Centrum Psychologiczne Umbrella

Centrum Psychologiczne Umbrella Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Centrum Psychologiczne Umbrella, Psycholog, Ulica Marii Skłodowskiej/Curie 71A/II piętro, Torun.

Centrum Psychologiczne UMBRELLA
- konsultacje dla rodziców
- wsparcie psychologiczne dla dzieci
i młodży
- konsultacje psychologiczne dorośli
- kręgi dla kobiet
- szkolenia i warsztaty

Mózg naprawdę potrzebuje słów uznania. Nie po to, by obrósł w piórka, ale po to, by rosnąć.Przez lata wielu dorosłych wi...
01/03/2026

Mózg naprawdę potrzebuje słów uznania. Nie po to, by obrósł w piórka, ale po to, by rosnąć.
Przez lata wielu dorosłych wierzyło, że chwalenie rozleniwia. Nie chwal za bardzo, bo się przyzwyczai. Nie mów, że świetnie, bo przestanie się starać. Te zdania krążą w wielu domach do dziś. Skąd ten opór?

Często z naszego własnego dzieciństwa. Wielu z nas rzadko słyszało: jestem z ciebie dumny, widzę, ile pracy w to włożyłeś, świetnie sobie poradziłeś. Jeśli sami nie doświadczyliśmy mądrej pochwały, trudno nam ją dawać dalej. Czasem boimy się, że dziecko spocznie na laurach albo że pochwała to rozpieszczanie.

Tymczasem badania psychologiczne – m.in. prace Carol Dweck nad nastawieniem na rozwój – pokazują coś innego. To nie sama pochwała szkodzi, ale jej rodzaj. Chwalenie za cechy, na przykład jesteś geniuszem, może budować lęk przed porażką. Dziecko zaczyna bać się błędu, żeby nie stracić etykiety zdolnego.

Za to chwalenie za wysiłek, strategię i wytrwałość wzmacnia motywację i odwagę do próbowania. Daje sygnał: masz wpływ, możesz się rozwijać.

Neurobiologia mówi podobnie. Kiedy dziecko słyszy szczere uznanie, w mózgu aktywują się obszary związane z nagrodą i relacją. Wydziela się dopamina – neuroprzekaźnik, który wspiera uczenie się i zapamiętywanie. Mózg dostaje jasny komunikat: to, co zrobiłem, ma sens. Warto próbować dalej.

Brak uznania działa odwrotnie. Dziecko może zacząć myśleć: nie jestem wystarczające, moje starania i tak nic nie znaczą. A to podcina skrzydła szybciej niż jakakolwiek porażka.

Jak więc chwalić z głową?
1. Chwal konkretnie.
Zamiast mówić super, powiedz: podoba mi się, że nie poddałeś się przy tym zadaniu.
2. Doceniaj wysiłek, nie tylko efekt.
Widzę, że długo nad tym pracowałeś buduje więcej niż masz piątkę, brawo.
3. Bądź szczery.
Dzieci wyczuwają fałsz. Pochwała nie musi być wielka. Ma być prawdziwa.
4. Nie porównuj.
Jesteś lepszy niż siostra nie buduje pewności siebie. Buduje rywalizację.
Pochwała to nie nagroda za bycie idealnym. To informacja: widzę cię, widzę twój wysiłek, jesteś ważny.

Słowa uznania nie rozleniwiają. One karmią mózg, wzmacniają relację i budują w dziecku wewnętrzną motywację. A ta zostaje na całe życie.

Depresja u dzieci to temat, o którym wciąż mówi się za cicho.Kiedy myślimy o depresji, często wyobrażamy sobie dorosłą o...
23/02/2026

Depresja u dzieci to temat, o którym wciąż mówi się za cicho.
Kiedy myślimy o depresji, często wyobrażamy sobie dorosłą osobę pogrążoną w smutku. Tymczasem u dzieci objawy mogą wyglądać inaczej: rozdrażnienie zamiast smutku, wybuchy złości, wycofanie z relacji, spadek wyników w szkole, bóle brzucha i głowy bez wyraźnej przyczyny, utrata zainteresowania tym, co wcześniej cieszyło.

Według danych World Health Organization depresja jest jednym z najczęstszych zaburzeń psychicznych na świecie – i dotyka także dzieci oraz młodzież. W Polsce problem ten monitoruje m.in. Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, która alarmuje, że liczba młodych osób w kryzysie psychicznym rośnie z roku na rok.

Dlaczego dzieci chorują?

Nie ma jednej przyczyny. Depresja u dziecka może być wynikiem:
• przewlekłego stresu (szkoła, presja rówieśnicza),
• przemocy lub odrzucenia,
• problemów w rodzinie,
• doświadczenia straty,
• predyspozycji biologicznych.

Czasem wszystko wygląda dobrze, a dziecko i tak cierpi. I to też jest możliwe.

Najważniejsze: REAGOWAĆ , nie bagatelizować

Zdania typu:
Inni mają gorzej - Nie wymyślaj -Ja w twoim wieku nie miałem takich problemów,
– potrafią zamknąć dziecko w samotności.

Zamiast tego warto: słuchać bez oceniania, traktować emocje poważnie, szukać wsparcia specjalisty (psycholog, psychiatra dziecięcy),
budować bezpieczną relację opartą na zaufaniu.

To nie wina dziecka. To też, nie wina rodzica.

Depresja to choroba, nie słabość charakteru. Wymaga wsparcia, czasem terapii, czasem leczenia farmakologicznego. Im szybciej zostanie rozpoznana, tym większa szansa na skuteczną pomoc.

Jeśli jesteś rodzicem, nauczycielem, opiekunem – bądź uważny.
Jeśli jesteś młodą osobą i to czytasz – Twoje uczucia są ważne. Masz prawo prosić o pomoc.

Rozmawiajmy o zdrowiu psychicznym dzieci tak samo otwarcie jak o ich zdrowiu fizycznym. Czasem jedna rozmowa może uratować życie. ♥️

Jak odbudować zaufanie po kłamstwie? Kłamstwo boli, rodzice mówią: Najgorsze nie było to, co zrobił. Najgorsze było to, ...
15/02/2026

Jak odbudować zaufanie po kłamstwie?

Kłamstwo boli, rodzice mówią: Najgorsze nie było to, co zrobił. Najgorsze było to, że mnie okłamał.
To zrozumiałe, że tak myślimy, zaufanie jest fundamentem relacji.
Ale dobra wiadomość jest taka: zaufanie da się odbudować.
Tylko nie przez kontrolę, a przez relację.
Co naprawdę pomaga?
1. Zatrzymaj pierwszą reakcję, krzyk i przesłuchanie zamykają. Spokojna rozmowa otwiera, nawet jeśli w środku aż kipi.
2. Oddziel zachowanie od dziecka.
Nie: Jesteś kłamcą.
Tylko: To, co się wydarzyło, podważyło moje zaufanie.
3. Nazwij, co czujesz, np.Jest mi przykro lub czuję rozczarowanie.
To uczy emocjonalnej dojrzałości bardziej niż wykład.
4. Zapytaj o powód, nie tylko o fakty.
Czego się bałeś?, Co sprawiło, że trudno było powiedzieć prawdę?
Za kłamstwem zwykle stoi strach, wstyd albo potrzeba autonomii.
5. Ustal, jak odbudować zaufanie
Zaufanie wraca małymi krokami: dotrzymane ustalenia, transparentność, konsekwencja, czas.
Nie wraca przez przeszukiwanie telefonu i ciągłe podejrzliwości. W gabinecie często mówię rodzicom jedno zdanie:
Najważniejsze, żeby dziecko wiedziało, że może naprawić błąd.
Bo relacja, w której nie ma miejsca na naprawę, uczy ukrywania.
Relacja, w której jest miejsce na odpowiedzialność i rozmowę – uczy odwagi do prawdy.

Moim zdaniem zaufanie to gotowość do wracania do siebie po błędach ❣️

Dlaczego nastolatki kłamią?W gabinecie bardzo rzadko spotykam nastolatka, który kłamie, bo chce manipulować albo ranić.Z...
11/02/2026

Dlaczego nastolatki kłamią?

W gabinecie bardzo rzadko spotykam nastolatka, który kłamie, bo chce manipulować albo ranić.
Znacznie częściej widzę dzieci, które boją się reakcji dorosłych.
Kłamią, ponieważ : boją się kary, krzyku, rozczarowania, nie chcą sprawiać przykrości, wstydzą się błędów, nie potrafią jeszcze dobrze radzić sobie z trudnymi emocjami, próbują chronić swoją prywatność i autonomię.
Dla wielu z nich kłamstwo to sposób na zmniejszenie napięcia, a nie brak wartości.
Kiedy pytam: Czego najbardziej się bałeś, mówiąc nieprawdę?, prawie zawsze słyszę:
👉 Że rodzice będą źli.
👉 Że się zawiodą.
👉 Że będzie awantura.
To ważna informacja. Im mniej w domu przestrzeni na błędy, słabość i szczerość, tym więcej kłamstw.
Im więcej bezpieczeństwa, ciekawości i spokojnej rozmowy – tym więcej prawdy.
Nastolatki nie potrzebują idealnych reakcji. Potrzebują dorosłych, przy którym można powiedzieć prawdę i nadal być kochanym.

5 zdań, które wyglądają jak troska… a w rzeczywistości ranią dzieciI jak je zamienić na wspierające komunikatyPrzykładow...
06/02/2026

5 zdań, które wyglądają jak troska… a w rzeczywistości ranią dzieci

I jak je zamienić na wspierające komunikaty

Przykładowe raniące, choć troskliwe zdania:
1. „Nie przesadzaj, nic się nie stało.”
Unieważnia emocje.
2. „Bądź grzeczny, nie rób scen.”
Uczy tłumienia napięcia zamiast regulacji.
3. „Inne dzieci potrafią, czemu ty nie?”
Wzmacnia wstyd i poczucie porażki.
4. „Nie płacz, przecież jesteś duży.”
Łączy dojrzałość z brakiem emocji.
5. „Ja w twoim wieku to…”
Odbiera przestrzeń na indywidualność.

🍀 Wersje, które leczą zamiast ranić:
• „Widzę, że jest ci trudno — jestem przy tobie.”
• „Emocje są w porządku, poszukajmy razem sposobu.”
• „Każde dziecko uczy się w swoim tempie.”
• „Możesz płakać, ja cię nie zostawię.”
• „Opowiedz mi, co jest dla ciebie najtrudniejsze.”

Dzisiaj chciałabym poruszyć bardzo ważny temat, dlatego ten post będzie trochę dłuższy.    Nie każda relacja między dzie...
01/02/2026

Dzisiaj chciałabym poruszyć bardzo ważny temat, dlatego ten post będzie trochę dłuższy.
Nie każda relacja między dziećmi to zwyczajne koleżeństwo. Dzieci czasem się nie dogadują, kłócą, obrażają, a czasem „dogadują się aż za bardzo” – spędzają ze sobą każdą wolną chwilę, silnie się na sobie skupiają i zamykają na innych. Konflikty czy intensywne przyjaźnie są naturalną częścią dorastania, ale warto zachować czujność, bo nie każda relacja jest dla dziecka bezpieczna.
Problem pojawia się wtedy, gdy w relacji zaczyna dominować lęk, podporządkowanie i cierpienie jednej ze stron. Czasem mamy bowiem do czynienia z relacją toksyczną – taką, w której jedno dziecko dominuje, manipuluje, wyklucza, kontroluje albo rani emocjonalnie drugie. Dla dorosłych bywa to błahostką, ale dla dziecka jest to często ogromne obciążenie: stres, lęk, wstyd, samotność i poczucie, że coś z nim jest nie tak.
Warto być uważnym na sygnały ostrzegawcze. Jeśli Twoje dziecko często wraca smutne, rozdrażnione lub przytłoczone, nie chce chodzić do szkoły czy na zajęcia, mówi, że „nikt go nie lubi” albo „wszyscy się z niego śmieją”, boi się reakcji konkretnej osoby, próbuje dopasować się za wszelką cenę, rezygnując z siebie, izoluje się i wycofuje – to mogą być znaki, że funkcjonuje w relacji, która je rani.
Dzieci często tkwią w takich relacjach, bo boją się samotności, bardzo potrzebują przynależności, nie znają jeszcze zdrowych granic i wierzą, że to one muszą się zmienić. Dla wielu z nich jakakolwiek relacja wydaje się lepsza niż żadna.
Szczególnie niepokojące jest to, jak silnie dzieci wpływają na siebie nawzajem. W toksycznych relacjach łatwo dochodzi do „przenoszenia zachowań”, także tych niebezpiecznych. Coraz częściej dzieci namawiają się do samookaleczania, pokazują sobie rany i blizny, traktują samouszkodzenia jako sposób radzenia sobie z emocjami, sięgają po używki i normalizują zachowania, które realnie zagrażają ich zdrowiu i życiu. Presja grupy bywa ogromna, a lęk przed odrzuceniem potrafi pchnąć dziecko do rzeczy, które bardzo je przerażają.
Dlatego tak ważna jest obecność i czujność rodzica. Podstawą jest stworzenie bezpiecznej przestrzeni do rozmowy – bez oceniania, bagatelizowania i porównań. Zamiast mówić: „nie przesadzaj” czy „inni mają gorzej”, warto powiedzieć: „widzę, że to dla ciebie trudne”, „dziękuję, że mi o tym mówisz”, „jestem tu, żeby ci pomóc”.
Nie bójmy się rozmawiać wprost o trudnych tematach: o samookaleczaniu, używkach, presji rówieśniczej i zagrożeniach w internecie. Taka rozmowa nie zachęca – ona chroni. Daje dziecku poczucie bezpieczeństwa i świadomość, że nie jest z tym wszystkim samo.
Bardzo ważne jest także uczenie zdrowych granic i odwagi w byciu sobą. Dziecko powinno wiedzieć, że nie musi robić tego, co robi grupa, że ma prawo odmówić i że prawdziwa relacja nie rani ani nie zmusza. Im silniejsze poczucie własnej wartości, tym mniejsza podatność na presję i manipulację.
Jeśli widzisz sygnały samouszkodzeń, eksperymentowania z używkami, silnego lęku, wycofania czy długotrwałego smutku – nie zostawaj z tym sam/a. Skorzystanie z pomocy psychologa to nie porażka, ale wyraz troski, odpowiedzialności i miłości.

Najważniejsze, co możesz dać swojemu dziecku, to poczucie, że nie jest samo, że jego emocje są ważne i że zasługuje na bezpieczne, dobre relacje.

Każde dziecko buntuje się od najmłodszych lat. Najpierw płaczem, potem słynnym „nie”, później sprzeciwem, testowaniem gr...
24/01/2026

Każde dziecko buntuje się od najmłodszych lat. Najpierw płaczem, potem słynnym „nie”, później sprzeciwem, testowaniem granic i sprawdzaniem, ile może. Każdy z tych buntów jest częścią rozwoju i za każdym razem chodzi o to samo — o budowanie własnej tożsamości i poczucia wpływu.
Bunt nastolatka jest kolejnym etapem tej samej drogi. Tyle że jest głośniejszy, trudniejszy i bardziej bolesny dla rodziców. Bo tym razem dziecko naprawdę się oddziela.
I warto to powiedzieć jasno: bunt nastolatka bardzo często nie jest odrzuceniem rodzica. Jest próbą separacji, szukania siebie i sprawdzania, kim jestem poza domem. Nastolatek nie odsuwa się dlatego, że przestał kochać. Odsuwa się, bo dorasta i potrzebuje sprawdzić, gdzie kończy się MY a zaczyna JA.
To trudny moment, bo wymaga od dorosłych odpuszczenia kontroli i wytrzymania emocji, które czasem bolą. Ale bunt nie oznacza, że relacja się kończy. Często oznacza, że zmienia swój kształt.
Twoja spokojna obecność, nawet wtedy, gdy słyszysz „daj mi spokój”, zostaje w dziecku na długo. Nawet jeśli teraz tego nie pokazuje.

Bunt to droga do samodzielności.

Żyjemy w czasach, w których dzieci i młodzież mierzą się z wyzwaniami, jakich wcześniejsze pokolenia nie znały: presją s...
10/01/2026

Żyjemy w czasach, w których dzieci i młodzież mierzą się z wyzwaniami, jakich wcześniejsze pokolenia nie znały: presją szkolną, porównywaniem się w mediach społecznościowych, nadmiarem bodźców i szybkim tempem życia. Nic dziwnego, że coraz częściej pytamy: jak wzmacniać odporność psychiczną młodych ludzi, zamiast nieświadomie ją osłabiać?
Odporność to umiejętność radzenia sobie z trudnościami, regulowania emocji, proszenia o pomoc i podnoszenia się po porażkach. Buduje się w relacjach i codziennych doświadczeniach – w tym, jak reagujemy MY dorośli.

Wzmacnia ją poczucie bezpieczeństwa, rozumiane jako bycie widzianym i akceptowanym, a nie kontrolowanym. Dziecko potrzebuje dorosłego, który nie bagatelizuje emocji, ale potrafi powiedzieć- widzę, że jest ci trudno.
Jednocześnie odporność rośnie wtedy, gdy dziecko może doświadczać trudności. Wsparcie nie polega na usuwaniu wszystkich przeszkód, lecz na byciu obok, gdy pojawia się frustracja czy porażka.
Tu ważne jest odróżnienie wsparcia od nadopiekuńczości. Nadopiekuńczość – choć często z miłości – wysyła komunikat: nie poradzisz sobie. Wsparcie mówi: świat bywa trudny, ale masz zasoby – a MY rodzice jesteśmy obok.
Nie chodzi o wychowanie bezstresowe ani o wychowywanie twardzieli. Chodzi o wychowywanie młodych ludzi, którzy znają swoje emocje, potrafią stawiać granice i wiedzą, że nie muszą być idealni, by być wystarczający.
Budowanie odporności psychicznej jedt to jedna z najważniejszych inwestycji w ich przyszłość naszych dzieci.♥️

Natknęłam się na ten rysunek gdzieś na Facebooku i zatrzymał mnie na dłużej.Zainspirował mnie do napisania tego posta, b...
30/12/2025

Natknęłam się na ten rysunek gdzieś na Facebooku i zatrzymał mnie na dłużej.
Zainspirował mnie do napisania tego posta, bo mówi więcej niż tysiąc poradników o rodzicielstwie.

Często dziewczynki mówią:
„Chciałabym mieć w mamie przyjaciółkę, tak jak inne moje koleżanki”.

Nierzadko słyszę też od mam:
„Jestem dla mojej córki jak prawdziwa przyjaciółka”.

Te zdania brzmią niewinnie, ciepło, blisko.
A jednak potrafią być mylące. Bo bycie przyjaciółką nie jest tym samym co bycie dobrą, bliską mamą.
Między tymi rolami istnieje ogromna różnica.

Dziecko, które mówi o „przyjaciółce”, rzadko ma na myśli równość, brak granic czy dzielenie dorosłych problemów.
Najczęściej komunikuje coś zupełnie innego:
– chcę być wysłuchana
– chcę być traktowana poważnie
– chcę czuć, że mogę powiedzieć wszystko i nie stracę relacji

I właśnie to jest zadanie matki, nie przyjaciółki.

1. Matka daje poczucie bezpieczeństwa, którego przyjaźń nie zapewnia. Relacja rodzicielska opiera się na odpowiedzialności.
Matka jest tą osobą, która:
– chroni
– przewiduje
– wyznacza granice
– bierze na siebie konsekwencje decyzji
Przyjaźń nie niesie takiej struktury.
A dziecko — nawet jeśli marzy o „luźniejszej” relacji — potrzebuje stabilnej, dorosłej figury, by móc bezpiecznie się rozwijać.

2. Córka potrzebuje granic, a nie równości.
Równość w relacji z dorosłym może wydawać się atrakcyjna, ale rozwojowo jest obciążająca.
Dziecko nie powinno:
– decydować jak dorosły
– regulować emocji rodzica
– być jego powiernikiem
Matka, która pozostaje w swojej roli, chroni córkę przed zbyt wczesnym „dorastaniem”.

3. Matka wytrzymuje emocje, których przyjaciółka nie musi. Złość, bunt, odrzucenie, zmienność nastrojów — to naturalne elementy rozwoju, szczególnie w okresie dorastania. Przyjaźń takich prób nie zakłada.
Relacja matka–córka — tak.
Matka zostaje nawet wtedy, gdy jest trudno.
I to właśnie jest fundament bezpiecznej więzi.

4. Przyjaźnie są relacjami do wyboru. Matka jest relacją bazową.
Przyjaciela można stracić, zmienić, oddalić się od niego.
Relacja z matką jest tą pierwszą i najważniejszą, na której dziecko uczy się:
– kim jest
– ile jest warte
– czego może oczekiwać od innych

5. Paradoksalnie — to dobra relacja z matką ułatwia budowanie przyjaźni.
Dziecko, które ma bezpieczną, stabilną więź z matką:
– łatwiej stawia granice
– nie myli bliskości z zależnością
– nie szuka w przyjaciołach zastępczych rodziców

Córka nie potrzebuje mamy–przyjaciółki.
Potrzebuje mamy, która jest dostępna emocjonalnie, ale pozostaje dorosła.

A przyjaźń?
Prawdziwa, partnerska przyjaźń może pojawić się później — gdy córka dorośnie!♥️

23/12/2025
Dla wielu dorosłych pójście do psychologa jest naturalną odpowiedzią na kryzys – czymś oczywistym, logicznym i potrzebzy...
13/12/2025

Dla wielu dorosłych pójście do psychologa jest naturalną odpowiedzią na kryzys – czymś oczywistym, logicznym i potrzebzym krokiem, gdy widzą, że dziecku jest trudno.
Dla nastolatka ta sama propozycja może jednak brzmieć zupełnie inaczej: jak komunikat, że „coś jest ze mną nie tak”, że „zaraz stracę kontrolę” albo że „dorośli mi nie ufają”. I bardzo często nie chodzi o samą terapię, ale o sposób, w jaki o niej mówimy.
Nastolatek szczególnie potrzebuje dziś autonomii, poczucia wpływu i bycia traktowanym poważnie. Dlatego zdania wypowiedziane w dobrej wierze, takie jak: „musisz iść na terapię”, „ja już sobie z tobą nie radzę” czy „specjalista cię naprawi”, potrafią sprawić, że jeszcze bardziej się zamyka, broni i przestaje słuchać.
Rozmowę warto zacząć nie od rozwiązania, ale od uznania trudności, z którymi mierzy się młody człowiek. Zamiast od razu proponować pomoc specjalisty, lepiej najpierw pokazać, że naprawdę widzimy jego stan. Czasem wystarczą proste, szczere słowa: „Widzę, że jest ci ostatnio bardzo ciężko” albo „Twoje emocje mają sens, nawet jeśli są dla mnie trudne do udźwignięcia”.
Dopiero na takim fundamencie można mówić o wizycie u psychologa – nie jako o przymusie, ale jako o możliwości. Wtedy propozycje w rodzaju: „Zastanawiam się, czy ktoś z zewnątrz mógłby pomóc, żeby było ci trochę lżej” albo „Możemy poszukać kogoś razem, jeśli będziesz chciał/a”, brzmią zupełnie inaczej. Słowo razem ma tu ogromne znaczenie, bo daje sygnał, że nastolatek nie zostaje z tym sam.
Wielu młodych ludzi boi się terapii po prostu dlatego, że jej nie zna i wyobraża ją sobie jako coś oceniającego albo kontrolującego. Warto więc spokojnie wyjaśnić, że psycholog nie jest sędzią ani policjantem, że nie trzeba mówić wszystkiego, że tempo spotkań i rozmowy ustala nastolatek oraz że jeśli relacja z terapeutą nie będzie dobra, można ją zmienić. To wszystko pomaga odzyskać poczucie wpływu, które w kryzysie bardzo łatwo się traci.
A jeśli nastolatek mówi „nie”, najczęściej nie oznacza to „nigdy”. Często znaczy raczej: „boję się”, „nie jestem gotowy/a” albo „nie wiem, czy mogę zaufać”. Zamiast naciskać, można wtedy powiedzieć:
„Słyszę, że teraz nie chcesz. Uszanuję to, ale będziemy do tego wracać, bo twoje bezpieczeństwo jest dla mnie ważne”.
Terapia działa najlepiej tam, gdzie jest relacja, a nie przymus. I bardzo często najważniejszym komunikatem, jaki może usłyszeć nastolatek, nie jest: „Idziemy na terapię”, ale:
„Nie jesteś z tym sam/a i nie musisz radzić sobie z tym w pojedynkę.” ♥️

Niedawno pisałam o tym, w jaki sposób stawiamy granice dzieciom, ponieważ jest to ważny element budowania relacji, bezpi...
05/12/2025

Niedawno pisałam o tym, w jaki sposób stawiamy granice dzieciom, ponieważ jest to ważny element budowania relacji, bezpieczeństwa i poczucia przewidywalności. Dziś chcę zwrócić uwagę na coś równie istotnego, a często pomijanego. Dorośli także mają granice, a ich potrzeby i emocje również zasługują na szacunek.
Rodzic nie jest maszyną, która działa bez przerwy. Jest człowiekiem, który czasami czuje zmęczenie, irytację, przeciążenie lub zwykłą ludzką bezradność. I to jest absolutnie normalne. Każdy dorosły ma prawo powiedzieć, że potrzebuje kilku minut spokoju, że nie zgadza się na określony ton rozmowy, że nie jest gotowy na trudną rozmowę w danym momencie albo że potrzebuje wsparcia, ponieważ nie radzi sobie z nadmiarem obowiązków.
Takie komunikaty nie świadczą o egoizmie. Nie są oznaką braku cierpliwości ani niedostatecznej miłości do dziecka. Stanowią dowód troski o własne zdrowie psychiczne, a dziecko potrzebuje widzieć, że dorośli potrafią dbać o siebie. To właśnie dzięki temu uczy się, że inni ludzie również mają swoje granice, potrzeby i ograniczenia.
Kiedy dorosły przez dłuższy czas ignoruje swoje zmęczenie, reaguje ponad siły i stara się spełniać każde oczekiwanie natychmiast, dziecko zaczyna wierzyć, że tak właśnie wygląda dorosłość. Może wtedy dojść do przekonania, że miłość oznacza rezygnowanie z siebie i nieustanne dostosowywanie się do innych. Tymczasem jest zupełnie inaczej. Zdrowa miłość obejmuje także świadomość własnych granic i odwagę, by o nich mówić. Każde „nie teraz” i każde „potrzebuję chwili dla siebie” jest pełnoprawną i wartościową reakcją. Jako dorośli nie musimy działać bez przerwy i nie musimy być stale dostępni. Mamy prawo odpocząć, zadbać o siebie i przyznać, że coś nas przerasta. Taka szczerość nie czyni nas słabszymi. Przeciwnie — sprawia, że jesteśmy bardziej autentyczni, obecni i zdolni do budowania prawdziwej bliskości.
Jeśli dziś czujesz zmęczenie, frustrację lub przytłoczenie, nie oznacza to, że jesteś gorszym rodzicem. Oznacza, że jesteś człowiekiem, który ma prawo do własnych emocji i własnych potrzeb. I że zasługujesz na troskę oraz odpoczynek tak samo, jak Twoje dziecko. ♥️

Adres

Ulica Marii Skłodowskiej/Curie 71A/II Piętro
Torun
87-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum Psychologiczne Umbrella umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria