26/10/2025
Wróciłam właśnie z wykładu Psychosomatyka - fakty i mity z punktu widzenia neuronauki, prowadzonego przez neuronaukowca, Pawła M. Boguszewskiego z Instytutu Biologii Doświadczalnej PAN. Krótko, ale gęsto, np. o samym działaniu układu nerwowego, biochemii stresu (który nie zawsze jest zły), superciekawe informacje o efekcie placebo (który często jest negatywizowany) oraz o wadze relacji z terapeutą/lekarzem.
Dużo myśli w mojej głowie, jeszcze nie wiem co z nich wynika :) mój stosunek do praktyk naturopatii, tego co nazywamy medycyną naturalną/alternatywną jest dynamiczny, niejednoznaczny i często życzliwie ostrożny. Nie jestem tu followerką jednego konkretnego systemu, raczej wyrabiam sobie stosunek do konkretnej praktyki. Nie wierzę jej w ciemno, tylko doświadczam czy dla mnie się sprawdza. Mój antropologiczny warsztat, kieruje moją uwagę w stronę pluralizmu różnych niezachodnich systemów zdrowia i zdrowienia. Jestem pacjentką medycyny naukowej, ale też korzystam z różnych form psychosomatyki, ziół itp.
Ciekawa jestem jak wygląda to u Was. Czy stanowczo odrzucacie jeden system medyczny na rzecz innego? Czy raczej żonglujecie między nimi? Czy poszukujecie badań naukowych o praktykach, którym się poddajecie? Czy ważniejsze jest dla Was, żeby poczuć to na sobie i to własne doświadczenie jest weryfikacją, nie potrzebujecie zaplecza naukowego? A może znacie jakieś ciekawe badania naukowe o konkretnych praktykach, np. w tradycyjnej medycynie chińskiej (nie chodzi mi tu o wiedzę antropologiczną, a nauki ścisłe)?