16/01/2026
Moja choroba już dobiega końca więc znalazłam trochę siły i czasu na to, żeby przekazać Wam drodzy Rodzice i Terapeuci kilka ważnych myśli, które usłyszałam od Joanna Pałasz na ostatnim szkoleniu. Było na Nim duuuużo śmiechu, ale i konstruktywnych słów, które bardzo uporządkowały moje myśli i utwierdziły mnie w drodze, którą staram się podążać jako terapeuta.
# CZASEM SIĘ NIE DA!
# NIE MOŻE ZALEŻEĆ MI BARDZIEJ NIŻ RODZICOM!
# ZMIANA WYMAGA WYSIŁKU!
# MOJA WIEDZA I "CZUCIE" DZIECKA TO DWA NIEROZŁĄCZNE ELEMENTY TERAPEUTYCZNEJ UKŁADANKI!
# CZY CHCĘ, CZY NIE CHCĘ PRACUJĄC Z DZIECKIEM Z NIEPEŁNOSPRAWNOŚCIĄ "GRZEBIE" W SYSTEMIE RODZINY!
# MOŻE SIĘ ZDARZYĆ, ŻE PRZEZ DŁUŻSZY CZAS NIE WIDAĆ EFEKTÓW (ALBO TYLKO MI SIĘ TAK WYDAJE)!
# NADOPIEKUŃCZOŚĆ WYNIKA ZE STRACHU/LĘKU I NIEPOKOJU RODZICA!
# ILE WYSIŁKU FIZYCZNEGO - TYLE PSYCHICZNEGO!
# BANK WPŁAT I WYPŁAT!
# IM WIĘCEJ WIEM O SOBIE TYM MNIEJ POTRZEBUJę KSZTAŁTOWAĆ TO, CO JEST NA ZEWNĄTRZ!
# WYSTARCZY BYĆ ŻYCZLIWYM!
i moje ulubione...
PO POWROCIE DO DOMU OBOWIĄZKOWO - PRYSZNIC!!!