Trening słuchowy metodą Tomatisa

Trening słuchowy metodą Tomatisa Trening uwagi słuchowej prof. Wspierając funkcje ucha Terapia przeznaczona jest dla dzieci, młodzieży jak i dorosłych
m.in.

Tomatisa, ma na celu wyćwiczenie i usprawnienie zdolności słuchania w sposób efektywny i zorganizowany.
Ćwiczenia stymulują centralny system nerwowy. Celem tej metody jest wspieranie funkcji ucha, dzięki czemu następuje poprawa koncentracji, zdolności komunikacji- poprawa zachowań społecznych, jakości uczenia się, rozwijanie zdolności nauki języków obcych, zwiększanie kreatywności. dla:
- dzieci z problemami szkolnymi, z dysleksją, z ADHD oraz dzieci z autyzmem

- ludzi biznesu jako pomoc w rozwoju własnego potencjału intelektualnego w celu wykształcenia umiejętności koncentracji, szybkiego uczenia się i przyswajania języków obcych w walce ze stresem,

- dorosłych z problemami związanymi z komunikacją, z zaburzeniami pamięci i depresją.

- osób cierpiących na brak motywacji, dezorientację oraz bezsenność jako pomoc w radzeniu sobie z ich dolegliwościami,

- młodych ludzi w celu rozwiązania ich problemów szkolnych typu: dysleksja, zaburzenia uwagi, mowy, koncentracji oraz zapamiętywania,

- kobiet w ciąży jako przygotowanie do łatwiejszego porodu,

Zapraszamy do zapoznania się z ofertą www.trening-sluchowy.pl lub 797 411 025

30/06/2024
Mamy przełom‼️O zaburzeniach przetwarzania słuchowego pisze Librus (dziennik elektroniczny)
31/03/2023

Mamy przełom‼️
O zaburzeniach przetwarzania słuchowego pisze Librus (dziennik elektroniczny)

Czy masz czasem wrażenie, że Twoje dziecko zachowuje się tak, jakby nie reagowało na to, co do niego...

18/10/2022

Narząd słuchu rozwija się już w życiu płodowym. Po narodzinach dziecka, zaczynają rozwijać się funkcje wyższe, tzw. przetwarzanie słuchowe.

Mówiąc prościej, to nic innego jak umiejętność ignorowania niektórych dźwięków, a skupienie się na tym istotnym. Przykładowo ignorowanie ciągłego szumu lodówki czy wentylatora przy jednoczesnej możliwości skupienia się na rozmowie telefonicznej w tym samym pomieszczeniu. Bez tej umiejętności nasz mózg byłby zbombardowany tysiącem dźwięków i stale przebodźcowany.

Ale o co chodzi z Szumusiami? Czym jest biały szum? To mieszanina pełnego spektrum dźwięków, odbieranych przez ludzkie ucho. W odbiorze ma on rozmytą jakość, bez określonej wysokości dźwięku. Nie ma w nim pojedynczych, wybijających się dźwięków.

Misie szumisie, suszarka do włosów, radio na „zgubionej fali”, specjalne aplikacje na telefon z białym szumem lub po prostu Youtube – często są ratunkiem dla młodych rodziców i jedynym co działa, aby dziecko zasnęło.

Według najnowszych doniesień neurologopedów i audiofonologów długotrwałe wystawianie dziecka na szum, może powodować w późniejszych latach życia dziecka Centralne Zaburzenia Przetwarzania Słuchowego (CAPD). Są to zaburzenia pracy zmysłu słuchu, które wynikają z nieprawidłowości na poziomie Centralnego Układu Nerwowego i one obejmują szeroki zakres objawów.

Istotne jest, że zaburzenia przetwarzania słuchowego można zdiagnozować u dziecka w wieku co najmniej 7 lat, natomiast w wieku 4-6 lat można na podstawie wyników badań określić ryzyko CAPD.

Pierwszy rok życia dziecka to czas, kiedy mózg noworodka, a potem niemowlęcia, uczy się organizacji bodźców sensorycznych ze świata zewnętrznego. Dziecko musi je przeanalizować i stworzyć dla nich kategorie, nauczyć się je rozróżniać oraz nauczyć się ignorowania tego co jest nieważne. To kluczowy etap rozwoju mózgu, dlatego ważne jest, żeby dostarczać różnorodnych bodźców, a nie zagłuszać je cały czas białym szumem.

„Czy całkowicie trzeba zrezygnować z białego szumu?! To jedyne co działa na moje dziecko”

Dla pocieszenia rodziców – NIE, ale…
…trzeba przestrzegać kilku istotnych zasad:

1. Źródło szumu powinno być ulokowane możliwie jak najdalej od dziecka
2. Urządzenie powinno być ustawione na minimalną głośność
3. Czas ekspozycji na szum powinno się ograniczyć do minimum, czyli najlepiej wyłączać, gdy dziecko zaśnie.
4. Za bezpieczny poziom głośności uznaje się ok 50 dB, czyli głośność deszczu, natomiast suszarka, z której rodzice często korzystają generuje dźwięk o natężeniu ok. 80 dB, więc nawet oddalona 1 czy 2 m od główki dziecka nie będzie dźwiękiem wystarczająco cichym.

*Będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz, polubisz, udostępnisz post. Niech jak najszersze grono rodziców będzie świadome ⚠️


08/10/2022

W treningu słuchowym metodą Tomatisa nie chodzi o słuchanie „jakiejś tam muzyczki” a o częstotliwości.
Ucho musi nauczyć się odbierać częstotliwości, których nie posiada. Nie posiada, gdyż coś musiało się wydarzyć co spowodowało, że ucho nie nauczyło się odbierać pewnych częstotliwości, gdy był na to odpowiedni czas. Np zapalenie ucha, alergie które osłabiły prace ucha, niesprzyjające warunki środowiskowe np przez pobyty w szpitalu itp
Częstotliwości są wszędzie; język polski, język angielski ma swoje określone częstotliwości, samogłoski i spółgłoski to częstotliwości nawet kapiąca woda czy przejeżdżający samochód.

Nadwrażliwości słuchowe
08/06/2022

Nadwrażliwości słuchowe

Młoteczek, kowadełko i strzemiączko
06/06/2022

Młoteczek, kowadełko i strzemiączko

Oto trzy najmniejsze kości w ludzkim ciele. Tak, to słynne trio, czyli młoteczek, kowadełko i strzemiączko. Pakiet niezbędny do tego, by słyszeć. W sumie ma jakiś niecały 1 cm.
👂🦴🤏
Gdzieś na samym skraju wszechświata siedzi sobie ewolucja i gra w kości. Stawka wygranej jest bardzo wysoka, chodzi bowiem o możliwość lepszego słyszenia dźwięków przez niemałą grupę jej tworów, czyli ssaki. Szkopuł jednak w tym, że to, co jej wypada, nijak się nie układa. Żadna konfiguracja nie przynosi zamierzonego efektu. Ani dwie, ani jedna, ani pięć kosteczek nie chcą ze sobą dojść do ładu i składu. Cóż to za ciężka rozgrywka!
🎲🥵
Tak naprawdę droga do dobrego słuchu i trzech kości w uchu była bardzo długa i wyboista. Wszystko zaczęło się od żuchwy. Dawno, dawno temu, jakieś setki milionów lat wstecz, żuchwa i ucho środkowe były ze sobą połączone. Stanowiło to całkiem sprawne rozwiązanie, zdecydowanie angażowało mniej przestrzeni, a w tamtych czasach kompaktowość miała niemałe znaczenie. Z biegiem czasu sprawy na Ziemi się jednak nieco komplikowały, zwłaszcza dla ssaków, które wówczas nie miały tak wielkich możliwości podboju świata, jak obecnie. Drapieżcy czaili się na każdym rogu, walka o życie trwała więc nieustannie. Zdolność do słyszenia dźwięków o wyższych częstotliwościach i w szerszym ich zakresie stała się więc koniecznością i zarazem jedną z niewielu gwarantek możliwości dalszego przekazywania genów. Z czasem do tego problematycznego obrotu spraw doszła jeszcze konieczność wzbogacenia swojej diety o bardziej angażujące produkty, na przykład warzywa i mięso. A te wymagały silnego ruchu żuchwy, która wszak pozostając w komitywie z uchem środkowym była mobilnie baaardzo ograniczona. Nie wspominając już o tym, że przy takiej konfiguracji w trakcie przeżuwania traciło się słuch. Co prawda tylko na parę chwil, no ale mimo wszystko, mogły one wszak zadecydować o dalszym być lub nie być.
⚠🆘
Prędzej czy później musiało więc dojść do rozstania. Ewolucyjne kości zostały rzucone i wreszcie, jakieś 120 milionów lat temu, zdołały się jakoś poukładać. Żuchwa poszła swoją drogą, a ucho swoją. I tak oto wyodrębniły się trzy maleńkie i luźne kosteczki - młoteczek, kowadełko i strzemiączko. Wbrew swoim mało imponującym gabarytom, stworzyły one niezwykle złożoną architekturę, która otworzyła przed nami ogromnie bogaty świat polifonicznych doznań. Oraz pozwoliła nam przetrwać i dalej kontynuować tę trudną ewolucyjną wędrówkę.
👄↔👂
No dobrze, jak to więc się dzieje, że trzy maluchne kości decydują o tym, czy coś słyszymy czy nie? Wygląda to w uproszczeniu tak: młoteczek podłączony jest jednym końcem do bębenka, którego ku sobie ciągnie, a drugim związany jest z kowadełkiem, które z kolei połączone jest ze strzemiączkiem. Razem tworzą więc taki łańcuszek. Kiedy fale dźwiękowe wpadają do ucha, wówczas błona bębenkowa zaczyna drgać. A żeby efekty akustyczne były wystarczająco wyraziste, drgania te muszą być mocne. I na tym właśnie w głównej mierze polega praca tegoż łańcuszka - tworzą one tzw. przekładnię wzmacniającą i "podkręcają" walory dźwiękowe, skutecznie przekazując energię akustyczną dalej. Co ciekawe, istotną rolę odgrywają tu też dwa maleńkie mięśnie, czyli napinacz błony bębenkowej i mięsień strzemiączkowy. To one właśnie interweniują, gdy dźwięki są zbyt mocne i mogą zagrażać naszemu słuchowi. No i kolejna urocza sprawa - mięsień strzemiączkowy jest uznany za najmniejszy mięsień w ciele człowieka :)
〰🎶🔊
Co ciekawe, te trzy maleństwa nie zmieniają swojego rozmiaru przez całe nasze życie i są już całkowicie ukształtowane w momencie naszych narodzin. To jedyny taki "kościany" przykład w organizmie człowieka.
👶🧑🧓
Jeśli zaś chodzi o sytuację z obrazka, czyli konkretnie o to, że kostki te znajdują się na palcu, a nie w uchu, to raczej nie jest to kwestia typu "ktoś rozkręcił urządzenie i po złożeniu zostały mu jakieś elementy". I jest także wysoce prawdopodobne to, że nikt celowo nie wyciągnął sobie tych kostek z wnętrza ucha. Być może jest to więc tylko model, który zdecydowanie lepiej oddaje skalę tych maluchów niż podawanie ich suchych wymiarów.
📐📏
Aha, no i jeszcze jedno. Wszystkie obecnie żyjące ssaki mają osobno żuchwę i ucho środkowe. Takim osiągnięciem nie mogą pochwalić się jednak ani gady, ani płazy. A to oznacza, że tak, podczas jedzenia tracą one słuch.



[Dopisek doprecyzowujący, także dla tych, którzy zastanawiają się nad tym, jak to się stało, że żuchwa "znalazła się" w uchu środkowym]:

Dawno temu, kiedy pewne odważne i bardziej przebojowe ryby postanowiły opanować ląd, wówczas już wtedy, po raz pierwszy, niektóre kości trzeba było poważnie przetasować. Parafrazując, był to stosunkowo mały krok dla ryb, ale wielki dla słuchu. Odbieranie fal rozchodzących się w wodzie to bowiem coś zupełnie innego niż rejestrowanie tych, przenoszonych przez powietrze. W rezultacie tych przetasowań powstała pierwsza, najstarsza kosteczka słuchowa (ta, którą u ssaków nazywamy właśnie strzemiączkiem), a kość odpowiedzialna za "podtrzymywanie" szczęk trochę się zmniejszyła i "powędrowała" w jej okolicę, gdzie zaczęła przekazywać stosowne drgania z powierzchni ciała do ucha, jednocześnie nie rezygnując ze swoich "pokarmowych" właściwości.

24/05/2022

Czym jest trening słuchowy?

Odbieranie informacji słuchowych jest procesem poznawczym, który w znaczącym stopniu przyczynia się do rozwoju mowy i umiejętności komunikowania się z otoczeniem.
Proces ten powinien przebiegać bez zakłóceń, jednak nie zawsze tak się dzieje. Bywa, że dziecko słucha, ale “nie słyszy” (co często można zauważyć również u dorosłych osób).

Odbieranie dźwięków otoczenia jest bierne, zaś słuchanie zależy już od nas samych, naszej woli i aktywizacji. Prawdziwe słuchanie dźwięków wymaga skupienia i dużego wysiłku ze strony dziecka.
Stąd trening słuchowy jest idealnym rozwiązaniem, którego celem jest poprawa odbieranych bodźców słuchowych, zaktywizowanie uwagi i koncentracji słuchowej, a także lepsze funkcjonowanie układu nerwowego.

Sprawdź czy przyczyną trudności u Twojego dziecka nie są zaburzenia przetwarzania słuchowego.

Kontakt:
Tel. +48 507607015
e-mail: cta.sienkiewicz@gmail.com

https://m.facebook.com/Centrum-Terapii-Analogowej-PANDA-113995291310148/?tsid=0.5046017768881592&source=result

07/05/2022

Muzyka ma duży wpływ na mózg- jest stymulująca, bogata, satysfakcjonująca i może wpływać na silne emocje.Badania wykazuj...
02/01/2022

Muzyka ma duży wpływ na mózg- jest stymulująca, bogata, satysfakcjonująca i może wpływać na silne emocje.
Badania wykazują, że muzyka, której słucha się jako nastolatek, zwykle do końca życia zostaje w czołówce naszych preferencji.
Podczas treningu słuchowego metodą Tomatisa wykorzystujemy nie pojedyncze dźwięki, a muzykę Mozarta i chorały gregoriańskie, gdyż mają one bardzo szerokie pasmo częstotliwości niezastąpione w terapii
📷 pinterest/Martasantarelli

Adres

Dworcowa 9
Wejherowo
84-200

Telefon

+48797411025

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Trening słuchowy metodą Tomatisa umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Trening słuchowy metodą Tomatisa:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria