01/01/2026
Z nową cyfrą w kalendarzu często przychodzi potrzeba podsumowań. Zatrzymujemy się na chwilę, patrzymy na datę, jakby sama jej zmiana miała coś w nas poruszyć.
A czasem… warto zajrzeć głębiej niż tylko na kartkę z nowym rokiem.
Bo wraz ze zmianą roku zmienia się też cykl,
w którym porusza się nasze życie, ciało i świadomość.
Nie tylko 2025 → 2026.
Ale Dziewiątka → Jedynka.
A to jest różnica, którą czuje się w sercu,
nie w głowie.
Dziewiątka to domknięcie.
Czułe, ale bezkompromisowe.
To moment, w którym życie mówi: już wystarczy.
Nie dlatego, że coś było błędem, ale dlatego, że wszystko, co miało się wydarzyć, już się wydarzyło.
Przez ostatnie dziewięć lat wiele rzeczy mogło:
– naturalnie się rozpłynąć
– stracić sens
– przestać karmić
– odejść bez wielkich dramatów, a jednak na zawsze
Dziewiątka uczy puszczania bez walki.
Zabiera nie to, co ważne, ale to, co przestało być żywe. To był czas, w którym: stare wersje ciebie powoli gasły, a ty uczyłaś/uczyłeś się ufać,
że pustka też może być przestrzenią. To był czas gdzie spadały maski, iluzje.
I teraz…
nie tyle wchodzimy w nowy rok, co przechodzimy przez próg. To nie nowy rozdział, to zmiana księgi.
Jedynka.
Delikatna. Cicha. Ledwo wyczuwalna.
Nie pcha. Nie wymaga. Ona zaprasza.
To jest czas siania ziarna. Moment, w którym nie patrzy się jeszcze na owoce, tylko na to, co wkładasz do ziemi.
Jedynka nie oczekuje gotowości.
Oczekuje prawdy.
To przestrzeń, w której: – nie musisz wiedzieć, dokąd idziesz
– wystarczy, że wiesz, co chcesz zasilić swoją energią
– nie potrzebujesz planu
– wystarczy intencja
Ziarno nie potrzebuje pewności, że wyrośnie.
Potrzebuje tylko, by zostać złożone w ziemi.
W ciszy.
W zaufaniu.
Bez pośpiechu.
Jeśli teraz czujesz:
– spowolnienie
– potrzebę łagodności
– brak euforii
– ciche „nie wiem, ale czuję”
to nie jest zagubienie. To naturalny moment siewu.
Nowy cykl nie zaczyna się hałasem.
Zaczyna się czułym wyborem, dokonywanym wtedy, gdy nikt nie patrzy.
Jedynka pyta bardzo miękko:
jakie ziarno chcesz posiać w swoim życiu teraz?
Miłości?
Prawdy?
Spokoju?
Odwagi bycia sobą?
Stanięcia w końcu za sobą?
Nie przyspieszaj wzrostu.
Nie sprawdzaj co chwilę, czy już widać efekty.
Ziarno wie, co robi.
Ten cykl zaczyna się od serca.
Od czucia.
Od jednego wewnętrznego „tak”.
A reszta… przyjdzie w swoim czasie.