14/07/2025
Cześć, witam 😘
Dzisiaj chciałam wrócić do tematu "Medycyna wielowymiarowa" - książki którą wcześniej tu cytowałam, w kwestii świadomości energetycznej , którą wszyscy mamy a obawiamy (?) się z niej korzystać. Uważam, że podświadomie wiemy, że nie jesteśmy tylko ciałem fizycznym, wiemy że jesteśmy "dziećmi boga" (dla niewierzących, może to być cokolwiek np.energią), mamy Ducha i Duszę i zapewne jednak nie tylko fizyczność. Ponieważ ja wierzę w tą pierwszą część – dziecko boga- to w tym zakresie będę pisać najwięcej. Jeśli uznamy, że jesteśmy dziećmi Boga to należałoby rozważyć tą naszą boską stronę, to, że jesteśmy "Boscy" to, że tak samo jak On, możemy tworzyć wszystko i decydować o sobie (chociaż to dłuższy temat). Dawno temu (prawdopodobnie w książce "Rozmowy z Bogiem") przeczytałam (to nie będzie dosłownie, ale to co mi utkwiło w pamięci) "czy ty uważasz że ja jako twój ojciec, mogę chcieć dla ciebie coś innego niż ty sam /sama chcesz dla siebie "... ... "Czy myślisz że kiedykolwiek chciałem dla ciebie te wszystkie złe rzeczy, które ciebie spotykają? " Wtedy stało się dla mnie jasne że za wszystko co się wokół mnie dzieje, czego doświadczam, to moje własne projekty i "potrzeby"🤔😀🤣. Że to ja, nikt inny, jestem za to odpowiedzialna. Że to nie "zły" los a ja, ja sama. Wbrew pozorom wcale nie jest to łatwa sytuacja do przyswojenia i chyba najtrudniejsze życiowe zadanie. Łatwiej bowiem powiedzieć, że to nie ja – to ona on, pech, kara za grzechy. Podczas tych już chyba przeszło 17 lat pracy z refleksologią przekonałam się o tym niejednokrotnie. Najbardziej uderzającym przeżyciem było spotkanie pani, która cierpiała na bardzo mocny ciężki przypadek guza piersi i która myślę że żyje do dzisiaj, a było to na początku mojej przygody z refleksologią. Wiecie co ją "uzdrowiło", nie refleksologia (chociaż wspomogła zdecydowanie), nie ja. Uzdrowiła się sama poprzez odnalezienie przyczyny. Przyczyna była w tym, że bardzo chciała ukarać męża za to, że nie pomaga w domu, za mało czasu z nią spędza i jeszcze kilka innych, które zostawię dla siebie. Pisząc to, zdałam sobie sprawę z tego, że ja z kolei dzięki wykonywaniu refleksologii, też doznałam cudu 🤔☺️🤣. Moim cudem/otwarciem jest właśnie czucie energii, umiejętność spojrzenia – patrzenia i zobaczenia. Między innymi dlatego uważam, że refleksologia - otrzymywanie i dawanie zabiegów działa nie tylko na ciało fizyczne ale i psychikę. Jednak trudno jest też powiedzieć, że każdego możemy włożyć te same ramki i na przykład totalną biologię (- której nic nie ujmuję i uważam za świetny materiał do samodzielnego analizowania)☺️, czy inne tego typu "obramowania". Każdy z nas jest inny, każdego należy traktować jako osobny byt/człowieka. Przez te moje lata pracy niejednokrotnie miałam okazję towarzyszyć w takich w doświadczeniach swoich pacjentów, każdy jednak opowiadał własną historię. Nie dałoby się ułożyć w jeden klucz.
Ciekawi mnie jak wy rozumiecie moje stwierdzenie o tym że sami decydujemy o sobie, że sami programujemy własne przeżycia jeśli możecie napiszcie coś o tym.
Wiele osób, w tym moja osobista córka pyta mnie niejednokrotnie dlaczego mnie udostępniam krótkich filmików o tym na co szybko działa refleksologia. Jest oczywiście kilka " reklamowych "punktów do pokazania, działań, które szybko likwidują nól czy niedomaganiem, na przykład ból głowy, łatwo można uruchomić układ moczowy i jeszcze kilka. Moje przekonanie jednak jest takie, że zawsze robimy pełny zabieg z pełną odpowiedzialnością. W związku z tą odpowiedzialnością trudno mi pokazywać "chwyty", które działają w krótkiej perspektywie i do końca nie rozwiązują problemu. Pokazywanie "trików", jest dla mnie jakby pewnym rodzajem manipulacji dla przyciągnięcia pacjenta. Oczywiście☺️ ja tutaj nie chcę nikogo "naruszać" z tego powodu, każdy pokazuje siebie tak jak uważa. Osobiście bardzo nie lubię postów typu "pomasuj sobie tu - to ci przejdzie tam' - to nie moje.
Jeszcze jedna rzecz, która gdzieś tam "mnie boli" podczas zabiegów. Czas wykonywania zabiegu i jego cena. Oczywiście podporządkowałam się w pewnym momencie wymogom rynku, czyli określiłam cenę za godzinę zabiegu. Zaznaczam jednak, że z reguły i mnie trwa dwie godziny. Niektórzy uważają, że godzina, to wystarczający czas,. Ja uważam, że chcąc traktować refleksologię jako terapeutyczną trudno jest określić czas trwania zabiegu, ponieważ w wypadku wyczucia blokady czy na przykład zatrzymania moczu czy w innych takich rzeczach, które jakby można/należało by odblokować natychmiast, ten czas czasami się przedłuża. I tu jest dylemat ponieważ jesteś umówiona na pewną kwotę po czym okazuje się, że masz do wyboru albo podnieść stawkę pacjentowi albo zrobić to za kwotę na którą się umówiłaś, przedłużając oczywiście czas. Dylemat, którego chyba do tej pory jeszcze mi się nie udało do końca pokonać na swoją korzyść🤣🤣 🤷. Często cztery zabiegi są bardzo mocno potrzebujące i te zabiegi to dwie, czy dwie i pół godziny, chociaż w zasadzie staram się nie przekraczać dwóch godzin. Często po czwartym zabiegu czyli piąty i powyżej, nogi są na tyle rozpracowane, że już nie potrzebują większej ilości czasu. Jednak to jest zależne od częstotliwości z jaką pacjent przychodzi i od jego osobistych preferencji stóp. To naprawdę bywa bardzo różnie. Refleksologii nie da się przedawkować.
Miałam pisać o medycynie wielowymiarowej a tu patrzcie ☺️😀🤣 Czuję jednak potrzebę uporządkowania samej refleksologii. ☺️😘❤️
Do następnego ❤️❤️❤️
Reflexana - Refleksologia, Rozwój, Świadomość