28/01/2026
Po co Pani tarczyca?
Miałam konsultację z Panią, która miała guzka tarczycy. Nie nowotwór. Dawał jednak negatywne objawy, uciskał szyję, był bolesny. Lekarz zdecydował o usunięciu połowy tarczycy. Jednak też zasugerował, że można usunąć całą tarczycę i powiedział "Po co Pani tarczyca?". Pacjentkę te słowa zmroziły. Mnie też.
Tarczyca jest niesamowicie ważnym organem. Gdy część trzeba usunąć, a połowa jest zdrowa to warto ją zachować. W ogromnej liczbie przypadków nie ma uzasadnienia do usuwania całej tarczycy. I tak stało się u tej Pacjentki. Połowa tarczycy została, nie musi przyjmować wysokiej dawki leku.
Tak, są sytuacje, w których operacja ratuje życie. Są sytuacje, kiedy usunięcie tarczycy jest konieczne. Ale „lepiej wyciąć całą, bo po co Pani tarczyca” nie jest argumentem. To trochę pójście na skróty.
Prawda jest taka, że lepiej mieć tarczycę niż jej nie mieć. Lepiej mieć połowę tarczycy niż wcale. Nawet taką, którą trzeba wspierać dietą, suplementacją i diagnostyką.
Tarczyca to:
-regulator metabolizmu
-wpływ na energię, sen, koncentrację
-hormony odpowiedzialne za cykl, płodność i libido
-praca jelit, serca, układu nerwowego
-skóra, włosy, paznokcie
-emocje, nastrój, „bycie sobą”
Po co zostawia się połowę tarczycy? Bo:
-może samodzielnie produkować hormony,
-daje szansę na życie bez lub z mniejszą dawką leków,
-zmniejsza ryzyko trwałej niedoczynności,
-ogranicza powikłania pooperacyjne (głos, przytarczyce, wapń).
Jeśli kiedykolwiek usłyszysz: „Po co Pani tarczyca?” to zatrzymaj się i zadaj pytania. Masz prawo do drugiej opinii. Masz prawo chcieć zachować tarczycę, połowę tarczycy, gdy drugą połowę trzeba wyciąć.
Oczywiście to nie są zero-jedynkowe decyzje. To diagnostyka, obserwacja, rozmowa i wybór najlepszego rozwiązania dla konkretnej kobiety, a nie najszybszego. Zanim zgodzisz się na decyzję nieodwracalną upewnij się, że wyczerpałaś inne możliwości.
Czy Ciebie też poruszyła ta historia? Też poruszyły Cię słowa „Po co Pani tarczyca?”