28/03/2026
A gdyby Ktoś powiedział coś, czego na przekór nie chcą uczyć w szkole? Gdyby Ktoś dał wskazówkę, jak zmienić Twój świat za pomocą prostego zaklęcia, uwierzyłbyś? I nie mam na myśli historii typu science fiction czy z opowiadań widzianych z perspektywy pobożnych życzeń… ale o podstawowe prawa Wszechświata. O fizykę…
Koniecznie przeczytaj!!!
Uhonorowany fizyk John Wheeler twierdzi, że żyjemy we wszechświecie, w którym świadomość jest nie tylko ważna, ale i stwórcza, a każdy człowiek jest jego czynnym uczestnikiem. Co To oznacza w praktyce? Idąc za wskazówkami Alberta Einsteina, wystarczy dostroić się do częstotliwości swoich myśli, aby w nieunikniony sposób stały się one rzeczywistością.
I choć sceptycy skomentują, że łatwo powiedzieć, niestety nie zdają sobie sprawy jak bardzo mają rację….i to dosłownie.
Żeby zobrazować Wam to najlepiej jak potrafię, należałoby zacząć od początku, a jak wiadomo na początku było…..słowo, „..a słowo było u Boga, wszystko przez nie się stało, w nim życie”.
Bynajmniej nie chodzi mi tutaj o kult Biblii, ale o potraktowanie powyższego wersetu jak swoistego rodzaju tekst źródłowy, niosący za sobą znaczący wydźwięk wykorzystywanych przez nas słów.
Słowa posiadają ogromną moc sprawczą i choć mało, kto zdaję sobie z tego sprawę, potrafią odmienić nasze życie. Na co dzień otaczają nas ich niezliczone ilości i choć powszechnie wiadomo, że same w sobie potrafią dodawać skrzydeł, jak i brutalnie ranić, wywierają wpływ na naszą mentalność. Słowo jest głównym elementem i najbardziej skutecznym sposobem przekazywania naszej woli, jak się jednak okazuje z punktu widzenia fizyki kwantowej- nie tylko.
Nie chodzi tu o wpływ umiejętnie dobranego słownictwa mającego odzwierciedlenie w psychice przy stosowaniu choćby hipnozy konwersacyjnej czy sztuki manipulacji. W swoich rozważaniach „Pełna Moc Możliwości” Jacek Walkiewicz, psycholog z 25-letnim stażem przekonuję, że poprzez słowa kreowana jest pewna rzeczywistość. Wniosek jest jeden…SAMA ZMIANA SŁOWNICTWA- ZMINI TWOJE ZYCIE.
Zarówno Jezus jak i Budda, czy inne postaci stanowiące kult religijny, przekonywały, że klucz do wszystkiego jest w nas samych i to człowiek ma wpływ na to, co się z nim dzieje. W zależności więc, od tego co wypowiadamy na głos („niech Cię szlag” „idź do diabła” „nic mi się nie udaje” „mam pecha”) sami ściągamy na siebie kłopoty.
Słowa to dźwięki. Dźwięki z punktu widzenia fizyki to fala o określonych wibracjach, posiadająca sama w sobie swoistego rodzaju energię. Istnieje tzw. Teoria strun wg, której podstawowym budulcem wszechświat są swoiste tony wydawane przez jednowymiarowe obiekty tzw. Superstuny.
Energia to materia i na odwrót. Naukowo udowodniono, że każda żywa komórka może zarówno wydawać jak i pochłaniać dźwięki. W zależności od informacji w nich zawartych kształtuje swój los. W ten sposób cały organizm ludzki jest niczym doskonale nastrojony instrument muzyczny wydający wiele zharmonizowanych dźwięków pod wpływem dobrze dobranych słów i fałszujący pod wpływem innych.
Należy pamiętać, że słowa tworzą język. Jedną z funkcji języka jest funkcja semantyczna, a więc możliwość nadawania znaczeń. Druga zaś jest funkcja magiczna – wiara w moc sprawczą słów. Proces myślowy pozostaje zakodowany w języku. Życzenie komuś śmierci może często być równoznaczne z aktem zabójstwa, a życzenie zdrowia z uzdrowieniem.
Moc wypowiadanych słów była szczególnie ceniona w starożytności. Kapłani i Władcy dobierali poszczególne wyrazy z niebywałą precyzją, tworząc różnego rodzaju zaklęcia czy modlitwy. Wypowiadane w odpowiedni sposób, z niebywałym przekonaniem miały swój wydźwięk w rzeczywistości.
Do dziś ludzie w stresujących sytuacjach powracają podświadomie, choćby do słów modlitwy czy zdawałby się „oklepanego”: „będzie dobrze”. Mocy wypowiedzianych słów można doszukać się również w urokach i przekleństwach. Nie bez powodu nasze babki zabraniały wypowiadać, na głos niektórych myśli, groźnie ostrzegając „Nie wywołuj wilka z lasu” „nie kracz”. Złe słowa mogą powodować straszne skutki.
Drogą mentalną można wywołać stres u wybranej osoby niezależnie od odległości, w której się znajduję. Badania składu krwi u osób zalewanych życzeniami „wszystkiego najgorszego” wykazały, że już po miesiącu spadła u nich liczba leukocytów, które chronią organizm przez infekcjami (wg danych Ośrodka Badań Telepatia i Psychokinezą w Nowosybirsku w Rosji).
Wynika to stąd, że biopole człowieka, zwłaszcza elektryczne, jest dynamiczne, czyli może zmieniać się pod wpływem różnorodnych czynników. Jego silne zakłócenie wpływa na układ nerwowy i może prowadzić do znacznego uszkodzenia narządów wewnętrznych.
Złe myśli mogą wyrządzić adresatowi krzywdę, ponieważ ładunek negatywnej energii, przenika do biopola ofiary wywołując zaburzenia jego równowagi. Zaatakowany odczuwa niezrozumiały spadek sił, ogólną słabość, często mdłości, rozdrażnienie, rozkojarzenie, poczucie zagrożenia. Ludzie często narzekają, że mają pecha. Tymczasem nie jest to żaden pech, tylko najprawdopodobniej efekt działania, albo swojego nieprawidłowego myślenia i wypowiadanych słów, albo cudzych złych życzeń kierowanych w naszą osobę.
Na szczęście każdy medal ma dwie strony i nie bez przyczyny kultywujemy tradycje, składania życzeń, przy każdej nadarzającej się okazji. Poza tym któż z nas nie zna kojącej mocy słów pocieszenia czy wsparcia. Dlatego może warto zastanowić się nad istotą wypowiadanych słów, raz na zawsze usunąć ze swojego słownika „nie dam rady” mam pecha” „nic mi nie wychodzi” „jestem biedny/zestresowany/ beznadziejny i zastąpić „mogę” zrobię” „dam radę” „będzie dobrze” „wierzę”
W szekspirowskim dramacie, Hamlet zapytany o treści lektury opowiada, iż to jedynie „słowa, słowa, słowa. Prawda jest jednak taka, iż słowa to coś więcej niż znaczenie. Świetnie ujął to Geradus van der Leeuw:
„świat pierwotny i antyczny, w ogóle świat religijny, nie wie co to „puste słowa”, nigdy nie mówi „dość już słów…”, a tęsknota, aby nie grzebać się w słowach jest mu obca. Nie bierze się to z mniejszego poczucia realności świata: przeciwnie, to my sztucznie uczyniliśmy słowa pustymi, poniżyliśmy je sprowadzając do rzędu przedmiotów. „
Pamiętajmy, ze każda wysłana przez nas sylaba, każda wibracja i ton posiadają inną energię, dlatego każdy powinien być odpowiedzialny za wypowiadane przez siebie słowa.
Plemiona OMMURA z Papui są przekonani, że to, co może być wypowiedziane, ma realny sens. Magiczny stosunek do świata jest bowiem nieodzownie powiązany z językiem.
Może, więc warto przeanalizować codziennie słownictwo, które tak nieodzownie sprawia to, kim i gdzie jesteśmy. DOSŁOWNIE.
Na zakończenie nie pozostaje mi nic innego, jak życzyć Wam Wszystkim Dużo Szczęścia!!! A Was proszę o dwie rzeczy: po pierwsze oznacz osoby, którym życzysz wszystkiego najlepszego i udostępnij post, by jak najwięcej dobrych słów poszło w ten Nasz……Wspólny Świat
….
Umysł ponad materią.
Umysł jest zbyt potężny by nim nie kierować, by nie poddawać go kontroli….............
Znalezione w sieci.
Dziękuję autorowi ❤