JA - źródło mocy

JA - źródło mocy "Życie emocjonalne człowieka nie zostało wyryte raz na zawsze w kamieniu podczas dzieciństwa. Ż

Korzystanie z usług psychologa u wielu osób wiązę się z przeżywaniem różnych obaw i lęków. Jest to często związane z brakiem informacji na temat tego jak wygląda taka wizyta. Nie jesteśmy pewni czego możemy sie spodziewać, czasami też trudno jest nam sprecyzować nasze oczekiwania. Wizyta u specjalisty owiana jest też wieloma mitami czy błędnymi przekonaniami. Boimy się, że w trakcie rozmowy zostaniemy ocenieni, usłyszymy przykre słowa na swoj temat, że psycholog potrafi nas rozszyfrować i odkryc nasze najgłębiej skrywane tajemnice. W tym miejscu chciałabym podkreślić, że są to tylko mity które nie mają potwierdzenia w rzeczywistości. Na konsultacjach psycholog zwykle pyta o relacje z ważnymi osobami, rodzinę, Twoją sytuację życiową, przekonania dotyczące różnych spraw, również tych związanych z problemem. Jednak nade wszystko dba o Twoje prawo do prywatności, do decydowania o tym jak dalece chcesz dzielic się swoimi myślami, uczuciami i faktami z życia osobistego. W świadomości społecznej istnieje przekonanie, że psycholog może wbrew woli klienta ujawnić to, co chciałby on ukryć. Tymczasem dostęp do osobistych treści innego człowieka jest sprawą o wiele bardziej złożoną niż się powszechnie sądzi. Wszystko o czym rozmawiasz z psychologiem obięte jest tajemnicą, nie może on przekazywać nikomu informacji dotyczących Ciebie, nawet tego czy korzystasz z jego pomocy. Nie musisz się obawiać, że Twój problem nie jest sprecyzowany, nie wiesz, co chciałbyś powiedzieć, jak rozmawiać z zupełnie obcą osobą. Zadaniem psychologa jest byś poczuł się bezpiecznie, uporządkował myśli, znalazł to, co dla Ciebie najważniejsze, to w jakim kierunku chciałbyś zmierzać....
Rozmowa z psychologiem często jest, rozmową która motywuje do wprowadzenia zmian w dotychczasowym sposobie myślenia, inspiruje do myślenia o sobie na nowo. Daje wsparcie, przynosi ukojenie, pomaga poradzić sobie z poczuciem winy, często daje nadzieję a zawsze zrozumienie.

✨🌕💫💫 Szczęśliwe wiedźmy w Imbolc ✨🌿Życzę Ci, abyś miała odwagę rozpoznać to, co już w Tobie powstaje, nawet jeśli jeszcz...
01/02/2026

✨🌕💫💫 Szczęśliwe wiedźmy w Imbolc ✨🌿

Życzę Ci, abyś miała odwagę rozpoznać to, co już w Tobie powstaje, nawet jeśli jeszcze jest kruche i delikatne, nawet jeśli jeszcze nie wiesz, jaki kształt to przybierze …..
Chronić swoje intencje, tak jak chronisz iskrę ognia, nie narażając jej na wiatr opinii innych, nie depcząc jej ze strachu.

Niech to święto odrodzenia światła przyniesie ci odwagę i gotowość do pielęgnowania tego co czujesz, że jest twoją prawdą .
Życzę Ci abyś codziennie wybierała karmić to, kim chcesz się stać a nie, to kim nauczono Cię być, aby przetrwać .

Szczęśliwego Imbloc 🙌💫✨🌕🌟

Niech ogień odrodzenia Imbolca świeci przez każdego z Nas 🔥✨️🔥

🙌💫🌕🙌

Dlaczego tak często rezygnujemy z siebie, z marzeń … z działań dla naszego dobra …. ? Często powodem jest LĘK . Lęk prze...
30/01/2026

Dlaczego tak często rezygnujemy z siebie, z marzeń … z działań dla naszego dobra …. ?

Często powodem jest LĘK .
Lęk przed porażką….. oceną…..

Paraliżuje nas nie dlatego, że jesteśmy „słabi”, tylko dlatego, że porażka została w naszej głowie połączona z zagrożeniem.

A u wielu kobiet ten mechanizm jest szczególnie silny z kilku powodów.

1. Porażka dla wielu z nas jest tożsama z „coś jest ze mną nie tak”

Przez wiele kobiet porażka nie jest interpretowana jako:

„tym razem nie wyszło”
tylko jako:
„ ja jestem niewystarczająca i dlatego mi nie wyszło”

To sprawia, że każda próba staje się testem wartości, a nie eksperymentem. A mózg bardzo nie lubi sytuacji, które mogą podważyć poczucie bezpieczeństwa i przynależności.

2. Socjalizacja kobiet: bądź dobra, miła i bezbłędna

Od małego dziewczynki częściej słyszą:
💪 postaraj się bardziej
💪 mogłaś to zrobić lepiej
💪 nie wypada się wychylać
💪 inni na ciebie patrzą

Chłopcom częściej wolno:
- próbować
- ryzykować
- przegrywać „na głos”

Efekt?

Wiele kobiet uczy się, że ich błędy są bardziej widoczne i bardziej oceniane, więc zaczynają się chronić.

3. Perfekcjonizm jako mechanizm obronny.

Perfekcjonizm nie wynika z wysokich standardów. On wynika z myśli:

„Jeśli zrobię wszystko idealnie, nikt mnie nie skrytykuje i nie odrzuci.”

Czyli:
- perfekcjonizm to nasza tarcza obronna
- brak działania to najbezpieczniejsza strategia

Bo jeśli nie zacznę:
- nie mogę przegrać
- nie mogę się ośmieszyć
- nie mogę zostać oceniona

4. Dlaczego to kończy się zatrzymaniem działań?

W pewnym momencie poprzeczka jest tak wysoko, że:

✨ „jeszcze nie jestem gotowa”
✨ „muszę się więcej nauczyć”
✨ „zacznę, jak będę pewna”

A że pewność przychodzi dopiero po działaniu, koło się zamyka.

Lęk → perfekcjonizm → prokrastynacja → wstyd → jeszcze większy lęk.

5. Co jest tu kluczowe a często przełomowe ?

Zmiana narracji z:

„Muszę zrobić to dobrze”
na
„ Mogę zrobić to niedoskonale i się czegoś nauczyć”

I uznanie, że:

🙌 porażka nie jest dowodem braku wartości
🙌 odrzucenie nie oznacza, że „coś ze mną nie tak”
🙌 działanie nie wymaga odwagi — odwaga rodzi się po pierwszym kroku

Jak u Ciebie z działaniem ? Odważasz się iść po swoje marzenia ? Niezależność ? Wolność ?

Podzielisz się w komentarzu czy ten post był dla Ciebie inspirujący ?

Aga 🙌✨🙌✨

Imbolc 🌟02.02🌟 Opowieść o tym, co rodzi się w ciszy💫 Ziemia wciąż była zimna.Ciężka od śniegu i milczenia.Na pierwszy rz...
29/01/2026

Imbolc 🌟02.02🌟
Opowieść o tym, co rodzi się w ciszy💫

Ziemia wciąż była zimna.
Ciężka od śniegu i milczenia.
Na pierwszy rzut oka nic się nie zmieniało, krajobraz trwał w bezruchu, jakby zima postanowiła zostać na zawsze.
A jednak pod powierzchnią działo się coś niezwykłego…..

Głęboko w glebie, w miejscu niewidocznym dla oka, spoczywało ziarno. Nie spieszyło się.
Nie pękało jeszcze ku światłu. Trwało w ciemności, ogrzewane ciepłem ziemi, słuchając powolnego pulsu świata.
Wiedziało, że jego czas nadejdzie, choć jeszcze nie teraz.

Tak właśnie przychodzi Imbolc.
Nie z hukiem i nie z triumfem.
Nie jak wiosna, która wybucha zielenią.

Imbolc przychodzi szeptem….
✨jak pierwsza myśl, której jeszcze nie umiemy nazwać…..
✨ jak idea, która dopiero zaczyna oddychać gdzieś pod skórą….

To moment, gdy światło wraca, ale jeszcze się nie narzuca.
Gdy ogień tli się cicho, a wody zaczynają poruszać się pod lodem.
Gdy życie nie pokazuje się światu, lecz przygotowuje się w ukryciu.

W nas dzieje się to samo…..
W nas również spoczywają ziarna…. pomysły, pragnienia, nowe kierunki.

Jeszcze niewidoczne. Jeszcze kruche. Czasem tak delikatne, że boimy się je nazwać, by ich nie spłoszyć. One też potrzebują ciemności. Potrzebują spokoju. Potrzebują czasu, by zapuścić korzenie, zanim odważą się sięgnąć światła.

Imbolc nie pyta: co zrobisz?
Imbolc pyta: czy robisz miejsce?

Czy potrafisz odpuścić to, co już nie karmi?Chronić to, co dopiero się formuje, w tobie i wokół ciebie.

Bo nie wszystko rodzi się na oczach świata.
Niektóre rzeczy muszą najpierw dojrzeć w ciszy.

Jeśli czujesz zmęczenie — to dobrze.
Jeśli masz potrzebę zwolnienia — to mądre.
Jeśli czujesz, że coś w tobie się zmienia, choć jeszcze nie wiesz co — jesteś dokładnie tam, gdzie trzeba.

W samym sercu Imbolc.

Światło wróci, ale najpierw musi zostać rozpoznane pod ziemią ……
w ziarnie✨
w idei ✨
w tobie ✨

Bycie sobą jest możliwe tylko wtedy gdy przestaniesz chcieć być lubianym, uznawanym, docenianym, potrzebnym …..Ten, kt...
29/01/2026

Bycie sobą
jest możliwe tylko wtedy
gdy przestaniesz chcieć być lubianym, uznawanym, docenianym, potrzebnym …..

Ten, kto nie jest zależny
Od spojrzenia innych,
Kroczy wolny
Nawet sam ….

😘

Jeśli właśnie czujesz, że po odejściu, rozstaniu rozsypuje się Twoje poczucie własnej wartości, zatrzymaj się na chwilę…...
23/01/2026

Jeśli właśnie czujesz, że po odejściu, rozstaniu rozsypuje się Twoje poczucie własnej wartości, zatrzymaj się na chwilę…..

To, co przeżywasz, nie jest słabością.
To reakcja układu nerwowego, który przez długi czas uczył się:

„Jestem bezpieczna i ważna, gdy ktoś mnie wybiera.”

Gdy ta relacja znika, ciało reaguje jak przy utracie tlenu:pojawia się pustka, lęk, wstyd, dezorientacja. To nie znaczy, że z Tobą jest coś nie tak. To znaczy, że Twój system był oparty na zewnętrznym źródle regulacji.
Zewnętrznym źródle wartości.

Spróbuj teraz czegoś bardzo prostego:
🌟weź spokojny oddech
🌟poczuj stopy na podłodze
🌟zauważ, co dzieje się w ciele, bez analizowania

Nie musisz teraz nic rozumieć ani naprawiać.
Wystarczy, że jesteś ze sobą, nawet w dyskomforcie.
Twoja wartość nie zniknęła razem z czyjąś obecnością.
Ona tylko przestaje być oparta na cudzym spojrzeniu.

To moment przejścia.
Z zależności do wewnętrznego oparcia.
Powoli. W Twoim tempie. 🌱

Poniżej znajdziesz kilka wskazówek jak przebudować relację z samą sobą…..

1. Oddzielenie: on ≠ ja

Pierwszy krok to rozplątanie tożsamości.

Zacznij zauważać momenty, w których:

* twoje emocje zależą od czyjejś reakcji,
* cisza drugiej osoby mówi: coś jest ze mną nie tak
* brak zainteresowania boli jak unieważnienie istnienia

Nie próbuj tego „naprawiać”.
Nazwij to.
W myślach albo na głos:
„To jest stary mechanizm. To nie jest prawda o mnie.”

To nie usuwa bólu, ale odbiera mu władzę absolutną.

2. Kontakt z ciałem (nie z myślami)

To bardzo ważne i często pomijane.
Zależność nie mieszka w głowie.
Mieszka w układzie nerwowym.

Codziennie (serio — codziennie):
* zapytaj siebie kilka razy: „Co teraz czuję w ciele?”
* napięcie? pustkę? ścisk?
* nie interpretuj tego („bo on…”) — tylko czuj

To uczy:
„Jestem ze sobą nawet w dyskomforcie.”

A to jest fundament autonomii.

3. Żałoba po iluzji

To trudny, ale przełomowy etap.

Trzeba opłakać fakt, że:

* nikt nigdy nie miał dać mi wartości,
* nikt nie miał „uratować” mnie relacją,
* to, czego szukałam w mężczyźnie, było brakiem po stronie świata dorosłych z dzieciństwa.

Tu pojawia się:
* smutek,
* złość,
* czasem zazdrość o kobiety „które mają łatwiej”.

Nie uciekaj od tego. To żałoba po strategii, która przestaje działać.

4. Przejście z „być wybraną” na „to ja wybieram”

Na początku to będzie sztuczne. I to OK.

Ćwicz w mikro-sytuacjach:
* Czy JA chcę z nim rozmawiać ?
* Czy JA czuję się tu dobrze ?
* Czy to mnie karmi, czy tylko uspokaja lęk?

Nie chodzi o bycie „silną”.
Chodzi o przesunięcie punktu odniesienia do środka.

5. Nauka bycia ważną bez świadka

To jest kluczowy moment przełomu.

Rób rzeczy:
* które mają sens tylko dla ciebie,
* których nikt nie widzi,
* których nikt nie potwierdza.

I zostań z uczuciem:
„Robię to… i nikt mnie za to nie kocha.”

Jeśli potrafisz nie uciec od tej pustki, zaczyna się rodzić coś nowego: wewnętrzne oparcie.

Daj znać w komentarzu jakie uczucia wywołał w Tobie ten temat . Jestem ciekawa Twoich refleksji ….

Trzymam za Ciebie kciuki 🙌
Aga 😘😘😘🌟

Do kobiet, które nadal składają się po rozstaniu. Minął rok.Może dwa…..A Ty wciąż czasem czujesz, jakby coś w Tobie umar...
23/01/2026

Do kobiet, które nadal składają się po rozstaniu.

Minął rok.
Może dwa…..
A Ty wciąż czasem czujesz, jakby coś w Tobie umarło.

Patrzysz na siebie i myślisz:

„Przecież to już powinno minąć.”
„Dlaczego wciąż boli?”
„Czemu nadal czuję się niepełna?”

Chcę Ci powiedzieć coś bardzo ważnego:
to, co przeżywasz, nie jest słabością.
I nie oznacza, że wciąż „nie puściłaś” jego osoby.

Często to, co się rozpada po odejściu mężczyzny, to nie jest relacja.
To jest tożsamość, którą nieświadomie budowałyśmy w czyichś oczach.
Rozpada się tożsamość.

Jeśli czułaś się sobą, bo ktoś Cię wybierał, ktoś dawał Ci uwagę.
Jeśli Twoja wartość miała kształt jego spojrzenia.
Jeśli przy nim wiedziałaś, kim jesteś,
to gdy on odszedł, świat nie tylko ucichł.
On zniknął.

Bo to nie jest strata relacji.
To jest rozpad konstrukcji „kim jestem”.

Jeśli:
„Jestem wartościowa, bo on mnie chce, wybiera ”

to gdy on odchodzi, pojawia się:
❄️ wstyd
❄️ pustka
❄️ poczucie bycia „nikim”
❄️ lęk egzystencjalny

Pustka, której nie da się zapełnić projektami, pasjami ….
Wstyd, którego nie widać na zdjęciach.
Samotność, która nie mija mimo „ogarniętego życia”.

To jest jak odstawienie narkotyku, nie zwykłe rozstanie…..

Nie oznacza to jednak, że bez niego nigdy nie poczujesz już się pełna, wartościowa, piękna.
To znaczy jedynie tyle, że kiedyś nauczyłaś się istnieć dla kogoś, zanim nauczono Cię istnieć dla siebie.
Że uzależniasz swoje istnienie od relacji.
To nie jest miłość do mężczyzny.
To jest zależność tożsamościowa.

Teraz, gdy składasz się po odejściu, robisz najtrudniejszą pracę, jaką może wykonać kobieta:

🌟 uczysz się być sobą bez lustra.
🌟 bez bycia wybieraną, podziwianą, zauważaną
🌟 bez potwierdzenia w relacji

Jeśli nadal boli, to dlatego, że coś się w Tobie rodzi, a nie dlatego, że coś się w Tobie kończy.

💔Nie jesteś bez wartości
💔Nie jesteś „za bardzo”
💔Nie jesteś niegotowa 💔

Teraz jest Twój święty czas na to by:

❤️‍🩹odnaleźć dostęp do własnych potrzeb
❤️‍🩹 poczuć siebie od środka
❤️‍🩹 poczuć swoją sprawczości i kobiecą moc

To nie mężczyzna jest Twoim :
- źródłem sensu
- potwierdzeniem twojej kobiecości
- regulatorem emocji

Jesteś w procesie powrotu do siebie.💫 I to jest święta praca💫
Jeśli dziś potrafisz tylko oddychać i być — to wystarczy.
Twoje „ja” wraca powoli.
Ale wraca naprawdę 🤍

Z miłością Aga 🙌💫❤️🌟✨

Harmonia wraca wtedy, gdy ciało może znowu poczuć się bezpieczne. Regulacja układu nerwowego to łagodne zatrzymanie, wsł...
15/01/2026

Harmonia wraca wtedy, gdy ciało może znowu poczuć się bezpieczne. Regulacja układu nerwowego to łagodne zatrzymanie, wsłuchanie się w siebie i pozwolenie, by napięcie powoli odpłynęło.
To przestrzeń na oddech, miękkość i powrót do własnego rytmu.

W codziennym biegu łatwo zgubić sygnały płynące z ciała. Praktyka SE pomaga je odzyskać , krok po kroku, z uważnością i czułością. To zaproszenie do spokoju, który jest w nas, nawet jeśli na chwilę o nim zapomnieliśmy.

Układ nerwowy potrzebuje łagodności. W nurcie SE uczymy się zauważać drobne sygnały, które prowadzą ku wyciszeniu i poczuciu ugruntowania. To powrót do siebie poprzez subtelne odczucia i delikatny ruch ciała.

Bądź uważna na sygnały jakie wysyła Ci ciało .

Spokojnego dnia 🙌

💫 Jak wygląda brak regulacji w ciele 💫Brak regulacji rzadko wygląda jak „wielki kryzys”.Częściej ukrywa się w codziennoś...
11/01/2026

💫 Jak wygląda brak regulacji w ciele 💫

Brak regulacji rzadko wygląda jak „wielki kryzys”.
Częściej ukrywa się w codzienności.

To np. :

💫 ciągłe napięcie w barkach, brzuch lub plecach ….
💫 zmęczenie, mimo odpoczynku
💫 szybkie zalewanie emocjami lub zupełne odcięcie
💫 trudność z podejmowaniem decyzji
💫 poczucie bycia „ciągle w gotowości”
💫 zamrożenie, odkładanie, brak energii
💫 problemy ze snem

To nie są oznaki słabości.
To sygnały Twojego układu nerwowego, który, zbyt długo był przeciążony.

Ciało nie krzyczy od razu.
Najpierw wysyła ciche komunikaty:
– napięcie
– dyskomfort
– rozdrażnienie
– wycofanie
- zmęczenia

Dopiero gdy nie zostaną usłyszane, reakcje stają się intensywniejsze.

Brak regulacji to nie „zepsucie”.
To strategia przetrwania, która kiedyś mogła bardzo pomagać.

W pracy somatycznej nie pytamy:
„co jest ze mną nie tak?”
lecz:
🤍 co mój układ nerwowy próbuje mi powiedzieć?

I często sama możliwość zauważenia tych sygnałów jest pierwszym krokiem do zmiany.
Wystarczy zacząć od uważności i podążać za sygnałami i potrzebami.

Bo regulacja zaczyna się tam, gdzie ciało przestaje być ignorowane.

Dobrej niedzieli 🙌💫 bez presji i napinki 😘
Aga 🌿🤍

Regulacja układu nerwowego w codzienności 🤍Regulacja nie dzieje się tylko na macie, w ciszy, przy świecy.Najczęściej dzi...
09/01/2026

Regulacja układu nerwowego w codzienności 🤍

Regulacja nie dzieje się tylko na macie, w ciszy, przy świecy.
Najczęściej dzieje się w środku zwykłego dnia.

To małe momenty, które wysyłają ciału sygnał: jesteś bezpieczna 🌟💫🌟

Regulacją może być:

💫 zauważenie, że wstrzymujesz oddech i delikatne jego puszczenie
💫 oparcie pleców o krzesło i poczucie podparcia
💫 spojrzenie na coś, co jest przyjemne lub znajome
💫 przytulenie kota i wsłuchanie się w jego mruczenie
💫 powiedzenie „teraz nie”
💫 zwolnienie tempa, choć głowa mówi „szybciej”
💫 spojrzenie w oczy bliskiej osobie

Czasem regulacją jest zatrzymanie a
czasem ruch.
Innym razem kontakt z kimś życzliwym. Obecnym.
A czasem świadome bycie samą.

Nie potrzebujesz idealnych warunków.
Potrzebujesz zgody i uważności by słuchać sygnałów ciała, szczególnie tych bardzo subtelnych.

W Somatic Experiencing uczymy się, że zmiana nie musi być intensywna.
Najczęściej jest:
🌿 mała
🌿 powtarzalna
🌿 osadzona w realnym życiu

Na dziś zostawiam Ci pytanie:

🤍 jaki jeden drobny gest mógłby dziś wesprzeć Twój układ nerwowy?

Czasem to właśnie te najmniejsze rzeczy budują poczucie bezpieczeństwa na nowo.

Aga 🤍🙌🤍

Hej 🙂 pięknego piątku z wyregulowanym układem nerwowym 🙌Dziś chcę Wam przybliżyć czym właściwie jest a czym nie regulacj...
09/01/2026

Hej 🙂 pięknego piątku z wyregulowanym układem nerwowym 🙌

Dziś chcę Wam przybliżyć czym właściwie jest a czym nie regulacja układu nerwowego 🤍

W ostatnim czasie coraz częściej słyszymy to pojęcie: „reguluj układ nerwowy”.
I choć brzmi znajomo i swojsko bywa też często mocno niezrozumiane.

Regulacja układu nerwowego nie polega na:

💫 byciu cały czas spokojną
💫 „ogarnięciu się” na zawołanie
💫 tłumieniu emocji
💫 pozytywnym myśleniu zamiast czucia
💫 robieniu wszystkiego „dobrze”

To nie jest stan, który osiąga się raz na zawsze. Nasz układ nerwowy jest w ciągłym falowaniu, aktywacji i rozładowaniu, pulsowaniu by odpowiadać na bodźce.
Regulacja nie jest też nagrodą za bycie wystarczająco świadomą czy zdyscyplinowaną.

Regulacja to proces.
To zdolność układu nerwowego do:
🤍 poruszania się między pobudzeniem a uspokojeniem
🤍 reagowania adekwatnie do sytuacji
🤍 wracania do równowagi po stresie
🤍 odczuwania emocji bez zalewania lub zamrożenia

Wyregulowany układ nerwowy także wciąż doświadcza:
– lęku
– złości
– smutku
– ekscytacji

Ale nie zostaje w nich uwięziony.
Nie zostaje w tym stanie godzinami, tygodniami a czasami nawet latami tylko w miarę szybko wraca do równowagi.

To możliwość bycia w emocji i jednocześnie zachowania kontaktu z sobą, z ciałem, z rzeczywistością tu i teraz. Ze świadomością że wiem co się właśnie wydarzyło i co się ze mną dzieje.

Regulacja nie polega na uspokajaniu się na siłę.
Czasem regulacją jest:
💫 drżenie
💫 płacz
💫 złość, która wreszcie może się pojawić
💫 postawienie granicy
💫 zatrzymanie się zamiast dalszego pchania

To słuchanie sygnałów ciała, zanim zamienią się w przeciążenie.
To zauważanie, kiedy jest „za dużo” i pozwalanie sobie na krok w tył.
To stopniowe odbudowywanie poczucia, że mogę czuć i nadal być bezpieczna. Poczucia że CZUCIE wszystkiego jest BEZPIECZNE.

W pracy somatycznej regulacja rodzi się nie z kontroli, ale z relacji:
z ciałem
z odczuciami
z oddechem
z tempem
z granicami

I bardzo często zaczyna pojawiać się dopiero w miejscu, gdzie przestajemy siebie poprawiać lub przed sobą uciekać.

Na koniec zostawiam Ci pytanie do łagodnego zatrzymania na dziś ….

💫 jak Twoje ciało pokazuje Ci dziś, że czegoś potrzebuje a nie, że coś w nim „nie działa”?

Daj znać w komentarzu, jeśli poczujesz że chcesz się podzielić …..

Regulacja nie jest naprawą.
Jest powrotem do siebie.
Krok po kroku. W swoim rytmie.
Najczęściej powoli …..

Dobrego dnia 🙌
Aga 🤍🙌🤍

Dzień dobry w pierwszą pełnię nowego roku 🤩🌕🐺Dziś chcę podzielić się z Wami moimi refleksjami na temat „Działanie - odpo...
03/01/2026

Dzień dobry w pierwszą pełnię nowego roku 🤩🌕🐺

Dziś chcę podzielić się z Wami moimi refleksjami na temat „Działanie - odpoczynek” , trzymanie - odpuszczanie …..

Czasem, gdy wreszcie nic nie muszę, pojawia się we mnie dziwny stan…..
Nie smutek. Nie lęk. Nie niepokój …
Raczej napięcie bez powodu.
Jakby ciało było gotowe… ale nie miało dokąd pójść. Jakby nie umiało tak po prostu być.

Długo myślałam, że nie umiem odpoczywać.
Dziś wiem, że to coś innego i chcę się tym z Wami podzielić, bo wiem, że wiele z Was doświadcza tego samego.

🌿 Gdy znika robienie, działanie zostaje samo „jestem”

Są momenty, kiedy:

• kończą się role
• znika działanie
• nie trzeba nic osiągać

I zostaje czyste bycie.

Dla części osób to ulga.
Dla innych coś niepokojącego…..
Jakby spokój, odpoczynek był niebezpieczny. Pojawiają się oceny, chęć zrobienia czegoś na siłę, sięgnięcia po alkohol , kolejny serial ….

Nie dlatego, że jest z nami coś nie tak, ale dlatego, że nasz układ nerwowy nie zawsze czuje się bezpiecznie w bezruchu.

🌿 Jak patrzy na to ciało, nie głowa…

Kiedy przez lata trzeba było być czujnym, gotowym, reagującym —
spokój nie był neutralnym ani naturalnym stanem.

Więc gdy przychodzi wieczór, wolne, wakacje, gdy …
• znika struktura
• znika kierunek
• znika zadanie

ciało mówi: „Jest energia… ale nie ma gdzie jej wysłać.”

To nie jest nuda.
To nie jest lenistwo.

To jest przetrwałe, nawykowe pobudzenie, aktywacja układu nerwowego

Jak wynika z Twojego doświadczenia ? Co Ci wtedy pomaga ? Czy zwyczajowe uspokój się, ogarnij się, weź się w garść jest wtedy pomocne ? Albo krytykowanie siebie ?

Mi nie, chociaż kiedyś też tak do siebie mówiłam . Dziś już nie .
Pomagają mi za to proste techniki, które oferuje SE.

Podzielę się nimi z Wami :
🌟 rozejrzyj się powoli po otoczeniu w którym jesteś i zauważ, że tu i teraz jest bezpieczne,
🌟 porusz się minimalnie , przeciągnij się, oprzyj stopy na ziemi i poczuj swoje podeszwy stóp
🌟 pozwól sobie na małe doznania, nie pełen relaks ….. łyk ciepłej herbaty, promień słońca na twarzy, jeden spokojny wydech …..

To nie jest praca „nad sobą”.
To jest uczenie ciała, że bycie bez przymusu bez działania może być bezpieczne,

Jest to proces by oduczyć ciało nawykowych reakcji i pozwolić mu na nowo odzyskać bezpieczeństwo i przyjemność w zwyczajnym byciu z nicnierobieniem.

Jeśli to, co czytasz, brzmi dla Ciebie znajomo, nie oznacza to że to Twoja słabość. To po prostu ślad po tym, że kiedyś trzeba było być wciąż gotową.

A teraz ciało uczy się, bardzo powoli, że już nie musi.

Daj mu szansę i wspieraj je jakbyś wspierała maleńkie dziecko .
Powoli, z czułością, bez presji i pośpiechu 🙌❤️

Pięknego weekendu w blasku pełni wilczego księżyca 🐺🐺🐺🌕🌕🌕

Jeśli masz ochotę podziel się w komentarzu jak u Ciebie … z przyjemnością przeczytam 🙌

Ostatnio pisałam Wam o poranku w kontekście SE. O tym jak ważna jest poranna uważność, chwila zatrzymania by pozytywnie ...
02/01/2026

Ostatnio pisałam Wam o poranku w kontekście SE.
O tym jak ważna jest poranna uważność, chwila zatrzymania by pozytywnie nastawić się na nadchodzący dzień .

Dziś chcę podzielić się z Wami wieczornymi praktykami wspierającymi zdrowy sen.

🌙 Wieczorny niepokój 🌙
spojrzenie Somatic Experiencing

🌙 Kiedy ciało przestaje działać i zaczyna czuć

W ciągu dnia wiele kobiet funkcjonuje w trybie mobilizacji.
Jest zadanie.
Jest odpowiedzialność.
Jest tempo.

Ciało jest wtedy zajęte.
Nie ma przestrzeni na czucie.

Wieczorem mobilizacja opada.
Układ nerwowy próbuje przejść w stan spoczynku.
I właśnie wtedy może pojawić się niepokój.

Nie dlatego, że coś jest nie tak.
Ale dlatego, że to pierwszy moment dnia, w którym ciało naprawdę dochodzi do głosu.

W SE rozumiemy, że niepokój wieczorny
często jest sygnałem:
„Dzień był za szybki, za gęsty, za wymagający.”

To zaproszenie do wolniejszego przejścia,
a nie do kolejnej walki ze sobą.

🌙 Noc i pamięć ciała

Dla wielu układów nerwowych noc nie jest neutralna.

Ciało może pamiętać:
– bycie czujnym po zmroku
– brak wsparcia
– samotność
– konieczność „radzenia sobie”

Nawet jeśli dzisiaj jesteś bezpieczna,
układ nerwowy reaguje na podstawie dawnych doświadczeń, nie aktualnych faktów.

SE pomaga delikatnie aktualizować tę pamięć:
pokazując ciału, że teraz jest inaczej.
Nie przez przekonywanie.
Przez doświadczenie.

🌙 Gdy niepokój pojawia się dopiero, gdy wszystko ucichnie

Niepokój wieczorny bywa niezrozumiały, bo „przecież nic się nie dzieje”.

Z perspektywy SE:
właśnie dlatego może się pojawić.

Kiedy znika bodziec zewnętrzny,
ciało nie musi już reagować na świat.
Może zająć się sobą.

I często wydobywa to,
na co w ciągu dnia nie było miejsca:
– niewyrażone emocje
– napięcie
– impulsy obronne
– zmęczenie, które było ignorowane

To nie cofanie się.
To proces rozładowywania.

🌙 Zamrożenie i „czuwanie w spoczynku”

Niektóre kobiety wieczorem nie czują silnego lęku, ale:
– nie mogą zasnąć
– są „zmęczone, ale czujne”
– czują napięcie mimo bezruchu

W SE nazywamy to stanem,
w którym ciało odpoczywa tylko pozornie.

To nie brak relaksu.
To resztkowa czujność układu nerwowego.

Ciało nie nauczyło się jeszcze,
że może całkiem odpuścić.

🌙 Niepokój nie jako wróg, ale jako informacja

SE nie traktuje wieczornego niepokoju jak problemu do usunięcia.

Traktuje go jak komunikat:
– o przeciążeniu
– o potrzebie regulacji
– o braku domknięcia reakcji w ciągu dnia

I właśnie ta zmiana perspektywy
często przynosi pierwszą ulgę.

🌿 Poniżej znajdziesz kilka wspierających rytuałów SE na przejście z dnia w noc

Nie są to techniki do „robienia dobrze”, tylko propozycje doświadczeń. Już przeczytanie samego posta może wywołać zmianę poprzez samoświadomość.

🌕 Rytuał powolnego wieczornego lądowania….

Zanim położysz się spać,
pozwól ciału nie od razu być w łóżku.

Może to być:
– chwila siedzenia w ciszy
– oparcie pleców
– poczucie ciężaru ciała

SE wspiera delikatne przejścia.
Nie skoki.

🌕 Kontakt zamiast kontroli…..

Zamiast próbować się uspokoić,
spróbuj powiedzieć do siebie:
„Zauważam, że moje ciało jest pobudzone, niespokojne”.

Pobądź z tym.
Bez ocen.
Bez planu.

Czasem samo zauważenie
jest dla układu nerwowego regulujące.

🌕 Orientowanie się w bezpieczeństwie, w czym i gdzie teraz jestem ….

Wieczorem możesz bardzo delikatnie sprawdzić:
– gdzie jestem ?
– co mnie otacza ?
– co teraz jest w porządku ?

To pomaga ciału zaktualizować rzeczywistość. Zorientować się.

🌕 Małe porcje ulgi…

SE nie pracuje na zalewanie.
Na wieczór wystarczą mikrodoświadczenia:
– jeden głębszy oddech
– jeden moment rozluźnienia
– jedno „tu jest trochę lepiej”

To naprawdę wystarcza.

🌕 Zgoda na to, że sen przyjdzie wtedy, kiedy przyjdzie

Paradoksalnie,
największym wsparciem dla snu
bywa rezygnacja z walki o sen.

Ciało potrzebuje najpierw poczuć,
że nie jest pod presją.

Podziel się w komentarzu czy to był dla Ciebie wspierający wartościowy post ? Czy treści te pomogły Ci siebie lepiej zrozumieć 🙌

Będzie mi bardzo miło przeczytać wiadomość od Ciebie 🙌🙂

Adres

Rypin
87-500

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00

Telefon

+48509492931

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy JA - źródło mocy umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do JA - źródło mocy:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria