Od.dziś

Od.dziś Pomagam w kryzysach, emocjach i relacjach. Pracuję w nurcie TSR – konkretnie i z empatią. Napisz, jeśli chcesz porozmawiać.

02/02/2026

Dziś wyjątkowo nie będę pracowała sama. Tak wyszło że musiałam przygarnąć praktykanta / asystenta.
Miejmy nadzieję, że się będzie umiał zachować 🫣

02/02/2026

Masz prawo się oburzyć, że Twoje trudne chwile są zdecydowanie trudniejsze niż niepojawienie się klienta.
I masz rację.
To, o czym mówię, to tylko przykład – pokazujący, że czasem, choć bardzo trudno to zobaczyć, nasze problemy niosą ze sobą również jakieś dobre owoce. Dzięki nim coś zyskujemy, nawet jeśli wcale się na to nie pisaliśmy.

Dla mnie taka zmiana perspektywy przynosi ulgę – także w naprawdę trudnych momentach, znacznie większego kalibru niż ten opisany w nagraniu.
I wiem, że mózg potrafi się buntować, mówiąc: 𝓪𝓫𝓼𝓾𝓻𝓭, 𝓶𝓸𝓳𝓪 𝓻𝓪𝓷𝓪 𝓷𝓲𝓮 𝓷𝓲𝓮𝓼𝓲𝓮 𝔃𝓪 𝓼𝓸𝓫ą 𝓷𝓲𝓬 𝓭𝓸𝓫𝓻𝓮𝓰𝓸.
A jednak… z perspektywy czasu widzę, że nawet to, co wydawało się beznadziejne, zostawiło we mnie choć odrobinę dobra.

Ta zmiana perspektywy daje ukojenie.
Dlatego zachęcam Cię, żeby choć raz spróbować odpowiedzieć sobie na pytanie:
𝐂𝐨 𝐝𝐨𝐛𝐫𝐞𝐠𝐨 𝐝𝐚ł𝐚 𝐦𝐢 𝐭𝐚 𝐭𝐫𝐮𝐝𝐧𝐚 𝐬𝐲𝐭𝐮𝐚𝐜𝐣𝐚?

28/01/2026

być może już je widzieliście...
ale stwierdziłam, że chce je mieć też tutaj.

Koniecznie dajcie znać :)

Z perspektywy gabinetu widać to dość wyraźnie.Pary rzadko przychodzą wtedy, gdy jeszcze da się rozmawiać bez napięcia.Na...
22/01/2026

Z perspektywy gabinetu widać to dość wyraźnie.
Pary rzadko przychodzą wtedy, gdy jeszcze da się rozmawiać bez napięcia.

Najczęściej trafiają do terapii dopiero wtedy, gdy są już bardzo zmęczone.
Nie konfliktem — tylko sobą nawzajem.
Gdy przez długi czas coś było „do przeżycia”, „do przeczekania”, „nie aż tak poważne”.

Relacje nie rozpadają się nagle.
One zużywają się w codziennych drobiazgach:
w niewypowiedzianych pretensjach, w odkładanych rozmowach, w myśleniu „jakoś to będzie”.

I wtedy w gabinecie pojawia się pytanie:
czy jeszcze chcemy coś odbudować, czy już tylko domknąć.

Ten post nie jest zachętą do paniki.
Raczej do uważności.
Bo praca nad relacją ma sens zanim pojawi się obojętność.

Nie wtedy, gdy wszystko jest idealne.
Ale też nie dopiero wtedy, gdy nie ma już siły próbować.

18/01/2026

“Czary mary 🪄” i
– spada poziom kortyzolu
– rośnie oksytocyna
– układ nerwowy przechodzi w tryb bezpieczeństwa

Mózg przestaje być w alarmie.
Łatwiej się skupić.
Łatwiej zostać w zadaniu.

A to wszystko gdy pies leży obok. ♥️
Mój czasem mam dodatkową moc- wpatruje się i skanuje mój mózg 🙃 jakby kontrolował czy to co czytam odpowiednio układa mi się w głowie i czy czasem nie trzeba mi pomóc 😅

11/01/2026

Dobrego weekendu ♥️

06/01/2026

Jakie są Twoje postanowienia ? 💪😉

04/01/2026

„OD STYCZNIA ZACZYNAM.”

Brzmi znajomo?

Kiedy zmienia się rok, mózg widzi granicę.
Jak grubą kreskę między tym, co było a tym, co może być.
Łatwiej wtedy uwierzyć, że stare błędy zostają po drugiej stronie.

Nowy początek daje nadzieję na odcięcie się od starego.
Na chwilę resetuje wstyd, porażki, zmęczenie.
I pozwala powiedzieć: spróbuję jeszcze raz.

Uważaj tylko na jedno –
nowa data pomaga zacząć,
ale to małe kroki pomagają zostać.

Niech ten styczeń nie będzie obietnicą idealnego „nowego ja”.
Niech będzie pierwszym ruchem w stronę czegoś co przyniesie Ci ulgę i spokój.

Czy znasz takich ludzi, którzy słuchają psychologicznych podcastów, czytają rozwojowe książki, zapisują cytaty, robią sc...
17/12/2025

Czy znasz takich ludzi, którzy słuchają psychologicznych podcastów, czytają rozwojowe książki, zapisują cytaty, robią screeny mądrych treści…
a mimo to w ich życiu niewiele się zmienia ?

Bo od samego słuchania czy czytania zmiana się nie wydarza.

Najtrudniejsze zaczyna się wtedy, gdy pojawiają się niewygodne emocje.
Gdy coś ściska w środku, zalewa, uruchamia stare reakcje.
I zamiast uciec — zostać.
Zauważyć, co się dzieje.
Pozwolić temu być, a nie od razu to zagłuszać.
Dać emocjom czas, żeby same mogły się wyciszyć.

Uciekanie od dyskomfortu — nieważne, czy wybieramy alkohol, Netflixa, pracę, ciągłe zajmowanie się innymi — zawsze kończy się podobnie.
Emocje i tak wrócą.
Często mocniej.
Zwłaszcza jeśli gdzieś po drodze było coś trudnego, bolesnego, niewypowiedzianego.

I to nie jest kwestia „słabej psychiki”.
To jest sposób, w jaki działa układ nerwowy.

Jeśli czujesz, że sam_a nie radzisz sobie z tym, co Cię zalewa — poszukaj wsparcia.
Rozmowy. Obecności drugiego człowieka. Bez ocen.
Nie musisz ogarniać tego wszystkiego w samotności.

03/12/2025

🎁Prezent do pobrania ⤵️(link na końcu opisu )

Sporo osób mówi, że „afirmacje nie działają”.
I mają rację… jeśli traktujemy je jak zaklęcia, które mają zmienić życie jednym zdaniem.

Ale to nie o to chodzi.

Współczesna psychologia, neurobiologia i terapia skupiona na rozwiązaniach mówią jasno:
nasz mózg reaguje na to, gdzie kierujemy uwagę, jakie słowa do siebie mówimy i w jaki sposób regulujemy swój układ nerwowy.

Afirmacje, w rozumieniu, jakie proponuję, nie są magią,
tylko narzędziem do zatrzymania się, wyciszenia i świadomego budowania nowego dialogu wewnętrznego.

To, co powtarzamy do siebie w ciszy, staje się sposobem, w jaki myślimy o sobie w codzienności.
Nie dlatego, że słowa „manifestują rzeczywistość”,
ale dlatego, że mózg tworzy i wzmacnia połączenia neuronalne oparte na doświadczeniu i powtarzalności.

To czysta neuroplastyczność.

Dziś, specjalnie dla Was nagrałam kilka ciepłych słów. Może zechcecie pobrać ( free 🙃 ) i zanurzyć się w chwili dobrego słowa dla siebie.

Kliknij w LINK i pobierz darmowe nagranie dla Ciebie

Adres

Sucharskiego 25
Wejherowo
84-200

Strona Internetowa

https://www.znanylekarz.pl/z/ns57kV

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Od.dziś umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria