04/01/2026
Kochani ❤.
Dziś chciałabym się czymś z Wami podzielić 😉.
Otóż z początkiem stycznia minęło dokładnie 11 lat od momentu gdy podpisałam moją pierwszą umowę o pracę 😉. Tak się składa że w tej samej firmie pracuje po dzień dzisiejszy. 😉.
Początkowo od października do końca grudnia byłam na trzymiesięcznym stażu opłacanym przez ,,Fundacje aktywnej rehabilitacji". Następnie od stycznia otrzymałam umowę. Pierwsza z nich trwała 3 miesiące, następna 2 lata a trzecia była już na czas nieokreślony i tak jest do dziś 😉 Przez cały ten czas pracowałam już w projekcie realizowanym dla firmy produkującej sprzęt komputerowy, byłam analitykiem internetowym, operatorem wprowadzania danych, tajemniczym klientem dla jednej z firm pożyczkowych i wreszcie ankieterem. 😉. Jak widzicie zdobyłam już troszkę doświadczeń. Przyznam Wam szczerze, że gdy zaczynałam pracę nie miałam ani trochę wiary w to, że utrzymam się w niej chociaż miesiąc. Byłam pewna, że się do niej absolutnie nie nadaje i że zostanę zwolniona co najwyżej po tygodniu. A jednak stało się inaczej. Myślę jednak, że to dzięki dobrej woli mojej pierwszej przełożonej, która dała mi szansę Jestem dziś tu gdzie Jestem. 😉. Praca wniosła bardzo wiele w moje życie nie tylko pod względem materialnym. Przede wszystkim w pewien sposób ukształtowała mnie społecznie. To dzięki niej teraz jest mi dużo łatwiej niż kiedyś załatwić sprawę w banku, u lekarza na poczcie czy w jakimkolwiek innym miejscu publicznym gdzie czasem po prostu trzeba się zjawić lub zadzwonić. 😉
Te ostatnie 11 nauczyło mnie organizowania sobie życia, zatrudnienie dało mi możliwość wypełnienia czasu na co dzień dzięki czemu łatwiej znoszę swoją samotność i aż tak bardzo jej nie odczuwam. No i oczywiście dał mi też możliwość zarobienia środków na rehabilitację ( Zbiórki są niezwykle istotne ale nie byłoby w stanie pokryć pełnych kosztów całorocznej terapii) oraz rozpoczęcia oszczędzania chociaż części środków na przyszłość. Na jej zabezpieczenie wtedy gdy mój rodzice nie będą mogli mi już pomagać. Staram się robić wszystko co mogę wy jak najlepiej przygotować się na ten nieunikniony moment. Szczerze mówiąc nie mogę powiedzieć aby moja praca była lekka. Ogólnie wydaje mi się, że każda praca , w której mamy do czynienia z drugim człowiekiem a zwłaszcza z klientem niesie za sobą pewne obciążenie. Jednak mimo to, że czasem bywa naprawdę trudno to mogę z całą pewnością powiedzieć, że swojej pracy nie mam lekko ale mam naprawdę dobrze.
Dlaczego dobrze?
Otóż dlatego, że mam duże wsparcie w swoich przełożonych praktycznie w każdej sytuacji. Oni zawsze dążą do tego by znaleźć jak najbardziej korzystne rozwiązanie dla obu stron. Idą mi na rękę gdy potrzebuje dostosować swoją zmianę do godzin rehabilitacji bądź innych ważnych spraw dotyczących mojego zdrowia. Mimo iż czasem Jestem naprawdę zmęczona pracą samą w sobie to bardzo doceniam to co mam. Nastawienie moich przełożonych, przyjazną atmosferę i to , że mogę przychodzić do pracy bez stresu oraz bez lęku rozmawiać o tym czego potrzebuje. Te wartości uważam za absolutnie bezcenne. Bardzo to doceniam bo już nie raz przekonałam się o tym jak łatwo w życiu jest stracić to co dobre. Mam nadzieję , że przede mną jeszcze wiele lat pracy z tymi przełożonymi.
Trzymajcie kciuki aby tak właśnie się stało. 😉