A co FREUD na to?

A co FREUD na to? ...o psychologii zamkniętej w codzienności...
www.mtpracownia.pl

Czasem życie zewnętrzne idzie szybciej niż nasze życie wewnętrzne. Pojawiają się osiągnięcia, decyzje, odpowiedzialność,...
06/03/2026

Czasem życie zewnętrzne idzie szybciej niż nasze życie wewnętrzne. Pojawiają się osiągnięcia, decyzje, odpowiedzialność, miejsce, do którego człowiek doszedł pracą, doświadczeniem i uporem. Z zewnątrz wszystko wygląda logicznie: kolejne kroki, kolejne etapy, kolejne dowody na to, że ktoś potrafi, umie, daje sobie radę. A jednak wewnątrz potrafi pojawić się dziwne napięcie. Jakby to wszystko było trochę nie swoje. Jakby człowiek znalazł się w miejscu, do którego w gruncie rzeczy nie powinien był dojść. Wtedy pojawia się myśl, którą wielu ludzi dobrze zna: „Prędzej czy później ktoś się zorientuje.” Że to pomyłka. Że to przypadek. Że to nie nasze. I tak rodzi się lęk przed zdemaskowaniem. Jakbyśmy stali w cudzym miejscu, w cudzym garniturze, na cudzej scenie. Tyle że jest w tym pewien paradoks. Bo gdyby naprawdę nie było w nas żadnych zasobów, wiedzy, wytrwałości, zdolności, pracy i odwagi, nie byłoby też drogi, która nas tu doprowadziła. Nie dochodzi się przypadkiem do miejsc, które wymagają lat uczenia się, prób, błędów i wysiłku. Może więc to nie życie nas przecenia, tylko my nie nadążamy uwierzyć w to, kim już się staliśmy.
A jak jest u Ciebie?

05/03/2026

Życie jest trudne, ale też piękne.
Miłość kosztuje, ale to ona nas tworzy.
Każdy dzień to wysiłek, ale i treść.
Bliskość odsłania, ale tylko dzięki niej naprawdę czujemy.
Cisza boli, ale w niej można usłyszeć siebie.
Samotność przygniata, ale czasem ratuje.
Zmiana przeraża, ale bez niej nie ma ruchu.
Strata boli, ale pokazuje, co było ważne.
Tęsknota rozdziera, ale przypomina o więzi.
Złość niszczy, ale potrafi też chronić.
Czas ucieka, więc uczy, by się zatrzymać.

Nie musimy wybierać jednej wersji prawdy. Możemy żyć pomiędzy. W sprzecznościach, w szczelinach życia. W tych nieoczywistościach, na każdego czeka jego własny sens.

Ten obrazek jest zabawny… dopóki nie miało się w domu dorosłego, który dorosły był tylko z metryki. Dorosłość z założeni...
05/03/2026

Ten obrazek jest zabawny… dopóki nie miało się w domu dorosłego, który dorosły był tylko z metryki. Dorosłość z założenia powinna oznaczać dojrzałość emocjonalną, ale jak wiemy wcale nie musi tak być.

Gdy wychowuje nas niedorosły dorosły, role się odwracają. To dziecko musi być bardziej odpowiedzialne niż rodzic, który nierzadko bywa roszczeniowy, oczekuje opieki, uwagi i zajmowania się jego emocjami. Granice zaczynają się zacierać, a dziecko staje się kimś w rodzaju regulatora nastroju dorosłego. Wtedy musi dorosnąć za wcześnie i to doświadczenie często ma znaczenie dla jego dalszego funkcjonowania.

Jakie?
Ten przedwczesny ciężar często prowadzi później do nadmiernej potrzeby kontroli, poczucia odpowiedzialności za innych, trudności z odpoczywaniem i odpuszczaniem, przekonania, że wszystko trzeba unieść samemu. Takie osoby bywają bardzo sprawcze i kompetentne, ale często płacą za to stałym napięciem. Jeśli nastrój rodzica bywał niestabilny lub roszczeniowy, dziecko uczy się nadmiernej czujności: skanowania otoczenia pod kątem nastrojów innych, szybkiego dostosowywania się do cudzych emocji, pilnowania atmosfery. W dorosłości może to wyglądać jak wysoka empatia, ale często jest po prostu wytrenowaną czujnością.
Kiedy dziecko było odpowiedzialne za samopoczucie rodzica, granice naturalnie się rozmywają. W dorosłości może to prowadzić do poczucia odpowiedzialności za emocje innych ludzi, trudności z mówieniem „nie” oraz wchodzenia w relacje, w których trzeba kogoś ratować lub stabilizować. W takim domu potrzeby dziecka schodziły na drugi plan. Dlatego dorosły często później nie jest pewien, czego naprawdę chce, łatwo rezygnuje z własnych potrzeb i odczuwa dyskomfort, gdy ktoś się nim opiekuje. Paradoksalnie wiele osób wychowanych w takich domach rozwija dużą refleksyjność, zdolność rozumienia emocji i szczególną wrażliwość na relacje. To często bardzo głębokie i uważne osoby, choć ich dojrzałość powstała trochę z konieczności.

Pospolity błąd😇

Wchodzimy tam rzadko, o ile w ogóle. Na strych. Powiesz, nie mam żadnego strychu. Owszem, masz. Każdy ma. Stoją w nim ku...
26/02/2026

Wchodzimy tam rzadko, o ile w ogóle. Na strych. Powiesz, nie mam żadnego strychu. Owszem, masz. Każdy ma. Stoją w nim kufry, nie nasze. Najczęściej ciężkie, opasłe, przepełnione po brzegi. To kufry naszych przodków. Przechowują oni w nich swoje losy. Szczęściarz ten, kto ma jeszcze obok siebie ich właściciela, kogoś, kto posiada klucz do tych opowieści, kto potrafi odczytać ślady, nazwać historie, umie nadać sens temu, co w nich złożone. Czy są warte otwierania? Bo przecież nie należą do nas, a jednak stoją na naszym strychu. Jak to możliwe, na litość? Że to u nas zajmują miejsce i że będąc echem dalekiej przeszłości, wydają pomruki w budowanym dziś przez nas życiu? Gdy zaczniesz w nich szperać, natrafisz na ból. Czy go poznajesz? Natrafisz na lęk. Czy coś ci on przypomina? Natrafisz na wstyd. Czy możliwe, że go znasz? Natrafisz na wiele podjętych decyzji, mnóstwo zmian i zwrotów ludzkich losów. Natrafisz też na najważniejsze, przyjrzyj się teraz dobrze. Poszukaj siły, uporu, zdolności do adaptacji. Poszukaj przetrwania, bo przecież musiało być przetrwanie. Skoro my tu dziś jesteśmy i rozmawiamy, to znaczy, że ktoś przed nami wytrzymał. Ktoś podjął walkę i wybrał wystarczająco dobrze, nawet jeśli nie idealnie. Ktoś przeżył, bo chciał żyć. Bo zdecydował, że będzie żyć. Na strychu naszej psychiki te kufry nie znikają. Czasem otwierają się same, w postaci nagłej reakcji czy powtarzającego się wzorca relacji. Czasem to my podnosimy wieko i zaglądamy do środka, próbując odróżnić to, co naprawdę nasze, od tego, co odziedziczone. Nie trzeba nikogo osądzać. Jesteśmy ogniwem w łańcuchu. Niesiemy w sobie nie tylko własną historię, lecz także historię tych, którzy byli przed nami, i wolno nam zdecydować, co z tych kufrów zabierzemy dalej, co zachowamy, a co odłożymy na miejsce, już nie z obowiązku, lecz ze świadomości. Ten strych jest miejscem pamięci o tym, że życie trwało wystarczająco długo, by dotrzeć aż do nas.

23/02/2026

Każdy, kto tam był, wie, jaka to jest walka. Walka o wstanie z łóżka, o przetrwanie kilku godzin, czasem po prostu o przetrwanie siebie. Każdy, kto tam był, wie, jak ciężkie potrafi być własne ciało. Jak głośne stają się myśli w ciszy pokoju. Jak wiele odwagi kosztuje wykonanie najprostszych czynności. I jak zaskakująco długa potrafi być droga z łóżka do drzwi.

Każdy, kto tam był, wie też, jak trudno wytłumaczyć innym, że to nie jest kwestia chęci.

Dziś, w Światowy Dzień Walki z Depresją, warto pamiętać, że nie każda walka ma swoich świadków. Może dziś warto na chwilę się zatrzymać i spojrzeć na siebie oraz innych z większą uważnością.

* Wiesław Myśliwski "Widnokrąg"
21/02/2026

* Wiesław Myśliwski "Widnokrąg"

Wszyscy mieścimy się w ludzkim doświadczeniu, tworzą nas te same lęki i nadzieje, podobne tęsknoty, podobne momenty zwąt...
19/02/2026

Wszyscy mieścimy się w ludzkim doświadczeniu, tworzą nas te same lęki i nadzieje, podobne tęsknoty, podobne momenty zwątpienia i momenty zachwytu. Tworzą nas chwile bliskości i chwile oddalenia, potrzeba bycia widzianym, potrzeba schowania się przed światem, pragnienie spokoju, pragnienie sensu. Różnimy się historiami, językiem, którym opowiadamy siebie, i drogami, którymi do siebie dochodzimy, ale rdzeń jest wspólny. Nawet, kiedy wydaje się, że jesteśmy bardzo osobno.

Lęk potrafi być jak próżnia. Wciąga, odbiera tlen, odbiera punkt odniesienia. Jest wtedy jak ciemność, w której nie ma k...
18/02/2026

Lęk potrafi być jak próżnia. Wciąga, odbiera tlen, odbiera punkt odniesienia. Jest wtedy jak ciemność, w której nie ma konturów. Potrafi dotykać granic naszego obłędu, granic naszych możliwości. Bywa momentem granicznym, za którym tli się dezintegracja i utrata spójności. Potrzebujemy się wtedy czegoś uchwycić. Przywrócić. Odzyskać przestrzeń trzeźwego myślenia. Odzyskać dystans między bodźcem a katastrofą.
Czasem tym punktem oparcia jest drugi człowiek. Jego obecność staje się ramą dla naszego rozproszonego doświadczenia. Czasem jest nim słowo. Nazwanie. Zdanie, które porządkuje chaos. Czasem jest nim oddech. Ciężar stóp na podłodze. Coś realnego. Lęk jest częścią życia i zawsze będzie. Nie da się go ominąć, ale można nauczyć się przez niego przechodzić.

Odwróćmy dziś sytuację. Dziś to ja poproszę o inspiracje do przemyśleń. Mam do Was walentynkowe pytanie.♥️Patrząc z miej...
14/02/2026

Odwróćmy dziś sytuację. Dziś to ja poproszę o inspiracje do przemyśleń. Mam do Was walentynkowe pytanie.
♥️
Patrząc z miejsca, w którym jesteście, co możecie powiedzieć o miłości? Co o niej wiecie dziś, czego nie wiedzieliście kilka lat temu? Czego życie zdążyło Was nauczyć? I jak dziś, z perspektywy własnych doświadczeń, rozumiecie miłość? Czy istnieje o niej jakaś ogólna, neutralna prawda, której moglibyśmy się przytrzymać w chwilach, gdy tego potrzebujemy?

Pozałatwiaj własne sprawy. Nie przekazuj ich w posagu.
11/02/2026

Pozałatwiaj własne sprawy. Nie przekazuj ich w posagu.

Ile dajesz sobie w życiu miejsca na autorefleksję? Czy odczuwasz potrzebę, by o sobie myśleć, poznawać siebie i rozumieć...
08/02/2026

Ile dajesz sobie w życiu miejsca na autorefleksję? Czy odczuwasz potrzebę, by o sobie myśleć, poznawać siebie i rozumieć? Dla wielu osób nie jest to ani oczywiste, ani łatwe. Ludzie często nie wiedzą, że mogliby stać się podmiotem własnej ciekawości, że mogliby siebie szukać. Ba, że siebie trzeba szukać. Bywa, że nikt wcześniej nie interesował się nimi w taki sposób. Nie doświadczyli, że istnieje uważny, życzliwy sposób przyglądania się sobie. Psychoterapia uczy właśnie takiego zatrzymania. Uczy myślenia o sobie i bycia ze swoim przeżywaniem.

____________________________
🌿 Psychoterapia
Magdalena Tymińska
📞 502 821 045
🌐 www.mtpracownia.pl
📧 kontakt@mtpracownia.pl
Warszawa & online

Adres

Warecka 9/70
Warsaw
00-034

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 20:00
Wtorek 09:00 - 20:00
Środa 09:00 - 20:00
Czwartek 09:00 - 20:00
Piątek 09:00 - 20:00

Telefon

+48502821045

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy A co FREUD na to? umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do A co FREUD na to?:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria