19/01/2026
wiele z nas podświadomie wciąga brzuch w ciągu dnia. ma to swoje korzenie głęboko w kulturze i wychowaniu.
ten nawyk ma pomóc dostosować się do wymagań:
żeby wyglądać szczuplej.
żeby „trzymać postawę”.
żeby mieć poczucie kontroli.
nie wiem czy wiecie, ale WCIĄGANIE BRZUCHA nie jest neutralne dla naszych ciał.
problem w tym, że organizm szybko zaczyna traktować to napięcie jako stan „napalony”.
co się wtedy dzieje?
💨po pierwsze, zmienia się tor oddechowy.
wciągnięty brzuch ogranicza ruch przepony, a oddech przesuwa się wyżej, do klatki piersiowej.
to zaburza naturalny rytm oddechu i sposób regulacji napięcia w ciele.
🧠po drugie, pobudzana jest współczulna część układ nerwowego (odpowiedzialna za mobilizacje do działania)
płytki, górny oddech częściej utrzymuje organizm w trybie gotowości.
ciało dostaje mniej sygnałów bezpieczeństwa i trudniej mu przejść w stan rozluźnienia.
🔻po trzecie, rośnie napięcie mięśni dna miednicy.
przy fizjologicznym oddechu przepona i dno miednicy pracują razem.
kiedy ruch przepony jest ograniczony, dno miednicy traci regularny sygnał do rozluźnienia i może pozostawać w ciągłym napięciu.
dlatego przy pracy z brzuchem i dnem miednicy pierwszym krokiem bardzo często nie jest wzmacnianie, tylko przywracanie zdolności do puszczania napięcia.
w tej karuzeli pokazuję trzy proste sposoby:
– rozluźnianie brzucha z użyciem piłki do pilatesu
– siedzenie kroczem na ręczniku
– oddychanie do podbrzusza.
to nie są ćwiczenia „naprawcze”.
to sposoby na danie ciału sygnału, że nie musi być cały czas w gotowości.
jeśli ten temat rezonuje, podeślij ten post komuś bliskiemu — kumpeli, siostrze, mamie.
a jeśli chcecie cały filmik instruktarzowy- dajcie znać, chętnie dla Was przygotuje 🤗
*jeśli jesteś w trakcie leczenia, po operacji lub masz zdiagnozowane problemy w obrębie miednicy — potraktuj te treści jako informacyjne i skonsultuj dalsze kroki ze specjalistą.
LIDKA_TERAZ