W naszym Hospicyjnym Domu są tradycje, których naprawdę pilnujemy — jedną z nich jest wspólne przygotowywanie kartek świątecznych. 📬✨
W tym roku też zasiedliśmy razem przy dużym stole. Za oknem jeszcze zero zimy, ale wystarczyło kilka nut świątecznych piosenek i od razu zrobiło się bardziej „grudniowo”.
Pani Maria wycinała wzorki z precyzją, jakby robiła to od zawsze. Pani Hildegarda wybierała najładniejsze kolory wstążek. Pan Andrzej dopieszczał szczegóły, bo „kartka musi mieć charakter”. Bliscy naszych Podopiecznych dołączali po kolei — ktoś kleił, ktoś segregował, ktoś malował.
Niby zwykłe warsztaty, a jednak… coś więcej. Chwila, by pobyć razem, pośmiać się, porozmawiać, zrobić własnoręcznie prezent, który później ucieszy obdarowanego. 🥰
A Wy jakie macie tradycje przed świętami?
06/12/2025
Dziś mija 21 lat, odkąd grupa ludzi w Pucku postanowiła zrobić coś, co wtedy wydawało się niemożliwe.
Pod przewodnictwem ks. Jana Kaczkowskiego zaczęła się historia, która do dziś zmienia życie osób chorych i ich bliskich.
Nie było wielkich planów ani rozbudowanych struktur. Była potrzeba. Była gotowość, by działać. I było serce — to, które od początku biło w rytmie wolontariatu. Bo właśnie z wolontariatu narodziło się Puckie Hospicjum.
Od pierwszych wizyt domowych w 2004 roku, przez otwarcie naszego Hospicyjnego Domu w 2009, aż po dzisiejsze projekty wspierające opiekunów domowych — każdego dnia staramy się być tam, gdzie ktoś nas potrzebuje.
21 lat bliskości.
21 lat towarzyszenia w chorobie.
21 lat małych i dużych historii, których nie zapomnimy.
Dziękujemy wszystkim, którzy dokładali i dokładają swoją cegiełkę do tego miejsca: Wolontariuszom, Pracownikom, Darczyńcom, Partnerom i Przyjaciołom.
Bez Was ta historia wyglądałaby zupełnie inaczej.
Idziemy dalej — z tą samą uważnością, z jaką zaczynaliśmy.
Bo jedno się nie zmienia: Hospicjum to też życie. 🧡
05/12/2025
Dziś w naszym Hospicyjnym Domu obchodzimy jedno z najważniejszych świąt w całym roku — Międzynarodowy Dzień Wolontariusza. 💛
To święto ludzi, bez których Puckie Hospicjum po prostu by nie powstało.
Bo wszystko zaczęło się właśnie od Was — od wolontariuszy.
To z Waszych dłoni, czasu i serc narodziło się miejsce, które dziś wspiera chorych i ich bliskich. Mamy to w naszym DNA.
I nadal to Wy nadajecie temu Domowi swój prawdziwy rytm.
💛 Podajecie pomocną dłoń, kiedy ktoś najbardziej jej potrzebuje.
💛 Wasze uśmiechy potrafią rozjaśnić naprawdę trudne dni.
💛 Wasza obecność daje spokój.
💛 A Wasza energia i dobro sprawiają, że Podopieczni czują się bezpieczniej, lżej, po prostu… mniej samotni.
Bez Was nie byłoby tylu rozmów, tylu gestów, tylu momentów, które mają znaczenie. Dziękujemy za każdą godzinę, każdy uśmiech, każde „jestem”, które wnosicie do naszego Domu. 🧡
Z całego serca życzymy Wam zdrowia, radości, dobrych ludzi obok i satysfakcji z tego, co robicie — bo robicie ogromnie dużo.
Dziękujemy, że jesteście.
Dziękujemy, że od tylu lat współtworzycie to miejsce.
Dziękujemy, że nadal wybieracie dobro. 💛🧡
03/12/2025
Codzienność w naszym Hospicyjnym Domu ma wiele odcieni.
Czasem to rozmowa przy kawie.
Czasem uśmiech po wizycie u fryzjera.
Czasem ćwiczenia z fizjoterapeutą, które dają ulgę i trochę więcej swobody w ruchu.
W tle wolontariusze i pracownicy — każdy robi swoje, ale wszyscy są tu dla jednego: żeby ten dzień był jak najlepszy.
To właśnie takie drobne momenty tworzą nasz dom.
Zwyczajne, ale ważne.
I warte zapamiętania. 🧡
I Ty możesz zostać Mikołajem Marzeń Podopiecznych Puckiego Hospicjum. 🤶🏻🧡
Święta Bożego Narodzenia zbliżają się wielkimi krokami. To czas, kiedy z większą czułością patrzymy na potrzeby innych, szukamy prezentów, które sprawią radość, i spełniamy marzenia – te małe i te zupełnie wyjątkowe. ✨
W tym roku, razem z naszymi pomocnikami, podzieliliśmy potrzeby na cztery kategorie. Każda z nich to inny rodzaj dobra, który można podarować – i każdy ma ogromną moc.
🎁 Podaruj piękno i autonomię
To te prezenty, które pozwalają poczuć się sobą. Wiemy, jakie mają znaczenie, gdy słyszymy historie takie jak ta pani Henryki. Kiedy przyszła na zabieg w naszym hospicyjnym „SPA”, zobaczyła nie tylko zadbaną fryzurę i makijaż. Zobaczyła siebie sprzed choroby. „Zrozumiałam, że choroba nie musi odbierać wszystkiego” – powiedziała. I właśnie o to chodzi w tej kategorii: o podarunek, który budzi godność, sprawczość i poczucie, że nadal mogę.
🎁 Podaruj komfort
Gesty, które czynią codzienność łatwiejszą.
🎁 Podaruj życie bez bólu
To wsparcie, które daje ulgę. To podarunki, dzięki którym dzień staje się lżejszy, a chwile – bardziej znośne.
🎁 Podaruj duże marzenie
To specjalistyczne sprzęty medyczne. Jeżeli chciałbyś podarować duże marzenie, skontaktuj się z nami: Maciej Dolewski tel. 667225667 m.dolewski@hospitium.org
🎁 Wszystkie marzenia znajdziecie je na naszej liście poniżej. 🎁
W logistyce jak zawsze wspiera nas dzielnie DPD Polska, by odciążyć renifery Mikołaja. Jeśli potrzebujesz pomocy z dostarczeniem prezentu – odezwij się do nas.
Prezenty można wysyłać na adres:
Puckie Hospicjum, ul. Dziedzictwa Jana Pawła II 12, 84-100 Puck 🎁
Razem podarujmy święta pełne ciepła, bliskości i spełnionych marzeń. 🧡
25/11/2025
Kiedy odchodzi ktoś ważny, świat naprawdę cichnie. 💔
Zostają puste miejsca przy stole, ulubiony kubek, który wciąż stoi w tym samym miejscu, i słowa, które miały paść „jutro”.
Zostaje coś jeszcze — miłość, która zmienia swój kształt.
Widać ją w drobiazgach:
w zapalonej świecy przy zdjęciu,
w za dużej bluzie, której nie potrafimy schować do szafy,
w melodii, która wciąż gra w naszej głowie.
To nie jest trzymanie się przeszłości.
To sposób, w jaki człowiek próbuje być blisko, kiedy „blisko” wygląda już inaczej. 🥰
Jeśli tęsknota wraca jak ciężar, którego nikt nie widzi — bądź dla siebie łagodny.
Tak działa żałoba. Nie uczy zapominania. Uczy noszenia tego, co zostało.
Pan Jacek pożegnał swoją żonę późną jesienią.
Najpierw był szok — taki, który nie pozwala oddychać i nie daje uwierzyć, że to naprawdę się stało.
Przez pierwsze dni wokół było pełno ludzi. Córki, wnuki, przyjaciele, sąsiedzi. Wszyscy chcieli być blisko, jakby obecnością dało się zatrzymać ból.
A Pan Jacek… podlewał rośliny. Przesadzał je uważnie, jakby w tej codziennej czynności próbował ocalić coś znajomego. Jakby między liśćmi łatwiej było udawać, że wciąż czeka na niego głos ukochanej żony.
Kiedy dzień się kończył, a gwar rozmów gasł — wracała pustka.
Cisza, w której słychać było tęsknotę za ponad pięćdziesięcioletnim życiem we dwoje. Nie zawsze idealnym, ale wspólnym. Zbudowanym z małych rytuałów.
Córki widziały, że gaśnie. Choć trzymał fason, nie chciał „martwić” nikogo — jakby męskość polegała na tym, by nie płakać.
Żałoba nie pyta o płeć ani o siłę. Przychodzi jak fala — i choć ją ukryjesz, czuć ją w całym ciele.
Pewnego wieczoru, przy herbacie, jedna z córek powiedziała delikatnie: - Tato, może czas pozwolić komuś Cię wesprzeć?
I to wystarczyło.
Trafił na grupę wsparcia. Najpierw słuchał. Potem zaczął mówić.
A w końcu — po raz pierwszy od dawna — naprawdę oddychać.
Spotkał ludzi, którzy nie wymagali słów, bo sami przeszli podobną drogę. Ludzi, którzy rozumieli tę ciszę.
Kiedyś usłyszał słowa: „Żałoba jest jak kamień. Na początku wrzucony do kieszeni ciąży tak, że trudno iść. Z czasem łatwiej go nieść, choć to kamień nie robi się lżejszy — to my stajemy się silniejsi.”
I wtedy zrozumiał. Nie musi zapomnieć. Nie musi udawać, że nic się nie stało. Może nieść ten kamień po swojemu — krok po kroku.
Więcej cennych informacji jak radzić sobie z emocjami w żałobie znajdziesz na portalu bliskochorego.pl
Wczoraj nasz Hospicyjny Dom odwiedziła Agata Niklas, zabierając nas w baśniowy świat dawnych opowieści.
Zanim zaczęliśmy, przygotowaliśmy delikatną scenografię — miękkie światło lampek, blask świecy, która miała symbolizować ognisko. Bo przecież najpiękniejsze historie opowiada się właśnie przy ogniu.
Zebraliśmy się w kręgu. Najpierw nieco zaskoczeni, trochę onieśmieleni… a później, z każdym zdaniem, coraz głębiej zanurzaliśmy się w opowieściach. W naszym domu nie zawsze udaje się zatrzymać w pełni — ktoś musi podejść, ktoś zapyta, ktoś zaśnie. A jednak magia historii znalazła drogę do każdego pokoju i do każdego z nas.
Po spotkaniu usłyszeliśmy zdania, które same stały się częścią tej opowieści:
- Nie sądziłem, że takie opowieści pozwolą mi się przenieść.
- Do dzieciństwa?
- Nie… byłem w zupełnie innym miejscu.
I chyba właśnie o to chodzi — żeby choć na chwilę przenieść się tam, gdzie serce ma lżej.
Dziękujemy za ten czas pełen ciszy, słów i światła.
Strata bliskiej osoby to jedno z najtrudniejszych doświadczeń. W tym czasie nasze ciało, emocje i zachowania mogą reagować w sposób, który wydaje się niezrozumiały – to naturalny proces żałoby.
Na slajdach zobaczysz, co może się dziać w żałobie — i że nie musisz przez to przechodzić sam(a). 🧡
Jeśli przeżywasz stratę lub wspierasz kogoś, zostaw 🧡 i podziel się — nie jesteś sam(a).
Jeśli opiekujesz się starszą, chorą lub niesamodzielną osobą – ten materiał jest dla Ciebie.
Dzięki naszemu partnerowi Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio – i przy jego wydatnym merytorycznym wsparciu – opracowaliśmy poradnik dla opiekunów domowych osób starszych, chorych i niesamodzielnych, w którym znajdziecie wszystkie niezbędne informacje.
Praktyczne wskazówki, jak ogarnąć pierwsze dni, jak pielęgnować, karmić, ćwiczyć, jak radzić sobie ze stresem i gdzie szukać pomocy.
Kiliknij zakładkę „Odchodzić po ludzku” na Polityka.pl 💛 Ściągnij, wydrukuj, trzymaj pod ręką.
Bo bycie blisko naprawdę robi różnicę.
13/11/2025
Dziś w Światowy Dzień Dobroci chcemy podzielić się z Wami czymś wyjątkowym – premierą piosenki „Dziękuję Ci” chóru Via Voice,do którego muzykę napisała Weronika Korthals. To nie tylko utwór, to hołd dla wszystkich, którzy każdego dnia służą innym, wspierają w potrzebie, dają obecność i czułość tam, gdzie często jest ich najbardziej potrzebna.
Przypominamy sobie letni dzień, kiedy nagrywaliśmy ujęcia w naszym ogrodzie. Słońce lekko oświetlało kwitnące rabaty, ptaki cicho śpiewały w tle. Teledysk powstał też w dwóch innych wyjątkowych miejscach – w Dom Marzeń i Warsztat Terapii Zajęciowej w Lubiatowie, gdzie codzienność spotyka się z troską i oddaniem.
Dziękujemy za to niezwykłe wyróżnienie. Dziś towarzyszą nam ogromne emocje i wzruszenie, widząc skończone dzieło.
A Wy koniecznie posłuchajcie tej piosenki i puśćcie ją dalej w świat – niech dobro, które niesie, rozbrzmiewa wszędzie. 🧡
📸 Ujęcia z teledysku Stories
🔗 znajdziecie w komentarzu 😊
Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.
Skontaktuj Się Z Praktyka
Wyślij wiadomość do Puckie Hospicjum pw. św. Ojca Pio:
“Chorowanie to też życie, które można wypełnić sensem” - ks. Jan Kaczkowski
Głęboko wierzymy w to, że dobra opieka medyczna, wsparcie i uważność mogą sprawić, że człowiek chory oraz jego najbliżsi poczują bliskość, miłość oraz spokój na ostatniej drodze życia.
Naszym Pacjentom zapewniamy najwyższy poziom opieki medycznej, etycznej i duchowej. W Hospicjum mogą być z bliskimi całą dobę. Mogą przyjechać do nas z psem, kotem czy ulubioną papugą. Dbamy także o te mniejsze rzeczy, np. wymiar estetyczny – ładne wnętrza, piękne zdjęcia na ścianach, świetną kuchnię. Hospicjum znajduje się w samym centrum życia, nasi pacjenci nie tylko chorują i odchodzą, ale po prostu żyją, ciesząc się bieżącym dniem. Towarzysząc choremu, staramy się dostrzec jego potrzeby, możliwości czy marzenia. Wszystko po to, aby podnieść jakość życia w chorobie.
Naszym pacjentom pomagamy zrozumieć, że wciąż mają wolną wolę, wewnętrzną wolność i osobistą sprawczość. Zawsze otoczeni pomocą, żyją aż do końca.
Ks. JAN KACZKOWSKI
1977 – 2016
Ksiądz Jan Kaczkowski poświęcił swoje życie służbie Bogu oraz osobom chorym i umierającym. Był twórcą i prezesem Puckiego Hospicjum oraz licznych projektów z nim związanych. Doktor nauk teologicznych, bioetyk, osobowość oraz autorytet. Dla wielu nauczyciel, który inteligentnie i z humorem uczył jak rozmawiać o rzeczach ostatecznych. Podziwiany przez wierzących, jak i niewierzących.
Swoją działalność hospicyjną zaczął w 2005 roku od zorganizowania hospicjum domowego na terenie Pucka i okolic. Z jego inicjatywy i dzięki przeprowadzonym przez niego zbiórkom funduszy, w 2009 roku w Pucku stanął budynek hospicjum stacjonarnego. Do dziś jest ono wzorcem pod względem jakości opieki nad chorymi i ich bliskimi.
Ksiądz Jan opowiadał: „… likwidowano w szpitalu część oddziału wewnętrznego, który spełniał, w złym standardzie, warunki oddziału paliatywnego. Byłem tam kapelanem i chodziłem po domach do chorych, jak każdy ksiądz. Widziałem, że ludzie cierpią w agonii umierając na raka. Nie trzeba było być Napoleonem, żeby wymyśleć, że trzeba coś zrobić. To nie był nagle strzał Ducha Świętego, tylko realna potrzeba. Miałem dobre kontakty z lekarzami i z pielęgniarkami w szpitalu, udało mi się taką grupę „zajawić” tym pomysłem i tak powstało na początku mobilne hospicjum domowe. Wyciągnąłem ze szpitala najlepszy personel, bo wiedziałem z kim chcę pracować. Wielkim wysiłkiem całej społeczności, wszystkich okolicznych księży, parafii i wszystkich ludzi udało się w półtora roku postawić hospicjum stacjonarne. I to jeszcze nie jest nasze ostatnie słowo…”
Zmarł w wieku 38 lat na glejaka mózgu, 28 marca 2016 roku. Został pochowany w rodzinnym Sopocie. Do końca żył na pełnej petardzie, spotykając się z ludźmi, udzielając sakramentów chorym i głosząc setki kazań w całej Polsce.
Ksiądz Jan Kaczkowski przez lata sam zbierał fundusze na budowę, a potem na utrzymanie Hospicjum w Pucku. Hospicjum powstało i działa dzięki wpłatom tysięcy darczyńców.
Po śmierci księdza Jana, pragniemy kontynuować jego dzieło i spełniać jego ostatnie marzenie.