06/04/2023
"Jeśli między dziećmi a rodzicami jest stałe napięcie, pojawiają się silne emocje - złość, poczucie winy, czasami nienawiść, to można przypuszczać, że istnieje tu jakiś silny zależnościowy konflikt. Dziecko chce się uwolnić od rodziców, ale ciągle boi się świata i jego oczekiwań. Dużą rolę grają tu niezaspokojone potrzeby dzieci i rodziców. Jeśli ktoś ciągle krzyczy na swojego ojca lub matkę, to prawdopodobnie oczekuje, aby mu powiedzieli, że jest dla nich ważny, kochany i wspaniały. Jeśli tak się nie dzieje, to nadzieja usłyszenia tego ciągle go przy nich trzyma. Czeka, aż rodzice powiedzą: jesteśmy z Ciebie dumni, jesteś świetną córką, nie ma drugiego takiego syna jak ty. W ten sposób młody człowiek liczy, że odzyska poczucie własnej wartości, przestanie się bać świata i stanie się wolny. Ten rodzaj myślenia, jeśli funkcjonuje u dorosłego człowieka, to pułapka. Jeśli nie usłyszeliśmy tych słów w dzieciństwie, to pewnie nigdy ich nie usłyszymy. Chcę tu mocno podkreślić, że rodzice często są w podobnej sytuacji. Oni też chcą usłyszeć, że są dobrymi rodzicami, boją się opuszczenia i samotności. Czasami nie udało im się zbudować własnego związku i oczekują od dzieci, aby potwierdziły ich poczucie wartości. Ponieważ sami nie doświadczyli bezwarunkowej miłości, często mają kłopoty z okazaniem jej swoim dzieciom. Stąd w tym rodzinnym tańcu tyle problemów z wolnością , separacją, satysfakcją rodzicielską, odchodzeniem w dorosłość."
Andrzej Wiśniewski, Związki i rozwiązki miłosne"
fot Janosch Lino