Aneta Piskorek Chce Inaczej

Aneta Piskorek Chce Inaczej Jestem psychologiem i interwentem kryzysowym. Swoją pracę w gabinecie opieram o założenia nurtu TSR. Prowadzę terapię osób dorosłych i młodzieży od 16 r.ż.

Jeśli pragniesz, by do Twojego związku wróciła zdrowa komunikacja - zapraszam na sesję terapii par. Kocham życie. Sprawdzam siebie w różnych jego odsłonach.

Sensu sie nie odkrywa. Sens sie nadaje.Sens sprawia, ze potrafimy przetrwac niewyobrażalne.https://www.facebook.com/shar...
18/12/2025

Sensu sie nie odkrywa. Sens sie nadaje.
Sens sprawia, ze potrafimy przetrwac niewyobrażalne.

https://www.facebook.com/share/p/1FXcNeDgvd/

W obozie śmierci nadano mu numer: 119104.
Ale to, co próbowali zniszczyć, stało się tym, co uratowało miliony istnień.
1942. Wiedeń.
Viktor Frankl miał 37 lat — szanowany psychiatra, kwitnąca klinika, prawie ukończony rękopis i żona, Tilly, której śmiech mógł wypełnić cały świat.
Miał wizę do Ameryki — bilet do wolności.
Ale jego starzy rodzice nie mogli wyjechać.
Więc został.
Kilka miesięcy później przyszli naziści.
Theresienstadt. Potem Auschwitz. Potem Dachau.
Rękopis, nad którym pracował latami, ukryty w podszewce płaszcza, został mu odebrany zaledwie kilka godzin po przybyciu.
Dzieło jego życia. Jego cel. Zredukowane do popiołów.
Ubrania skonfiskowane. Włosy ogolone. Imię wymazane.
W rejestrze pozostał tylko numer: 119104.
Ale strażnicy nigdy tego nie zrozumieli:
Można odebrać człowiekowi wszystko — jego imię, majątek, wolność.
Ale nie można mu odebrać tego, co wie.
A Viktor Frankl wiedział coś, co miało zmienić ludzkość.
Zauważył przerażający schemat:
W obozach ludzie umierali nie tylko z głodu czy choroby.
Wielu umierało, bo się poddali.
Kiedy więzień tracił swoje "dlaczego" — powód do życia — ciało wkrótce podążało za tym.
Lekarze nazywali to "desistitis".
Ale ci, którzy mieli cel — żonę do odnalezienia, dziecko do przytulenia, książkę do ukończenia, obietnicę do spełnienia — ci przetrwali niemożliwe.
Różnica nie polegała na sile fizycznej.
To był sens.
Więc Frankl podjął eksperyment — nie w laboratorium, ale w piekle.
Podchodził do ludzi na skraju rozpaczy i pytał:
> "Kto na ciebie czeka na zewnątrz?"
"Jaką pracę musisz jeszcze wykonać?"
"Co powiedziałbyś swojemu synowi, aby przetrwać to wszystko?"
Nie mógł zaoferować ani chleba, ani wolności.
Ale oferował to, czego nawet strażnicy nie mogli skonfiskować:
Powód, by zobaczyć jutro.
Jeden przypomniał sobie o córce — przeżył, by ją zobaczyć.
Inny o swojej pracy naukowej — przeżył, by ją ukończyć.
Sam Frankl przeżył, odtwarzając w myślach swój utracony rękopis — linia po linii, noc po nocy, w ciemności baraku.
Kwiecień 1945. Wyzwolenie.
Ważył 38 kilogramów.
Tilly — zmarła.
Jego matka — zmarła.
Jego brat — zmarł.
Wszystko, co kochał, zniszczone.
Ale nie poddał się.
W ciągu dziewięciu dni napisał swój rękopis z pamięci.
Tym razem z dowodami.
Żywe dowody na to, że człowiek może znieść niewyobrażalne — jeśli ma "dlaczego".
Tak narodziła się logoterapia — terapia przez sens.
Jej podstawa:
> "Kto ma 'dlaczego' do życia, może znieść prawie każde 'jak'."
Książka ukazała się w 1946 roku:
Po niemiecku, …trotzdem Ja zum Leben sagen —
po angielsku, Man’s Search for Meaning (Człowiek w poszukiwaniu sensu).
Początkowo odrzucona, uznana za ponurą.
Ale prawda znalazła swoją drogę.
Terapeuci czytali ją i płakali.
Byli więźniowie czytali ją i wierzyli.
Miliony mężczyzn i kobiet znalazły w niej powód, by iść dalej.
Dziś W poszukiwaniu sensu jest jedną z najbardziej wpływowych książek w historii.
Przetłumaczona na ponad 50 języków.
Sprzedana w ponad 16 milionach egzemplarzy.
Ale jej prawdziwy wpływ nie mierzy się liczbami.
Znajduje się w tych żywotach uratowanych w ciszy — tych osób na krawędzi przepaści, które, czytając Frankla, zdecydowały się nie poddawać.
Bo udowodnił to, co naziści chcieli zaprzeczyć:
Można cię pozbawić wszystkiego — rodziny, wolności, nadziei.
Ale nigdy ostatniej z ludzkich wolności:
Wolności wyboru, co to wszystko znaczy.
Viktor Frankl odszedł, ale jego głos pozostaje:
> "Kiedy nie możemy już zmienić sytuacji, jesteśmy zmuszeni zmienić siebie."
"Można odebrać człowiekowi wszystko, z wyjątkiem jednej rzeczy — ostatniej z ludzkich wolności: wyboru postawy wobec każdej okoliczności."
Nadano mu numer.
Historia dała mu wieczność.
Bo człowiek, który stracił wszystko, nauczył świat, że sens jest jedyną rzeczą, której nikt nigdy nie będzie mógł nam odebrać.
Więzień 119104 nie tylko przeżył —
pokonał samą śmierć.

Czasami "depresja" to brak zaspokojenia podstawowych potrzeb...
15/12/2025

Czasami "depresja" to brak zaspokojenia podstawowych potrzeb...

Pod koniec życia Abraham Maslow uznał, że samorealizacja nie jest najwyższym stadium rozwoju człowieka.

To była dla niego ważna korekta własnej teorii.

Zauważył, że ludzie, których wcześniej uznawał za „najbardziej samozrealizowanych”, nie koncentrują się już na rozwoju siebie.
Ich uwaga naturalnie przesuwa się poza „ja”.

Ten etap nazwał self-transcendence: samotranscendencją.

Nie chodzi w nim o dalsze doskonalenie ego, talentów czy potencjału.
Chodzi o przekroczenie centralności własnego „ja”.

W samotranscendencji sens nie pochodzi z „bycia sobą”, lecz z oddania się czemuś większemu. Motywacją nie jest spełnienie, lecz służba, wartość, prawda, miłość i sens. Działania nie są podporządkowane osobistej satysfakcji, lecz temu, co Maslow nazywał wartościami bycia (B-values): prawdzie, dobru, pięknu, jedności i sprawiedliwości.

Maslow zauważył też, że na tym etapie ego nie znika, ale traci pozycję centrum. Poczucie „ja” staje się bardziej przeźroczyste. Pojawia się naturalna gotowość do poświęcenia, odpowiedzialności oraz przekraczania własnych interesów.

To dlatego pisał, że:

„Self-actualization is not the end of growth.”

Samorealizacja jest pełnym rozkwitem „ja”. Samotranscendencja - przekroczeniem potrzeby, by „ja” było najważniejsze.

Maslow nie opisywał tego etapu jako mistycyzmu w wąskim sensie.
Raczej jako dojrzałą orientację egzystencjalną, w której człowiek żyje dla czegoś, a nie z powodu czegoś.

I właśnie to uznał za najdalszy zasięg ludzkiej natury. 🧠✨

1. Potrzeby fizjologiczne
(ciało jako fundament Ja)

To najniższa warstwa, ale wcale nie „najmniej ważna” - przeciwnie: to grunt, na którym wszystko inne stoi.

Chodzi o:
• sen
• jedzenie
• wodę
• oddech
• regulację napięcia
• podstawowe bezpieczeństwo biologiczne

Psychologicznie to poziom układu nerwowego, a nie narracji.
Jeśli ciało jest chronicznie niedożywione, niewyspane, przeciążone stresem - cała reszta piramidy zaczyna być „uduchowioną fantazją”.

W terapii bardzo często widzimy, że:
• „brak sensu” to brak snu
• „pustka egzystencjalna” to wyczerpanie
• „depresja duchowa” to długotrwałe przeciążenie osi HPA

Na tym poziomie pytanie brzmi:

Czy moje ciało doświadcza świata jako wystarczająco bezpiecznego, by żyć?

Bez tego JA nie ma gdzie zamieszkać.

2. Miłość / Przynależność
(JA w relacji)

To poziom więzi, ale nie w banalnym sensie „mieć ludzi”.
Chodzi o doświadczenie bycia widzianym, przyjętym i potrzebnym.

Tu mieszczą się:
• bliskie relacje
• przyjaźń
• rodzina
• wspólnota
• intymność emocjonalna
• bycie „w kręgu”

To także poziom, na którym powstają najgłębsze rany rozwojowe:
• opuszczenie
• odrzucenie
• warunkowa miłość
• parentyfikacja

Jeśli ten poziom jest naruszony, JA uczy się:

„Muszę się zmienić, dopasować, zasłużyć - żeby mnie chciano.”

W IFS byłby to dom wygnanych części: samotnych, spragnionych kontaktu, często bardzo młodych.

Egzystencjalnie to pytanie:

Czy mogę być sobą i jednocześnie przynależeć?

3. Szacunek
(JA jako ktoś)

Tu pojawia się tożsamość, kompetencja, godność.

Maslow dzielił ten poziom na:
• szacunek zewnętrzny (uznanie, status, docenienie)
• szacunek wewnętrzny (poczucie własnej wartości, sprawczości)

To poziom:
• „mam wpływ”
• „umiem”
• „liczę się”
• „moje granice są ważne”

Jeśli jest zaburzony:
• pojawia się perfekcjonizm
• porównywanie
• lęk przed porażką
• chroniczne poczucie bycia „nie dość”

To także poziom, gdzie ego jest najbardziej aktywne - i najbardziej kruche.

Kluczowe pytanie brzmi:

Czy moje JA ma prawo istnieć i zajmować miejsce?

Bez tego trudno o zdrowową samorealizację - bo każde działanie będzie próbą łatania wartości.

4. Samorealizacja
(JA w przepływie)

Tu zaczyna się coś jakościowo innego.

Samorealizacja nie polega na „byciu najlepszą wersją siebie”, lecz na:
• realizowaniu własnego potencjału
• byciu w zgodzie z wewnętrznym ruchem
• tworzeniu, a nie tylko reagowaniu
• życiu zgodnym z wartościami

To poziom autentyczności.

Maslow opisywał ludzi samorealizujących się jako:
• bardziej spontanicznych
• mniej zależnych od aprobaty
• twórczych
• zdolnych do głębokiego przeżywania

To także poziom, gdzie często pojawia się konflikt:

„Czy mogę być sobą, nawet jeśli to nie pasuje do oczekiwań świata?”

Psychologicznie to JA, które przestaje być wyłącznie adaptacyjne, a zaczyna być ekspresyjne.

5. Samotranscendencja
(JA jako brama)

Ten poziom Maslow dodał późno - i nieprzypadkowo.

Samotranscendencja to moment, gdy:
• JA przestaje być centrum
• sens pochodzi z czegoś większego niż osobista historia
• działanie wypływa z miłości, służby, prawdy, współczucia

To nie ucieczka od JA, tylko jego przezroczystość.

Może przyjmować formy:
• duchowości
• kontemplacji
• służby
• twórczości w imię czegoś większego
• doświadczeń jedności

Ale - i to ważne a bez solidnych niższych poziomów bardzo łatwo tu o:
• bypass duchowy
• ucieczkę w „świadomość”
• odcięcie od ciała i relacji

Egzystencjalne pytanie brzmi:

Czy mogę pozwolić, by życie działo się przeze mnie, a nie tylko dla mnie?

Co ważne na koniec - Maslow sam podkreślał:
• potrzeby nie są liniowe
• można doświadczać samotranscendencji w cierpieniu
• niższe potrzeby mogą się aktywować na nowo

Dlatego w terapii i w duchowości pytanie nie brzmi:

„Na którym poziomie jestem?”

Ale raczej:

Która potrzeba teraz prosi o uwagę? 🫂✨

;)
07/09/2025

;)

Z niczym się nie wyrabiasz, nie masz czasu i myślisz, że inni mają lepiej. To FOMO - lęk przed pominięciem.

FOMO ma potężną siłę, ale...

A może chcesz spróbować inaczej?
Odpuszczać to, co nie jest Twoje. Zamiast gonić, poczuć, że masz czas. I że to Ty
decydujesz, co naprawdę jest ważne?

Posłuchaj podcastu!

W nagraniu „Zmień FOMO na JOMO” opowiadam, jak przejść od poczucia presji do
radości z tego, że możesz wybierać mniej. To nie teoria – to praktyka, którą możesz zacząć od razu.

🎧 Posłuchaj tutaj:
🔗 Apple Podcast: https://podcasts.apple.com/pl/podcast/poziom-mi%C5%82o%C5%9Bci/id1662218478
🔗 Spotify: https://open.spotify.com/episode/7B1iXTbosqkOQxo2FHEGE3?si=1b5486f010554787
🔗 You Tube: https://youtu.be/GeatOoeLQz4
🔗 www.emiliakulpanowak.pl

❤️ Tu możesz wesprzeć podcast Poziom Miłości | Patronite:
https://patronite.pl/poziommilosci

Dziękuję Ci za towarzyszenie w tym odcinku! Daj mi znać, co sobie z niego bierzesz.
Do usłyszenia!
Emilia Kulpa-Nowak

25/08/2025

Dobieramy się nie tylko sercem, ale i raną

Często wydaje nam się, że w relacjach kieruje nami miłość, chemia czy „przeznaczenie”. A jednak głębiej – w podświadomości – działa coś więcej: nasza trauma. Przyciągamy tych, którzy dotykają miejsc w nas niezagojonych, bo właśnie tam ukrywa się największy potencjał do transformacji.

Partner staje się lustrem tego, czego sami nie chcemy w sobie zobaczyć – braku poczucia bezpieczeństwa, lęku przed opuszczeniem, gniewu, wstydu czy tęsknoty za byciem naprawdę zauważonym. Nie jest to kara, ale zaproszenie: „spójrz, tu wciąż boli, tu potrzebujesz ukojenia, tu czeka twoja siła”.

Relacja oparta na traumie może być polem walki, ale też świętym ogrodem uzdrowienia. Wszystko zależy od tego, czy wybierzemy ucieczkę i powielanie wzorca, czy odwagę spotkania się z własnym cieniem.

✨ Prawdziwa miłość zaczyna się tam, gdzie kończy się iluzja i zaczyna świadomość.

Do życia !
Wiedunka 🫶🏻

11/07/2025

Słyszeliście o NVC? (porozumienie bez przemocy). Piękna idea, prawda? Wystarczy uzywac struktury zdania:
Gdy widzę (opisz co), czuję (określ co), bo potrzebuje (wyjaśnij czego), więc proszę (sprecyzuj o co).

Ale sprobuj ja zastosowac, podczas kłótni z własnym mężem, gdy całe Twoje jestestwo mówi, że to właśnie ten człowiek, jest źródłem wszelkiego bólu w Twoim życiu i gdyby tylko on był inny, to Twoje życie byłoby cudowne… ;)

O tym, co z tym zrobić jest dzisiejszy wpis na blogu - link w komentarzu:)

Wiecie... co jakiś czas łapie mnie faza na głębsze studiowanie jakiegoś zagadnienia. I mam wówczas cały ogrom nowej dla ...
10/07/2025

Wiecie... co jakiś czas łapie mnie faza na głębsze studiowanie jakiegoś zagadnienia. I mam wówczas cały ogrom nowej dla mnie wiedzy i związanych z nią przemyśleń. Pomyślałam, ze szkoda by to się marnowało.... Więc zaczęłam prowadzic bloga:)
Trochę o mojej ścieżce rozwoju w zawodzie terapeuty, trochę o konkretnych teoriach psychologicznych i moich z nią doświadczeniach.
Krótko mówiąc - o psychologii - subiektywnie.
Dzisiaj małe wprowadzenie do tła moich wszystkich poszukiwań czyli o .

Jakie są unikalne cechy podejścia skoncentrowanego na rozwiązaniach?

17/05/2025

W podejściu skoncentrowanym na rozwiązaniach diagnoza psychiatryczna jest uznawana za jedną z form nazywania specyficznego zjawiska w życiu klienta. Jest to skrócona nazwa, jedna z wielu możliwych. Diagnoza określa zbiorczo obraz kliniczny zawierający grupę objawów. Taki skrót językowy m...

https://www.facebook.com/share/1AV4YWtrzd/
06/04/2025

https://www.facebook.com/share/1AV4YWtrzd/

Style przywiązania kształtują się w dzieciństwie – w relacji z osobą, która się nami opiekowała (najczęściej mamą lub tatą). To wtedy uczymy się, czy świat jest bezpieczny, czy możemy ufać innym, czy nasze emocje i potrzeby są ważne.

Jeśli jako dziecko czułaś się kochana, widziana i bezpieczna – najprawdopodobniej rozwinęłaś bezpieczny styl przywiązania.

Ale jeśli doświadczałaś odrzucenia, emocjonalnej niedostępności lub chaosu – mogłaś rozwinąć styl lękowy, unikowy lub zdezorganizowany.
Nie dlatego, że coś z Tobą było nie tak.
Ale dlatego, że próbowałaś przetrwać w świecie, w którym nie zawsze była przestrzeń na Twoje emocje i potrzeby.

Dobra wiadomość? Wszystko to można przepracować budując relację pełną poczucia bezpieczeństwa - zarówno z samą sobą i z partnerem oraz ucząc się emocjonalnej dojrzałości.
Krok po kroku. Z czułością.

Ten post może Ci pomóc w zrozumieniu Twojego stylu przywiązania. Możesz odnaleźć się w kilku stylach, albo w żadnym - i to też jest w porządku. Daj mi znać co odkryłaś.

Uściski,
Pati

Czekajcie na ciąg dalszy.Urodził się pomysł na zastrzyk wiedzy dla osób 70+. W planie: samotnosc, relacje w rodzinie, ja...
04/04/2025

Czekajcie na ciąg dalszy.
Urodził się pomysł na zastrzyk wiedzy dla osób 70+. W planie: samotnosc, relacje w rodzinie, jak pomoc przyjaciołom doświadczającym depresji.

Adres

Fabryczna 12/8
Tychy
43-100

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aneta Piskorek Chce Inaczej umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria