05/01/2026
Zaczyna się całkiem niewinnie…
Zaczynasz czytać, zaczyna Ci się to podobać. Znajdujesz ludzi, którzy myślą podobnie. I nagle… zaczynasz się bać jedzenia.
Zaczynasz eliminować grupy produktów. Twoja dieta staje się… jak sekta. 😳
Najpierw rezygnujesz z chleba 🍞. Później z kaszy 🍚. Potem z makaronów 🍝. W końcu z owoców 🍌🍊 – bo „przecież to cukier”.
Ignorujesz dowody naukowe, że kasza gryczana, dzięki błonnikowi, wspiera jelita i zmniejsza ryzyko raka jelita grubego. Dobry jakościowo chleb, np. z mąki orkiszowej, pełen witamin z grupy B, też wzmacnia jelita i żołądek.
Boisz się banana 🍌 – choć zawiera tryptofan i witaminy B, które działają na układ nerwowy.
Boisz się pomarańczy 🍊 – choć zawiera inozytol, który reguluje insulinę i obniża kwas moczowy (super dla osób z dną moczaną).
I tak, powoli, powoli, strach przed jedzeniem rośnie.
Pamiętam pacjentkę, która trenowała pod okiem świetnego trenera. Ale w niej wyrobił zaburzenia odżywiania, bo zabraniał jej prawie wszystkiego. Tak, dobrze to czytasz – praktycznie wszystkiego. 😢
Bała się jeść banana, pomarańczy… bała się wszystkiego.
Kobieta słabła, nie miała energii, brak miesiączki, włosy wypadały, libido zniknęło. Poziom ferrytyny był dramatycznie niski. Była wrakiem człowieka.
Jako psycholog odżywiania pracowałam z nią nad odbudowaniem relacji z jedzeniem. Uczyłyśmy się jeść stopniowo, przywracać zaufanie do posiłków.
To była ciężka, ale potrzebna podróż.
I tu wkracza pojęcie „sekt żywieniowych”.
Tak, jak w klasycznych sektach. Eliminacja produktów staje się ideologią.
Ludzie wierzą, że dieta bez węglowodanów albo tylko warzywno-owocowe posty są jedyną słuszną drogą.
Ignorują, że potrzebujemy wszystkich grup produktów: węglowodanów, białka i tłuszczu – najlepiej pełnowartościowych.
Można eliminować żywność przetworzoną 🍫🍟🥤 – i to jest ok.
Ale zatracenie krytycznego myślenia i poddanie się ideologii żywieniowej prowadzi do:
• niedożywienia
• zaburzeń hormonalnych
• osłabienia kości
• poważnych problemów zdrowotnych
Pomyślcie o serialu Niebo, który jest na faktach:
Pacjent wierzył, że modlitwa wyleczy jego chore nerki, ignorując dializy.
Jego kreatynina rosła z 10 do 18, a on wierzył, że wszystko idzie w dobrą stronę. ⚠️
Podobnie działa „sekta żywieniowa” – logiczne argumenty nie docierają, a jedzenie staje się źródłem strachu i obsesji.
Nie ma jednej idealnej diety dla wszystkich.
Dieta eliminacyjna może działać dla jednej osoby, ale zaszkodzić innej.
Każdy składnik odżywczy jest potrzebny, ale najlepiej pełnowartościowy.
Kasza gryczana ≠ biała bułka – jedno daje błonnik, sytość i witaminy, drugie praktycznie nic.
A ziemniaki z olejem, nasze polskie, serio – nie zabijają! 🥔
Dają witaminę C, sytość i mnóstwo energii.
Nie daj się modzie. Nie daj się presji.
Włącz krytyczne myślenie 🧠.
Analizuj, sprawdzaj fakty.
Nie pozwól, by ktoś manipulował badaniami pod własną teorię.
Twoje zdrowie to nie ideologia.
Dbaj o pełnowartościową dietę, witaminy D3, B, omega-3 i dobre tłuszcze.
To daje energię, zdrowie i radość życia. 💛
Nie każda dieta jest dla Ciebie dobra. Myśl. Weryfikuj. Nie ulegaj strachowi ani modzie.
Dzisiejszy post chciałabym, żebyś sobie przemyślał.
Agata – dietetyk kliniczny, psycholog odżywiania