14/01/2026
‚… Odetchnąć. Ponownie dostrzec bliskiego, którego w emocjach być może straciło się z oczu. (…)
Sztafety pokoleń nadal biegną własnym tempem, ale rodzina wielopokoleniowa, żyjąca pod jednym dachem jak Priam z Hektorem, odeszła do przeszłości jak Troja. (…)
Ilu ojców i ile matek musi pogodzić się nie tylko z fizyczną bezsilnością, ale także z samotnością lub brakiem cierpliwości, okazywanym im przez dorosłe dzieci lub wynajętych przez nie opiekunów. I w drugą stronę – ileż ciężkich słów słyszą od rodziców ci, którzy między pracą a czasem dla własnych dzieci próbują gorączkowo znaleźć chwilę także dla matki czy ojca? (…)
Marek Rabij, Tygodnik Powszechny
„Starcze nieszczęsny, twe serce straszliwe ciosy przeżyło. / Jakże ty miałeś odwagę przyjść (...) / aby tu stać oko w oko z tym, co tak licznych i dzielnych / synów ci zabił?”...
Szukając najstarszego literackiego opisu relacji między pokoleniami, pomyślałem od razu o powyższym dialogu między Achillesem a Priamem z pieśni XXIV „Iliady” (w tłumaczeniu Kazimiery Jeżewskiej).
Dobiegł końca pojedynek między Hektorem a Achillesem, w którym achajski wojownik pokonał trojańskiego królewicza, a potem zbezcześcił jego zwłoki, zaślepiony bólem po stracie przyjaciela Patroklosa, który padł z ręki Hektora. Zemsta przestaje smakować Achillesowi dopiero z chwilą, gdy nocą wkrada się do jego namiotu sędziwy Priam i błaga o oddanie ciała syna. Dumny władca Troi prosi wroga, by Achilles pomyślał o własnym ojcu – i trafia w czuły punkt.
Zwykło się przywoływać tę scenę jako przykład humanitaryzmu i szacunku dla starszych, ale można zrozumieć ją jeszcze inaczej. Priam mówi przecież Achillesowi, że w porządku rodzaju ludzkiego to dzieci winny chować rodziców, nie na odwrót. Starzec błagający o litość człowieka, który zabił mu syna, nie tak wyobrażał sobie jesień życia, ale przyjmuje swój los z pokorą.
Myślę o tym dialogu, odkąd przeczytałem okładkową rozmowę Katarzyny Kubisiowskiej z psychoterapeutą prof. Bogdanem de Barbaro o opiece nad starzejącymi się rodzicami.
Sztafety pokoleń nadal biegną własnym tempem, ale rodzina wielopokoleniowa, żyjąca pod jednym dachem jak Priam z Hektorem, odeszła do przeszłości jak Troja.
Ilu ojców i ile matek musi pogodzić się nie tylko z fizyczną bezsilnością, ale także z samotnością lub brakiem cierpliwości, okazywanym im przez dorosłe dzieci lub wynajętych przez nie opiekunów. I w drugą stronę – ileż ciężkich słów słyszą od rodziców ci, którzy między pracą a czasem dla własnych dzieci próbują gorączkowo znaleźć chwilę także dla matki czy ojca?
W okładkowej rozmowie nie znajdą Państwo gotowych recept, bo dynamiki relacji między pokoleniami nie da się wpisać w jeden scenariusz (przypomina o tym także Anita Piotrowska, recenzująca nowy film Jima Jarmuscha).
Jest za to złota rada, do której odwołuje się i Homer. Odetchnąć. Ponownie dostrzec bliskiego, którego w emocjach być może straciło się z oczu.
Czytaj nowe wydanie „Tygodnika” 🔗 https://tinyurl.com/3hh4xru4