osobności. I to, że kolejnym razem już nie będzie siedział, na pół gwizdka, a położy się, żeby poczuć i skorzystać więcej. O kolejnym panu powiedziała mi organizatorka innego spotkania - że plecy go bolały. To dobra wiadomość, że czuł swoje ciało, choć celem praktyki oddechowej nie jest zadawanie bólu.
Pointa: cień może być większy niż obiekt i z tym nikt nie dyskutuje. Tak samo interpretacja problemu nie jest tożsama ze sprawą do załatwienia, którą nazywamy problemem.
Drugi biegun: dać uwagę, gdy boli i dokucza, bo pod tym kryje się coś ważnego. Nie ma co demonizować, jednak przed tym co istotne i tak się nie ucieknie. Ból jest sprzymierzeńcem, informacją. Warto zajmować się sprawami, gdy jeszcze nie urosły. A jak już nawet urosły, to wszystko da się ogarnąć... po kawałku.
Foto: ptasiek i jego cień :)

Ludzie pragną znaleźć drugą połówkę (...) w swoim mieście, dzielnicy, a nawet na swojej ulicy; mało brakuje, a zaczęliby...
13/06/2017

Ludzie pragną znaleźć drugą połówkę (...) w swoim mieście, dzielnicy, a nawet na swojej ulicy; mało brakuje, a zaczęliby jej szukać we własnym łóżku. A to nie tak. Blisko natykamy się tylko na nędzne nagrody pocieszenia (...). Nasze połówki pomarańczy są daleko i prawie zawsze dużo nas kosztują.
~ Antonio Gala

Coraz bardziej zaczynam się obawiać, że z mojej drugiej połówki pomarańczy ktoś zrobił sobie sok

WIĘŹ. Takie własnoręczne pożegnanie z rynkiem pierwszy raz w życiu widzę... Sklepik jak z PRL-u - obciachowy po prostu. ...
09/06/2017

WIĘŹ. Takie własnoręczne pożegnanie z rynkiem pierwszy raz w życiu widzę... Sklepik jak z PRL-u - obciachowy po prostu. Spokojnie mógłby mieć adres: Alternatywy 4 ;) Nie utrzymał się, dla kogoś był jednak ważny. Dla kogoś te autografy są. I do mnie to przemawia mocniej, niż wypasiona kampania. Agnieszka, Wiesia, Kazimiera... - żywe, prawdziwe kobiety (y)

Święta. Scenariusz znany? Powtarza się od lat? Jest w tym pewna pociecha - coś przewidywalnego w zwariowanym świecie. Ob...
14/04/2017

Święta. Scenariusz znany? Powtarza się od lat? Jest w tym pewna pociecha - coś przewidywalnego w zwariowanym świecie. Oby to jednak nie była paraliżująca albo nudna rutyna. Każdy ma inne potrzeby, szukajmy zatem wspólnego pola, jednocześnie dając sobie nawzajem przestrzeń do bycia sobą. Niech święto będzie rzeczywiście świętem poprzez to, że spędzimy je tak, jak chcemy. Usłyszałam w ostatnio od młodego mężczyzny, że jest mu "słabo" (słabo to eufemizm w tym przypadku) na myśl o wyjeździe do rodziców, gdzie będzie odpytany z różnych spraw: a kiedy ślub, a na którą pójdziesz do kościoła (nie: - czy?, - na którą!) etc. On woli żyć w związku partnerskim, a iść do kościoła w ogóle nie ma ochoty. I wciąż o prawo bycia sobą walczy z najbliższymi.
Tradycja jest potrzebna - spaja ludzi, zwłaszcza w trudnych momentach, jednak czy musi być ciężarem? Zatem na wiosnę i na Wielkanoc życzę i Wam, i sobie, niech to będzie wielki czas poprzez to, na ile potrafimy samych siebie przesunąć do punktu, w którym pragniemy być, do wymiaru człowieczeństwa, jakie najbardziej każdego z nas określa.
A co do jaja - że niesie życie, że odżywcze, to pewne. Zobaczmy jeszcze skorupkę i jej oddajmy uznanie: SKORUPKA jest absolutnie cool & mega. Doceniam ją na nowo, zauważając, jak jest potrzebna, także w moim ludzkim życiu. W rozwoju osobistym trzeba obedrzeć się do kości, by prawdziwie pójść dalej, warto jednak mieć ten swój azyl, tę skorupkę, do której można świadomie wskoczyć, ochronić się, gdy trzeba odpocząć i wylizać piórka.
"Wesołych Świąt" i konkretnej, ślicznej skorupki na podorędziu zawsze, gdy jest potrzebna :)

Cała przyroda stworzona jest z dwóch przeciwstawnych sił kosmicznych - żeńskiej Yin, miękkiej, chłonnej, ciemnej i puste...
16/03/2017

Cała przyroda stworzona jest z dwóch przeciwstawnych sił kosmicznych - żeńskiej Yin, miękkiej, chłonnej, ciemnej i pustej oraz męskiej Yang - oświecającej, stanowczej, twórczej i konstruktywnej. Yin jest ziemią, a Yang niebem. Yin jest zimnem, ciemnością, chorobą i śmiercią, a Yang - ciepłem, światłem, siłą, zdrowiem i życiem. Jeśli siły te egzystują w naszych ciałach harmonijnie, to cieszymy się dobrym zdrowiem.
E. Segal.
Bo życie to światło i cień. Im więcej, tym mniej. Im ciężej, tym lżej.
I do góry głowę (y)

Dobra forma? Można doktoryzować się na ten temat. Jednak najlepszy test to ten, że czujesz się dobrze, masz energię, alb...
19/02/2017

Dobra forma? Można doktoryzować się na ten temat. Jednak najlepszy test to ten, że czujesz się dobrze, masz energię, albo nie. Często słyszę od ludzi, że od samego rana są zmęczeni, że trudno zwlec się z łóżka i ruszyć do życia. Znasz ten stan? Też czasem tak mam.
Co ja mogę zrobić dla siebie? Ciało jest obrazem stanu psychofizycznego. Jest "domem". Poprzez ciało mogę wpływać na inne wymiary - umysł i duszę, bo to komplet. Wszystko, co robię z ciałem, przekłada się na całokształt, na jakość życia i sposób bycia - na to, co gadam, co widzę (percepcja), jak się ruszam, w jakie relacje wchodzę.
Warto BYĆ ze swoim ciałem. Im prostsze pomysły, tym większa szansa na ich utrwalenie w codziennym życiu. I tu banał - "weź życie w swoje ręce" - nabiera treści. Zaczyna się od wzięcia w ręce swojej głowy, stopy, brzucha...

Oto dziesięć przykazań gimnastyki w łóżku, opracowanych przez lekarzy tybetańskich. Lekarze Ci nazywają tą gimnastykę „zadziwiającą i cudotwórczą”. 1: Leżąc w łóżku, po obudzeniu się, wykonaj następujący intensywny masaż: przytul dłonie do uszu tak, aby kciuki przylegały do głowy tuż za uszami. Ściś...

Zaradni w gaciach z metką ;) Cwaniactwo i cynizm panoszą się jako wytrychy do radzenia sobie ze sprawami małymi i dużymi...
11/11/2016

Zaradni w gaciach z metką ;) Cwaniactwo i cynizm panoszą się jako wytrychy do radzenia sobie ze sprawami małymi i dużymi. Świat zwariował, gdy przyjrzeć się temu, co wyprawia człowiek. Dzisiaj "zaradność" często oznacza bezwzględnie ugrać swoje. Każdy z nas przykłada się do tworzenia albo umniejszania wartości świata. Zatem pytanie, co ja mogę zrobić? - Żyć świadomie, a zmiany zaczynać od siebie. Wtedy widać więcej i czuć więcej - jakby mieć oczy i serce otwarte.
Można się pomylić, kupując ciuch, ale wyjście z domu z metkami nie jest pomyłką, tylko wyborem.

PS. Ciekawe, czy zaradny ze zdjęcia chciałby kupić śmigane portki, które inny zaradny już zdążył śmignąć i oddać.
Foto: Autobus miejski, pierwszy dzień szkoły 2016 (w gaciach z metką).

07/08/2016

Gdy przychodzimy na świat ludzie z otoczenia kształtują nas, a nawet nasze własne wyobrażenie o tym, kim jesteśmy. Dzień po dniu, stale, niezauważalnie. Zakładając wariant, że to dla naszego dobra, może to być ograniczające. Z przywiązania do tego obrazu, z zaspokajania oczekiwań innych, z lęku przed zmianą, zwykłego lenistwa albo z braku świadomości, brniemy koleiną wyżłobioną przez rutynę. Ani kroku w bok... Tak jakby wszystko już było określone.
Jakie jest przesłanie? Obudzić się, pójść inną drogą, poszerzać pole, a nawet - otwierać przestrzeń.
Zawsze porusza mnie, że osoby które zmagają się z ewidentnymi dysfunkcjami (np. tzw. niepełnosprawnością), czują wartość życia dobitniej, odkrywają świat i siebie śmielej, nie wymiękają i choć obiektywnie może to być "trudniejsze do zrobienia", podejmują działanie, od którego szczęka opada. Jakie może być moje życie, gdy zajmę się którymś ze swoich ograniczeń, taką osobistą " niepełnosprawnością", porzuconym marzeniem? Zmiany zaczynają się od decyzji. Zmiany to pole eksperymentu i prób. To mogą być małe kroki - czasem niedostrzegalne, a czasem przez pole minowe. Choć nie ma gwarancji, że wynik będzie dokładnie taki, jak założony na początku, to po drodze na pewno coś się zadzieje i już znajdziesz się w innym miejcu - świata i... samego siebie. Jest takie wydarzenie - Szabla Kilińskiego, odbyło się niedawno w Airport Hotel Okęcie - ludzie unieruchomieni na wózkach fechtują, że aż ciarki przechodzą; albo to, pokazujące, że kobiety niesłyszące są piękne, żyją aktywnie, z odwagą i sięgają po koronę. Każdego dnia warto zadać sobie pytanie: Czego pragnę? Co sprawia, że jest we mnie więcej życia i mnie więcej w życiu. Po co tu w ogóle jestem?

Ta prosta animacja świetnie obrazuje zmiany, jakie dokonują się w życiu, poprzez świadomy oddech i korzystanie z jego za...
11/05/2016

Ta prosta animacja świetnie obrazuje zmiany, jakie dokonują się w życiu, poprzez świadomy oddech i korzystanie z jego zasobów na co dzień, w każdej sekundzie... Wychodząc z tego samego zasobu, którym jest każdy z nas ze swoim oddechem, możemy się rozrastać, albo graniczać. Punkt wyjścia jest ten sam. Dostępny dla każdego: ja, ty, on, ona ono, my, wy, oni... :)

http://img.ifcdn.com/images/43c0bf31c89138912ab5b35cb07bc04825f133dcbe113b52c3d4aea2b086c059_1.gif

Jednym z aspektów dobrego kontaktu z Misją Życiową, czyli z tym, po co żyję, jest pełne bycie w „tu i teraz”. Jest to mo...
06/04/2016

Jednym z aspektów dobrego kontaktu z Misją Życiową, czyli z tym, po co żyję, jest pełne bycie w „tu i teraz”. Jest to mocno zasilane przez jakość oddechu. Innymi słowy: paliwem do Misji Życiowej jest to, jak oddychasz w tym momencie. Oddech jest tym czymś, co Cię łączy z głębokim poczuciem sensu życia i tego, dokąd zmierzasz. Właśnie o tym jest ten artykuł, a już w sobotę na warsztacie TWOJA MISJA ŻYCIOWA – Wewnętrzne Zasilanie (http://www.grzegorzpawlowski.com/kalendarz/ -1col-66095) Grzegorz Pawłowski zaprezentuje jeszcze szersze, merytoryczne podejście, które będzie można pogłębić poprzez własne doświadczenie.

Misja Życiowa - jeden z najważniejszych powodów dla którego żyjemy.

Adres

Puławy
02-028

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bluebell Coaching umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Bluebell Coaching:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram