12/03/2026
Ile Twojego życia rośnie dziś z lęku, a ile z tego, co naprawdę Ci służy?
Jedna z moich Klientek przyszła kiedyś do gabinetu i powiedziała: „Ja już od rana jestem zmęczona, chociaż nic jeszcze się nie wydarzyło”. Kiedy zaczęłyśmy się temu przyglądać, okazało się, że jej ciało od świtu podlewało to samo: napięcie w brzuchu, szybkie skanowanie zagrożeń, wracanie do trudnych wiadomości, przewidywanie cudzego rozczarowania. Wieczorem była wyczerpana i miała poczucie, że „znowu nic dobrego nie urosło”. To był bardzo somatyczny obraz. Układ nerwowy nie inwestował zasobów w ciekawość, kontakt i sprawczość, tylko w przetrwanie.
I właśnie o tym jest ten post. „Energia” brzmi czasem jak hasło z plakatu, ale z perspektywy neurobiologii chodzi o uwagę, pobudzenie i zasoby organizmu. Przewlekły stres zawęża uwagę, nasila orientowanie się na zagrożenie i osłabia te funkcje kory przedczołowej, które pomagają wybierać, hamować impulsy i wracać do szerszej perspektywy. Mózg zaczyna częściej wyłapywać to, co niebezpieczne, a rzadziej to, co odżywcze. Tak tworzy się codzienność utkana z alarmu. 
Są też dane, które pokazują drugi kierunek. Interwencje oparte na wdzięczności obniżają poziom stresu i objawów lękowo-depresyjnych, a wspierające relacje realnie chronią zdrowie psychiczne. Emocje krążą między ludźmi szybciej, niż lubimy myśleć. Czasem jedno środowisko reguluje, a inne rozstraja całe ciało. I serio, to robi różnicę. 
Dlatego pytanie nie brzmi tylko: „o czym dziś myślę?”. Bardziej: co dziś regularnie karmi mój układ nerwowy?
Napisz w komentarzu: co podlewasz ostatnio swoją uwagą?
Jeśli chcesz czytać więcej o ciele, traumie i regulacji układu nerwowego, obserwuj mój profil.
• układ nerwowy • regulacja emocji • psychoterapia Warszawa • stres przewlekły • neurobiologia traumy • terapia somatyczna