Ola Mazaraki - Serce i moc

Ola Mazaraki - Serce i moc Gabinet terapeutyczny na żywo w Warszawie lub online. Terapia indywidualna i dla par.

"Wciąż od nowa" Diane Keaton (autobiografia z 2011 roku) w tłum. Beaty Hrycak.Czekała na mnie na regale kilka lat, aż pr...
16/10/2025

"Wciąż od nowa" Diane Keaton (autobiografia z 2011 roku) w tłum. Beaty Hrycak.

Czekała na mnie na regale kilka lat, aż przyszedł czas w "żałobie" po śmierci Diane, którą naprawdę kochałam oglądać, od dzieciństwa do teraz.

Diane napisała ją w wieku 66 lat (13 lat przed śmiercią) - parę lat po śmierci drugiego rodzica, mamy. Książka jest zapisem własnego życia, ale i w dużej mierze równoległym zapisem pamiętników mamy Diane (która zostawiła ich po sobie mnóstwo) i wspomnień Diane od dzieciństwa do chwili wydania autobiografii. Z książki wyłania się głównie Diane w relacjach. Z rodzicami (rola córki była chyba najintensywniejsza), z mężczyznami (nieudane relacje intymne zakochania bez wzajemności lub toksyczne), z dziećmi (adoptowała samotnie dwoje dzieci w wieku 50 i 55 lat!), z samą sobą (mierzyła się z problemami samooceny i emocjami).

Jest tu też o jej zmaganiach z bulimią i o jej dwóch długich psychoanalizach (które zakończyły się śmiercią jej psychoterapeutów) i pomogły jej prowadzić życie wystarczająco dobre.

O dziwo, o karierze jest mniej, niż bym się spodziewała.

Książka zawiera dużo perełek i refleksji na temat życia, miłości, ale przede wszystkim mądrości pogodzenia się z ograniczeniami własnego losu bez walki. Wyciskania lemoniady z cytryny w dojrzały sposób.

Bardzo mądra i ciekawa historia. Poruszająco szczera i jednocześnie ukrywająca to, co nie nadaje się do widoku publicznego.

Jest też sporo fotografii Diane, jej rodziny i fragmentów pamiętników i dzieł mamy Diane.

Jesień, psychoterapia, sztuka i szukanie zrozumienia ❤️
29/09/2025

Jesień, psychoterapia, sztuka i szukanie zrozumienia ❤️

Bardzo dobry dokument - prawdziwe sesje terapii par. Głęboko pokazane najczęstsze koluzje i dynamiki konfliktów w parach...
04/08/2025

Bardzo dobry dokument - prawdziwe sesje terapii par. Głęboko pokazane najczęstsze koluzje i dynamiki konfliktów w parach. Rozgrywki, urazy, problemy w komunikacji. Żywe.

Całość dopełniają superwizje psychoanalityczki na temat oglądanych przez nas par.

Przystępnie podane, bez zadęcia, dla każdego.

"Terapia par" ("Couples therapy") na Prime Amazon.

Bardzo polecam.

30/07/2025
23/06/2025

Zdajemy się dziś zorientowani na „szybkie rozwiązania”, spieszymy się znaleźć odpowiednią nazwę, klasyfikację, „etykietę”, która jednoznacznie kojarzy nam się z szansą na uzdrowienie. Tracimy z oczu sens i znaczenie naszych doświadczeń, odseparowując się od nich, jakby były nieistotne, a zarazem przywdziewając „diagnostyczną tożsamość”, która dostarcza nazw, przy czym nieraz, paradoksalnie, pozbawia wyjaśnień. Dla człowieka współczesnego pragnienie pewności jest lepsze niż niewiedza.

Co w ten sposób tracimy? Nick Haslam, australijski psycholog, który zasłynął z wprowadzenia terminu „concept creep”, wskazuje na systematyczne poszerzanie się znaczenia takich słów jak „trauma”, „przemoc” czy „choroba psychiczna”, a także samych diagnoz. Może to wspierać wzrost wrażliwości społecznej na różne formy cierpienia i jednocześnie prowadzić do medykalizacji zwykłych ludzkich doświadczeń, osłabienia rozumienia trudności osób głębiej dotkniętych schorzeniem i moralizowania. O ile poszerzanie świadomości społecznej dotyczącej występowania określonych zaburzeń psychicznych jest ważne i pomocne, o tyle coraz bardziej zaciera się różnica pomiędzy ludźmi, którzy są w stanie całkiem dobrze funkcjonować mimo swoich diagnoz oraz objawów, a ludźmi, których funkcjonowanie jest w istotny sposób naruszone czy ograniczone. Skutkiem może być tracenie z oczu tych, którzy najbardziej potrzebują pomocy.

Czy nie podobnie rzecz się ma z coraz częstszym rozpoznawaniem autyzmu lub ADHD? Nie chodzi o publicystyczne dyskusje o „modzie” ani nawet o krytykę krótkich i często nierzetelnych filmików edukacyjnych zalewających internet, lecz o łatwość, z jaką ulegamy pokusie diagnozowania. Historia psychiatrii pokazuje, że to, co dziś wydaje się pewne, może w ciągu kilkunastu lat stać się przeżytkiem. Przypomnijmy, że jeszcze w latach 40. XX w.,zanim obszar psychiatrii został zdominowany przez farmakoterapię, wciąż uznawano lobotomię za skuteczny sposób leczenia poważnych zaburzeń psychicznych. Współcześnie nikt nie sądzi, że była to odpowiednia forma pomocy medycznej, wiemy za to, jak wiele szkód przyniosła. Przypadki pacjentów O’Sullivan oraz doświadczenia Siri Hustvedt pokazują, jak diagnoza może lub mogłaby przynieść poczucie uwolnienia, ale też jak niekiedy ogranicza zdolność człowieka do myślenia o sobie w sposób wielowymiarowy i, co niepozbawione znaczenia, do nadawania sensu własnemu doświadczeniu. Być może dzisiejsza pogoń za diagnozami mówi dużo o ludzkiej potrzebie rozumienia i orientacji w świecie, ale jeszcze bardziej wskazuje na to, jakiej diagnozy socjologicznej domagają się współczesne społeczeństwa globalnej Północy. Diagnoza nie jest odrębnym ani niezależnym bytem – jest czymś, co powstaje w określonym kontekście i, jak pokazuje Ian Hacking, wytwarza „sprzężenie zwrotne”, oddziałując na nasze „ciała”, słowem – na nas. Nie chodzi tu oczywiście o rezygnację z dorobku medycyny, tylko o włączenie filozoficznego i etycznego namysłu nad sposobem, w jaki nim zarządzamy. Nicholas Rose postuluje liczne zmiany na polu psychiatrii, zaczynając od tego, żebyśmy powrócili do starej praktyki formulacji przypadku (w psychoterapii wciąż praktykowanej), czyli tworzenia historii niedających się zredukować do liczby. Czymś takim poniekąd, choć na użytek osobisty i społeczny, jest właśnie m.in. opowieść Siri Hustvedt.
***
Charles Rosenberg, jeden z najwybitniejszych historyków medycyny i nauki, zapytany o siłę diagnozy w kształtowaniu naszego spojrzenia na chorobę i opiekę zdrowotną, odpowiedział: „Niektórzy nazwaliby to postępem, niektórzy redukcjonizmem, inni biurokracją. Ale to wszystko naraz”. Uzupełnię to rozpoznaniem Olgi Tokarczuk – cierpimy dziś na chorobę literalizmu. Potrzebujemy więc nie tylko więcej danych, ale także więcej opowieści.

________
Cveta Dimitrova w najnowszym numerze Miesięcznik ZNAK, czerwiec 2025 r.
Link do całego tekstu w komentarzu poniżej

fot. archiwum Znaczenia.Psychoterapia

AKTUALNOŚCIZe względu na kilka zmian (nowe usługi, inne ceny) wklejam aktualny zakres usług i cennik - online i na żywo ...
17/05/2025

AKTUALNOŚCI

Ze względu na kilka zmian (nowe usługi, inne ceny) wklejam aktualny zakres usług i cennik - online i na żywo w Warszawie:

SPOTKANIA INDYWIDUALNE:
🌿Terapia psychologiczna na żywo lub online: 50 minut – 220 zł (pierwsze spotkania 1-3 to konsultacje wstępne)

SPOTKANIA DLA PAR, MAŁŻEŃSTW, PRZYJACIÓŁ:
🌿Terapia psychologiczna dla par na żywo lub online: 50 minut – 300 zł (150 zł od osoby)
🌿Terapia psychologiczna dla par na żywo lub online: 1h 40minut – 600 zł (300 zł od osoby)

Więcej szczegółów na temat usług, kontaktu i wolnych terminów: www.olamazaraki.pl

Pozdrawiam serdecznie 💫

PODSUMOWANIE 2024Miniony rok był dla mnie rokiem wracania do siebie i zasysania energii, własnej esencji, do optymalnego...
01/01/2025

PODSUMOWANIE 2024

Miniony rok był dla mnie rokiem wracania do siebie i zasysania energii, własnej esencji, do optymalnego idealnego minimum. Brzmi abstrakcyjnie, ale naprawdę tak to czułam. Rezygnowałam z tego, co nie moje lub zbyt kosztowne i wybierałam to, co najbardziej mi służy i na czym najbardziej chcę się skupić. Niełatwo jest się zawężać. Dopiero z perspektywy czasu widzę, że zadziało się coś na kształt pogłębiającego się minimalizmu.

Żegnałam (być może nie na zawsze) sposoby pracy, z którymi już się nie utożsamiam i w których nie umiem być w pełni sobą (Kroniki Akaszy i pracę z grupami).

Żegnałam sposoby bycia i funkcjonowania, które nie pozwalały mi doświadczać wolności. Pośpiech, plany, strategie, listy "to do".

POWITAŁAM natomiast nowe sposoby zadziwienia się światem i intelektualne przyjaźnie. Poznawanie świata na nowe sposoby, a doświadczanie intelektu i serca w nowych odsłonach stało się dla mnie głównym sensem życia. Obserwowanie i zgłębianie świata.

Kontynuowałam szkolenie się i naukę nowych sposobów pracy terapeutycznej.

Kontynuowałam własną psychoanalizę. Praca ze sobą i zmienianie siebie przekształciło się w poznawanie siebie i dążenie do większej samopojemności.

Miałam przyjemność, zaszczyt i przywilej, przepracować wiele godzin - towarzysząc Klientkom, Klientom i Osobom Klienckim w ważnych dla nich procesach, tworząc przestrzeń dla ich terapii - emocji i wglądów.

Odkryłam na nowo dziecięcą przyjemność, którą daje mi granie na konsoli ps. Gry komputerowe towarzyszyły mi w dzieciństwie i powrót do tej sfery jest dla mnie magiczny i świeży, szczególnie gdy moje wewnętrzne dziecko widzi, jakie super gry powstają teraz :)

____

Wklejam też, tradycyjnie, na koniec roku zdjęcia przeczytanych w 2024 roku książek (tych, które nie dotyczą mojej pracy). Jest ich mniej niż w poprzednich latach. Gry zjadają dużo czasu :)

Wśród reportaży największe wrażenie zrobiła na mnie książka Naomi Klein "To zmienia wszystko" o tym jak kapitalizm uniemożliwia globalną ekologiczną rewolucję. Przerażająca, zaskakująca, ale i dająca malutką nadzieję i recepty - bardzo uświadamiająca.

Wśród powieści zdecydowanie poruszająca dla mnie osobiście i absolutnie warta polecenia, choć niełatwa, jest powieść amerykańska "Małe życie" Hanyi Yanagihary. Bardzo polecam.

Jestem ciekawa, jak Wam minął rok i jakie Was zachwyciły lub rozczarowały książki w tym roku?

Dobrego dnia i roku ❤️

REGRESJA I PROGRESJA W RELACJI INTYMNEJTytuł brzmi tajemniczo dla niektórych z Was, dlatego szybko wyjaśniam. Wczytuję s...
29/10/2024

REGRESJA I PROGRESJA W RELACJI INTYMNEJ

Tytuł brzmi tajemniczo dla niektórych z Was, dlatego szybko wyjaśniam. Wczytuję się teraz w książkę „Związek dwojga. Psychoanaliza pary” Jürga Willi – bestseller, który sprzedał się w kilkuset tysiącach egzemplarzy i był tłumaczony na 10 języków. Autor analizuje nieświadome gry pomiędzy partnerami – tzw. koluzje. Różne kombinacje naszych tendencji regresywnych (cofających nas do postawy dziecięcej – czyli biorącej, oczekującej opieki i wsparcia, bycia blisko, wręcz symbiozy) oraz tendencji progresywnych (takich, które szukają niezależności, samodzielności, dorosłości, autonomii, odrębności). Tę fascynującą lekturę polecam wszystkim tym, którzy borykają się z problemami własnego stylu przywiązania:

* powtarzających się sytuacji zranienia poprzez odrzucenie, zdradę, dystans partnera, emocjonalną niedostępność partnera
* uczucia przyduszenia, lęku w sytuacji zbliżenia i unikania relacji bezpiecznych i stabilnych, brak umiejętności „wytrzymania” w relacjach długodystansowych.
* trudności w zbudowaniu czy rozwijaniu relacji intymnej.

Dynamiki zbliżania się i zależności versus ucieczki i niezależności dotyczą wszystkich relacji (niezależnie od płci i tożsamości płciowej).

„Małżeństwo charakteryzuje wiele psychologicznych zbieżności z wczesnodziecięcym związkiem rodzice-dziecko, który przecież kształtuje je w istotny sposób. W pierwszych miesiącach i latach życia dziecko poznaje podstawy głębokich międzyludzkich relacji, stykając się z niewielkim kręgiem łatwo rozpoznawalnych ludzi – z rodziną. Wraz z zawarciem małżeństwa nie w pełni jeszcze dorośli, wstępują zazwyczaj w podobny układ relacji, jednak z innej pozycji. Stąd tak wiele w związku małżeńskim ambiwalencji, z jednej strony regresja i dziecinna potrzeba nadrobienia braków, z drugiej rozwój w kierunku zachowań 'dorosłych’.

W intymnym związku para dysponuje całą gamą możliwych regresywnych i progresywnych zachowań. Żaden inny związek ludzki nie zbliża się tak bardzo do wczesnodziecięcej zażyłości rodziców i dziecka. Żaden nie dostarcza tak pełnego zaspokojenia elementarnych potrzeb jedności z drugim człowiekiem, należenia do siebie nawzajem, troski i opieki, obrony, bezpieczeństwa i zależności. Sposób zachowania dwojga zakochanych pod wieloma względami przypomina zachowanie matki wobec niemowlęcia: trzymają się w ramionach, głaszczą i dotykają nawzajem, patrzą sobie głęboko w oczy, uśmiechają się do siebie, ściskają i obejmują sie mocno, pieszczą, żartują i całują. Również ich mowa ulega często regresji do prewerbalnych dźwięków i wczesnodziecięcych sposobów wyrażania się.

Z drugiej strony, właściwie żaden inny związek nie wymaga tak wielkiego poczucia tożsamości, stabilności, autonomii i dojrzałości, jak intymny, pełny i zobowiązujący związek dwojga osób. Partnerzy oczekują od siebie głębokiego zrozumienia i rzeczywistego poparcia własnego rozwoju. Szukanie rozwiązań dla stojących przed nimi wielu problemów wymaga kompetencji i odwagi, i to właśnie u partnera szuka się pomocy.

W zdrowym związku partnerzy odnoszą korzyść z płynnej równowagi między zachowaniami progresywnymi i regresywnymi każdego z nich. Raz jedno jak dziecko wypłakuje się w rękaw drugiemu, które pociesza je niczym matka, to znów drugie, czując się bezradnym, szuka rady i pomocy u pierwszego. A ponieważ każde może liczyć na podtrzymujące zachowanie partnera, łatwiej jest pozwolić sobie na zachowania regresywne bez lęku przed społeczną dezaprobatą. Z drugiej strony, radzenie sobie w roli udzielającego pomocy podnosi poczucie własnej wartości. Naprzemienne wspieranie i otrzymywanie wsparcia przynosi partnerom wiele zadowolenia i stanowi istotną motywację łączenia się w pary”.

Cytat z w/w książki. Będę wracać do tej pozycji książkowej w moich postach.

_____

Terapia na żywo i online, ustawienia na figurkach na żywo lub online.

www.olamazaraki.pl

_____

Zdjęcia: Oliver Sjöström, Chewy, Jordan Bauer (unsplash)

ŻAŁOBA"Ludzie świeżo przez kogoś osieroceni mają szczególny wyraz twarzy. Rozpoznawalny zapewne tylko dla tych, którzy w...
16/10/2024

ŻAŁOBA

"Ludzie świeżo przez kogoś osieroceni mają szczególny wyraz twarzy. Rozpoznawalny zapewne tylko dla tych, którzy widzieli go na swoich własnych twarzach. Widziałam go na swojej twarzy i teraz zauważam u innych. To wyraz całkowitej bezbronności, nagości, odsłonięcia. Wyraź kogoś, kto z rozszerzonymi źrenicami wychodzi z gabinetu okulisty w jasne światło dnia albo kogoś noszącego okulary, komu nagle karzą je zdjąć. Ludzi, którzy kogoś stracili, wydają się nadzy, bo sądzą, że są niewidzialni. Także ja czułam się przez jakiś czas niewidzialna, bezcielesna. Zdawało mi się, jakbym przekroczyła jedną z tych legendarnych rzek oddzielających świat żywych od umarłych. . Znalazła się w miejscu, gdzie mogą mnie zobaczyć jedynie ci, którzy sami zostali niedawno osieroceni. Pierwszy raz zrozumiałam, jaką siłę ma obraz tych rzek. Styksu, Lete, odzianego w opończę przewoźnika z tyką. Pierwszy raz zrozumiałam sens zwyczaju Sati. Wdowy nie rzucają się na płonącą tratwę z rozpaczy. Przeciwnie. Płonącą tratwa stanowi dokładną reprezentację miejsca, do którego przenosi je rozpacz. Nie rodzina, nie społeczność, nie obyczaj. Ich rozpacz. W dniu, w którym umarł John, 31 dni dzieliło nas od 40tej rocznicy ślubu. (...) Chciałam krzyczeć. Chciałam, żeby wrócił."

"Rok magicznego myślenia" Joan Didion

Książka jest osobistym opisem doświadczenia żałoby po mężu autorki Joan Didion. Wrażliwa, delikatna, bardzo subtelna językowo. Emocjonalna. Wielokrotnie nagradzana i doceniana za to, jak wielu osobom pomogła odbić się w cudzym doświadczeniu w trakcie procesu żałoby.

Więcej o Joan Didion polecam posłuchać w tym podcaście:
https://open.spotify.com/episode/1sMDjZQ2jruxTWZaiC4DBD?si=CoslSByoTvqSci1bKysqDg&t=3524

______

Terapia, ustawienia indywidualne.

www.olamazaraki.pl

Przyjmuję na żywo w Warszawie i online.

POLECAJKI NA NIEDZIELĘDzisiaj raje i piekełka relacyjne. Chcę Wam polecić 2 seriale na skraju reality oraz podcast Esthe...
29/09/2024

POLECAJKI NA NIEDZIELĘ

Dzisiaj raje i piekełka relacyjne. Chcę Wam polecić 2 seriale na skraju reality oraz podcast Esther Perel.

"JERROD CARMICHAEL REALITY SHOW"
Komik, stand-uper, który nakręcił serial dokumentalny o swoim życiu bez cenzury. Uwielbia seks, zdradza, kocha się w przyjaciołach. Autentyczność czy ekshibicjonizm? Nie wiem, ale na pewno ciekawie jest oglądać zakręty psychiczne kogoś, kto otwarcie pokazuje swoje (nas wszystkich) mniej lub bardziej pokręcone fragmenty psychiki i wstydki schematów relacyjnych. Estetycznie bardzo przyjemny. Obecnie na HBO (max).

"TERAPIA PAR" ("Couples' Therapy")
Cztery historie terapeutyczne dr Orny Guralnik, która nagrała je dla widzów. Chcesz sprawdzić, jak wygląda terapia par w tym wydaniu - na pewno spodoba Ci się ten program. Ciekawa gratka i dla osób zainteresowanych relacjami i dla terapeutów. Obecnie na Canal+.

PODCAST ESTHER PEREL ("Where should we begin")
Anglojęzyczny podcast tworzony przez znaną z TEDexowych wykładów na temat zdrad psychoterapeutkę od terapii par, erotyki, seksualności. Esther zaprasza gości: pacjentów, ale i specjalistów. Porusza tematy związane z relacjami, handlowaniem, granicami i erotyką. Do koloru do wyboru. Obecnie na Spotify.

Dobrej niedzieli ❤️🌿

____

www.olamazaraki.pl

Zdjęcia: okładki programów. Tayrosen, dzięki za inspirację 🌿

INTROWERYZM 5/5"Oprócz tego, że krew w mózgu introwertyków i ekstrawertyków płynie różnymi szlakami, każdy ze szlaków wy...
08/09/2024

INTROWERYZM 5/5

"Oprócz tego, że krew w mózgu introwertyków i ekstrawertyków płynie różnymi szlakami, każdy ze szlaków wymaga innego neuroprzekaźnika. Jak pamiętamy, Dean Hamer odkrył, że poszukiwacze nowości, uwarunkowani genetycznie, muszą poszukiwać silnych przeżyć, żeby zaspokoić swoje większe zapotrzebowanie na dopaminę. (...) przypominają w tym skrajnych ekstrawertyków. I, jak się okazuje, szlaki używane przez ekstrawertyków są aktywowane przez dopaminę. (...) Niedobór dopaminy prowadzi z kolei do drżenia i niemożności zapoczątkowania ruchów dowolnych oraz ma związek z ospałością, poczuciem bezsensu i nieszczęścia. Niski poziom dopaminy powoduje również brak koncentracji i uwagi, ataki głodu i zamknięcie się w sobie (...)

Skoro ekstrawertycy mają niską wrażliwość na dopaminę i potrzebują dużych jej ilości, skąd ją uzyskują? Niektóre obszary mózgu wydzielają pewne ilości dopaminy. Jednak ekstrawertycy potrzebują jej pomocnika, adrenaliny, wydzielanej w wyniku aktywności przez współczulny układ nerwowy, żeby mózg wyprodukował więcej dopaminy. Dlatego im bardziej aktywne jest zachowanie ekstrawertyka, tym więcej wydziela się dopaminy i doświadcza on więcej przepływów szczęścia. Ekstrawertycy czują się dobrze, kiedy mają dokąd pójść i z kim się spotkać.

Natomiast introwertycy są bardziej wrażliwi na działanie dopaminy. Jej nadmiar powoduje u nich poczucie nadmiernej stymulacji. U introwertyków na dominującym szlaku nerwowym wykorzystywany jest inny neuroprzekaźnik - acetylocholina. Stephen Kosslyn i Oliver Koenig w książce 'Wet Mind' wytyczyli w mózgu szlak dla acetylocholiny. Nie zgadniecie! Jest to ten sam szlak, który Debra Johnson odkryła u introwertyków. Acetylocholina, podobnie jak dopamina, jest ważnym neuromediatorem chemicznym mającym wpływ na istotne funkcje naszego ciała i mózgu. Aktywuje ruchy dowolne oraz oddziałuje na naszą zdolność skupiania uwagi, uczenia się (szczególnie naukę percepcyjną), zachowanie spokojnej gotowości i korzystania z pamięci długoterminowej. Ponadto powoduje uczucie zadowolenia, kiedy myślimy i odczuwamy. Wiele prowadzonych obecnie badań nad acetylocholiną pozwala nam zrozumieć funkcjonowanie organizmu i umysłu introwertyków.

Pewne światło na zagadkę, dlaczego introwertycy i ekstrawertycy tak różnie czują się podczas kontemplacji i aktywności zewnętrznej, rzuciły nieoczekiwanie badania przyczyn uzależnienia od palenia tytoniu. Badani odpowiadali, że palą, gdyż mają wówczas wrażenie, że lepiej się koncentrują, łatwiej się uczą, lepiej zapamiętują i czują się bardziej ożywieni.

Nikotyna, oddziałując na receptory nikotynowe w mózgu, naśladuje działanie acetylocholiny.

Z kolei u introwertyków dominują szlaki, w których wykorzystywana jest acetylocholina, przekaźnik poprawiający pamięć oraz zwiększający uwagę i dobre samopoczucie.

Nikotyna nasila wydzielanie przez organizm dopaminy i pobudza uwalnianie w mózgu serotoniny i norepinefryny, czyli neuroprzekaźników wydzielanych w organizmie ekstrawertyka podczas działania.

Widać z tego, że papierosy wywołują dobre samopoczucie u osób introwersyjnych i ekstrawersyjnych, zatem nic dziwnego, że tak wiele osób pali, nawet wiedząc, jakie to niebezpieczne."

"Introwertyzm to zaleta, czyli jak prosperować w ekstrawertycznym świecie" - Marti Olsen Laney

_____

Terapia indywidualna online i na żywo, ustawienia systemowe online i na żywo.

www.olamazaraki.pl

_____

Zdjęcie: Baruk Granda, Aruk Sharma, Carnaby Gilany, Kelly Brito, unsplash com

Adres

Kokoryczki
Warsaw
04-191

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ola Mazaraki - Serce i moc umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Ola Mazaraki - Serce i moc:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram