Kociołek Zielarza

Kociołek Zielarza Medicus curat sed natura sanat et dosis facit venenum...

Czyli garść zielarstwa pełną gębą :)

Dieta ketogeniczna a zioła i ziołolecznictwo.Dieta ketogeniczna, potocznie zwana dietą keto, opiera się na znacznym ogra...
30/12/2025

Dieta ketogeniczna a zioła i ziołolecznictwo.

Dieta ketogeniczna, potocznie zwana dietą keto, opiera się na znacznym ograniczeniu węglowodanów i zwiększeniu udziału tłuszczów w diecie. Jej celem jest wprowadzenie organizmu w stan ketozy, w którym głównym źródłem energii stają się ciała ketonowe zamiast glukozy.
Choć dieta ta kojarzona jest głównie z mięsem, tłuszczami i jajami, zioła odgrywają w niej zaskakująco ważną rolę – zarówno wspierając adaptację organizmu, jak i łagodząc potencjalne skutki uboczne.

1. Zioła wspierające adaptację do ketozy

Początkowy okres diety ketogenicznej bywa trudny. Tzw. „keto grypa” objawia się zmęczeniem, bólami głowy, rozdrażnieniem i problemami trawiennymi. W tym etapie ziołolecznictwo może okazać się nieocenione.

Mięta pieprzowa – wspomaga trawienie tłuszczów i redukuje nudności, które czasem pojawiają się przy nagłej zmianie diety.

Koper włoski i anyż – ograniczają wzdęcia i uczucie ciężkości, typowe dla zwiększonej podaży tłuszczów.

Imbir – poprawia krążenie, wspiera metabolizm i pomaga w stanach osłabienia.
Zioła te nie dostarczają istotnych ilości węglowodanów, a jednocześnie ułatwiają organizmowi przestawienie się na nowy sposób pozyskiwania energii.

2. Wątroba – cichy bohater diety keto

Dieta ketogeniczna mocno angażuje wątrobę, która odpowiada za produkcję ciał ketonowych. Dlatego jej wsparcie jest kluczowe.
Ostropest plamisty – zawarta w nim sylimaryna chroni hepatocyty i wspomaga regenerację wątroby.

Mniszek lekarski (korzeń) – pobudza wydzielanie żółci i usprawnia metabolizm tłuszczów.

Karczoch – reguluje pracę wątroby i wspiera gospodarkę lipidową.

W ziołolecznictwie od wieków podkreślano, że bez sprawnej wątroby nie ma zdrowej przemiany materii – keto tylko to uwypukla.

3. Zioła a gospodarka elektrolitowa

Jednym z częstszych problemów na diecie keto jest utrata elektrolitów (sodu, potasu, magnezu), co może prowadzić do skurczów mięśni i osłabienia.

Pokrzywa – naturalne źródło minerałów, szczególnie potasu i magnezu.

Skrzyp polny – wspiera równowagę mineralną i kondycję układu mięśniowego.

Melisa – pomaga przy kołataniach serca i napięciu nerwowym, które czasem towarzyszą niedoborom elektrolitów.

Choć zioła nie zastąpią suplementacji w ciężkich niedoborach, stanowią doskonałe wsparcie profilaktyczne.

4. Zioła a apetyt i głód węglowodanowy

Jednym z największych wyzwań keto jest ochota na słodkie. Ziołolecznictwo zna rośliny, które wpływają na apetyt i preferencje smakowe.

Gymnema sylvestre (stosowana ostrożnie) – znana jako „niszczyciel cukru”, zmniejsza odczuwanie smaku słodkiego.

Cynamon – stabilizuje poziom glukozy i ogranicza nagłe napady głodu.

Kozieradka – spowalnia opróżnianie żołądka i daje dłuższe uczucie sytości.

To przykład, jak tradycyjna fitoterapia może współgrać z nowoczesnymi modelami żywieniowymi.

5. Zioła na układ nerwowy i koncentrację

Keto często poprawia jasność umysłu, ale w początkowej fazie może powodować rozdrażnienie.

Różeniec górski – adaptogen, który poprawia odporność na stres i wspiera koncentrację.

Ashwagandha – pomaga wyciszyć układ nerwowy i poprawia jakość snu.

Rozmaryn – tradycyjnie uważany za zioło pamięci i jasności myśli.

Zioła te doskonale wpisują się w filozofię keto, która często wybierana jest nie tylko dla sylwetki, ale i wydajności umysłowej.

6. Ostrożność i zdrowy rozsądek

Nie każde zioło jest automatycznie „keto-friendly”. Należy uważać na:
- gotowe syropy ziołowe z dużą ilością cukru,
-mieszanki „na odporność” oparte na miodzie,
-nalewki alkoholowe spożywane w nadmiarze.

W diecie keto liczy się nie tylko roślina, ale i forma jej podania.

Dieta ketogeniczna i ziołolecznictwo nie stoją po przeciwnych stronach barykady. Wręcz przeciwnie — mogą się doskonale uzupełniać.
Zioła wspierają trawienie, wątrobę, układ nerwowy i gospodarkę mineralną, pomagając organizmowi przejść przez adaptację do ketozy w sposób łagodniejszy i bardziej naturalny.

Jak pokazuje doświadczenie zielarskie, nowoczesne diety zyskują najwięcej wtedy, gdy korzystają z mądrości tradycji, a nie próbują ją ignorować.

24/12/2025

🎄✨ Z kociołka unoszą się dziś zapachy… ✨🎄

Zapach igliwia, suszonych ziół, miodu i ciszy, która na chwilę zatrzymuje świat.
To dobry moment, żeby odłożyć pośpiech, zamieszać herbatę zgodnie z ruchem wskazówek zegara i… po prostu pobyć.

Z okazji Świąt życzę Wam:
🌿 zdrowia, które rośnie powoli, ale głęboko – jak korzeń starego drzewa,
🌿 spokoju, który nie musi być idealny, tylko prawdziwy,
🌿 ciepła – tego w dłoniach, w domu i między ludźmi.

A na Nowy Rok:
✨ odwagi do własnych ścieżek (nawet jeśli prowadzą przez las),
✨ ciekawości świata i natury,
✨ oraz tego, byście częściej słuchali intuicji niż hałasu dookoła.
Niech Wasz wewnętrzny kociołek w 2026 roku bulgocze spokojnie,
a jeśli coś wykipi — niech to będą dobre pomysły 💚

Dziękuję, że tu jesteście.

Do zobaczenia po drugiej stronie roku 🖤🌿
— Kociołek Zielarza

23/12/2025

Bylica pospolita – roślina, która miała widzieć to, czego ludzie nie widzą

Dziś bylica pospolita (Artemisia vulgaris) kojarzy się głównie z „chwastem przy drodze”.
Ale dawniej… była jedną z najbardziej magicznych roślin Europy.
I to dosłownie.

Skąd ta magia?
Nazwa Artemisia nie jest przypadkowa.
Pochodzi od Artemidy – greckiej bogini księżyca, dzikiej natury, polowań i przejść między światami.
W wierzeniach ludowych bylica była:
rośliną chroniącą przed złymi duchami,
„kluczem” do snów proroczych,
ziołem, które miało otwierać wzrok duszy, a nie tylko oczu.
W średniowiecznych zielnikach pisano wprost:
„Kto nosi bylicę przy sobie, nie zbłądzi ani w lesie, ani w snach.”

🌙 Bylica i świat snów
W dawnych kulturach:
wkładano ją pod poduszkę,
palono w ogniskach w noc przesilenia,
noszono w sakiewkach przez wędrowców.

Wierzono, że:
🌿 chroni w podróży,
🌿 oddziela sny prawdziwe od złudzeń,
🌿 pomaga „wrócić” po duchowych wędrówkach.
Dlatego bylica była rośliną przejścia — między dniem a nocą, jawą a snem, światem ludzi a tym „pomiędzy”.

🧠 Co ciekawe… (i bardzo nie-fantastyczne)
Bylica zawiera związki oddziałujące na układ nerwowy i sen, m.in. tujon (w małych ilościach).
To właśnie on sprawił, że:
roślina była kojarzona z wizjami,
później trafiła do legend o czarownicach,
a jeszcze później… do demonizacji (jak w przypadku piołunu i absyntu).
Czyli: mit narodził się z realnego działania rośliny, tylko język epoki ubrał to w symbole.

🔮 Dlaczego to brzmi jak fantasy?
Bo większość motywów, które znamy z fantasy:
zioła ochronne,
rośliny snów,
amulety w sakiewkach,
„zioła wiedźm” przy drogach
…nie powstały w książkach.
One przyszły z dawnych zielarskich praktyk.

Fantasy tylko przypomniało to, co ludzie kiedyś traktowali serio.

15/12/2025

‼️Pojawił się ostatnio jakiś dziwny trend na tiktoku który przedstawia mikstury rzekomo wspomagające rzucanie palenia lub wręcz powodujące wstręt do papierosów 🚬

🤭 Niestety wszystkie te trendy można, za przeproszeniem, o kant środka ciężkości ciała ludzkiego potłuc.

Nie słuchajcie wszystkiego co znajdziecie w internecie ☝️

🤦‍♂️ Co da Wam picie mikstury imbiru z sodą przez 30 dni?

Przede wszystkim rozregulowanie równowagi kwasowo-zasadowej w żołądku, odbijanie, nudności, większe (paradoksalnie) wydzielanie kwasu żołądkowego, refluks, nadżerki lub wręcz zapalenie błony żołądka. Do tego wzmaga się poziom sodu w organizmie co prowadzi do nadciśnienia i zatrzymania wody w organizmie, czyli obrzęki i "puchnięcie" ciała. Duża ilość imbiru co dzień przez miesiąc również zwiększa ryzyko podrażnienia żołądka lub doprowadzenia do refluksu.

🤦‍♂️ Co da wam picie naparu z babki lancetowatej przez 30 dni?

Owszem, babka na drogi oddechowe działa dobrze ale nie wykrztuśnie ani mukolitycznie. Nie przyspieszy wydalania smoły i substancji toksycznych zawartych w dymie papierosowym z płuc i oskrzeli. Słyszałem też argument, że aukubina zawarta w babce dzięki swym właściwościom przeciwzapalnym powoduje... Zmniejszenie chęci na papierosa...

Matko Bosko Zielno jak? Ja rozumiem że papierosy się pali ale to nie znaczy że Ibuprom zastąpi fajkę 🤦‍♂️🤦‍♂️

Naprawdę trzeba uważać co domorośli zielarze udostępniają w sieci. Szkoda zdrowia

13/12/2025

🌿 Mięta – zioło, które potrafi oszukać mózg

Każdy zna miętę.
Herbata po obiedzie, guma do żucia, pasta do zębów.
Ale mało kto wie, dlaczego mięta działa tak „orzeźwiająco”.

Sekret tkwi w mentolu.
To on nie chłodzi, tylko udaje chłód.
Mentol pobudza receptory zimna w skórze i błonach śluzowych, a mózg dostaje sygnał:
👉 „Jest zimno!”
Choć temperatura wcale się nie zmieniła.

Dlatego:
❄️ mięta daje ulgę przy nudnościach,
❄️ pomaga przy skurczach jelit,
❄️ zmniejsza uczucie ciężkości po jedzeniu,
❄️ bywa stosowana przy bólach głowy i napięciu.

Dawniej mięta była traktowana jak zioło porządkujące chaos – uspokajała brzuch, myśli i… atmosferę przy stole 😄

Ale uwaga ⚠️
Mięta nie zawsze jest dobrym wyborem:
– przy refluksie może pogorszyć objawy,
– pita non stop w dużych ilościach potrafi „rozleniwić” trawienie.

Jak to w zielarstwie:
zioło to narzędzie, nie cukierek.

---

💬 Pytanie do Was:
Mięta u Was częściej ląduje w herbacie, w ogrodzie czy w drinku z lodem? 🍃🧊

07/12/2025

🌼 WROTYCZ (TANACETUM VULGARE) — ZIÓŁKO, KTÓREGO UNIA SIĘ BOI… A NASZE BABKI KOCHAŁY 😄

(czyli dlaczego nie wolno go używać jak herbatki, ale wciąż jest genialny w zielarstwie)

Wrotycz to jedno z tych ziół, które mają potężną moc, ale… trzeba wiedzieć, jak go okiełznać.
Wygląda jak słodki żółty kwiatuszek, a zachowuje się jak zadziorna wiedźma z lasu, która potrafi pomóc…
albo przydzwonić po głowie, jeśli ktoś z nią zadziera 😉🌿

🔶 Czy wrotycz jest zakazany w Unii?

Nie do końca.
Unia nie zabroniła wrotyczu jako rośliny — wciąż można go zbierać, uprawiać i sprzedawać jako surowiec nietechniczny.

ALE:
🛑 Zakazano stosowania go wewnętrznie w suplementach i preparatach dla ludzi.
Bo zawiera tujon — związek neurotoksyczny w zbyt dużych dawkach.
Więc nie ma już:

herbatek z wrotyczu

kapsułek

syropów

nalewek „na pasożyty” (kiedyś hit)

🌿 To znaczy, że to zioło bezużyteczne? O nie, w żadnym wypadku!

Wrotycz jest nadal jednym z najsilniejszych naturalnych środków owadobójczych.
W dawnych czasach:

wypełniano nim materace,

zawieszano gałązki pod strzechą,

wcierano w skórę koni i psów,

rozsypywano w szafach,

palono go w formie „kadzidła ochronnego”.

Dlaczego?
Bo działa jak zielarska bariera antywampiryczna na wszystko, co gryzie, pełza i wchodzi tam, gdzie nie powinno 😅
Komary, mole, wszy, pchły, kleszcze — wszystkie mówią „nie, dziękuję”.

💛 A co z właściwościami leczniczymi?

😅 Oficjalnie: „brak zastosowania tradycyjnego do użytku wewnętrznego z powodu zawartości tujonu”.
Nieoficjalnie — nasze babcie używały go na:

pasożyty,

bóle brzucha,

bolesne miesiączki,

gorączkę.

Ale — nie rób tego!
To zioło dziś stosujemy TYLKO zewnętrznie lub technicznie.

🔥 Wrotycz w praktyce — jak korzystać bezpiecznie?

✔ Spray na komary i kleszcze
Wrotycz + alkohol + olejek citronella = absolutny pogromca insektów
(do ubrań i butów, nie na skórę!)

✔ Saszetki do szafy
Ususzone koszyczki w lnianym woreczku → mole uciekają jak szalone.

✔ Odstraszacz kleszczy w ogrodzie
Posadź wrotycz wzdłuż płotu — kleszcze nie lubią jego zapachu.

✔ Kąpiel ochronna dla zwierząt (LEKKI napar)
Pomaga na pchły — dla ludzi za mocny, dla zwierząt stosuje się tylko rozwodniony.

🟡 Mini ciekawostka

W średniowieczu wkładano wrotycz do…
wielkanocnych ciast 😅
Bo „oczyszczał wnętrze człowieka” po zimie.
Czyli detox 1.0.

🌿 A Wy? Macie jakieś doświadczenia z wrotyczem?

Ktoś jeszcze pamięta babcię, która wsadzała go w pościel albo w szpary w podłodze? 😄
Dajcie znać w komentarzu — pogadamy 💛

🌹 Dziką różę znają wszyscy… ale prawie nikt nie wie, jak POTĘŻNA jest naprawdęPewnie widzieliście ją setki razy przy dro...
27/11/2025

🌹 Dziką różę znają wszyscy… ale prawie nikt nie wie, jak POTĘŻNA jest naprawdę

Pewnie widzieliście ją setki razy przy drogach, na miedzach, w rowach…
A to tak naprawdę niewielka fabryka witaminy C, tanin, flawonoidów i związków, których nie da się podrobić żadnymi tabletkami z apteki.

Ale zacznijmy od początku.

🌿 Dlaczego dzika róża jest królową jesieni?

Bo żaden inny owoc naszej strefy klimatycznej nie ma:

- silnych właściwości antyoksydacyjnych,
- bogatego składu (ponad 130 aktywnych związków!),
- umiejętności wzmacniania odporności NA STAŁE, a nie tylko „na chwilę”,
- zdolności regeneracji skóry, stawów i… nawet naczyń krwionośnych.

To jest jak naturalna zbroja +10 do odporności na jesienne przeziębienia.

🍊 Witamina C? Jasne. Ale to tylko początek.

Dziką różę wyróżnia to, że jej witamina C jest:
✔ stabilniejsza przy suszeniu,
✔ wchłania się szybciej,
✔ działa silniej dzięki obecności flawonoidów.

To tak, jakby witamina C z apteki była małym fiatem, a ta z dzikiej róży – terenówką 4x4, która jedzie przez błoto, śnieg i wirusy.

💪 Co jeszcze robi ta niepozorna różyczka?

- wspiera stawy (bioflawonoidy mają działanie przeciwzapalne),
- działa delikatnie moczopędnie i oczyszczająco,
- wzmacnia naczynia krwionośne,
- poprawia koloryt skóry (tak, dlatego jest w kremach „anti-age”),
- wspiera regenerację po chorobach i wyczerpaniu.

🌚 Mało znana ciekawostka:

W dawnych czasach wierzono, że dzika róża… odgania złe duchy jesieni – czyli wszystko, co człowiekowi osłabiało siły, humor i zdrowie.
W niektórych wsiach gałązki róży wieszano przy drzwiach, żeby „żadne choróbsko nie weszło”.
Może coś w tym było? 😄

🔥 Najmocniejsza forma?

Wbrew pozorom nie jest to syrop.

Najsilniej działa: 👉 macerat z suszonych owoców (zimna woda, 8–12h)
albo
👉 proszek z suszonych owoców (dodawany np. do miodu, smoothies lub jogurtu).

Witamina C nie lubi temperatury – dlatego długie gotowanie zabija jej sporo.

🫶 I najważniejsze – nie róbmy z tego filozofii:

Gdy czujesz, że „coś Cię bierze”, wypij szklankę naparu z róży.
Gdy potrzebujesz siły – dodaj różę do obiadu.
Gdy chcesz zrobić coś dla siebie – nastaw miód różany.

Działa prosto. Działa skutecznie. Działa od wieków.

❓ A teraz pytanie do Was:

Jaka forma dzikiej róży działała u Was najlepiej?
Herbatka? Syrop? A może macie rodzinne przepisy, których pilnujecie jak smok swojego skarbu? 🐉

25/11/2025

🌿 Kochani, dziś wrzucam Wam małą zielarską zagadkę… 😏💚

Istnieje jedno zioło, które:
✨ pomaga na bóle brzucha,
✨ uspokaja jelita,
✨ goi drobne rany,
✨ a do tego… pachnie jak łąka zamknięta w filiżance herbaty.

A NAJLEPSZE jest to, że rośnie praktycznie wszędzie – na działkach, łąkach, przy drogach, nawet w najbardziej „niezobowiązujących” rowach 😅

To co?
Zgadniecie, o jakim ziole mowa?
Podpowiedź: jego koszyczki wyglądają jak miniaturowe słoneczka 🌼

Dawajcie w komentarzach swoje typy – zobaczymy, kto z Was ma najbardziej zielone oko! 👀💚🌿

22/11/2025

Hej, moi ziołowi czarodzieje i czarodziejki! 🔮🌿
Dziś mam dla Was małą zabawę, która zdradzi, jakie zioło rządzi Waszą energią na jesień.

Odpowiedzcie w komentarzu na jedno pytanie 👇
Jak się dziś czujesz?
Wybierz tylko JEDNĄ opcję:

1️⃣ Zmęczony/a jakby ktoś mi wykręcił baterie
2️⃣ Niespokojny/a, mózg chodzi jak chomik w kołowrotku
3️⃣ Śpiący/a, mógłbym przespać całą zimę jak niedźwiedź
4️⃣ Pełen/na energii, aż mnie roznosi
5️⃣ Rozdrażniony/a, byle hałas doprowadza mnie do szału
6️⃣ Zrelaksowany/a, jak po dobrej herbacie na balkonie

A ja w odpowiedzi napiszę Wam:
👉 jakie zioło pasuje do Was teraz najbardziej
👉 dlaczego
👉 oraz jak możecie je wykorzystać (prosty sposób, bez filozofii)

Taka szybka ziołowa diagnoza — bardziej zabawowa niż poważna, ale serio potrafi dużo powiedzieć 🍃😉

To jak?
1, 2, 3, 4, 5 czy 6?
Dawajcie, jestem ciekaw który „ziołowy typ osobowości” dziś wygrywa! 😄🌿

21/11/2025

🌿🕯 Dzika róża — mały owoc, wielka siła 🕯🌿

W lesie rośnie sobie zupełnie niepozorna krzewinka, która wygląda jakby chciała tylko podrapać człowieka w kostki…
A tymczasem trzyma w sobie bombę witaminową większą niż cytryna i pomarańcza razem wzięte.

Mowa o dzikiej róży 🌹
Tak, tej z kolcami, koło której jesienią przechodzisz i myślisz:
„O, ładne, czerwone kuleczki… szkoda, że kłuje”.

No to już wiesz — warto było dać się kilka razy zadrapać 😉

✨ Dlaczego?

Bo owoce dzikiej róży to:

✔ nawet 30× więcej witaminy C niż w cytrynie
✔ piękny zestaw bioflawonoidów, które działają jak naturalny „wzmacniacz odporności”
✔ delikatne działanie przeciwzapalne
✔ wsparcie dla stawów (tak, serio — polecana przy problemach z chrząstką)
✔ świetne na zmęczenie, przesilenie sezonowe, przemęczony organizm

A najlepsze?

Napar czy syrop z dzikiej róży nie tylko działa —
on pachnie jesienią dzieciństwa.
Taką mokrą trawą, dymem z ogniska i czerwonymi koralikami z krzewów przy miedzy.

✨ Jak używać?

Napar: 1 łyżka rozdrobnionych owoców + woda ok. 80°C = bomba witaminowa

Syrop: wiadomo — smak dzieciństwa

Puder z suszonych owoców: do koktajli, jogurtów, owsianki

Kąpiel z dodatkiem owoców? Relaks boski. Serio.

---

A tak między nami…
Dzika róża to jedno z tych ziół, które wyglądają jak drobiazg, a działają jak pół zielarskiej apteki.

🌹✨
Dla mnie to taki ziołowy „amulecik na zdrowie”.

🌳🔥 Kora Dębu — Ziołowy Pancerz Lasu 🔥🌳Jeśli istnieje w świecie roślina, która zachowuje się jak stary strażnik lasu, to ...
19/11/2025

🌳🔥 Kora Dębu — Ziołowy Pancerz Lasu 🔥🌳

Jeśli istnieje w świecie roślina, która zachowuje się jak stary strażnik lasu, to jest to dąb.
A jego kora?
To po prostu pancerz.

Dosłownie i w przenośni.

Od setek lat ludzie używali kory dębu jak naturalnej tarczy:

✔ na stany zapalne
✔ na skórę podrażnioną i spękaną
✔ na gardło
✔ na biegunkę
✔ na oparzenia, wysypki, otarcia
✔ na trudne, ropiejące rany
✔ na potliwość i otarcia stóp

Ale co sprawia, że taki niepozorny, brązowy kawałek kory działa jak ziołowy rycerz?

Oto sekret:

✨ Garbniki — broń ciężka

Kora dębu to potężne źródło garbników, zwłaszcza tanin.
Kiedy te związki spotkają się z Twoją skórą lub błonami śluzowymi, robią trzy rzeczy:

1. Ściągają tkanki, tworząc cienką warstwę ochronną

2. Hamują rozwój bakterii i grzybów

3. Zmniejszają sączenie, krwawienie i obrzęk

W skrócie:
to jakby położyć na ranę lub podrażnienie delikatną, ale twardą tarczę.

✨ A do tego lekko odkaża, hamuje stan zapalny, koi swędzenie i pieczenie, przyspiesza gojenie.

Dlatego kora dębu była w starych apteczkach obowiązkowa.
Wieśniacy mieli ją przy stajniach, pasterze w torbach, a babki zielne w skrzyniach ziół.

---

🌿 Najprostszy domowy sposób?
Napar z kory dębu do:

kąpieli stóp (genialne na potliwość i otarcia)

okładów na skórę

płukanek gardła

przemywania zmian skórnych

13/11/2025

🌿🐻 Czosnek Niedźwiedzi — Tarcza Wojownika 🐻🌿

Dawniej, zanim czosnek trafił do ogrodów i kuchni, był rośliną leśną.
Dziki, intensywny, wiosenny.

Właśnie dlatego wojownicy nosili go przy sobie.

W smarunku na skórę.
W woreczku przy pasie.
W zębach, tuż przed walką.

Wierzono, że:

- daje odwagę (bo „bierzesz w siebie ducha niedźwiedzia”)
- oczyszcza krew przed wysiłkiem
- ostrzy intuicję i uwagę
- chroni przed zatruciem i chorobami lasu

I tu legenda styka się z nauką:

✔ czosnek niedźwiedzi działa przeciwbakteryjnie i przeciwwirusowo
✔ rozszerza naczynia krwionośne → lepsze krążenie → więcej siły
✔ oczyszcza krew i wspomaga wątrobę
✔ poprawia oddychanie i dotlenienie

Czy wojownicy to rozumieli biochemicznie?
Nie.
Ale widzieli, że kto jadł czosnek niedźwiedzi, ten żył dłużej i wracał z wypraw mocniejszy.

Podobno przynajmniej, ale co ja tam wiem...

🌱🐻✨

Adres

Radziejów

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Kociołek Zielarza umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Kociołek Zielarza:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram