Aleksandra Skwara Meditor

Aleksandra Skwara Meditor Psychoterapia * Szkolenia i warsztaty * Coaching SZKOLENIA COACHING PSYCHOTERAPIA MEDIACJE

Dziękuję, że byliście ze mną przez cały ten rok.Przez wszystkie pory roku – te pełne światła i te bardziej wymagające.Dz...
31/12/2025

Dziękuję, że byliście ze mną przez cały ten rok.
Przez wszystkie pory roku – te pełne światła i te bardziej wymagające.

Dziękuję za Waszą obecność, uważność i gotowość do wspólnego odkrywania tego, co nas wspiera, koi i wzmacnia.

Dziękuję za momenty zatrzymania, za pytania, refleksje i wspólne zachwyty nad tym, co czasem ciche, a jednak tak ważne.

Za odwagę zaglądania w głąb siebie i ciekawość tego, co pomaga żyć pełniej.

Na Nowy Rok życzę Wam łagodności dla siebie, przestrzeni na oddech i uważności na to, co naprawdę Was karmi.

Niech będzie to czas wzrostu, autentyczności i małych codziennych zachwytów.

Dziękuję, że jesteście. ✨

„Kobiecość to dzika, instynktowna część twojej osobowości, twoja największa tęsknota, najpotężniejsza energia życiowa. K...
30/12/2025

„Kobiecość to dzika, instynktowna część twojej osobowości, twoja największa tęsknota, najpotężniejsza energia życiowa. Kobiecość jest tym, dzięki czemu czujesz, że żyjesz i co sprawia, że płoniesz.”

Kiedy byłaś mała, płonęłaś.
Śmiałaś się głośno, czułaś intensywnie, ufałaś swojemu ciału i instynktom.
A potem … ktoś powiedział, że jesteś za bardzo.
Za emocjonalna. Za dzika. Za głośna. Za wrażliwa.
I krok po kroku zaczęłaś przygasać.

Bo kobiecość — ta prawdziwa — to dzika, instynktowna część Twojej osobowości.
Twoja największa tęsknota.
Najpotężniejsza energia życiowa.
To ona sprawia, że czujesz, że żyjesz.
To ona sprawia, że płoniesz. 🔥

Znasz archetyp Płonącej Kobiety?
W książce Lucy H. Pearce „Płonąca kobieta” odnajdujemy coś więcej niż inspirującą lekturę. To opowieść o wewnętrznym ogniu, który w każdej z nas wciąż się tli — nawet jeśli przez lata był tłumiony, zawstydzany, ukrywany. To metafora siły, która chce się obudzić, zajaśnieć i objąć całe życie.

Płonąca Kobieta przypomina, że:

✨ prawdziwa moc rodzi się z autentyczności,
✨ siła nie polega na kontrolowaniu emocji, ale na odwadze, by je czuć,
✨ ból, gniew i zagubienie nie są słabością — są bramą do transformacji.

Lucy H. Pearce prowadzi nas przez historię kobiecości — od procesów czarownic po współczesne formy presji, wstydu i zawstydzania. Pokazuje, jak przez wieki uczono kobiety gasić swój ogień… i jak dziś możemy rozpalić go na nowo.
Płonąca Kobieta to wezwanie do życia w zgodzie z własnym rytmem.
Z ciałem. Z cyklem. Z intuicją.
To archetyp, który nie ucieka od cienia, ale uczy, jak przemieniać go w energię, kreatywność i życiową moc.

💬 A gdzie dziś jest Twój wewnętrzny ogień?
Czy czujesz, że czas pozwolić sobie znów płonąć?
Jak dbasz o swoją autentyczność w codziennym życiu?

Niech dzisiejsze kobiece spotkanie podsumują:  🔄 słowa i muzyka.Piękny czas pomiędzy grudniem a styczniem, 2025 a 2026 r...
29/12/2025

Niech dzisiejsze kobiece spotkanie podsumują: 🔄 słowa i muzyka.
Piękny czas pomiędzy grudniem a styczniem, 2025 a 2026 rokiem.

To był nasz dobry czas
Sen spełniony, który trwał
Zgrani aż nadszedł kres
Wnet dom masz zapalił się.
Ja odejść nie chciałam
Kłamać również nie
Łzy już lały się, gdy zrozumiałam żę
Kwiaty też sobie kupię
W piasku podpiszę się
Pogadam z sobą jak głupia
O sprawach co nudzą cię.
Poproszę siebie do tańca
Potrzymam swą własną dłoń
Pokocham siebie bardziej niż ty mnie.
Pokocham siebie
Bardziej niż ty mogłeś mnie
Pokocham siebie
Bardziej niż ty mogłeś mnie
Lakier też będzie juz
Tak pasował do twych róż
Złość i żal czmychły gdzieś
Przebaczenie przyszło wnet
Ja nie chciałam odejść
Walczyć także nie
Łzy już lały się, gdy zrozumiałam żę
Kwiaty też sobie kupię
W piasku podpiszę się
Pogadam z sobą jak głupia
O sprawach co nudzą cię.
Poproszę siebie do tańca
Potrzymam swą własną dłoń
Pokocham siebie bardziej niż ty mnie.
Pokocham siebie
Bardziej niż ty mogłeś mnie
Pokocham siebie
Bardziej niż ty mogłeś mnie

Official Video for “Flowers” by Miley CyrusListen to & Download “Flowers” out now: https://mileycyrus.lnk.to/FlowersPre-Order “Endless Summer Vacation” avail...

"Umieranie jest cześcią życia".Czasem udajemy, że pewnych tematów nie ma. Odkładamy je „na później”, unikamy lub przekie...
29/12/2025

"Umieranie jest cześcią życia".

Czasem udajemy, że pewnych tematów nie ma.
Odkładamy je „na później”, unikamy lub przekierowujemy rozmowę.
Tylko że udawanie, że coś nie istnieje, wcale nie sprawia, że to znika.
Kilka dni temu obejrzałam film „Koniec gry” („End Game”) na Netflixie.
Historia opowiedziana bez moralizowania. Za to z ogromną czułością.
To dokument, który nie straszy, nie poucza i nie epatuje trudnymi słowami.
Raczej zaprasza do bardzo spokojnej, uważnej rozmowy o tym, co w życiu naprawdę ważne – o bliskości, wyborach, godności, obecności drugiego człowieka.
To historie ludzi i ich rodzin, pokazane tak, jakbyśmy siedzieli z nimi w jednym pokoju. W ciszy. Z empatią. Bez ocen.
Film bywa emocjonalnie wymagający, ale jednocześnie daje coś niezwykle cennego – przestrzeń do refleksji i zrozumienia. Pokazuje, że troska, uważność i szacunek mogą być obecne nawet wtedy, gdy sytuacje są trudne.
Nic dziwnego, że ten dokument był nominowany do Oscara i zbiera tak dobre opinie – zarówno wśród widzów, jak i osób związanych z medycyną.
To nie jest film „na lekki wieczór”, ale na pewno jest to film, który zostaje w głowie i w sercu na długo.
Jeśli czujecie, że to moment, by obejrzeć coś prawdziwego, mądrego i bardzo ludzkiego – może właśnie „Koniec gry”.
Czasem jedna historia potrafi otworzyć więcej drzwi niż setki rozmów, które odkładamy na później. 💛

Lubię ostatnie dni grudnia, czas między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem.Chociaż nie zawsze tak było.Pamiętam l...
28/12/2025

Lubię ostatnie dni grudnia, czas między Świętami Bożego Narodzenia a Nowym Rokiem.

Chociaż nie zawsze tak było.

Pamiętam lata, kiedy jeszcze 30 grudnia prowadziłam szkolenie, a 2 stycznia znów byłam „w pełnej gotowości” na sali szkoleniowej.

Dużo energii, dużo działania, mało pauzy.

Dziś uczę się czegoś innego — cieszyć się czasem pomiędzy. Między Świętami a Nowym Rokiem.
Między tym, co było, a tym, co dopiero się wydarzy.
To czas, który nie musi być produktywny.
Wystarczy, że jest.

Ostatnio zauroczył mnie projekt Make Light autorstwa KAREN WALROND.
Prosty pomysł: robić światło.
Tworzyć je — dosłownie i metaforycznie.
Patrzeć uważniej.

Dla mnie to pięknie splata się z terapią i fotografią terapeutyczną: z byciem obecnym, z łagodnym patrzeniem na siebie, z pozwoleniem, by coś się powoli wyłoniło.
Bez presji.

Ten czas uczy mnie, że nie wszystko musi być nazwane planem.
Czasem wystarczy "światło".
I chwila, żeby je zobaczyć.
Jeśli macie ochotę — zajrzyjcie do Make Light i pozwólcie się zainspirować.
Ja się nim zainspirowałam.

⬇️ Link do The Make Light Journal
https://chookooloonks.substack.com/s/the-make-light-project

* ciekawostka, projekt Karen jest modelem subskrypcyjnym, mało popularnym rozwiązaniem biznesowym w Polsce

Jest taki moment przed czymś nowym,kiedy jeszcze nic się nie zaczęło,a już czuć lekkie ciarki na skórze.Za dwa dni spotk...
27/12/2025

Jest taki moment przed czymś nowym,
kiedy jeszcze nic się nie zaczęło,
a już czuć lekkie ciarki na skórze.

Za dwa dni spotkamy się na pierwszym z trzech warsztatów
„FOTOdziennik – między słowem a obrazami”.

To nie będzie „spotkanie”, które trzeba odhaczyć.
Raczej zaproszenie do miejsca, w którym można na chwilę zdjąć zbroję.
Przestać się ukrywać.
I po prostu pobyć ze sobą – w obecności innych kobiet.

Fotografia zrobi tu coś bardzo prostego, a jednocześnie niezwykłego: zatrzyma moment.
Pokaże to, co często czujemy, ale nie zawsze potrafimy nazwać.
Słowo przyjdzie potem.
Nie wymuszone.
Nie „ładne”.
Takie, jakie jest w danym momencie – prawdziwe.

W czasie takich spotkań dzieje się coś miękkiego.
Kiedy jedna kobieta mówi, inne czują: to też o mnie.
Kiedy ktoś milczy, ten spokój rozlewa się na cały krąg.
Jeśli jesteś wśród kobiet, które dołączają – bardzo się cieszę.
Jeśli tylko czytasz i sprawdzasz, czy to coś dla Ciebie –
być może to właśnie ten czas, żeby zajrzeć trochę bliżej.

Bez presji.
Bez obietnic wielkich zmian.
Za to z uważnością, obrazem i słowem, które prowadzą tam, gdzie zwykle nie ma pośpiechu.

Do zobaczenia w poniedziałek

link do wydarzenia ⬇️
https://fb.me/e/6SlFCvR7k

Kiedy Lori Nelson Spielman miała 14 lat, usiadła na podłodze swojego pokoju i napisała listę.Nie plan. Nie wykaz zadań.L...
27/12/2025

Kiedy Lori Nelson Spielman miała 14 lat, usiadła na podłodze swojego pokoju i napisała listę.
Nie plan.
Nie wykaz zadań.
L i s t ę m a r z e ń.

Chciała nauczyć się grać na pianinie. Zakochać się „na dobre”. Pojechać do Paryża. Robić w życiu coś, co będzie miało sens.

Potem lista została zapomniana – schowana do szuflady, razem z dziecięcą odwagą.
Wiele lat później powróciła w książce „Lista marzeń”, którą napisała dorosła już Lori Nelson Spielman.

To nie jest historia o spełnianiu punktów z kartki. To opowieść o tym, jak bardzo oddalamy się od siebie, gdy przestajemy marzyć.

Bo lista marzeń nie służy temu, żeby ją „zrealizować”.
Ona ma nam przypominać, kim byliśmy, zanim nauczyliśmy się rezygnować.

W gabinecie często słyszę:

„Nie mam marzeń.”
„To nie dla mnie.”
„W moim wieku to już nie wypada.”

Za tymi słowami zwykle stoi coś więcej niż rozsądek.
Stoi lęk przed rozczarowaniem, przed porażką, przed tym, że znów czegoś się zapragnie … i znów nie wyjdzie.
Więc łatwiej nie marzyć wcale.
A przecież brak marzeń nie oznacza dojrzałości.
Często oznacza zmęczenie.

Lista marzeń różni się od noworocznych postanowień.

Postanowienia mówią: ➡️ muszę schudnąć, muszę się zmienić, muszę być lepsza.

Marzenia pytają ciszej: ➡️ czego mi brakuje? za czym tęsknię? jak chcę się czuć w swoim życiu?

Nie trzeba jej pisać na dzień 1 stycznia.

Czasem najważniejsze listy marzeń powstają w środku kryzysu, w środku zmiany, w momencie, gdy coś w nas mówi: „to jeszcze nie wszystko”.

Lista marzeń jest jak wewnętrzny kompas. Pomaga usłyszeć siebie spod warstw „muszę”, „wypada” i „nie teraz”. Pokazuje, co jest naprawdę moje – nie to, czego oczekują inni, ale to, co daje sens, radość i poczucie życia w zgodzie ze sobą.

Może dziś nie chodzi o to, żeby spełnić choć jedno marzenie.
Może wystarczy pozwolić sobie je znowu mieć.

A Ty?
Gdyby nikt Cię nie oceniał i niczego nie trzeba było udowadniać …
co znalazłoby się na Twojej liście?

A gdyby Twój pogrzeb nie był o śmierci — tylko o prawdzie?Oglądam serial na Netflixie. Taki, który nie kończy się razem ...
26/12/2025

A gdyby Twój pogrzeb nie był o śmierci — tylko o prawdzie?

Oglądam serial na Netflixie.
Taki, który nie kończy się razem z odcinkiem, tylko chodzi za człowiekiem jeszcze kilka dni.
I w którymś momencie złapałam się na myśli:

„A kto właściwie przyszedłby na mój pogrzeb?”

Nie w sensie dramatycznym.
Raczej … uczciwym.
Nie kto powinien.
Tylko kto by przyszedł, bo naprawdę mnie znał.
Bo coś między nami było.
Prawdziwego.

To pytanie uruchomiło we mnie ćwiczenie, które bardzo często pojawia się w psychoterapii — choć rzadko mówi się o nim wprost.

Bo nie jest wygodne. Ale jest bardzo życiowe.
– przy kim jestem sobą?
– czyje życie było choć odrobinę lepsze, bo się spotkaliśmy?
– kogo na tej liście brakuje… i co to mówi o mnie dzisiaj?

To nie jest ćwiczenie o śmierci.

To jest ćwiczenie o relacjach. I o wyborach, które robimy codziennie — często automatycznie.

I o tym, że czasem największy smutek nie dotyczy tego, co się wydarzyło, tylko tego, co nigdy nie dostało szansy, żeby się wydarzyć.

Jeśli coś w Tobie się przy tym poruszyło, to pewnie nie bez powodu.

〰️

Wyobraź sobie swój pogrzeb.
Nie jako koniec.
Jako lustro.
Kto naprawdę by przyszedł?
Nie z obowiązku. Nie „bo wypada”.
Tylko dlatego, że coś dla nich znaczyłeś/aś.

To ćwiczenie nie pyta:

„Czy jestem wystarczająco dobry/a?”

Ono pyta:

– przy kim byłem/am sobą?
– czyje życie było lepsze, bo się spotkaliśmy?
– kogo tam jeszcze nie ma — i dlaczego?

W psychoterapii często okazuje się, że to, co nas najbardziej boli, to nie to, co się wydarzyło, ale relacje, które nigdy nie dostały szansy, by być prawdziwe.

OBECNA. WARTOŚCIOWA. TOWARZYSZĄCA.✨ 3 spotkania online | fotografia terapeutyczna | dziennik rozwojuSą takie momenty, ki...
25/12/2025

OBECNA. WARTOŚCIOWA. TOWARZYSZĄCA.

✨ 3 spotkania online | fotografia terapeutyczna | dziennik rozwoju

Są takie momenty, kiedy czujesz, że:
– dużo już wiesz,
– dużo już zrobiłaś,
– ale chcesz być bardziej w zgodzie ze sobą, spokojniejsza w swojej wartości i mocniejsza w relacjach – z innymi i ze sobą.

Ten warsztat powstał właśnie dla takich kobiet 🤍

CO DA CI UDZIAŁ W WARSZTACIE?

🔸 Jeśli jesteś kobietą w rozwoju osobistym
– wzmocnisz poczucie własnej wartości oparte na byciu, a nie ciągłym działaniu
– nauczysz się lepiej słuchać siebie i ufać swoim decyzjom
– zobaczysz swoją drogę rozwoju jako spójną, sensowną całość
– stworzysz osobisty zasób (obrazy + refleksje), do którego będziesz wracać w trudniejszych momentach

🔸 Jeśli często dajesz innym więcej niż sobie
– nauczysz się stawiać granice bez poczucia winy
– odkryjesz, że dbanie o siebie wzmacnia relacje, a nie je osłabia
– poczujesz ulgę w byciu „wystarczającą”, a nie „idealną”

🔸 Jeśli pracujesz z innymi kobietami (jesteś mentorką, trenerką, liderką, facylitatorką)
– wzmocnisz swoją obecność, która jest ważniejsza niż techniki
– nauczysz się towarzyszyć bez ratowania i brania odpowiedzialności za emocje innych
– doświadczysz narzędzi, które później możesz adaptować w swojej pracy
– pogłębisz empatię, nie tracąc kontaktu ze sobą

DLACZEGO FOTOGRAFIA TERAPEUTYCZNA?

Bo czasem obraz dociera tam, gdzie słowa nie sięgają.
Fotografia pomaga:

– zobaczyć siebie z nowej perspektywy,
– nazwać to, co już w Tobie jest,
– osadzić wartość w doświadczeniu, nie w teorii.
Nie musisz umieć robić „ładnych zdjęć”.
Wystarczy telefon i gotowość, by się zatrzymać.

JAK PRACUJEMY?

✔️ 3 spotkania online po 3 godziny
✔️ bezpieczna, kobieca przestrzeń
✔️ praca własna + refleksja (bez przymusu dzielenia się)
✔️ zadania domowe, które naprawdę wspierają, a nie obciążają

Jeśli czujesz, że to zaproszenie jest o Tobie – być może to dobry moment, by:

✨ wzmocnić siebie
✨ ugruntować swoją wartość
✨ i być dla innych kobiet z miejsca spokoju, a nie wysiłku
Bo kiedy Ty jesteś obecna i ugruntowana –
Twoja obecność staje się darem

FOTOdziennik - między słowem a obrazem ⬇️
https://fb.me/e/6SlFCvR7k

Przynoszę dziś garść ciepłych słów – tak po prostu, przed świętami 🎄 Na zatrzymanie, na oddech, na chwilę dla siebie.Nie...
24/12/2025

Przynoszę dziś garść ciepłych słów – tak po prostu, przed świętami 🎄

Na zatrzymanie, na oddech, na chwilę dla siebie.
Niech ten czas będzie dla Ciebie łagodny.
Taki, w którym nie trzeba nic udowadniać, nigdzie pędzić, niczego „idealnie” domykać.
Wystarczy być.

Jeśli przyjmujesz – zostaw tu serce ❤️

Mały przerywnik między pierogami a kapustą …Wiem, wiem.Macie teraz na głowie wszystko:karpie patrzą oskarżycielsko,piero...
23/12/2025

Mały przerywnik między pierogami a kapustą …

Wiem, wiem.
Macie teraz na głowie wszystko:

karpie patrzą oskarżycielsko,
pierogi same się nie ulepią,
ciasto „musi jeszcze wyrosnąć”,
a ja tu jak Szymon z konopii … wyskakuję z warsztatem 🙃

Ale obiecuję — to nie jest zawracanie głowy.
To jest wypas self-compassion.

Bo zanim zaczniemy dbać o wszystkich dookoła,
zanim usiądziemy do stołu,
zanim „będzie jak zawsze” —
warto na chwilę zatrzymać się przy sobie.

Warsztat „FOTOdziennik – między słowem a obrazami”
to właśnie taka przestrzeń.
Bez pośpiechu.
Bez ocen.
Z obrazem, słowem i czułym spojrzeniem na siebie.

Taki prezent, który nie potrzebuje papieru ani wstążki.
I nie znika po świętach.

Jeśli więc między jednym pierogiem a drugim
pomyślisz:

„Kurczę, ja też bym chciała się sobą zaopiekować” —
to wiedz, że to dokładnie o to chodzi 💛
Święta są dla wszystkich.
A Ty też się w tym „wszyscy” liczysz.

No dobrze — wracajcie do przedświątecznych zajęć, niech Wam kapusta się nie przypali 😉

A jeżeli uznasz, że jesteś dla siebie ważna - zapisz się na warsztat.

Gotowa na zmiany❓
formularz zapisu ⬇️
https://forms.gle/yNg1TcenyHEGr33u9

Więcej informacji o warsztacie zajdziesz tu
https://fb.me/e/6SlFCvR7k

Co zyskasz, biorąc udział w warsztacie online „Fotodziennik – między słowem a obrazam”❓➡️ Przede wszystkim – przestrzeń ...
22/12/2025

Co zyskasz, biorąc udział w warsztacie online „Fotodziennik – między słowem a obrazam”❓

➡️ Przede wszystkim – przestrzeń na zatrzymanie.
Czas tylko dla siebie. Bez presji, bez ocen, bez konieczności „ogarnięcia się”.
Miejsce, w którym naprawdę można zwolnić i posłuchać tego, co dzieje się w środku.

➡️ Głębszy kontakt z emocjami.
Fotografia pomaga zobaczyć to, co często wymyka się słowom.
Pisanie pozwala się do tych emocji zbliżyć, oswoić je i zrozumieć – we własnym tempie.

➡️ Inny sposób patrzenia na siebie.
Praca z obrazem i autoportretem stopniowo zmienia wewnętrzną narrację – z tej surowej i krytycznej na bardziej życzliwą, uważną i wspierającą.

➡️ Poczucie sprawczości.
Tworząc fotodziennik, nie tylko „przeżywasz” swoje doświadczenia,
ale zaczynasz nadawać im sens. Widzieć siebie jako autorkę własnej historii.

➡️ Ulgę i poczucie bycia w kontakcie ze sobą.
Połączenie obrazu i słowa pomaga rozładować napięcie, uporządkować emocje i poczuć wewnętrzną spójność.
Coś, co zostaje na dłużej.
Fotodziennik staje się osobistym zapisem drogi –
do którego można wracać w różnych momentach życia.
Jak do cichego miejsca, które przypomina, kim jesteś i co jest dla Ciebie ważne.

Gotowa na zmiany❓
formularz zapisu ⬇️
https://forms.gle/yNg1TcenyHEGr33u9

Adres

Wróblewskiego 67
Siemianowice Slaskie
41-106

Telefon

+48501409954

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aleksandra Skwara Meditor umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Aleksandra Skwara Meditor:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram