06/10/2017
Spadek formy ,kryzys ,niepowodzenie …. i co dalej ?
Czasami żałujemy naszych wyborów życiowych. Zastanawiamy się co by było gdyby…..
Wydaje nam się że bylibyśmy szczęśliwsi, gdybyśmy poszli inną drogą, spotkali innych ludzi……
Istnieją takie sytuacje w życiu każdego człowieka kiedy tracimy kontrolę nad własnym zachowaniem a nawet życiem.
Wszystko zaczyna się zazwyczaj tak niewinnie i spokojnie. Rrzadko kiedy przeczuwamy nadchodzące tornado.
Sytuacja zazwyczaj zaczyna nam się wymykać spod kontroli nagle...Czasami w życiu zawodowym ,czasem prywatnym. A czasem jednocześnie wszystko ulega rozpadowi.
Po prostu jeszcze rok temu dalibyśmy sobie,, uciąć rękę” że przecież nas to nie dotyczy....a tu ,,bum"... i co robimy ? Najczęściej same głupoty. W sytuacji kryzysu nie widzimy często własnych błędów .Nie potrafimy rozpoznać śmieszności własnego zachowania. . Kiedy czujemy się sfrustrowani , zranieni , targają nami emocje ....spadamy jeszcze niżej i w efekcie tego zamiast otrząsnąć się gdy jeszcze jest na to czas i istnieje iskierka nadziei aby wyjść z tego wszystkiego ,,z twarzą” , często dotykamy dna, tylko że ono ciągle się ugina ...niżej i niżej ...gdzie wreszcie jest to ostateczne dno.? Przecież w końcu trzeba się od czegoś odbić.!!!!!
Czy zdarzyło wam się być już w takim kryzysie lub przeżyć życiową porażkę.?
Bo mnie tak, chyba pierwszą ale może też nie ostatnią.
Czy sobie poradziłam ...nie wiem , .ciągle walczę i uczę się z tym żyć ale przede wszystkim próbuję sobie wybaczyć I od tego chyba zawsze trzeba zacząć .
Każdy z nas może popełniać błędy , ważne by wynieść z tego pozytywną naukę.
Każdą nawet najgorszą sytuację i największy kryzys można wykorzystać dla własnego rozwoju .W taki właśnie sposób poznajemy siebie i własną dojrzałość emocjonalną oraz reakcje własnego organizmu na stres czy inne nieprzewidziane trudności i przeszkody. Fajnie się pisze ale już po fakcie, prawda ? ??????
Kiedy już z tego wyszliśmy ...tylko że czasem nie widać końca tej drogi ..Prawda jest taka że całe nasze życie jest jedną wielką sinusoidą ale z czasem będziemy coraz bardziej odporni na dotykające nas wzloty czy upadki.
Cóż mogę dodać na zakończenie ...Kiedy przypomnę sobie swoje zachowania w kryzysie ...to sama sobie wydaję się śmieszna ...byłam taka naiwna i miałam takie niskie poczucie własnej wartości i ciągle szukałam winy w sobie... ,co w efekcie prowadziło do jeszcze większych niepowodzeń życiowych i braku szacunku do siebie i u innych.
Ale teraz wiem że było mi to widocznie potrzebne by lepiej poznać samą Siebie. Oraz własne potrzeby i pragnienia . By dać sobie szansę na zmiany, może lepsze życie ??? . Wybaczyłam sobie już prawie wszystkie słabości i błędy .
Wiedząc to co wiem dzisiaj ,nie żałuję że życie czasem traktowało mnie nieco brutalnie. Rozumiem co znaczą ważne życiowe wybory i że nie należy zbyt pochopnie do nich podchodzić. Zawsze będę też pamiętać lekcję z tamtego wydarzenia. Jestem silniejsza i mądrzejsza a co za tym idzie potrafię wybaczać zarówno sobie jak i innym.😉💪