26/03/2026
Kiedy wydaje Ci się, że sobie nie poradzisz...
Przypomnij sobie, że jesteś z pokolenia, które potrafiło napisać
wypracowanie na trzy strony... z głowy, długopisem, na przerwie.
Dlaczego to ważne? Bo to dowód na Twoją wewnętrzną sprawczość.
Na to, że potrafisz działać pod presją, masz zasoby, o których czasem zapominasz
i potrafisz stworzyć coś z niczego, gdy sytuacja tego wymaga.
W gabinecie często słyszę: „Nie mam już siły”, „To mnie przerasta”,
„Nie dam rady tego naprawić”. Pracuję z kobietami, które latami żyły
w trybie zadowalania innych i z mężczyznami, którzy w milczeniu dźwigają
ciężar odpowiedzialności. Jeśli dziś czujesz, że Twój „życiowy arkusz” jest pusty,
a wyzwania w relacji, w procesie rozwodowym czy w rodzicielstwie
wydają się nie do przejścia, spójrz na swoje dłonie. One już nieraz poradziły
sobie z tym, co trudne. Twoja historia ma znaczenie, a Twój głos - ten,
który czasem drży zasługuje na to, by zostać usłyszanym. Nie musisz być idealna/y.
Wystarczy, że będziesz obecna/y dla siebie. Zatrzymaj się. Oddychaj.
Masz w sobie siłę, by napisać nowy rozdział. Tym razem na własnych zasadach,
z jasno postawionymi granicami.
Jestem tu, by Ci w tym pomóc stacjonarnie i online.
Daj znać w komentarzu: co było Twoim „wypracowaniem na przerwie” w ostatnim czasie?
Co udało Ci się przetrwać, choć wydawało się niemożliwe?