02/01/2026
Ostatnio pisałam Wam o poranku w kontekście SE.
O tym jak ważna jest poranna uważność, chwila zatrzymania by pozytywnie nastawić się na nadchodzący dzień .
Dziś chcę podzielić się z Wami wieczornymi praktykami wspierającymi zdrowy sen.
🌙 Wieczorny niepokój 🌙
spojrzenie Somatic Experiencing
🌙 Kiedy ciało przestaje działać i zaczyna czuć
W ciągu dnia wiele kobiet funkcjonuje w trybie mobilizacji.
Jest zadanie.
Jest odpowiedzialność.
Jest tempo.
Ciało jest wtedy zajęte.
Nie ma przestrzeni na czucie.
Wieczorem mobilizacja opada.
Układ nerwowy próbuje przejść w stan spoczynku.
I właśnie wtedy może pojawić się niepokój.
Nie dlatego, że coś jest nie tak.
Ale dlatego, że to pierwszy moment dnia, w którym ciało naprawdę dochodzi do głosu.
W SE rozumiemy, że niepokój wieczorny
często jest sygnałem:
„Dzień był za szybki, za gęsty, za wymagający.”
To zaproszenie do wolniejszego przejścia,
a nie do kolejnej walki ze sobą.
🌙 Noc i pamięć ciała
Dla wielu układów nerwowych noc nie jest neutralna.
Ciało może pamiętać:
– bycie czujnym po zmroku
– brak wsparcia
– samotność
– konieczność „radzenia sobie”
Nawet jeśli dzisiaj jesteś bezpieczna,
układ nerwowy reaguje na podstawie dawnych doświadczeń, nie aktualnych faktów.
SE pomaga delikatnie aktualizować tę pamięć:
pokazując ciału, że teraz jest inaczej.
Nie przez przekonywanie.
Przez doświadczenie.
🌙 Gdy niepokój pojawia się dopiero, gdy wszystko ucichnie
Niepokój wieczorny bywa niezrozumiały, bo „przecież nic się nie dzieje”.
Z perspektywy SE:
właśnie dlatego może się pojawić.
Kiedy znika bodziec zewnętrzny,
ciało nie musi już reagować na świat.
Może zająć się sobą.
I często wydobywa to,
na co w ciągu dnia nie było miejsca:
– niewyrażone emocje
– napięcie
– impulsy obronne
– zmęczenie, które było ignorowane
To nie cofanie się.
To proces rozładowywania.
🌙 Zamrożenie i „czuwanie w spoczynku”
Niektóre kobiety wieczorem nie czują silnego lęku, ale:
– nie mogą zasnąć
– są „zmęczone, ale czujne”
– czują napięcie mimo bezruchu
W SE nazywamy to stanem,
w którym ciało odpoczywa tylko pozornie.
To nie brak relaksu.
To resztkowa czujność układu nerwowego.
Ciało nie nauczyło się jeszcze,
że może całkiem odpuścić.
🌙 Niepokój nie jako wróg, ale jako informacja
SE nie traktuje wieczornego niepokoju jak problemu do usunięcia.
Traktuje go jak komunikat:
– o przeciążeniu
– o potrzebie regulacji
– o braku domknięcia reakcji w ciągu dnia
I właśnie ta zmiana perspektywy
często przynosi pierwszą ulgę.
🌿 Poniżej znajdziesz kilka wspierających rytuałów SE na przejście z dnia w noc
Nie są to techniki do „robienia dobrze”, tylko propozycje doświadczeń. Już przeczytanie samego posta może wywołać zmianę poprzez samoświadomość.
🌕 Rytuał powolnego wieczornego lądowania….
Zanim położysz się spać,
pozwól ciału nie od razu być w łóżku.
Może to być:
– chwila siedzenia w ciszy
– oparcie pleców
– poczucie ciężaru ciała
SE wspiera delikatne przejścia.
Nie skoki.
🌕 Kontakt zamiast kontroli…..
Zamiast próbować się uspokoić,
spróbuj powiedzieć do siebie:
„Zauważam, że moje ciało jest pobudzone, niespokojne”.
Pobądź z tym.
Bez ocen.
Bez planu.
Czasem samo zauważenie
jest dla układu nerwowego regulujące.
🌕 Orientowanie się w bezpieczeństwie, w czym i gdzie teraz jestem ….
Wieczorem możesz bardzo delikatnie sprawdzić:
– gdzie jestem ?
– co mnie otacza ?
– co teraz jest w porządku ?
To pomaga ciału zaktualizować rzeczywistość. Zorientować się.
🌕 Małe porcje ulgi…
SE nie pracuje na zalewanie.
Na wieczór wystarczą mikrodoświadczenia:
– jeden głębszy oddech
– jeden moment rozluźnienia
– jedno „tu jest trochę lepiej”
To naprawdę wystarcza.
🌕 Zgoda na to, że sen przyjdzie wtedy, kiedy przyjdzie
Paradoksalnie,
największym wsparciem dla snu
bywa rezygnacja z walki o sen.
Ciało potrzebuje najpierw poczuć,
że nie jest pod presją.
Podziel się w komentarzu czy to był dla Ciebie wspierający wartościowy post ? Czy treści te pomogły Ci siebie lepiej zrozumieć 🙌
Będzie mi bardzo miło przeczytać wiadomość od Ciebie 🙌🙂