23/12/2025
Kiedyś nie znosiłam zimy.
Robiłam wszystko, żeby uciec od tych mrocznych miesięcy. Wyjeżdżałam do ciepełka doładować się 🌞ale po każdym takim wyjeździe wracałam chora
Zimą dominuje energia yin 🖤 spowolnienia, ciszy, regeneracji, zanurzenia
Yang 🤍 to z kolei ogień, światło, ruch, ekspansja, energia skierowana na zewnątrz
Kiedy gwałtownie przeskakujemy z yin do yang i z yang do yin, nasze ciało nie nadąża z adaptacją, jakby łapało energetyczny jet lag. Moje manifestowało to chorobą 🤧
Zwykłam mówić, że lato jest po to, żeby cieszyć się życiem, ale prawda jest taka, że życie jest po to, żeby cieszyć się życiem, cały czas
Od kilku lat uczę się celebrować czas yin i ku mojemu własnemu zaskoczeniu coraz bardziej go lubię.
Oczywiście, szaromleczne niebo nie pała optymizmem, ale zrozumienie cykliczności procesów natury, które rządzą naszym światem, to ogromny dar 🙏
Latem często latam jak na speedzie. Ciągle na zewnątrz, z ludźmi, doświadczając, chłonąc, czerpiąc żywą radość z samego faktu istnienia 🌸
Ale kiedy przychodzi czas na integrację tych doświadczeń, jeśli nie zimą?❄️
Czym one są bez późniejszej refleksji?
Wyciągnięcia wniosków, zastanowienia się, co nam służy, a co już czas puścić... końcówka roku jest dokładnie takim momentem
Przesilenie zimowe
Cisza
Świat natury umiera
Bycie na słowiańskiej ziemi, rozumienie jej cykliczności, wsłuchiwanie się w swoje potrzeby i pozwolenie umrzeć wszystkiemu, co wraz z zimą chce się ze mną pożegnać. Domknięcie tego 9-letniego cyklu numerologicznego jest dla mnie totalnie turbomocą i słyszę, że dla wielu z Was też
Świat natury ma swoją mądrość, której my robaczki czasem nie rozumiemy. Ale spróbujmy się wsłuchać głęboko w siebie i usłyszeć ten wewnętrzny jęk. Energia teraz to wspiera⚡️
Życzę wam pięknych refleksji i spokojnego domykania spraw.
Patrząc w stronę 2026, czuję w sercu lekkość. 🌑✨