20/01/2026
Znasz to uczucie? Jest 21:00, w domu w końcu zapadła cisza, a Ty siadasz
na kanapie i orientujesz się,
że to pierwszy moment w ciągu dnia, kiedy nikt niczego od Ciebie nie chce.
Przez ostatnie kilkanaście godzin byłaś „ogarniaczką”.
Zadbałaś o śniadania, o terminy w pracy, o humory dzieci i o to, żeby
w lodówce nie zabrakło mleka.
Pomiędzy tym wszystkim była Twoja kawa. Odstawiona na blat, zapomniana, zimna.
Bo przecież „zawsze można na Ciebie liczyć”. Bo przecież „kto, jak nie Ty”.
Czasem to brzmi jak komplementy.
Ale w praktyce? W praktyce
to niewidzialna smycz, która zaciska się coraz mocniej.
Wiesz, dlaczego wybuchasz
o niepozmywany kubek albo rzucone na środek skarpety?
To nie jest kłótnia o naczynia. To Twój wewnętrzny system alarmowy, który krzyczy: „BRAK GRANIC!”.
Wybuchasz, bo Twój puchar jest już pusty, a Ty wciąż próbujesz z niego nalewać innym.
Chcę Ci dziś powiedzieć coś, co pewnie rzadko albo wcale słyszysz: Nie jesteś trudna.
Nie jesteś przewrażliwiona. Jesteś po prostu skrajnie zmęczona byciem dla wszystkich.
Twoje „nie” nie robi nikomu krzywdy. Ono po prostu wyznacza miejsce, w którym Ty się kończysz,
a zaczyna oczekiwanie kogoś innego. Stawianie granic to nie akt egoizmu.
To jedyny sposób, żebyś mogła znów poczuć, że Twoje życie należy
do Ciebie.
Jeśli czujesz, że dzisiejsza kawa znów była zimna, napisz w komentarzu słowo GRANICE.
Wyślę Ci w wiadomości prywatnej fragment mojego E-booka
“Nie jestem trudna. Mam granice!”
Jeśli poczujesz, że to o Tobie kup go
i naucz się mówić "NIE" bez poczucia winy!
Granice. Poczucie winy. Spokój. Odpoczynek