04/11/2025
Link do petycji w komentarzu - podpisz i podziel się !
DIALOG ZAWSZE JEST MOŻLIWY I POTRZEBNY, ŻEBY IŚĆ DO PRZODU, A NIE STAĆ W MIEJSCU – usłyszałam podczas spotkania z Prezydentową.
A więc, zrobiłam to :)
30.10 w Kielcach, na wydarzeniu organizowanym z ramienia Klubu Przedsiębiorczych Mam w Miejskiej Bibliotece Publicznej, spotkałam Marta Nawrocka - Pierwsza Dama RP i przekazałam jej projekt petycji w sprawie refundacji porodów domowych. Teraz tę petycję udostępniam Tobie.
Zrobiłam to w imieniu wielu polskich kobiet.
Dzieci. Rodzin.
Bo każda kobieta zasługuje na wybór.
Jako pedagożka, doula i psychoterapeutka w trakcie procesu szkolenia widzę, jak ogromne znaczenie ma dzień narodzin — dla kobiety, dla dziecka, dla całej rodziny.
To dopiero początek. 💜
Zapraszam Ciebie do podpisania petycji — nawet jeśli, tak jak ja, nigdy nie rodziłaś w domu.
Nawet jeśli rodziłaś przez cesarskie cięcie — z wyboru lub konieczności.
Dołącz także, jeśli jesteś mężczyzną.
Nawet jeśli nie doświadczyłeś porodu – doświadczyłeś narodzin.
Nic nie stoi na przeszkodzie, by powiedzieć: każda z nas ma swoją drogę.
I to nie jest debata o bezpieczeństwie porodów
(bo to już sprawdzono – porody domowe z wykwalifikowaną położną są równie bezpieczne jak szpitalne, a przy tym mniej zmedykalizowane).
To nie jest debata o liczbach naturalnych porodów czy o liczbie cesarskich cięć.
Bo... TO NIE JEST DEBATA O POGLĄDACH CZY STATYSTYKACH.
To jest debata o potrzebach.
To jest petycja o refundowanie porodów domowych w przypadku fizjologicznych ciąż niskiego ryzyka.
Tak jak dzieje się to w Danii, Holandii, Australii, Nowej Zelandii, Kanadzie, Irlandii, Wielkiej Brytanii – i wielu innych krajach.
Poziom rozwoju szpitali nie ma tu nic do rzeczy.
Nie ważne, jak piękne i nowoczesne by były.
Po prostu — część kobiet chce urodzić w domu.
I powinna być traktowana poważnie.
I właśnie o tym jest ten głos.