27/04/2021
"Nauczyłem się też, że kiedy już znajdę ważny dla mnie powód do działania i kiedy wiem, że potrzebna jest konsekwencja, żebym mógł uzyskać rezultaty, wtedy podejmuję zobowiązanie w zgodzie ze sobą, decyduję się dążyć do wybranego celu. Dbam o to, żeby często przypominać sobie, z czego wynika moja decyzja, bo to pomaga mi podtrzymywać poczucie, że jest to mój wybór. Zabezpieczam się w ten sposób, abym po pewnym czasie nie zaczął postrzegać własnej decyzji jako przymusu, który sam sobie narzuciłem. Zamiast robić sobie jakiekolwiek wyrzuty czy wywierać presję „musisz to robić, skoro postanowiłeś”, za każdym razem przypominam sobie, dlaczego mi na tym zależało. Odświeżam zatem swoją motywację, a dzięki temu wzmacniam w sobie przekonanie, że ja sam chcę tego działania i widzę w nim sens. Dzięki temu nie muszę za każdym razem wahać się i zastanawiać od nowa, czy poświęcić czas na jakąś formę praktyki duchowej lub rodzaj aktywności sportowej, czy też odłożyć to na inny dzień. Jeśli wcześniej ustaliłem sam ze sobą, że chcę to robić przynajmniej raz dziennie chociaż przez chwilę, bo mam ku temu ważne powody, po prostu to robię, gdyż w głębi siebie wiem dlaczego. Innymi słowy, zrezygnowałem z „muszę, bo postanowiłem” na rzecz „chcę, bo zależy mi na efektach, a inaczej tych efektów nie będzie”. Dbam tylko o to, żeby moje cele były realistyczne, dopasowane do sił i ilości czasu, dlatego pamiętam o świetnie sprawdzającej się dla mnie zasadzie, że lepiej trochę niż nic. Trochę praktyki, trochę ćwiczeń fizycznych, trochę pracy nad tekstem jest lepsze niż zupełne odpuszczenie sobie. Jeśli jednak w którymś momencie naprawdę potrzebuję odpuścić, bo mam inne sprawy albo gorszy dzień, to ufam sobie i nie obwiniam się za to. Dbam tylko, abym nie zaczął tego powtarzać, żeby odpuszczanie nie weszło mi w nawyk, i staram się pamiętać, jaki jest mój cel i dlaczego jest on dla mnie ważny. Pogodziłem się też z tym, że całkowity proces odchodzenia od niektórych szczególnie utrwalonych starych, niekorzystnych nawyków i wypracowywania w ich miejsce nowych może być rozłożony nawet na kilka lat i nie warto z tego powodu poddawać się czy rezygnować."
Paweł Malinowski, „Umysł, ciało, duchowość”