Stan Jogi Witaj! Zapraszamy Cię do jogicznej podróży po wszystkich stanach skupienia! Spotkajmy się na macie.
(1)

Jay Jay Shiva !Happy MahaShivaRatri ! Zjazd nr 5 kursu nsuczycielskiego z wygięciami w roli głównej 🫡❤️✨️📿
15/02/2026

Jay Jay Shiva !
Happy MahaShivaRatri !

Zjazd nr 5 kursu nsuczycielskiego z wygięciami w roli głównej 🫡❤️✨️📿

07/02/2026

Ja czy ono.

Czujesz ucisk w gardle, czy zaciskasz gardło?
Czujesz, że ramiona się unoszą, czy unosisz ramiona?
Czujesz bezwład w rękach, czy obezwładniasz swoje ręce?

Zatrzymaj się na chwilę. Wybierz jedno doznanie, które wyraża się w somatycznym krajobrazie Twojego ciała, i pobądź z nim. Rozpoznaj nie jako coś, co się wydarza, ale jako coś, w czym uczestniczysz. Spróbuj nazwać to w pierwszej osobie - z miejsca własnego doświadczenia.

Kiedy mówiąc o ciele, zamiast pierwszej osoby „ja” używamy trzeciej, zaczynamy się od siebie oddalać. Im bardziej odsuwamy naszą tożsamość od własnej skóry, tym więcej rzeczy po prostu nam się „przydarza”. Pojawia się poczucie braku wpływu na to, co się dzieje.

Kiedy wracamy do pierwszej osoby, ciało przestaje być obiektem obserwacji. Staje się wyrazem tego, czym i jak żyję w tej chwili. W tym sensie identyfikacja z ciałem nie polega na kontroli, lecz na uznaniu udziału - na przyjęciu doświadczeń jako swoich. To odejście od perspektywy zewnętrznej „to mi się dzieje” w stronę: „ja to robię”, „ja tak istnieję”. Abstrakcyjne „ja” zaczyna się urealniać w ściśnięciu, pulsowaniu krwi i rozszerzającej się klatce piersiowej. Ciało staje się integralnym wymiarem niepodzielonego istnienia.

No więc jak istniejesz teraz w swoim ciele?

Dzień dobry bardzo! Dziękuję, że byliście tu ze mną przez ostatnie dni i tach chętnie czytaliście posty z cyklu terapeut...
05/02/2026

Dzień dobry bardzo!
Dziękuję, że byliście tu ze mną przez ostatnie dni i tach chętnie czytaliście posty z cyklu terapeutycznej pracy z ciałem 🤗
Wpadł mi kolejny pomysł na cykl, ale nim o tym...
Chciałabym się przedstawić dla tych osób, które ostatnio do nas dołączyły!

Nazywam się Kaja i tak - 33 lata temu nie było to super popularne imię 😂
Moja ścieżka edukacji nie jest oczywista, choć od początku w centrum moich zainteresowań jest człowiek. Skończyłam licencjach z zarządzania - kierowania zespołami. A pierwszym roku wróciłam do praktyki jogi (którą poznałam juz w gimnazjum!) I całkiem przepadłam. Dlatego studia magisterskie wybrałam już bliższe temu - pedagogika zdrowia z arteterapią. Pisałam pracę o Jodze w terapii depresji. I rzeczywiście - temat zaburzeń depresyjnych i uzależnień od początku był obszarem zainteresowania jako potencjał dla terapii jogą. Po studiach rozszerzałam wiedzę na kursie instruktora terapii uzależnień.

Równolegle rozwijała się moja praktyka jogi i pasja do uczenia jogi. Miałam w tym dużo szczęścia, wsparcia i wspaniałych nauczycieli. Zawsze praktyka była dla mnie drogą do samopoznania, poszukiwania autentyczności i wolnosci, a nie akrobatycznych wyczynów. W 2016 r. Zaczęłam uczyć - najpierw w kontekście mgr, zaczęlam tez pierwszy kurs instruktorski. Potem już popłynęło. Zaczęłam prowadzić grupy, wyjazdy, terapię jogą, kursy instruktorskie. A teraz międzynarodowe szkolenia z akredytacją Yoga Alliance.

Z czasem zaczęłam poszukiwać jeszcze głębiej - poznawać, jak przez ciało możemy komunikować się z emocjami i historiami. Tak przyszło TRE i kurs Providera.

Teraz, stając już w większej dojrzałości i gotowości - rozwijam się dalej - na całościowym 4letnim kursie psychoterapii. Dodatkowo powiększam zasobnik o wiedzę - z psychotraumatologii (skończona podyplomówka) i psychologii klinicznej (rozpoczęta podyplomówka).

Kursy kursami, ale rozwój własny jest podstawą dla budowania bezpiecznej przestrzeni, wsparcia i ugruntowania - dzięki temu mogę towarzyszyć Wam w praktyce jogi i TRE, warsztatach rozwojowych, a w przyszłości i psychoterapii :)

Cała ta droga układa się w całość dzięki ogromnemu wsparciu ukochanych mi osób ♡
Dzięki !

𝘒𝘰𝘤𝘩𝘢𝘯𝘢 𝘒𝘰𝘣𝘪𝘦𝘵𝘰! 𝘊𝘻𝘺 𝘤𝘻𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻, 𝘻̇𝘦 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻 𝘤𝘩𝘸𝘪𝘭𝘪 𝘥𝘭𝘢 𝘚𝘪𝘦𝘣𝘪𝘦? Oderwania od codziennych obowiązków, zatrzymania się i...
04/02/2026

𝘒𝘰𝘤𝘩𝘢𝘯𝘢 𝘒𝘰𝘣𝘪𝘦𝘵𝘰! 𝘊𝘻𝘺 𝘤𝘻𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻, 𝘻̇𝘦 𝘱𝘰𝘵𝘳𝘻𝘦𝘣𝘶𝘫𝘦𝘴𝘻 𝘤𝘩𝘸𝘪𝘭𝘪 𝘥𝘭𝘢 𝘚𝘪𝘦𝘣𝘪𝘦? Oderwania od codziennych obowiązków, zatrzymania się i złapania pełnego oddechu?
Zapraszamy Cię z całego serca na najbardziej magiczny kobiecy warsztat tego roku!

𝟐𝟓.𝟎𝟐 - 𝟎𝟏.𝟎𝟑 𝐰 𝐃𝐨𝐦𝐮 𝐉𝐞𝐬𝐢𝐨𝐧𝐨́𝐰 𝐩𝐨𝐝 𝐁𝐲𝐬𝐭𝐫𝐳𝐲𝐜𝐚̨ 𝐊ł𝐨𝐝𝐳𝐤𝐚̨

𝐏𝐑𝐙𝐄𝐁𝐔𝐃𝐙𝐄𝐍𝐈𝐄 𝐒𝐇𝐀𝐊𝐓𝐈 𝐭𝐨 𝟓 𝐝𝐧𝐢 𝐰𝐲𝐩𝐞ł𝐧𝐢𝐨𝐧𝐲𝐜𝐡 𝐩𝐫𝐚𝐤𝐭𝐲𝐤𝐚𝐦𝐢 𝐝𝐥𝐚 𝐜𝐢𝐚ł𝐚 𝐢 𝐝𝐮𝐜𝐡𝐚.
To czas tylko dla Ciebie - ZASILENIA, odpoczynku, powrotu do MOCY.
To warsztat, na którym skontaktujesz się ze swoim ciałem w czuły i uważny sposób, obejmiesz emocje w atmosferze bezpieczeństwa i siostrzanego wsparcia, spotkasz inne piękne Kobiety, które poszukują swojej siły i autentyczności.

𝗗𝗼ł𝗮̨𝗰𝘇 𝗱𝗼 𝗻𝗮𝘀 - 𝘇𝗼𝘀𝘁𝗮ł𝘆 𝟯 𝗼𝘀𝘁𝗮𝘁𝗻𝗶𝗲 𝗺𝗶𝗲𝗷𝘀𝗰𝗮

Na macie pracuje nie tylko ciało. Bardzo często ujawnia się też to, jak psychika chroni nas przed napięciem, wstydem, lę...
02/02/2026

Na macie pracuje nie tylko ciało. Bardzo często ujawnia się też to, jak psychika chroni nas przed napięciem, wstydem, lękiem czy bezradnością.

W psychodynamicznym ujęciu mówimy o mechanizmach obronnych.
To ważne: obrony nie są „złe”. Powstały po to, żebyśmy mogli przetrwać. Problem pojawia się wtedy, gdy działają automatycznie i odcinają nas od kontaktu ze sobą.

Mechanizmy obronne to sposoby regulowania wewnętrznego dyskomfortu. Zamiast dopuścić emocję wprost, psychika ją tłumaczy, przenosi, zamienia w działanie albo ogranicza czucie.
W jodze – gdy zwalniamy i zostajemy ze sobą – te strategie stają się bardzo widoczne.

Jak mogą się przejawiać na macie?
• kontrola i perfekcjonizm („musi być idealnie”) – często podszyte lękiem
• ucieczka w analizę i teorię – „rozumiem” zamiast „czuję”
• unikanie: ciągłe poprawki, zmiany pozycji, rozproszenie
• racjonalizacja („to tylko sztywne biodra”)
• forsowanie i wysiłek zamiast kontaktu z emocją
• autoironia i dewaluowanie siebie jako ochrona przed wstydem

Co może pomóc w praktyce?
• zauważenie obrony bez oceniania
• krótki skan ciała (szczęka, barki, brzuch)
• zamiana celu na kontakt („zostanę tu na kilka oddechów”)
• danie sobie wyboru: modyfikacja, pauza, wyjście z pozycji
• łagodny, regulujący oddech
• jedno zdanie refleksji po praktyce

Mechanizmy obronne nie znikają od samej uważności. One miękną, gdy pojawia się poczucie bezpieczeństwa – w ciele, w oddechu i w relacji ze sobą. Mata może być do tego bardzo dobrym laboratorium.

„Wiem, rozumiem, analizuję”. Czyli obrony w wersji eleganckiej  Są mechanizmy obronne, które brzmią dojrzale, bo są „w g...
01/02/2026

„Wiem, rozumiem, analizuję”. Czyli obrony w wersji eleganckiej
Są mechanizmy obronne, które brzmią dojrzale, bo są „w głowie”. I często naprawdę pomagają funkcjonować. Problem zaczyna się wtedy, gdy używam ich zamiast kontaktu z tym, co czuję. Na macie wygląda to nieraz jak perfekcyjna praktyka bez obecności.

Kilka przykładów, które często widzę (i sama dobrze znam):
- Intelektualizacja: opowiadam sobie o przeponie, powięziach i czakrach, ale nie dopuszczam lęku, smutku czy złości.
- Racjonalizacja: „nie robię tej pozycji, bo to nierozsądne”, gdy w tle jest wstyd albo strach przed byciem „gorszą”.
- Izolacja afektu: mówię o trudnym doświadczeniu spokojnie, a ciało jest napięte jak struna. Emocja jest odłączona od historii.
- Reakcja upozorowana: zamiast przyznać „jest mi przykro”, robię się przesadnie miła, uśmiechnięta, „zen”.
- Somatyzacja: ciało przejmuje to, czego nie dopuszcza psychika. Ból, ścisk, ucisk, ciągłe kontuzje „znikąd” (to nie znaczy, że ból jest wymyślony. Jest realny. Tylko czasem ma też sens emocjonalny).

Jak pracować z tym na jodze?
1) Zmniejszam tempo. Mniej pozycji, więcej czucia.
2) Zamiast pytać „czy robię dobrze?”, pytam „co ja teraz omijam?”.
3) Wprowadzam mikroruch i mikrowybór. „O 5% mniej” bywa przełomem.
4) Łączę oddech z emocją. Nie na siłę. Raczej: „czy wydech robi mi miejsce na prawdę?”.

W psychoterapii psychodynamicznej kluczowe jest zauważenie, po co mi ta obrona. Co chroni. Przed jakim uczuciem. I przed jaką relacją. Czasem największym lękiem nie jest emocja, tylko to, że ktoś ją zobaczy. W terapii można to bezpiecznie sprawdzać, kawałek po kawałku.

Jeśli zaciekawił Cie ten post, zostaw like lub udostępnij. A jeśli chcesz poznać siebie przez praktykę jogi - zapraszam na zajęcia grupowe lub indywidualne. Spotkajmy się na macie!

Joga - psychoterapia - psychosomatyka - terapia jogą - mechanizmy obronne

Mechanizmy pierwotne to te, które uruchamiają się szybko i mocno. Ich zadaniem jest natychmiast obniżyć napięcie. Często...
31/01/2026

Mechanizmy pierwotne to te, które uruchamiają się szybko i mocno. Ich zadaniem jest natychmiast obniżyć napięcie. Często mają smak „albo-albo”. Albo czuję wszystko, albo nic. Albo idealnie, albo katastrofa. W praktyce jogi spotykam je szczególnie wtedy, gdy pojawia się bezruch, zamknięcie oczu, dłuższy wydech, pozycje otwierające klatkę piersiową i biodra, albo kiedy proszę o zauważenie emocji w ciele.

Najczęstsze przykłady:
- Zaprzeczenie: „u mnie jest ok”, a ciało drży, szczęka zaciśnięta, oddech płytki.
- Dysocjacja: „odpływam”, tracę czucie, robię asany jakby z boku. Czasem nawet „medytacja” jest ucieczką od czucia.
- Projekcja: napięcie we mnie zamienia się w pewność, że „instruktorka mnie ocenia”, „grupa jest niebezpieczna”, „to przez nich nie mogę”.
- Rozszczepienie: dzielę doświadczenie na dobre i złe. Jednego dnia joga jest zbawieniem, drugiego jest bez sensu. Bez odcieni pośrodku.

Co pomaga na jodze? Bardzo proste rzeczy, które regulują układ nerwowy:
1) Oczy otwarte i punkt skupienia. Zamiast „wchodzę w siebie”, wybieram łagodny kontakt z tu i teraz.
2) Krótsze zatrzymania i mniej intensywne warianty. Bez „przełamywania”.
3) Nazwanie wrażeń z ciała bez interpretacji: ciepło, ucisk, drżenie, puls.
4) Zgoda na przerwy. Przerwa jest częścią praktyki, nie porażką.

W psychoterapii pracuje się nad tym, by te obrony przestały być jedyną opcją. Buduje się poczucie bezpieczeństwa w relacji, uczy rozpoznawania sygnałów z ciała i stopniowo łączy to z historią życia. Bez pośpiechu. Pierwotne obrony zwykle powstały bardzo wcześnie, więc potrzebują dużo delikatności.

Jeśli zaciekawił Cie ten post, zostaw like lub udostępnij. A jeśli chcesz poznać siebie przez praktykę jogi - zapraszam na zajęcia grupowe lub indywidualne. Spotkajmy się na macie!

Joga - terapia jogą - psychosimatyka - psychoterapia - ciało i umysł - mechanizmy obronne

W ujęciu psychodynamicznym mechanizmy obronne to nie „wady charakteru”, tylko automatyczne sposoby ochrony psychiki prze...
30/01/2026

W ujęciu psychodynamicznym mechanizmy obronne to nie „wady charakteru”, tylko automatyczne sposoby ochrony psychiki przed lękiem, wstydem, bezradnością czy poczuciem winy. One pojawiają się wtedy, gdy coś w środku robi się zbyt intensywne, zbyt szybkie albo zbyt znajome. I dlatego tak często wychodzą właśnie w pracy z ciałem.

Joga jest dla mnie czymś więcej niż zestawem asan. To laboratorium kontaktu ze sobą. Kiedy zwalniamy i zaczynamy czuć, uruchamia się to, co przez lata pomagało nam przetrwać. Czasem to będą mechanizmy pierwotne, bardziej „zero-jedynkowe”, związane z bezpieczeństwem. Czasem bardziej świadome i dojrzałe, które pozwalają regulować napięcie bez odcinania się od doświadczenia.

Jak je rozpoznaję na zajęciach? Najczęściej po trzech sygnałach:
1) nagłej zmianie oddechu (zatrzymanie, przyspieszenie),
2) zmianie kontaktu (odpływam, napinam się, zaczynam „działać”),
3) historii w głowie, która ma mnie natychmiast uspokoić albo ocenić (np. „to bez sensu”, „muszę zrobić idealnie”, „inni na pewno patrzą”).

Dobra wiadomość jest taka, że obrona nie jest wrogiem. To informacja: „tu jest coś ważnego”. Na jodze uczymy się dodawać do automatu odrobinę świadomości. W psychoterapii uczymy się rozumieć, skąd ten automat się wziął i czego broni.

Jeśli zaciekawił Cie ten post, zostaw like lub udostępnij. A jeśli chcesz poznać siebie przez praktykę jogi - zapraszam na zajęcia grupowe lub indywidualne. Spotkajmy się na macie!

Joga - psychoterapia - psychosomatyka - ciało i umysł - terapia jogą

To mój ulubiony mechanizm obronny, bo jest bardzo podstępny i powszechny u osób samoświadomych. Intelektualizacja.Wygląd...
29/01/2026

To mój ulubiony mechanizm obronny, bo jest bardzo podstępny i powszechny u osób samoświadomych. Intelektualizacja.

Wygląda to tak: przychodzi uczeń na zajęcia i mówi: "Mam napięte lędźwia, ponieważ kumuluję tam stres związany z relacją z matką i lęk przed odrzuceniem, co wiąże się z moją czakrą podstawy".

Brzmi mądrze? Tak. Czy pomaga poczuć i uwolnić napięcie? Rzadko.

Intelektualizacja to ucieczka w głowę. Analizujemy, nazywamy, szukamy przyczyn, czytamy książki o traumie. Robimy wszystko, żeby tylko... nie poczuć. Rozumienie problemu staje się plastrem, który naklejamy na ranę, zamiast ją oczyścić. To mechanizm z grupy neurotycznych – bardziej dojrzały niż dysocjacja, ale wciąż oddzielający nas od przeżywania.

Na macie objawia się to ciągłym analizowaniem techniki zamiast bycia w przepływie. "Czy stopa jest pod kątem 45 stopni?" jest bezpieczniejszym pytaniem niż "Co czuję, gdy otwieram klatkę piersiową?".

W gabinecie terapeutycznym czasem musimy przestać "gadać o uczuciach" i zacząć je przeżywać. Na jodze robię to samo. Zapraszam Cię do porzucenia definicji. Nieważne, dlaczego biodro jest spięte. Ważne, jak to napięcie odczuwasz teraz. Czy jest ciepłe? Zimne? Pulsujące? Tępe?

Zejdź z głowy do ciała. Tam są odpowiedzi, których nie znajdziesz w żadnej książce.

Jeśli zaciekawił Cie ten post, zostaw like lub udostępnij. A jeśli chcesz poznać siebie przez praktykę jogi - zapraszam na zajęcia grupowe lub indywidualne. Spotkajmy się na macie!

Joga - joga i psychoterapia - terapia jogą - psychosomatyka - mechanizmy obronne

Kochani !W najbliższy piątek zapraszamy Was na relaksującą podróż w dźwiękach gongu i mis tybetańskich. To godzinny odpo...
28/01/2026

Kochani !
W najbliższy piątek zapraszamy Was na relaksującą podróż w dźwiękach gongu i mis tybetańskich. To godzinny odpoczynek dla ciała i ducha, w energii nadchodzącej Pełni Księżyca ✨️

🗓 piątek, 30.01
🕐 godz. 20.00
💰 inwestycja: 80 zł
📍 Święta Katarzyna, ul. Powstańców śl. 15
🗒 zapisy: 533224502

Spotkajmy się na macie !

Dziś o mechanizmach, które są głośne i widoczne. Czasem tak bardzo, że bolą.Zdarza Ci się cisnąć na jodze za mocno? Igno...
28/01/2026

Dziś o mechanizmach, które są głośne i widoczne. Czasem tak bardzo, że bolą.

Zdarza Ci się cisnąć na jodze za mocno? Ignorować ból, byle tylko zrobić "idealną" pozycję? Albo wręcz przeciwnie – nagle, bez fizycznej przyczyny, dopada Cię potworny ból głowy czy mdłości w trakcie spokojnej praktyki?

Tu kłaniają się somatyzacja i acting-out (rozegranie w działaniu).

Somatyzacja to zamiana bólu psychicznego na fizyczny. Łatwiej nam powiedzieć "boli mnie brzuch" czy "mam migrenę", niż przyznać "czuję paraliżujący lęk" lub "jestem wściekła". Ciało przejmuje narrację, bo psychika nie ma jeszcze słów. Na macie może to wyglądać jak nagłe osłabienie w momencie, gdy sekwencja dotyka obszarów związanych z naszymi traumami.

Acting-out w jodze to często agresja skierowana na siebie. Zamiast przeżyć złość czy frustrację, "rozgrywamy" ją, katując swoje ciało morderczym wysiłkiem. Traktujemy asanę jak walkę. To ten moment, gdy nauczyciel mówi "odpuść", a Ty dociskasz mocniej.

Jako przyszła terapeutka widzę w tym wołanie o zauważenie granic. Jako nauczycielka jogi zachęcam do łagodności.

Praca z tymi mechanizmami to nauka zatrzymania się. Kiedy masz ochotę docisnąć na 110% – zrób 70%. Zobacz, co się stanie. Czy świat się zawali? Nie. Ale może w tej przestrzeni pojawi się emocja, którą próbowałaś zagłuszyć wysiłkiem.

Jeśli zaciekawił Cie ten post, zostaw like lub udostępnij. A jeśli chcesz poznać siebie przez praktykę jogi - zapraszam na zajęcia grupowe lub indywidualne. Spotkajmy się na macie!

Joga - terapia jogą - psychosomatyka - psychoterapia - mechanizmy obronne - ciało i umysł

Znasz ten stan, kiedy podczas praktyki "odlatujesz"? Ciało wykonuje asany, ale Twoja głowa jest zupełnie gdzie indziej. ...
27/01/2026

Znasz ten stan, kiedy podczas praktyki "odlatujesz"? Ciało wykonuje asany, ale Twoja głowa jest zupełnie gdzie indziej. Czasem to zwykłe rozkojarzenie, ale często mamy do czynienia z dysocjacją.

To jeden z pierwotnych mechanizmów obronnych.

Kiedy emocje lub doznania w ciele stają się zbyt trudne do zniesienia, psychika "wyciąga wtyczkę". Odcinamy się. Na jodze widzę to często u osób, które są w stanie trwać w bardzo intensywnych pozycjach bez mrugnięcia okiem. Pytam: "Co czujesz w biodrze?", a one odpowiadają: "W sumie to nic". Albo w Savasanie zamiast relaksu pojawia się czarna dziura – zniknięcie, a nie odpoczynek.

Dysocjacja kiedyś nas chroniła przed bólem, którego nie mogliśmy znieść. Dziś jednak sprawia, że tracimy kontakt z rzeczywistością i własnymi potrzebami. Na macie odcięcie się od czucia to prosta droga do kontuzji, bo nie słyszymy sygnałów ostrzegawczych płynących z tkanek.

Jak z tym pracować?

Na terapii uczymy się powoli, bezpiecznie dotykać trudnych tematów. Na jodze lekarstwem jest uziemienie. Poczucie stóp na macie. Skupienie na fakturze podłogi. Zauważenie oddechu tu i teraz. Jeśli czujesz, że odpływasz, spróbuj nazwać w myślach jedną fizyczną rzecz, którą teraz czujesz. "Czuję chłód podłogi pod lewą dłonią". To wystarczy, by wrócić.

Pamiętaj, że powrót do ciała to proces. Czasem bezpieczniej jest czuć mało, niż czuć wszystko naraz. Szanuj to tempo.

Jeśli zaciekawił Cie ten post, zostaw like lub udostępnij. A jeśli chcesz poznać siebie przez praktykę jogi - zapraszam na zajęcia grupowe lub indywidualne. Spotkajmy się na macie!

Joga - terapia jogą - psychoterapia - psychodynamiczna - ciało i umysł - psychosomatyka

Adres

Swieta Katarzyna
55-010

Telefon

+48533224502

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Stan Jogi umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Stan Jogi:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria