03/02/2026
Rano otrzymałam telefon od M., że rozpoczął się poród, są regularne skurcze, ale jeszcze dość rzadko 🕐 Postanowiłyśmy, że jesteś troszkę zostanie z mężem w domu, aby rozkręcić akcję. Po kilku godzinach update: mam skurcze, co 4 minuty, jedziemy🏎️.
Mimo tego, że M.pięknie wyczekała w domu szyjka macicy potrzebowała jeszcze czasu i konieczne było oczekiwania w Oddziale Patologii Ciąży. Po kolejnych ok. 2h poród ruszył do przodu i M. trafiła na salę porodową, gdzie do niej dołączyłam. Po wielu godzinach czynności skurczowej, M. potrzebowała odpocząć, więc skorzystała ze znieczulenia zewnątrzoponowego. Chwila relaksu, a w trakcie odpłynął płyn owodniowy, rozwarcie 5 cm, jednak w badaniu czuję, że Gabrysia nie do końca korzystanie się wstawia. Potwierdzam sobie jej ułożenie w USG i tak: posterior.
Tłumaczę Monice, że to nie oznacza, że nie ma szans na poród, ale musimy spróbować jej pomóc. Więc zaczynamy! 💪
Monika dzielnie przyjmuje wszystkie proponowane przeze mnie pozycje. Mimo, że zaczyna ją boleć prawa strona ciała (ta po której leży Gabrysia). Oprócz pozycji stosujemy więc różne metody, aby złagodzić te dolegliwości. Niestety nic nie przynosi oczekiwanej ulgi.
Pomimo wspaniałej pracy M., Gabrysia jednak nie zmienia pozycji, rozwarcie też nie postępuje …
Rozmawiam z M., tłumaczę, że na tym etapie, zrobiliśmy już wszystko co można i ona zrobiła wszystko, po takim czasie lekarze proponują ciecie cesarskie.
I tak też na świat przychodzi ta piękna dziewczynka: Gabi ❤️wybrała narodziny brzuszkowe, a jej wspaniała Mama pięknie ją urodziła 🥺💕
Dziewczyny byłyście bardzo dzielne! Dziękuję, że mogłam Wam towarzyszyć i wzruszać się po narodzinach Gabrysi ❤️
Położna Katarzyna Kruszewska .polozna