05/03/2026
Na wyspach Pacyfiku starszyzna mówiła, że w każdej kobiecie mieszka ogień.
Nie zawsze go widać. Czasem przykrywają go zmęczenie, rozczarowania i słowa ludzi, którzy mieli być oparciem, a okazali się tylko przystanią na chwilę.
Kiedy tracisz grunt pod nogami, łatwo szukać siły na zewnątrz.
W czyjejś opinii. W czyjejś obecności. W czyimś potwierdzeniu.
Ale kupuna -hawajscy starsi - powtarzali coś innego:
prawdziwa mana już w Tobie jest.
To ona rozpala wewnętrzny wulkan w Tobie
Tak jak ogień Pele pod ziemią - niewidoczny, a jednak potężny.
Czasem ten ogień wybucha. Gorąca lawa wypływa na powierzchnię, niszczy stare ścieżki, stare formy, stare historie.
A potem wpływa do Oceanu. Fale chłodzą lawę.
Z czasem stygnie… i staje się nowym lądem.
Na niej wyrastają rośliny, nowe marzenia, nowe możliwości.
Tak rodzi się nowy ląd Twojego życia.
Bo kobieca moc nie polega na tym, że nigdy nie tracisz równowagi.
Polega na tym, że potrafisz z popiołu stworzyć nowa formę. I czasem, bardzo delikatnie, można sobie o tym przypomnieć poprzez dotyk.
Dotyk płynący jak fale oceanu.
Dotyk, który przywiozłam z wyspy Kauaʻi, nazywanej Wyspą Ogrodów.
Podczas lomi lomi nui ciało zaczyna oddychać głębiej.
Umysł na chwilę odpuszcza kontrolę.
A w ciszy pod dłońmi można poczuć coś bardzo prostego: że wszystko, czego szukasz na zewnątrz…
od dawna mieszka w Tobie.
www.kanaloa.pl
Kanaloa.booksy.com