29/12/2025
W ten Sylwester włączmy świadomość – zmiana zaczyna się od jednego wyboru🎆❌
Sylwester. Minuty huku, lata konsekwencji!
Co roku powtarzamy tę samą "historię": niebo rozdzierane wybuchami, krótkotrwały zachwyt, dźwięk przypominający wojnę i cisza, w której zostają oplakane skutki. Nie metaforyczne, bo jak najbardziej realne, które liczone są w strachu i śmierci.
Bo ofiary są nie tylko wśród zwierząt.
Są także wśród ludzi. Poparzenia, amputacje palców, urazy twarzy i oczu, trwałe kalectwo, uszkodzony słuch, hospitalizacje dzieci i dorosłych. Każdego roku te same oddziały ratunkowe, te same nocne dyżury, te same dramaty wynikające z „chwili zabawy”. To nie są wypadki losowe - to są realne konsekwencje. A dla dzikiej przyrody Sylwester nie jest świętem.
Jest nagłym kataklizmem. ptaki zrywają się nocą z miejsc odpoczynku, lecą w panice, uderzają w budynki, drzewa, linie energetyczne. Padają z wyczerpania albo giną od urazów. Sarny, jelenie, łosie i inne ssaki uciekają na oślep, łamią kończyny, wpadają pod samochody, rozbijają się o ogrodzenia. Zwierzęta, które przez miliony lat ewolucji uczyły się reagować na naturalne zagrożenia, nie mają żadnej strategii obrony przed serią eksplozji w środku nocy. A dla zwierząt domowych to najgorsza noc w roku. Psy i koty drżą, próbują się chować, uciekają z domów, zrywają się ze smyczy, dostają ataków paniki, zapaści krążeniowych, napadów padaczkowych. Schroniska i fundacje notują wzrost zaginięć i interwencji. To nie są „przewrażliwione zwierzęta”. To istoty reagujące biologicznie na bodziec skrajnego stresu.
Zwolennicy fajerwerków powtarzają jak mantrę argument:
„Przecież w przyrodzie też jest huk. Burze, pioruny, grzmoty.”
To jednak argument pozorny i bardzo nieuczciwy intelektualnie.
Burza nie wybucha co kilka sekund przez kilka godzin, punktualnie o północy w setkach tysięcy miejsc jednocześnie!
Nie towarzyszy jej stały błysk, seria detonacji i zapach spalenizny i eksplozje w odległosci kilku metrów!
Zwierzęta ewoluowały, by reagować na zjawiska naturalne- owszem, ale nie na chaotyczną, masową, sztuczną kanonadę generowaną przez człowieka dla rozrywki!
W 2025 roku strzelanie fajerwerkami nie jest już niewiedzą.
Jest świadomym wyborem.
Wyborem opartym na myśleniu, że czyjaś krzywda - "oby tylko nie moja" -jest dopuszczalną ceną „zabawy”.
Psychologicznie to postawa prosta: świat dzieli się na „mnie” i „resztę”, a empatia kończy się tam, gdzie zaczyna się osobista wygoda. To nie siła charakteru, to brak gotowości do poniesienia odpowiedzialności za skutki własnych decyzji.
To forma uwstecznionego darwinizmu: silniejszy może więcej, głośniejszy dominuje, a słabszy ma się dostosować albo zniknąć. Przyroda, zwierzęta, a czasem inni ludzie stają się tłem, przedmiotem, kosztem wpisanym w cudzą przyjemność.
I teraz pytania:
Czy naprawdę dorosłość mierzymy tym, że stać nas na hałas, a nie na odpowiedzialność?
Czy dzieci uczymy empatii, pokazując im, że cudzy strach i cudze kalectwo są akceptowalną ceną rozrywki?
Czy wolność oznacza robienie wszystkiego, co wolno, nawet jeśli wiemy, że to krzywdzi innych i ludzi i zwierzęta?
Czy radość naprawdę wymaga eksplozji, skoro można ją przeżyć bez przemocy wobec świata wokół?
Czy wrażliwość jest dziś słabością, czy może ostatnim znakiem dojrzałości społecznej?
Czy chcemy wychowywać kolejne pokolenia w przekonaniu, że „moje” zawsze znaczy więcej niż czyjeś życie, zdrowie i bezpieczeństwo?
Czy cywilizacja XXI wieku naprawdę wciąż potrzebuje huku, żeby poczuć, że żyje?
Bo jeśli wiemy. heśli rozumiemy skutki i jeśli mamy alternatywy, to używanie fajerwerków po ptostu nie powinno mieć miejsca, nie jest niewinną tradycją, jest deklaracją postawy wobec świata. I każdy z nas tę deklarację składa -co roku, dokładnie o północy.
Sylwester i fajerwerki – skrót faktów z trzech lat
W ciągu trzech kolejnych sylwestrowych nocy w Polsce:
💥Straż pożarna co roku notowała od ok. 1 100 do 1 500 interwencji, z czego setki pożarów były bezpośrednio wywołane fajerwerkami (często 600–800 zdarzeń).
💥Ratownictwo medyczne i SOR-y obsługiwały setki dodatkowych interwencji w jedną noc- głównie poparzenia, urazy kończyn, twarzy i oczu, w tym amputacje palców i trwałe kalectwo.
💥Najpełniejsze dane medyczne (hospitalizacje, ratownictwo, pomoc doraźna) potwierdzają skalę problemu, ale są to dane ignorowane świadomie przez zwollenników fajerwerków.
Źródła (wybrane):
Statystyki urazów sylwestrowych i hospitalizacji (SOR, ratownictwo medyczne, e-Zdrowie)
Doniesienia medialne i relacje ornitologów o śmiertelności ptaków po nocy sylwestrowej
Dane akcji Hangover Bird Count (OTOP)
Relacje ośrodków rehabilitacji dzikich zwierząt i fundacji prozwierzęcych
Komunikaty schronisk i organizacji zajmujących się zwierzętami domowymi po Sylwestrze
📷BBC, Hundreds of dead birds cover Rome street, 1 stycznia 2021