30/01/2026
Często słyszę po pierwszym spotkaniu:
Pani Magdo, ale ja jeszcze czuję ból…
Tak. I to jest normalne.
👉 Wyobraź sobie szufladę, która od lat się klinuje.
Da się ją domknąć na siłę i na chwilę będzie ciszej.
Ale jeśli chcesz, żeby działała dobrze, trzeba ją wyjąć, wyczyścić prowadnice, czasem coś poluzować, czasem ustawić od nowa.
I dopiero wtedy chodzi lekko.
Tak samo jest z ciałem.
Napięcia, kompensacje, stare urazy, one nie powstały w tydzień.
Dlatego nie znikną po jednej wizycie.
🧠 Czasem na początku:
• pojawia się inna dolegliwość
• ciało szuka nowego ustawienia
• coś musi się rozluźnić, zanim zacznie działać lepiej.
To nie jest cofanie się.
To przestawianie starego systemu.
Konsekwencja działa wszędzie tak samo:
w życiu, w decyzjach, w relacjach… i w rehabilitacji.
Jeśli rezygnujesz po 1-2-3 spotkaniach,
to tak jakbyś:
• wyszła z siłowni po pierwszym treningu
• odstawiła leczenie po dwóch dniach
• chciała efektu bez włożenia w niego pracy.
💬 Dlatego proszę: nie poddawaj się za wcześnie.
Ciało potrzebuje powtarzalności, bezpieczeństwa i czasu, żeby zaufać zmianie.
A my jesteśmy po to, żeby ten proces przeprowadzić mądrze.
Krok po kroku. Bez pośpiechu. Ale skutecznie.
Nie musisz wiedzieć wszystkiego od razu. Wystarczy, że dasz sobie szansę.
Jeśli jesteś w trakcie rehabilitacji - trzymaj się.
To, co dziś „się rozjeżdża”, jutro zacznie się układać.
💚