27/02/2026
Modlitwa powrotu do światła i uwolnienia
Ja wybaczam sobie wracam do światła w sobie,
wszystko, co było ciężarem, dziś opuszczam w Tobie.
Bóg wybacza mnie Jego miłość prowadzi mnie,
każda droga prostuje się i otwiera w dnie.
Przebaczam każdej osobie oddaję to, co już nie moje,
niech każdy w swojej przestrzeni odnajdzie ukojenie swoje.
Teraz uwalniam się jak ptak unoszę się we śnie,
stare więzy opadają, a nowe życie budzi mnie.
Przepraszam za chwile, gdy odszedłem od siebie,
gdy szukałem miłości tak daleko od Ciebie.
Wybaczam sobie lęki, wybaczam dawne łzy,
dziś przyjmuję swoją siłę i to, kim naprawdę jestem ja i Ty.
Dziękuję za każdy oddech, który przywraca mnie do życia,
za światło w moim sercu, za cud tego odkrycia.
Kocham siebie w całości w cieniu i w blasku dnia,
miłość płynie przeze mnie tak lekko, jak chce i jak trwa.
Wszystkie przysięgi rozwiązują się w świetle,
wszystkie obce energie odchodzą już w przestrzeń.
Każda komórka śpiewa: jestem wolna i czysta,
każda myśl staje się spokojna, łagodna i przejrzysta.
Wracam do źródła, które zawsze było we mnie,
do ciszy, do prawdy, do obecności przyjemnie i bezpiecznie.
Jestem wolny i w tej wolności trwam,
jestem światłem i to światło światu dam.
I tak jest.
I tak się dzieje.
I tak się staje.