02/11/2025
Jak zwykle w punkt
GENETYCZNE ZAKAŻENIA BAKTERYJNE SĄ PRAŹRÓDŁEM WSZELKICH CHORÓB OD ALERGII DO NOWOTWORÓW.
Jakiś czas temu były posty o zakażeniach genetycznych oraz konsekwencjach wycinania migdałków (linki zamieszczę poniżej w komentarzu i polecam się z nimi zapoznać, by lepiej zrozumieć ten cały proces.
Być może prezentowany tekst stanie się dla kogoś inspiracją do spojrzenia na anginę z zupełnie innej perspektywy- nie tylko jako na uciążliwą dolegliwość, ale także jako ważny element procesu ochrony i oczyszczania naszego organizmu. Może zachęci do zadania sobie nowych pytań i głębszego zainteresowania się tym, co naprawdę dzieje się w naszym ciele podczas choroby.
"Paciorkowce hemolizujące nie są przyczyną anginy- one są wykorzystywane w procesie anginy. Przyczyna anginy tkwi głębiej i laboratoryjnie nie da się jej ustalić. Ponieważ genetycznego zakażenia gruźlicą, helicobacterem czy też innymi bakteriami nie da się zbadać obecnymi metodami. Ono istnieje wyłącznie w formie zapisu genetycznego, często uszkodzonego i tylko aparat naszej komórki może je odczytać i odtworzyć. Tylko system limfatyczny może wydobyć gruźlicę, kiłę, H. pylori i inne równie groźne bakterie. Tylko system limfatyczny może je tak unieszkodliwić, by nie były w stanie się dzielić albo by ich podział był bardzo utrudniony. Dlaczego nie wykrywa się tych bakterii w wymazie z gardła? Dlatego, że są one już spacyfikowane, zniszczone, niepotrafiące się już rozmnażać. Dokonał tego nasz system limfatyczny. Paciorkowce hemolizujące miały w tym niszczeniu olbrzymi udział. To one swoimi toksynami doprowadziły do degradacji wyżej wymienionych bakterii.
Oprócz paciorkowców hemolizujących system limfatyczny może wykorzystywać inne bakterie produkujące toksyny. Mogą to być gronkowce, E. coli i inne. Jaką broń chemiczną ustawi w naszym gardle system limfatyczny zależy tylko od tego, z jakim wrogiem ma do czynienia. System limfatyczny wybiera taką bakterie, która jest w stanie wyprodukować odpowiednią toksynę. Układ chłonny jest wykorzystywany do transportu „urodzonych bakterii”, komórek quasi-nowotworowych i komórek rozpoznawanych przez system limfatyczny jako nowotworowe w kierunku migdałów. Tu jest miejsce ich zniszczenia. Migdały to gilotyna wyposażona w przeróżne systemy niszczenia drobnoustrojów: limfocyty, różne enzymy, lizozyn, IgA, interferony przeciwwirusowe, kontakt z tlenem i ciśnieniem atmosferycznym. Na dokładkę na końcu tego systemu czeka w pogotowiu fabryczka chemiczna produkująca kilkadziesiąt toksyn. Tę fabryczkę w postaci bakterii hemolizujących utrzymuje system limfatyczny, bo jest ona mu potrzebna.
Ta broń chemiczna, czyli paciorkowce hemolizujące, mają zdolność przyklejania się do migdałka. Cały ten program jest stosowany po to, by lepiej tego toksycznego natrysku dokonać. Ponieważ bakterie hemolizujące są aktywne biologicznie, żywe, to nic prostszego, jak w laboratorium je namnożyć. Stąd błędna ocena ich roli w tym miejscu. Uważa się je za przyczynę anginy, a one pełnią rolę zabójcy groźnych komórek. System limfatyczny pozbywszy się groźnych genetycznych zakażeń (po naturalnych leczeniach angin), pozbywa się na końcu paciorkowca hemolizującego. Mamy więc wszystko, co zabija drobnoustroje, zapobiega ich namnażaniu się, neutralizuje toksyny i zamiast pomóc naturalnymi środkami (kompatybilnymi do naszego ustroju), wprowadzamy...no właśnie, co wprowadzamy? A no technologię, która ma nasz system wyręczyć. Wyręczyć, a nie wspomóc. To jest zasadnicza różnica. Przyrody nie da się wyręczać. Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw. Przyroda oszukana jakimś falsyfikatem poczeka kilka lat, czasem kilkadziesiąt. Poczeka nawet do następnego pokolenia. A angina jest leczeniem genetycznym. Jeśli nasz system limfatyczny (z naszym wsparciem) pokona zakażenie, to jesteśmy wolni od tego problemu. Gen lub geny, które wadliwie z powodu utajonego zakażenia funkcjonowały, są przywracane do prawidłowej pracy na rzecz naszego ustroju. Po usunięciu jednego zakażenia, system limfatyczny ma możliwość usunięcia kolejnego zakażenia, o ile takie zakażenia znajdują się jeszcze w naszym DNA. System genetycznego leczenia jest najłatwiejszą formą eliminacji programu procesu nowotworowego, a z takim programem mamy niestety do czynienia od momentu wpięcia się DNA bakteryjnego do naszego DNA. Ponieważ angina czyści komórki macierzyste, to możliwy jest regres tzw. chorób genetycznych, możliwy jest regres wad rozwojowych. Angina jest kluczem do zdrowia".