19/01/2026
Jest takie zdanie, które wraca do mnie po wielu rozmowach, spotkaniach, po ciszy w gabinecie i po słowach, które padają dopiero wtedy, gdy ktoś czuje się naprawdę bezpiecznie:
Nie brakuje nam relacji. Brakuje nam więzi.‼️‼️🚨
To tekst o ludziach, którzy nie są sami, a czują się samotni.
O młodych, którzy są wśród rówieśników, a nie mają komu powiedzieć, że jest im ciężko. O dorosłych, którzy świetnie funkcjonują, ale w środku noszą pustkę. O Ewelinie. Szesnastoletniej dziewczynie, która przyszła do gabinetu nie dlatego, że „nie ma ludzi”, ale dlatego, że nie miała gdzie być sobą.
👀 To nie jest artykuł o teoriach. To jest tekst o obecności. O tym, co dzieje się z człowiekiem, gdy relacje nie zamieniają się w więź. I o tym, dlaczego z perspektywy psychologii i suicydologii to właśnie więź często chroni życie.
Jeśli kiedykolwiek miałeś poczucie, że jesteś wśród ludzi, a jednak sam. Jeśli pracujesz z młodzieżą, jesteś rodzicem, nauczycielem, liderem. Albo po prostu jesteś człowiekiem, który chce rozumieć głębiej.
Zatrzymaj się na chwilę i przeczytaj.
Ten tekst nie krzyczy. On zostaje.
Nie brakuje nam relacji. Brakuje nam więzi. Coraz częściej mam wrażenie, że żyjemy w świecie, w którym wszystko jest połączone, a niewiele jest naprawdę bliskie. Jesteśmy w relacjach niemal bez przerwy. Zespoły, projekty, spotkania, rozmowy, wiadomości, powiadomienia. Kalendarze pękaj...