19/02/2026
Czy to „tylko foch”, czy już przekroczenie granicy?
Zrobiłam dla Was karuzelę o zachowaniach, które często bagatelizujemy: o karaniu ciszą,
ironicznym podszczypywaniu czy subtelnym poniżaniu. Często słyszymy wtedy:
„nie przesadzaj”, „to tylko żart”, „jesteś przewrażliwiona”.
Ale Twoje ciało wie lepiej. Ten ścisk w żołądku i napięcie w barkach to sygnał, że Twoje granice właśnie zostały naruszone.
Jak się przed tym bronić?
Przestań się tłumaczyć. Tłumaczenie się to często proszenie o pozwolenie na posiadanie własnego zdania.
Masz prawo powiedzieć: „Nie czuję się z tym dobrze” lub „Nie zgadzam się na taki ton”, bez podawania dziesięciu argumentów.
Nazwij to, co się dzieje. Zamiast wchodzić w kłótnię, użyj faktów. „Kiedy milczysz przez trzy dni,
czuję się ignorowana i jest mi z tym trudno. Potrzebuję rozmowy, by poczuć się bezpiecznie”.
Zaufaj swojej złości. Twoja złość to nie „trudny charakter” - to Twój wewnętrzny kompas i strażniczka.
Ona mówi Ci: „Dość. To nie jest w porządku”.
Wybierz siebie, nie „święty spokój”. Często mówimy „tak” lub milczymy, by uniknąć awantury.
Ale pamiętaj: jeśli Twoje granice kogoś bolą, to znaczy, że ta osoba korzystała z ich braku.
Stawianie granic nie rani innych - ono chroni Ciebie. Zasługujesz na relację, w której nie musisz się ciągle bronić.
Które z tych zachowań z karuzeli jest dla Ciebie najtrudniejsze do zatrzymania?
Napisz w komentarzu lub po prostu zostaw serduszko, jeśli czujesz, że ten temat jest Ci bliski.