07/01/2026
Czasem słyszę: „Noszę amulet, ale nic się nie zmienia.” Albo: „Kupiłam ten piękny, ale jakoś nie czuję z nim połączenia.”
I wtedy zawsze przychodzi mi do głowi jedna, prosta prawda:
Jeśli amulet nie działa – to często nie dlatego, że ‘nie ma mocy’. To dlatego, że ta moc nie trafia w sedno.
Wyobraź to sobie.
Jedna kobieta stoi na progu nowego życia. Jej dusza krzyczy o odwagę, by zrobić ten krok. Dla niej amulet będzie jak miecz i tarcza – ma wzmacniać, pobudzać, dodawać skrzydeł.
A druga kobieta jest… zmęczona. Przez lata była tym mieczem i tarczą. Jej ciało, jej układ nerwowy, jej serce – wołają nie o ogień, a o bezpieczeństwo. O ukojenie. O przestrzeń, by wreszcie odetchnąć.
I co się stanie, jeśli damy tej drugiej amulet ognia? Będzie ją męczył. Będzie czuła się z nim jak w za ciasnej zbroi. Bo jej dusza nie potrzebuje teraz zbroi. Potrzebuje miękkiego koca i kojącego szumu.
Dlatego tak bardzo wierzę w amulety szyte na miarę duszy.
W mojej pracy nie chodzi o to, by znaleźć „najpotężniejszy kamień” czy „najstarszą runę”. Chodzi o to, by usłyszeć Ciebie.
Zanim wezmę do ręki kamień, zanim wybiorę runę i zacznę zaplatać intencję w magiczne węzły – najpierw słucham. Twojej historii. Twojego „teraz”. Tego, co domykasz, a co dopiero zaczynasz czuć.
Bo prawdziwa magia nie rodzi się w przedmiocie. Rodzi się w zgodności. Gdy energia amuletu staje się dokładnym odzwierciedleniem potrzeby Twojej duszy.
Wtedy on nie „działa”. On po prostu JEST. I przypomina Ci, kim jesteś.
Zadaj sobie dziś to jedno, najważniejsze pytanie:
„Czego naprawdę teraz potrzebuję? Co jest moją intencją na ten moment?”
A jeśli usłyszysz w sobie odpowiedź i zechcesz, by ta intencja materializowała się przy Twoim boku każdego dnia – wiesz, gdzie mnie znaleźć. 🖤
Twoja intencja to pierwszy, najświętszy krok. Resztę możemy stworzyć razem.
—
P.S. Właśnie o tym opowiadam w dzisiejszej rolce. Zapraszam Cię serdecznie do obejrzenia – może znajdziesz tam cząstkę swojej historii.**
samoświadomość podróżwnętrzna runydlakobiet amuletnaszerce duchowośćkobiet przebudzenie słuchamsiebie