Wszędzie Ważne

Wszędzie Ważne 🌍Pomagamy dbać o zdrowie psychiczne nawet na końcu świata!

Fakty o emocjach w ADHD, o których mówi się za mało.ADHD nie kończy się na „braku skupienia”. Dla wielu osób to przede w...
11/02/2026

Fakty o emocjach w ADHD, o których mówi się za mało.

ADHD nie kończy się na „braku skupienia”. Dla wielu osób to przede wszystkim intensywność przeżywania: gwałtowne wzloty i równie szybkie spadki nastroju, długie „emocjonalne kaca” po stresie, nadwrażliwość na krytykę, poczucie winy i wstyd. To nie jest słabość charakteru – to neurobiologia. Mózg z ADHD inaczej reguluje pobudzenie i emocje, a „hamulce” w korze przedczołowej łapią przyczepność wolniej niż u osób neurotypowych.

Myślisz, że ADHD to tylko problem z koncentracją?

Czas poznać prawdę o emocjonalnej stronie ADHD.

Emocjonalne zmęczenie to naturalny efekt intensywnego przeżywania.

Po każdej silnej emocji – kłótni, krytyce, stresie w pracy – czujesz się, jakbyś przebiegł maraton. Twój mózg zużywa więcej „energii” na regulację niż neurotypowy, więc potrzebuje więcej czasu na regenerację.

To może trwać od kilku godzin do kilku dni, podczas których masz obniżoną koncentrację, większą drażliwość i potrzebę wyciszenia.

Paradoksalnie, im bardziej starasz się „wziąć w garść” i funkcjonować, tym dłużej trwa regeneracja. Dlatego próba zachęcania cię do interakcji w takim stanie to jak wysyłanie cię w podróż z pustym bakiem.

Jeśli masz ADHD, bardzo możliwe, że jedziesz na emocjonalnym rollercoasterze sterowanym przez szaleńca.

Raz jesteś na szczycie, pełen radości i pomysłów, a za chwilę zmiażdżonx poczuciem winy i bezsilności.

Badania pokazują, że problemy z regulacją emocji dotyczą przynajmniej połowy osób z ADHD!

Ale oficjalne kryteria diagnostyczne to ignorują, skupiając się bardziej na zaburzeniach uwagi, a „impulsywność emocjonalną” opisując po prostu jako częsty objaw.

Świadomość społeczna i zmiany systemowe niestety nie nadążają za nauką – dlatego czujesz się niezrozumianx!

Ludzie mają dla ciebie gotowe rozwiązania. Przyjaciele próbują „naprawić” twoją wrażliwość, żebyś nie byłx zranionx. Rodzina nie rozumie, dlaczego „tak się przejmujesz”. „Dlaczego muszę zawsze reagować tak intensywnie?”

Obwiniasz się za to, jak bardzo przeżywasz i że nie potrafisz się ogarnąć. A to tylko potęguje złość i frustrację.

Fakty o emocjach w ADHD, o których mówi się za mało:

→ Krytyka boli jak rana fizyczna.

Odpowiada za to RSD, czyli ekstremalna wrażliwość na odrzucenie lub krytykę – rzeczywistą, przewidywaną lub nawet wyobrażoną.

Dlatego neutralny komentarz szefa odbierasz jak atak, a brak odpowiedzi na wiadomość to koniec świata. Badania pokazują, że mózg ADHD przetwarza odrzucenie społeczne podobnie do bólu fizycznego. Dodatkowo twoja kora przedczołowa ma trudności z oceną, czy dana sytuacja rzeczywiście oznacza odrzucenie.

Rezultat? Reakcje nieadekwatne do sytuacji, unikanie wyzwań ze strachu przed porażką i ciągłe przewidywanie najgorszych scenariuszy. Dlatego „nie bierz tego do siebie” brzmi jak „wcale nie dźgnąłem cię nożem”.

→ Ukrywanie emocji wypala.

Maskowanie emocjonalne jest szczególnie częste u kobiet. W praktyce oznacza to, że uczysz się ukrywać swoje spontaniczne reakcje, bo wiesz, że otoczenie ich nie rozumie.

Kontrolujesz swoją ekspresję, żeby nie zostać osądzonx jako „zbyt wrażliwix” lub „niestabilnix” – żyjesz jak aktor w swoim własnym życiu. Z czasem przestajesz wiedzieć, gdzie kończy się maska, a zaczyna prawdziwx ty.

Rezultat? Chroniczne wyczerpanie. Poczucie obcości wobec siebie. Lęk. Depresja. Opóźniona diagnoza problemów, które faktycznie wynikają z ADHD. Dlatego „po prostu bądź sobą” jest tak dezorientujące – przecież nikt dotąd nie chciał prawdziwegx ciebie znać.

→ Emocje naprawdę mogą przejmować kontrolę nad Twoim życiem.

Twoje „hamulce emocjonalne” – kora przedczołowa – regulują reakcje słabiej niż u osób neurotypowych. To sprawia, że gdy twoje emocje nabierają rozpędu, nie możesz ich zatrzymać tak szybko jak inni.

Rezultat? Wybuchy złości, niska tolerancja frustracji, gwałtowne wahania nastroju i poczucie braku kontroli nad własnymi reakcjami. Dlatego rada „wyluzuj” to fizyczna niemożliwość – jakby ktoś kazał ci zatrzymać samochód siłą woli.

Twój emocjonalny rollercoaster ma neurobiologiczne podstawy. To nie defekt, tylko po prostu inny sposób funkcjonowania mózgu.

Zamiast słuchać „dobrych rad”, znajdź specjalistę, który rozumie emocjonalną stronę ADHD. Zamiast ukrywać swoje reakcje, naucz się z nimi współpracować. Zamiast walczyć ze sobą, zacznij dbać o swoje emocjonalne potrzeby.

Proszę pamiętaj: ADHD to nie problem z koncentracją. To dar intensywnego odczuwania świata, ale czasem by to dostrzec musimy zmienić perspektywę!

Jeśli w tym opisie widzisz siebie – nie jesteś samx. Napisz w komentarzu, który punkt był dla Ciebie najbardziej trafny albo co u Ciebie działa, gdy fala emocji jest wysoka.

A jeśli chcesz pogadać o swojej drodze - pisz śmiało. 💬

O kogo tak naprawdę boisz się, kiedy emigrujesz – o przyjaciół, rodzinę… a może o siebie?Na emigracji nie tracisz tożsam...
31/01/2026

O kogo tak naprawdę boisz się, kiedy emigrujesz – o przyjaciół, rodzinę… a może o siebie?

Na emigracji nie tracisz tożsamości. Częściej to świat przestaje ją widzieć. Językowe potknięcia sprawiają, że inni oceniają Cię przez pryzmat akcentu czy błędów, a Twoja historia nagle sprowadza się do pytania: „skąd przyjechałxś?”. Zaczynasz porównywać się do dawnej wersji siebie – tej, która czuła się pewnie. To bywa jak chodzenie w butach o dwa numery za dużych: wiesz, że umiesz chodzić, ale inni widzą tylko, jak plączą Ci się nogi.

Badania na ponad 3000 imigrantów w USA (Nicklett & Burgard, 2009) pokazały, że spadek postrzeganego statusu społecznego o zaledwie trzy „oczka” potraja ryzyko depresji. Najbardziej zagrożone nie są osoby z najniższym statusem, ale te, które doświadczają największej zmiany w tym, jak są postrzegane. To pokazuje, jak mocno boli utrata „społecznego lustra”.

Zatrzymaj się na moment i zauważ, że jesteś kimś więcej niż drżący głos przy prezentacji w nowym języku, osobą która wieczne „przepraszam” za drobne błędy czy przełyka łzy podczas rodzinnych świąt przez rozmowy online.
„Ty” to nie kolekcja obrazów, które można stracić lub zyskać. „Ty” to świadomość, która wybiera, jaką opowieść o sobie uznaje za prawdziwą. Z tej perspektywy i dawne sukcesy, i dzisiejsze niepewności stają się po prostu kolejnym krokiem w Twojej podróży. Nowe doświadczenia nie kasują Ciebie; odkrywają wersje, o których istnieniu jeszcze nie wiedziałxś.

Jeśli teraz czujesz się „obcokrajowcem z akcentem”, pamiętaj: potrafisz łączyć światy, widzisz połączenia, których inni nie widzą, i uczysz się siebie na nowo. To ogromna odwaga.

☁️ W każdym z nas jest coś stałego – jak niebo, które pozostaje niezmienne niezależnie od chmur. Jesteśmy przestrzenią, w której mogą pojawić się zarówno trudności, jak i możliwości, zarówno ograniczające przekonania, jak i odkrycia o własnej sile. Emigracja nie odbiera nam tego, kim jesteśmy – poszerza ramy odniesienia i pokazuje nowe wymiary nas samych.

Chcesz o tym pogadać? Napisz w komentarzu, co dziś najbardziej pomaga Ci nie zgubić siebie, a jeśli potrzebujesz spokojnej rozmowy, jestem po drugiej stronie ekranu – możesz umówić się na wizytę z jedną z naszych psycholożek.

Gdy się zmieniasz, Twoje relacje też się zmieniają.Kto częściej „rezygnuje” z niektórych relacji? Czasem wcale nie chodz...
23/01/2026

Gdy się zmieniasz, Twoje relacje też się zmieniają.

Kto częściej „rezygnuje” z niektórych relacji? Czasem wcale nie chodzi o rezygnację, tylko o to, że to, co kiedyś działało, dziś już nie działa. Bo kiedy uczysz się asertywności, stawiania granic i mówienia o swoich potrzebach – nie każdemu jest z tym po drodze. Twoja zmiana może w kimś uruchomić opór, złość albo zwykłe „to już nie to”.

I to bywa bolesne. Ale to też znak, że coś w Tobie dojrzewa.

W terapii uczymy się bliskości, która nie polega na zadowalaniu innych, tylko na byciu w kontakcie ze sobą. I wtedy dzieją się dwie rzeczy naraz:

- część relacji się rozluźnia albo kończy – bo nie karmią Was już jak kiedyś,
- część… pięknie się zacieśnia. Osoby dotąd „na drugim planie” nagle stają się bardzo ważne. Zaczynasz przyciągać ludzi, z którymi można rozmawiać o granicach, potrzebach i wzajemnym szacunku.

Zmiana nie jest końcem Twojej sieci wsparcia. To jej porządkowanie.

To zaproszenie dla nowych jakości: ciekawości, lekkości, bezpieczeństwa. Masz prawo dorastać do relacji, w których jesteś widzianx i słyszanyx – bez tłumaczenia się za swoją asertywność.

Terapia zmienia życie, a to oznacza, że może też zmienić nasze relacje! 💛

Często to właśnie strach przed zmianą w obszarze relacji stoi nam na drodze do rozpoczęcia terapii. Boimy się, że stracimy bliskich albo przestaniemy dogadywać się z przyjaciółmi. 😩

Dobra terapia uczy jednak lepszego funkcjonowania w relacjach i komunikacji. W praktyce daje więcej spokoju, klarowności i wzajemnego szacunku.

Jeśli dziś przechodzisz przez „przesiew” znajomości, pamiętaj: to naturalny etap. To, co prawdziwe, ma szansę się pogłębić. To, co kruche, może odejść. A Ty możesz znaleźć obok siebie ludzi – fajnych, ciekawych – z którymi będzie Ci po drodze.

Wasza kolej: jak Wasza terapia wpłynęła na relacje? 👀

Podziel się w komentarzu. A jeśli potrzebujesz bezpiecznej rozmowy 1:1 – możesz odbyć spotkanie z jedną z naszych psycholożek już w ciągu 24h!

To nie lenistwo. To brak systemu. Oto 5 trików, które mogą pomóc ci usprawnić życie z Twoim ADHD.1. Codziennie to samo ś...
15/01/2026

To nie lenistwo. To brak systemu. Oto 5 trików, które mogą pomóc ci usprawnić życie z Twoim ADHD.

1. Codziennie to samo śniadanie 🥞

Dzień świstaka tylko w formie kulinarnej oszczędzi twoje zasoby na podejmowanie decyzji i sprawi, że od rana nie stracisz momentum.

2. Najpierw przyjemności potem obowiązki 🧠

Poznaj swoje źródła dopaminy (to niekoniecznie muszą być rzeczy mało produktywne, dla mnie często jest to tworzenie takich treści!) i dostarczaj jej zanim zabierzesz się za nudne zadania.

3. Śpij i się ruszaj 😴

Wiem, ten trick nie jest ekscytujący, ale przysięgam, że zmieni to twoje życie! Znajdź czas w ciągu dnia kiedy łatwiej jest ci zrobić trening i niech to będzie coś ciekawego. Jeśli masz problem ze snem zadbaj o wieczorną rutynę i zaopatrz się w melatoninę lub koc obciążeniowy - twój układ nerwowy ci podziękuje.

4. Użyj presji czasu na swoją korzyść ⏰

Czy jesteś w stanie posprzątać łazienkę w ciągu 3 piosenek Britney? A może możesz utrzymać strike przez 5 dni na Duolingo lub Stravie? A jakby tak wystawić wszystkie faktury zanim ugotuje się makaron? Małe challenge przy nudnych zadaniach to game changer!

5. Otaczaj się ludźmi (najlepiej takimi, którzy cię wspierają) 💃

Zamiast pracować samemu, idź do coworkingu lub weź udział w sesjach skupienia (my też takie organizujemy!), proś o pomoc gdy masz za dużo lub jesteś przebodźcowanx, twoje relacje to twój zasób - korzystaj z niego!

Gdy wszystko się zmienia, najbardziej boimy się stracić siebie 😱Czasem najbardziej boimy się nie tego, że się zmieniamy,...
31/12/2025

Gdy wszystko się zmienia, najbardziej boimy się stracić siebie 😱

Czasem najbardziej boimy się nie tego, że się zmieniamy, ale tego, że… nie staniemy się nikim. Czasami po prostu nie chcemy utracić tego, na co pracowaliśmy tak długo.

Jeśli czujesz, że emigracja kwestionuje wszystko, co myślałxś o sobie – ten post jest dla Ciebie.

Przez ostatnie lata, towarzysząc osobom na emigracji, widzę, jak często kurczowo trzymamy się znajomej wersji siebie. Mamy poczucie, że bez niej zostaniemy z pustymi rękami. Bo jak zaufać nieznanemu, gdy wszystko wokół jest już wystarczająco niepewne?

Gdy wszystko się zmienia, na emigracji najbardziej boimy się stracić siebie.

A może właśnie wtedy mamy szansę poznać się naprawdę?

Można jednocześnie pragnąć zmiany i bać się jej konsekwencji. Można tęsknić za domem i… nie chcieć wracać.

Można czuć się zagubionym w nowym miejscu i jednocześnie wiedzieć, że to właśnie tutaj powinno się być. Ta sprzeczność nie świadczy o tym, że coś jest z Tobą nie tak – to właśnie złożoność czyni Twoje doświadczenie prawdziwym.

Na emigracji wiele tego, co myślałxś o sobie, zostaje poddane próbie.

To nie przesada. To realny lęk, który zna każdy, kto musiał na nowo zdefiniować siebie w obcym miejscu.

Bo tożsamość to nie jest miejsce urodzenia w paszporcie ani coś, co można zgubić, pakując walizkę.

To suma doświadczeń – także tych trudnych: gdy czujesz się zagubionx, kwestionujesz wybory, uczysz się siebie na nowo.

Kiedy boimy się „utraty siebie”, często patrzymy na siebie przez dziurkę od klucza. Widzimy tylko fragment – wersję nierozerwalnie związaną z miejscem, które zostawiliśmy. Gdy ten obraz się kruszy, nic dziwnego, że czujesz, jakby grunt usuwał się spod nóg.

A jednak… emigracja nie odbierze Ci tego, kim naprawdę jesteś.

Może za to pokazać wersje Ciebie, o których istnieniu nie wiedziałxś – silniejsze, odważniejsze, bardziej świadome. Żeby je zobaczyć, trzeba najpierw pozwolić sobie być tu, gdzie jesteś teraz – z wątpliwościami i niepewnościami.

Jeśli czujesz, że to o Tobie – napisz.

A gdybyś chciałx porozmawiać o swojej drodze, jestem po drugiej stronie ekranu. 💬

Czasem musimy coś stracić z oczu, żeby zobaczyć to wyraźniej.🫣🫣🫣Pamiętam, jak jedna z moich przyjaciółek powiedziała: „D...
28/12/2025

Czasem musimy coś stracić z oczu, żeby zobaczyć to wyraźniej.🫣🫣🫣

Pamiętam, jak jedna z moich przyjaciółek powiedziała: „Dopiero gdy wyjechałam, zrozumiałam, ile pytań nigdy nie zadałam swojej mamie. Ile rozmów przełożyłam na później, bo zawsze wydawało się, że mamy czas.”

Paradoksalnie, to właśnie tęsknota często pokazuje nam, co naprawdę ma znaczenie.

Jest jak przyprawa – w odpowiednich proporcjach wydobywa smak relacji, których na co dzień możemy nie doceniać.

Pracując z Polakami na emigracji, zauważyłam, że często właśnie dystans staje się katalizatorem najważniejszych rozmów. Jakby ta odległość dawała nam odwagę do zadawania pytań, na które zawsze brakowało czasu lub śmiałości.

Każda z tych rozmów to szansa, by spojrzeć z ciekawością na relacje, które wydają nam się doskonale znane.

Bo może właśnie na tym polega sztuka bycia blisko – na nieustannym odkrywaniu drugiej osoby?

Nawet jeśli znamy kogoś całe życie, zawsze jest coś nowego do odkrycia. Czasem właśnie dystans daje nam ten przywilej – że możemy spojrzeć na znane twarze nowymi oczami.

➡️ A kiedy ty ostatni raz naprawdę rozmawiałxś z bliskimi?

Dlatego dzisiaj dzielę się z Tobą 9 pytaniami*, które mogą otworzyć drzwi do takich rozmów.

To nie są zwykłe pytania – to zaproszenia do odkrycia na nowo relacji, które definiują nasze życie.

9 pytań, które warto zadać bliskim, zanim będzie za późno:

1. Gdybyś wiedziałx, że za rok zginiesz, czy zmieniłxbyś cokolwiek w swoim obecnym życiu?
2. Jakie jest Twoje najcenniejsze wspomnienie?
3. Co powinien wiedzieć o Tobie Twój najlepszy przyjaciel?
4. Co dla Ciebie byłoby „doskonałym” dniem?
5. Co, jeśli w ogóle, jest zbyt poważne, aby sobie z tego żartować?
6. Czy jest coś, co od dawna marzysz, aby zrobić? Czemu jeszcze tego nie zrobiłxś?
7. Dokończ zdanie: „Chciałxbym móc komuś opowiedzieć o…”
8. Gdybyś miałx umrzeć dziś wieczorem bez możliwości skontaktowania się z kimkolwiek, czego najbardziej żałowałxbyś, że komuś nie powiedziałxś?
9. Co chciałxbyś, aby inni pamiętali o Tobie?

To nie są łatwe pytania, ale właśnie trudne rozmowy najczęściej okazują się najcenniejsze.

💡 PS: Zapisz te pytania. Nie musisz zadawać wszystkich naraz – czasem jedno szczere pytanie otwiera drzwi do rozmowy, na którą oboje czekaliście całe życie.

Jeśli zadasz dziś choć jedno – daj znać w komentarzu, co się wydarzyło. 💬

Kiedyś myślałam, że przeprowadzka rozwiąże wszystko.Okazało się, że nie wiedziałam wiele ani o sobie, ani o źródle moich...
19/12/2025

Kiedyś myślałam, że przeprowadzka rozwiąże wszystko.

Okazało się, że nie wiedziałam wiele ani o sobie, ani o źródle moich problemów.

Kiedy wyjeżdżałam, byłam pewna, że „nowy kraj = nowa ja”.

Dziś wiem, że emigracja nie jest magicznym sposobem na zmianę życia – to proces, w którym codziennie uczysz się budować mosty: z miejscami, z ludźmi i… ze sobą.

Emigracja dała mi kilka brutalnie szczerych refleksji o mnie i moim życiu.

- Co myślałam: Gdy wyjadę, w końcu poczuję, że gdzieś przynależę.

Dzisiaj wiem, że: Przynależność nie dotyczy miejsca. Przynależność to mosty, które buduję ja – z miejscami, innymi i ze sobą.

- Co myślałam: Wyjeżdżając, uciekam od swojego starego życia.

Dzisiaj wiem, że: Mogę nauczyć się budować moje życie inaczej, bo nie ma miejsca, do którego mogę od niego uciec.

- Co myślałam: Nie jestem stąd, więc muszę się dostosować.

Dzisiaj wiem, że: Najważniejsze jest to, by czuć się dobrze w swojej skórze, a to, że różnię się od lokalsów jest cennym darem – dla nas wszystkich.

- Co myślałam: Sukces na emigracji to dobra praca, nowe, ciekawe znajomości, wewnętrzny rozwój.

Dzisiaj wiem, że: Sukces na emigracji to wspierająca społeczność, znalezienie równowagi pomiędzy wymaganiami różnych kultur i zgodność przede wszystkim ze sobą.

- Co myślałam: Przeprowadzka sprawi, że stracę coś bezpowrotnie.

Dzisiaj wiem, że: Każda strata to szansa na początek czegoś nowego i być może niedługo to bez tego, nie będę mogła sobie wyobrazić swojego życia.

- Co myślałam: Muszę jak najszybciej odnaleźć się w nowym miejscu.

Dzisiaj wiem, że: Zapuszczanie korzeni musi trwać i nie warto się pospieszać – to tylko tworzy presję, a niczego nie zmienia.

- Co myślałam o emigracji, zanim wyjechałam: Skoro nowy kraj, to i nowa ja!

Dzisiaj wiem, że: Nigdy nie stanę się kimś zupełnie innym, ale dzięki emigracji to, kim jestem, jest znacznie bogatsze.


Prawdziwa wartość emigracji nie leży w ucieczce ani w natychmiastowej zewnętrznej przemianie.

Leży w głębszym zrozumieniu i akceptacji siebie oraz w świadomym budowaniu życia – krok po kroku, w relacjach, które karmią, a nie wypalają.

Jest coś, czego **Ciebie** nauczyła emigracja? 👀

Podziel się w komentarzu – Twoje doświadczenie może być dla kogoś mostem. 👇🏻

Dlaczego 20 min na drzewie dało mi więcej niż rok small talku? 🌳(z notatek psycholożki, która sama musiała budować relac...
13/12/2025

Dlaczego 20 min na drzewie dało mi więcej niż rok small talku? 🌳

(z notatek psycholożki, która sama musiała budować relacje od nowa)

Masz 50 kontaktów w telefonie, a w trudnej chwili… nie wiesz, do kogo zadzwonić? Znam to uczucie aż za dobrze.

Po przeprowadzce do Gdyni, gdy opadła fascynacja nowym miejscem, przyszło osamotnienie. Wszystko było piękne: plaża, woda, mewy, ale brakowało najważniejszego: ludzi, z którymi mogłabym to dzielić.

Zamiast czekać, aż „to się samo zrobi”, postanowiłam działać. Zaczęłam aktywnie szukać społeczności: joga, tańce przy ogniu, wspinanie na drzewa, morsowanie. Angażowałam się w wszystko, co wydawało mi się choć odrobinę interesujące.

Nie było to łatwe.

„Co ja tu robię?” – pytałam siebie, pląsając w grupie nieznajomych kobiet.

„Czy to nie jest trochę desperackie?” – myślałam, idąc na kolejny event.

Prawie uwierzyłam, że się narzucam… choć jako psycholożka wiem, że ludzie naprawdę doceniają inicjatywę. W gabinecie widzę to codziennie: ci, którzy budują relacje aktywnie, czują większą satysfakcję i przynależność.

I wtedy wydarzyło się coś prostego, a przełomowego.

20 minut wspólnego działania, podczas wspinania się na drzewo, dało mi głębsze poznanie drugiej osoby niż godzina small talku w kawiarni. Zrozumiałam, że tak naprawdę wszyscy przyszliśmy z podobnych powodów: w poszukiwaniu swojego miejsca i swoich ludzi.

Dlaczego to działa?

Intuicyjnie wybraliśmy aktywność, która sprzyja współpracy i naturalnej rozmowie. Wspólne działanie podnosi poziom endorfin i oksytocyny – hormonów szczęścia i przywiązania. To dzięki nim więzi rosną szybciej niż przy wymuszonych pogawędkach.

Drugie odkrycie: regularność > intensywny zryw.

Ludzie, których widywałam regularnie, stali się mi bliżsi niż ci, z którymi spędziłabym „epicki” weekend. Im częściej się spotykamy, tym łatwiej o zaufanie i bliskość. Jasne, intensywny wyjazd też może zbliżać, ale tylko jeśli jest w nim uważność, słuchanie i wspólny czas. Więź, nie tylko wspomnienie.

Trzecie: wspólne emocje = prawdziwe więzi.

Wspólne dygotanie w lodowatej wodzie dało nam silniejszą więź niż długie rozmowy „o wszystkim i o niczym”. Obecność „na żywo” i dzielenie emocji budują głębsze połączenie. Często jedno wartościowe spotkanie tygodniowo daje więcej niż kilka powierzchownych rozmów.

Dziś znajomości z „drzew” i z lodowatej wody wywołują we mnie uśmiech i wdzięczność. Mimo kilometrów między nami – więź została. A ja, szukając swojej społeczności, nie czuję już desperacji. Wiem, że to poszukiwanie ma sens.

🔎 Badania z psychologii społecznej potwierdzają, że relacje tworzone twarzą w twarz – zarówno z osobami podobnymi do nas, jak i z tymi, którzy wnoszą coś nowego – realnie wpływają na dobrostan i poczucie spełnienia. Z kolei znajomości budowane wyłącznie online mają zwykle mniejsze znaczenie dla naszego samopoczucia (Chao, Rozgonjuk, Elhai, Yang & Montag, 2024).

Co naprawdę pomaga budować trwałe relacje?

🌞 Jedno wartościowe spotkanie tygodniowo > kilka powierzchownych rozmów.

🌞 Wspólne działanie (sport, spacery, gotowanie, warsztaty) lepiej zbliża niż samo gadanie.

🌞 Aktywne słuchanie, uważność i inicjowanie kontaktu działają lepiej niż czekanie na zaproszenie.

🌞 Stała regularność (np. piątkowe spotkania, wspólna joga) naturalnie pogłębia więź.

Tą historią i wnioskami dzieli się nasza psycholożka i psychoterapeutka in spe – Marysia Sikorska. ✨

Twoja kolej!

Jakiej aktywności chciał(a)byś spróbować w najbliższych tygodniach, żeby poznać „swoich ludzi”? Napisz w komentarzu – może znajdzie się ktoś z podobnym planem i zrobicie to razem! 👇😊

Najczęściej odkrywam swoją polskość w żartach.Nie wiem, czy mam w sobie momenty, w których nie czuję polskości.To raczej...
10/12/2025

Najczęściej odkrywam swoją polskość w żartach.

Nie wiem, czy mam w sobie momenty, w których nie czuję polskości.

To raczej tak, że na początku, gdy wyjechałam, bardzo chciałam się „zlepić” – zintegrować, rozmyć te granice i różnice.

Być częścią nowego miejsca.

Ale w którymś momencie uznałam, że to się nie uda tak całkiem – i że to jest okej.

Że ta moja polska część jest po prostu… fajna.

I wiesz co?

Najczęściej odkrywam ją w żartach.

W tym, że coś mnie śmieszy tak bardzo, że aż się popłaczę – i wiem, że nikt obok tego nie złapie.

Bo to nie o język chodzi, tylko o kontekst, klimat, wspólny kod kulturowy.

To wtedy czuję, że tam w środku, niezależnie od tego, gdzie jestem – siedzi sobie ta polskość.

Ciekawa jestem, gdzie Ty najczęściej odkrywasz swoją polskość, kiedy jesteś daleko od domu?

Jak ADHD wpływa na moje jedzenie? 🍽️ 🧠Zauważyłam, że u mnie jedzenie rzadko jest prostą reakcją na głód. Przy ADHD wchod...
05/12/2025

Jak ADHD wpływa na moje jedzenie? 🍽️ 🧠

Zauważyłam, że u mnie jedzenie rzadko jest prostą reakcją na głód.
Przy ADHD wchodzą w grę dodatkowe mechanizmy:

▪️ Impulsywność - Jem, bo „mnie nosi”, bo coś muszę zrobić, bo jedzenie na chwilę wycisza – nie dlatego, że jestem głodna.
▪️ Chaos dnia = chaos na talerzu - Gdy zawodzi planowanie, nie mam czasu gotować – biorę „cokolwiek” albo zamawiam (często byle co).
▪️Hiperfokus - Potrafię pracować godzinami bez jedzenia i picia. Kiedy odpuszcza, dopada mnie wilczy głód.
▪️ Wybiórczość sensoryczna - To nie smak, tylko konsystencja. U mnie odpadają śliskie rzeczy (np. śledzie, niektóre grzyby).

Dobra wiadomość? Diagnoza i świadomość naprawdę pomagają. Część z tych historii zdarza się rzadziej, bo rozumiem, co się ze mną dzieje.

I co dla mnie ważne, te problemy nie zniknęły całkowicie.

Ale przerwałam błędne koło wstydu. Już siebie nie katuję za to, że tak mam. Rozumiem. Akceptuję. Szukam sposobów, by sobie pomagać – nawet jeśli bywa to pierońsko trudne i frustrujące. 💛

Co działa u mnie (może komuś też pomoże):

✅ Kotwice czasowe – przypomnienie „woda/posiłek” co 3–4 h, zwłaszcza w dni hiperfokusu.

✅ Plan B – 3–4 szybkie posiłki z półproduktów (tortilla + białko + warzywo, omlet + mrożonki, owsianka białkowa).

✅ Bezpieczne tekstury – trzymam pod ręką produkty o konsystencjach, które lubię.

✅ Porcje „na już” – gotuję raz, porcjuję do pudełek i mrożę.

✅ Mini check-in – „głód czy napięcie?” Jeśli napięcie – 5 minut ruchu/oddechu, dopiero potem decyzja o jedzeniu.

✅ Życzliwość dla siebie + terapia – mniej wstydu = więcej realnej zmiany.

A Wy? Macie swoje patenty na jedzenie i regulację przy ADHD?

Podzielcie się w komentarzach – zróbmy listę realnych, życiowych trików. 👇

15/11/2025

Wielu z nas myśli, że przynależność oznacza bycie zawsze blisko.

Że musimy wybierać: albo wolność, albo więzi.

Ale życie w podróży uczy czegoś innego - mówi na rolce Pola Jaroszewska, nasza psycholożka.

Prawdziwa przynależność nie jest o fizycznej bliskości.

Jest o jakości tego, co sobie nawzajem dajemy i bierzemy.

O robieniu rzeczy, które kochamy z ludźmi, którzy je rozumieją.

Nie o konieczności bycia zawsze obok.

Ale o możliwości wyboru kiedy być razem.

A dla ciebie czym jest prawdziwa przynależność - ograniczeniem czy wolnością?

❤️ Pamiętaj! Twoje wyzwania i odkrycia mogą być zupełnie inne - to normalne i w porządku. ✨

Na emigracji obawy przed terapią brzmią jeszcze głośniej. Bo do strachu przed pierwszą sesją dochodzi: “Co jeśli rodzina...
12/11/2025

Na emigracji obawy przed terapią brzmią jeszcze głośniej. Bo do strachu przed pierwszą sesją dochodzi: “Co jeśli rodzina pomyśli, że sobie nie radzę?” “Co jeśli to potwierdzi, że emigracja była błędem?”

Zebrałam 16 głosów osób klienckich z Wszędzie Ważne - osób, które miały te same obawy przed pierwszą sesją. Nie po to, żeby przekonać cię, że wszystko będzie dobrze, bo jak powiedziała jedna z nich - “Było ciężko, ale było warto”.

Na szczęście to, co wydaje ci się niemożliwe lub przerażające przed pierwszą sesją, często z odpowiednią osobą u boku okazuje się do przejścia.

Chcesz sprawdzić samemu, czy pozwolić obawom decydować za siebie?

Jeśli masz pytania - jestem, pytaj. Jeśli jesteś gotowx - umów się w linku w bio.

Adres

Chopina 5a/12
Swinoujscie
72-600

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Wszędzie Ważne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Wszędzie Ważne:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria