07/01/2026
Autentyczności jest niezbędnej do budowania relacji z dzieckiem. Bez niej trudno o prawdziwy kontakt. Dzieci bardzo szybko wyczuwają, kiedy dorosły mówi jedno, a czuje lub myśli coś innego. Autentyczność daje im poczucie bezpieczeństwa, bo relacja opiera się wtedy na prawdzie, a nie na roli. Dla mnie to właśnie autentyczność sprawia, że dziecko może mi zaufać — bo „wie”, z kim jest w relacji.
Autentyczność zaczyna się tam, gdzie przestaję udawać, że zawsze wiem, co robię, że mam gotowe odpowiedzi i że nic mnie nie przerasta. Kiedy mówię o swoich uczuciach — zmęczeniu, złości, radości czy bezradności — nie obciążam dziecka odpowiedzialnością za nie. Po prostu pokazuję, że jestem człowiekiem.
Autentyczność nie oznacza braku granic. Przeciwnie — oznacza jasne i spójne ze mną „tak” i „nie”. Gdy jestem spójna w tym, co czuję, myślę i mówię, dziecko . Zauważam, że im bardziej pozwalam sobie być prawdziwym, a nie idealnym rodzicem, tym więcej jest między nami bliskości. A to właśnie z niej rodzi się relacja, która jest bezpieczną bazą dla nas wszystkich.
W tej relacji nie chodzi o wychowanie idealnego człowieka. Chodzi o bycie w kontakcie — żywym, prawdziwym i wystarczającym.